Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dobrze ze tak stawia sprawe, napisalam na pw do jednej osoby w sprawie dt lub moze ds z Warszawy - sprawdzony dom na 100%, zreszta dogomanka, moze bedzie mozna Ruda odebrac w weekend toi o ksiazeczki sie spytam.

Posted

Olena84 napisał(a):
Dobrze ze tak stawia sprawe, napisalam na pw do jednej osoby w sprawie dt lub moze ds z Warszawy - sprawdzony dom na 100%, zreszta dogomanka, moze bedzie mozna Ruda odebrac w weekend toi o ksiazeczki sie spytam.


Nie pozostaje nic innego jak mocno ściskać kciuki!

Posted

Niestety niewiele wiem,bo nie było czasu gadac o Maji,były dwa psy do badan RTG ,zastrzyk,diagnozy Margo i załadunek darów.Mówiłam tylko Murce ,ze wszyscy spragnieni wieści czekaja na watku.Nam i tak zeszło ponad 2 godz u weta ,a Murka wyruszyła po 18 z Rzeszowa...więc cierpliwosci do nocy.

Posted

Majusia dzielnie zniosła kąpiel, teraz ma błyszczącą i pachnącą sierść :loveu:
Wczoraj wieczorem nam zrobiła kałużę i koo, ale chciała wyjść, tylko myślałam, że wytrzyma jeszcze chwilkę (na ogrodzie były inne psiaki). Dzisiaj regularne spacerki i jest ok. Na smyczy chodzi bardzo ładnie i chętnie, ale też i bez smyczy nie ma problemu, Maja podchodzi do nas, daje się bez problemu pogłaskać itd.
Ja mam u niej wyjątkowe względy, macha do mnie ogonkiem, podchodzi, delikatnie nadstawia się na głaski i zaczepia łapką. Najchętniej byłaby wszędzie tam gdzie ja, ale chwilowo musi mieć kwarantannę w sieni (chodzi głównie o obserwację pod kątem czystości), zwłaszcza, że w domu grasuje Potworek. Jak będzie ok z czystością i wyekspediujemy z domu Potworka (jego pani musiała nagle wyjechać, bo jej mama umiera na drugim końcu Polski i nie miała co z Potworkiem zrobić, trafił do nas zaraz po Majci wczorajszego wieczoru), to pomyślimy gdzie ulokować Majcię, aby było jej najlepiej. Póki co swoje legowisko w sieni polubiła bardzo i czuje się na nim bezpieczna, wraca na nie po każdym spacerku. Tak się jej spodobało na kocyku pod kaloryferem, że wieczorem to nie bardzo nawet ma ochotę na wyjście na zewnątrz ;) Jest taka kochana, że serce się kraje na kawałki ile ona już przeszła :(
Chciałam jej jakieś fotki zrobić, ale bardzo boi się błysku flesha i od razu odwraca głowę, a po chwili wstaje i się chowa. Więc na razie nie będę jej męczyć. Może w dzień bez flesha coś mi się uda złapać, choć ona w ogóle jak widzi aparat to już lekki przestrach w oczach ;)

Już się zapoznała z paroma psiakami, z jej starych towarzyszy zabaw niestety nie ma już nikogo, ale na pewno spodobają się jej nowi koledzy i koleżanki. Nie pamiętam czy ona znała Rufiego, bo bardzo intensywnie obwąchiwała go przez kraty.
Poznała też Jarą, która ją zachęcała do zabawy... Majcia jeszcze nie jest na etapie brykania. Ale już niedługo.

Nie wiem kiedy zleciało to 1,5 roku, mam wrażenie jakby Majcia w ogóle od nas nie wyjeżdżała...

Zaniedbań żadnych nie widzę, jakieś tam malutkie blizny na łapkach, ale to się każdemu psu nawet domowemu się może zdarzyć.

Jej poprzednia pani, która uparcie twierdzi, że ją zgubiła, że jej szukała i że jest ofiarą spisku sąsiadów nawet nie zadzwoniła zapytać jak jej ukochana suczka. Czemu mnie to nie dziwi.

Posted

Dobrze, ze Majcia juz bezpieczna i nie trzeba jej szukac i martwic sie gdzie jest. Jeszcze kilka dni i Maja sie rozkreci, zacznie brykac z Rufim albo z innym radosnym psem.

Posted

o rany... pamiętam babę. byłam w Psim Aniele, gdy oddawała Gabi, twierdząc, że to pies sąsiadki, której zachorowała matka i musi jechać do niej na wieś. Że sama ma dużą sukę z Palucha. Gabi miała nawet wątek na dogo, mała i szorstka, dość długo potem szukała domu. Książeczkę miała dowieźć, czego oczywiście nie zrobiła.
Ja jej nawet uwierzyłam...

Posted

Lista psów, które przewinęły się przez Grochów widzę, że się nam rozrasta. Najgorsze, że takie historie rzutuja potem na nasze inne adopcje. Bo jak tu wierzyc ludziom?
Bardzo, bardzo się cieszę, że Maja już bezpieczna u Murków.
A tak się cieszylismy z jej adopcji ... Ja jeszcze nie moge dojśc do siebie po tym wszystkim.

Posted

sorry, nie mogę edytować postu.
może się pospieszyłamz tą info. jak ktoś będzie rozmawiał z Agnieszką, to niech się zapyta, czy chodziło o Gabi i będzie wiadomo. w sumie za mojej 'kadencji' w azylu wiele osób oddawało psy motywując to niestworzonymi historiami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...