LILUtosi Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 [quote name='Koperek']A ja zapytam jeszcze (może mi gdzieś na wątku umknęło): Ile latek liczy sobie husky LILU? 2 lata, a ma to znaczenie?? Quote
ab-agnieszka Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 LILUtosi napisał(a):2 lata, a ma to znaczenie?? Kochana ma i to duze. Samiec dojrzewa w tym wieku. Moj Bialas przyszedl do nas jak moj amstaff mial 2,5 roku wszystko bylo pieknie ladnie do pierwszego roku jak bialas nabral swoich kilogramow zdominowal calkowicie amstaffa ktory jest u mojej mamy bo niestety nie bylam wstanie pomoc mojemu kochanemu Ramzeskowi jak sie razem szczepili a ze Ramzes wychowywal sie wiecej z moja mama niz ze mna bo Babcia (czyli moja mama ) zabierala go do siebie na weekendy postanowilam ze musi u niej zamieszkac jak o maly wlos nie stracil oka. I teraz jest przeszczesliwy. Quote
maciaszek Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 LILUtosi, mogłabyś jakoś zebrać do kupy wszelkie info o Oskarze: wiek, stan zdrowia, szczepienia (jakie), odrobaczenie, charakter, stosunek do kotów, dzieci psów (choć to wiemy), czy umie zostawać sam w domu, itd., itp. Im więcej tym lepiej. I podaj namiary na siebie (telefon, mail). Chociaż... mnie już kiedyś podawałaś chyba. Muszę sprawdzić. Quote
LILUtosi Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Oskar jest cudownym pieskiem. Ale jak kazdy dog potrzebuje twardej reki. Bywalo ze zawarczal na mnie jak mial kosc. specjalnie wtedy kazalam sobie ja oddac, wyciagajac mu ja z mordy. Zauwazylam tez ze stosunek jego do mnie zmienil sie kiedy zaczelam go karmic. Wczesniej robil to tylko Artur. Podzial byl taki gdyz Artur uwazal, ze wtedy go beda zwierzaki bardziej kochaly a nie tylko mnie. Kiedy ja zaczelam go karmic, nabral do mnie respektu. Co do zachowania do dzieci to nie wiem, ale trzeba wziasc pod uwage jego wielkosc i sile. Sam ogon bije z taka moca, ze zostaja mi siniaki na nogach. Koty jak najbardziej toleruje, ale oczywiscie jest o nie zazdrosny. Po za tym potrzebuje duzo ruchu, nienagannie biega juz przy rowerze, chodzi na smyczy, biegajac luzem nie oddala sie na spacerze. Po za tym kladzie morde na kolanach i kaze sie mizac. W zwiazku z ostatnim pogryzieniem przez husky w rany wdalo sie zakazenie, urosla mu pilka osocza. Pojechalismy do weterynarza, dal sobie wszzystko zrobic oprocz psikania w aerozolem. Dostal wtedy szalu. Quote
LILUtosi Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Cioteczki, co tam. Nikt się nie zgłasza po dodzia?? Odezwijcie się. Quote
maciaszek Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 LILUtosi napisał(a):Cioteczki, co tam. Nikt się nie zgłasza po dodzia?? Odezwijcie się.A jak on się sprawuje? Jak się dogadują w stadzie? Spójrz proszę na mój poprzedni post (jest nad Twoimi postami) i wypunktuj wszelkie info o Oskarze. Podaj też namiary na siebie. Wtedy zrobię ponownie allegro i alegratkę. Quote
andzia69 Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 a czemu watek nie jest przeniesiony na PWP? Quote
maciaszek Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 [quote name='andzia69']a czemu watek nie jest przeniesiony na PWP?Pewnie dlatego, że tytuł daje wyraźnie do zrozumienia, że pies ma dom ;). Koperku, zmień tytuł, poproś moda o przeniesienie wątku. LILUtosi, czekam na dane do ogłoszeń. Nie mam czasu, przeglądać całego wątku, a Ty szybko i sprawnie wypunktujesz wszystkie ważne rzeczy na temat Oskara :). Quote
