kikou Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 a Romuś mieszka tam w tym koszyczku czy mieszka w budce na zewnątrz? Quote
kaa Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 kikou napisał(a):a Romuś mieszka tam w tym koszyczku czy mieszka w budce na zewnątrz? Gdzie on by tam w biurze został ,chyba żeby po moim wyjściu go tam uwiązali , woli mieszkać na podwórku. Quote
Monika z Katowic Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Romeo kochany! Codziennie widzę Twój pyszczulek na pięknym zdjęciu w rudzkim kalendarzu. Romeo to właśnie luty :) Quote
maarit Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Romeczku kochany tak mi ciebie żal.... Quote
Monika z Katowic Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Romeo! Do góry! :) Nigdy nie można tracić wiary, że w końcu ktoś Cię adoptuje! Quote
kikou Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 kurcze Dziewczyny ale skoro kaa pisze że Romuś lepiej sie czuje na podwórku niż w budynku to miałby go ktoś do budy adoptować? Quote
Pianka Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Ale Romek kiedyś mieszkał w domu. Nie musi iść do budy. Jak kaa nie ma to woli byc na dworze, bo innym nie ufa i bezpieczniej czuje się wolny na wybiegu. Ale to nie znaczy, ze źle czuje się w pomieszczeniu, nawet lubi w nich przebywać ale z osobną której ufa. Bury który nigdy nie mieszkał w domu, gdzie ludzi straszyłam, ze nie wejdzie im do domu- juz pierwszego dnia zamieszkał w domu sam z własnej woli :) Takze Romek tymbardziej zaakceptuje dom. Quote
Monika z Katowic Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Każdy piesek woli mieszkać w domu! :) Romeo nadaje się do fajnego, ciepłego domku!!! Quote
kaa Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Pianka napisał(a):Ale Romek kiedyś mieszkał w domu. Nie musi iść do budy. Jak kaa nie ma to woli byc na dworze, bo innym nie ufa i bezpieczniej czuje się wolny na wybiegu. Ale to nie znaczy, ze źle czuje się w pomieszczeniu, nawet lubi w nich przebywać ale z osobną której ufa. . Dokładnie na tym polega problem Romka , on uwielbia pomieszczenia koszyczki, zachowuje czystość , ale przez 10 lat ( już chyba ponad) nie zaufał nikomu oprócz mnie . Ja wychodze i on wychodzi , jeśli go ktoś za mną nie puści utoruje sobie drogę do mnie choćby zębami. Quote
Monika z Katowic Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Kaa! Romeo uznał Cię za swojego człowieka... Masz więc Jego serduszko. Quote
kaa Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Romeo już przyszedł do schroniska wykastrowany. Na początku był uważany za trudnego psa, znaczył zębami wszystkich nowych pracowników i wolontariuszy, robił to tylko raz potem ich ignorował z nikim nie próbował nawiazywać kontaktu przykleił się do mnie i tak zostało , na mnie nigdy nie warknął. Jak jestem w schronisku to chodzi ze mną wszędzie , tam gdzie ja tam i Romek. Słucha mnie bez zastrzeżeń. Na wołanie lub prośby innych pozostaje głuchy jak pień. To pies jednego pana. Pewnie jak by go ktoś wziął to kombinował by jak tu zwiać , tak zachowuje się już 10 lat , więc wątpie żeby to się zmieniło. Jak go zamykam w biurze lub w domku pracowniczym, żeby się zagrzał , pospał w koszyku, tak się właśnie dzieje. Pomimo tego że ma koszyczki, kocyki, ciepły piec, poprostu dotąd kombinuje aż zwieje z tamtąd gdzie go zostawie, i ktokolwiek inny by tam z nim był. . Los Romka bardzo mi leży na sercu , ale nie mogę go wziąć do siebie . Nie mam warunków. Wcale mi z tym lekko nie jest że uznał mnie za ,,swojego człowieka,, ja nie mam pojęcia jak i jaki mu znaleźć dom i co zrobić żeby był szczęśliwy. :( . On ma teraz ok. 12-13 lat. Quote
Monika z Katowic Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Ja wiem kaa, ze to trudne zadanie... :( Byłam w schronisku i widziałam Romeczka na dużym wybiegu. Wołałam i wołałam, ale nie podszedł do ogrodzenia. Ale pomyśl o tym inaczej - Romeczek ma na co czekać w schronisku - czeka na Ciebie. To lepiej niż byłby zupełnie samotny i opuszczony! Quote
kaa Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Romcio się w tym tygodniu za mną nadrepta , bidak. Miałam telefon w jego sprawie ale na razie ciiiiiii , co by nie zapeszyć . ;) Quote
jusstyna85 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 kaa napisał(a):Romcio się w tym tygodniu za mną nadrepta , bidak. Miałam telefon w jego sprawie ale na razie ciiiiiii , co by nie zapeszyć . ;) ooooo to byłby cud...:) Quote
kikou Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 trzymam kciuki za chłopczyka, każdego dnia o nim myśle.... Quote
ogonek2 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 nie śmiejcie się ze mnie ale właśnie wróciłam z pielgrzymki w intencji żeby Romuś znalazł dom ( to troszkę "mój" pies.) Quote
maarit Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 ogonek2 napisał(a):nie śmiejcie się ze mnie ale właśnie wróciłam z pielgrzymki w intencji żeby Romuś znalazł dom ( to troszkę "mój" pies.) czemu miałby się ktoś śmiać? Ja też się nieraz modlę w konkretnych intencjach... często psich... czemu nie? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Dawno nie zaglądałam, a biedny Romeo dalej bez domku.... :-( Quote
kaa Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Niestety , dziewczyna która się zainteresowała Romkiem więcej nie zadzwoniła, wczoraj minął tydzień od jej telefonu , myślę że już się nie odezwie. :( Quote
maarit Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 kaa napisał(a):Niestety , dziewczyna która się zainteresowała Romkiem więcej nie zadzwoniła, wczoraj minął tydzień od jej telefonu , myślę że już się nie odezwie. :( No cóż... szkoda... Quote
Monika z Katowic Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 :) Też jestem ciekawa, jak Romeo się ma... Quote
kaa Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Cóż u Romcia bez zmian, jak jestem jesteśmy nierozłączni, chyba że go skusi gdzieś, jakieś jedzonko,np. w kuchni coś mu dobrego odłoże na boczku ;) to wtedy najpierw zjada a potem biega i mnie szuka, oj jeść to Romek lubi :) Jak wychodzę Romek odchodzi ze spuszczonym łebkiem , nieśmiało merdając na pożegnanie zawsze do tej samej budy. Tak mi go wtedy żal, :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.