Jump to content
Dogomania

lillann

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lillann

  1. Tak, to ja wysłałam do was ankietę przedadopcyjną. Oraz numer tel, na pw. ze względów wiadomo.. teraz czekamy na tel. ;) mówiąc szczerze to coraz wiecej nadzei we mnie.
  2. klotnie klotniami, a co z Muminkiem ?
  3. Miałam już do czynienia z pseudohodowcami, dwukrotnie. Raz kupilam boksera pseudo rasowego czyli bez papierów- to były późne lata 90.niestety miał takie wady wrodzone,i tak ciężkochorował, że po 3 latach musiałam go uśpić. Potem pomyślałam- rasowy bezpapierów? tak sie nie da. I kupiłlam psa z hodowli. tak naprawdę wyciągnełam zabiedzonego szczeniaka z zapadłej wsi (nikomu nie ujmując) który pomimoiżz rodowodem,też ma dużo problemów ze zdrowiem, do tego jest autystyczny. Tzn. nie ma stwierdzonego autyzmu, po prostu jest innny, w kontakcie z obcymi wycofany, boi sie hałasów, nawet tych które sam produkuje. Boi się zostawac sam, boi się ulicy. Tak naprawdę to ma 100 milionów wad. Ale czyni go to najcudowniejszym psem naświecie, i mimo że ma juz lat nieprzymierzając 10 to zachowuje się jak szczeniak,i podchodzi z ufnością szczeniaka do wszystkiego co nie jest człowiekiem,czy to koń, czy to krowa, czy chomik. Mieszkaz moimi rodzicami- nie mogłamimtego zrobići go zabrać kiedy się wyprowadzałam. Jestem święcie przekonana, że jeśli Muminek trafi do nas zaprzyjaźnią sięserdecznie. Wracając do meritum sprawy, nie kastrowałam żadnego ze swoich bokserów- po prostu ich pilnowałam i jednego i drugiego i nie sprawiało mi to nigdy żadnego problemu. Nie zamierzam polemizować z tak zdroworozsądkowymi argumentami jakimi są etyka, i kontrola urodzen, jednakże piszecie, że psiaki do adopcji wiele w swoim zyciu juz przeszły, a muminek ma dopiero5 tygodni.Zabieg będzie dla niego pewnie kolejną traumą w jego króciutkim zyciu. Trudno- jakoś to przezyję. ps. Jesli uda nam się zaadoptować maluszka muminka, na co liczę z całego serca, będzie dzielił -nie mieszkanko, ale taras i ogród z wyjątkowo wyrozumiałą kocicą Zuzią, więc oprócz przyjaciela dojeżdżającego w postaci starego kwasa- mojego autystycznego boksera, będzie miał kumpelę cały czas, do swojej dyspozycji. Bez obaw- Zuza jest zaprzyjaźniona z niejednym juz psem. Pozdrawiam z cieplutkiej dziś Gdyni. ann ps. Onsen - nie bierz tego personalnie do siebie, mam jednak nadzieję, że nie doczekasz się muminka:) i jeszcze większą nadzieję mam , że to ja się go doczekam;].
  4. [quote name='netti1']nie wiem czy to pani pisała czy jest możliwość niekastrowania psa?dlaczego?[/quote] Witam serdecznie. Napisałam tak ponieważ zawsze wydawało mi się, że kastracja zmienia charakter psa. Czytałam, że jeśli temperament psa i charakter nie predestynują go do zabiegu, znaczy ze jest on niepotrzebny. Zwłaszcza przy odpowiedzialnym właścicielu ( uwierzcie lub nie- są jeszcze tacy:) ). być może moje przekonania są zaściankowe- nie będę się sprzeczała. Zadałam to pytanie w odruchu. Jeżeli rzeczywiście jest to warunek konieczny aby adoptować Muminka, to ( co prawda z bólem serca) nie będę się przeciwstawiać. pozdrawiam serdecznie.
  5. Witam serdecznie. Już pisałam do Państwa poprzez kontakt na www. oraz do jednej z Pań na nk.pl Otóż jesteśmy z narzeczonym zainteresowani Muminkiem. Mówiąc szczerze, jak rozmawiamy o psiaku, to każde z nas od wczoraj ma w domyśle właśnie jego. Już nawet nie szukamy innych psiaków do adopcji. Jesteśmy gotowi zaopiekować się nim od zaraz. Stworzyć mu dom u nas nad morzem, gdzie mam nadzieje będzie najszczęśliwszym psiakiem na świecie. Mającu do dyspozycji nas przez prawie 24h na dobę, orazwspaniałych sąsiadów,którzy albo sami kochają zwierzaki, albo po prostu... nimi są:). Mieszkamy w Gdyni, na kamiennej górze, w okolicy sławnego krzyża. Muminek, będzie miał do dyspozycji własnego kucharza, oraz psychologa na usługach :) ( są to zawody, które wykonujemy z partnerem) Będzie pod opieką wspaniałego lekarza, dr Jarosława Bandury, który ratuje zwierzaki od wielu wielu lat z naprawdę niesamowitych opresji, a do tego jest wielkim przyjacielem zwierząt. Ponieważ jak pisałam już wcześniej Muminek całkowicie posiadł nasze serducha, proszę o informacje, czy jest to wogóle możliwe- aby dać mu to wszystko czego tylko mu potrzeba. pozdrawiam serdecznie.( [email][email protected][/email]) Ania
×
×
  • Create New...