LILUtosi Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Wczoraj ładnie wypuktowałam ale niestety wywaliło mnie z neta i wszystko się skasowało. OSKAR Wiek psa: roczny dokładnie urodzony 19.12.2007. Stan zdrowia: dobry, lekka alergia, wykastrowany,zaczipowany, odrobaczony 2 miesiące temu, szczepienia podstawowe, wścieklizna - następny termin 14.05. 2009. Waga 40kg. Kontakt z domowym kotem bezproblemowy, kontakt do dzieci nie znany, ze względu na siłę nie polecam. Kontakt z psami - nie polecam, suki bezproblemowo. Zostaje w domu często, do tej pory bez szkód. Jednak nie lubi zostawać sam, szczególnie wtedy jak słyszy kogoś za drzwiami. Pogodny, lubiący ruch. Chodzi na smyczy, siada, podaje łapę, biega przy rowerze. Quote
maciaszek Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Bardzo dziękuję. Pojutrze zrobię ogłoszenia. Przepraszam, że dopiero wtedy, ale padł mi komp w domu i mogę działać tylko na kompie w pracy, a z tej właśnie wychodzę i będę tu w środę po południu...:roll: Quote
maciaszek Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Zrobiłam allegro: Młody DOG ARGENTYŃSKI szuka domu (504720508) - Aukcje internetowe Allegro i alegratkę (ale jak zwykle nie da się wkleić linku...). Trzymam kciuki! Quote
Koperek Posted December 12, 2008 Author Posted December 12, 2008 [quote name='maciaszek']Pewnie dlatego, że tytuł daje wyraźnie do zrozumienia, że pies ma dom ;). Koperku, zmień tytuł, poproś moda o przeniesienie wątku. Tytuł zmieniony. PW do moda napisane. Bardzo przepraszam za przerwę- nie moglam się dostać na forum. Quote
LILUtosi Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Zgłosił się do mnie dzisiaj Pan z Nowego Sącza. Jest chętny na dodzia i wybiera się do mnie w sobotę. Czy mamy kogoś blisko? Przydałaby sie wizyta przedadopcyjna. A tak po za tym świat posmutniał na myśl o oddaniu chłopaka. Quote
Koperek Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Kurczaki, nawet nie wiem ile to kilosów od Wrocka... Ale zerknę jutro na mapę i się przekonam ;) Najwyżej się podjedzie z nienacka:evil_lol: Quote
maciaszek Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 LILUtosi, powiedz coś więcej o chętnym domku :). Quote
LILUtosi Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Państwo z Nowego Sącza mieli przyjechać w sobotę, zadzwoniłam w piatek wieczorem i okazało się że się rozmyślili - stwierdzili że pies jest już dla nich za dorosły. W piątek zgłosił się do mnie Pan z Krakowa. Ma przesłać wszystkie informacje o sobie do mnie na maile. Wiem że miał doga niemieckiego ale chorował i musieli w końcu go uśpić. Z tego co pamiętam to ma 2 dzieci. Quote
ab-agnieszka Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Taki bialas to prawdziwy rarytas potencjalne domy to powinny stac w kolejce i o niego walczyc. Brak mi slow. Moze wkoncu znajdzie sie odpowiedni domek dla niego:shake: Quote
rufusowa Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 LILUtosi napisał(a):Zgłosił się do mnie dzisiaj Pan z Nowego Sącza. Jest chętny na dodzia i wybiera się do mnie w sobotę. Czy mamy kogoś blisko? Przydałaby sie wizyta przedadopcyjna. A tak po za tym świat posmutniał na myśl o oddaniu chłopaka. mam nadzieje ze pan wie ze DA to nie DN ;) w koncu chlopak znajdzie swoją rodzine :cool3: Quote
LILUtosi Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Aga, pies u nas krzywdy nie ma. Znamy problem i potrafimy reagować odpowiednio. Na mysl o oddaniu mamy gesią skórę. Oddamy go tylko w bardzo dobre ręce. Nie ma mowy o kolejnym domu. Quote
LILUtosi Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Dostałam list od Pana Tomasza: Jeżeli chodzi o warunki domowe to w chwili obecnej mieszkam wraz z żoną i dwujką dzieci (7 i 12 lat)w mieszkaniu o powierzchni 63mkw.Mieszkanie jest nowe .Mieszkam w bezposrednim otoczeniu parku (tereny lęgowisk)gdzie jest mase miejsca dla psów .Ja pracuje tylko na zmiane dzienną natomiast żona na noce tagże z reguły zawsze ktoś jest w domu.Przez ostatnie trzy lata miałem doga niemieckiego niestety po długiej chorobie musiał zostać uśpiony (chorował na serce).Wiem że wadą tych psów jest skłonność do robienia bałaganu jeżeli pozostają same w domu. Niespotkałem się z agresją u mojego psa niemniej jednak wiem że jest to pies który czasem lubi dominować. Nasz piuesek był rodzinną przytulanką jak i stróżem mieszkania.Może paść pytanie dlaczego akurat dog argentyński ?Po pierwsze czuje sentyment do dogów , po drugie piesek w tym wieku (patrze na porównanie do mojego poprzedniego psa)najgorsze jeżeli chodzi o zdrowie ma już za sobą najgorsze a chciałbym w najbliższym czasie znowu niemusieć cierpieć z powodu utraty. Poco kupować szczeniaka jak można okazać pomoc psu który nato czeka. Mam nadzieje iż wasza opinia okaże się pozytywna i wszyscy będziemy zadowoleni(mam na myśli oczywiście też psa).Pragnę nadmienić iż jeżeli okazałbym się godny zaufania to zawsze ktokolwiek bedzie zainteresowany może domnie wpaść i zobaczyć jak się sprawy mają.Od teraz będe czekał na odpowiedz od Ciebie meilem lub esem .Dziękuje i jeszcze raz pszepraszam za telefony ale jest to ważna dlamnie sprawa." I co myślicie?? Quote
ab-agnieszka Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 LILUtosi napisał(a):Aga, pies u nas krzywdy nie ma. Znamy problem i potrafimy reagować odpowiednio. Na mysl o oddaniu mamy gesią skórę. Oddamy go tylko w bardzo dobre ręce. Nie ma mowy o kolejnym domu. Nie chcialam zebys mnie zle odebrala. Ja bron boze nie twierdze ze on ma u Ciebie zle. Ja wiem ze ma cudownie i gdyby nie konflikt psow nie oddalabys go. Kocham te bialasy i niemoge uwierzyc ze jest tak male zainteresowanie nimi:loveu: Quote
LILUtosi Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Aguś nie pisałam z pretensją, broń boże. Raczej był to cichy protest. Bo jak dzwoni telefon w jego sprawie to paralizuje nas strach że to juz rozstanie. Wtedy probujemy się zablokowac na emocje i przyjac pozycje że już nie jest nasz. A jak alarm okazuje się błędny to znowu jest nasz. :multi: Quote
ab-agnieszka Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Kochana wiem. Ja jakbym mogla to bym wziela wszystkie bialasy do siebie, rozumie ze jetescie juz do niego przywiazani i go kochacie.Niestety nie moge moj tryb zycia na to nie pozwala no i moj chlop. On przycina trawke zeby wygladala jak na boisku a moje robia mu na nia kupke a ja biegam i zbieram i do tego moj Chico wykopuje mu dziury bo czuje krety i mam wesolo. Po za tym wiem zawsze musi byc dominant. w moim przypadku jest ok bo mam parke ale niedaj bog pojawilby sie jakis samiec ibedzie walka. Bialka jest adoptowana i tez jest zaborcza nie toleruja zadnych innych stworzen. Quote
maciaszek Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 LILUtosi, myślę, że powinnaś przedyskutować z panem jeszcze kwestię problemów z DA (zapędy dominacyjne, niechęć do innych psów), podpytać go czy pójdzie z psem na szkolenie/ew. sam będzie go szkolił, czy zdaje sobie sprawę z żywiołowości i siły Oskara. A jak wszystko to omówicie, to sądzę, że warto umówić kogoś na wizytę przedadopcyjną :). Quote
LILUtosi Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Właśnie, mamy kogoś z Krakowa?? Proszę się zgłaszać na :evil_lol: ochotnika!!! Panu strasznie zależy, ja tylko mam obiekcje co do tych dzieci 7 i 12 lat. Dodziu nie wiadomo jak na dzieci zaraguje?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.