agusiazet Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 Na pewno nikt na niego nie czeka. Przecież on mieszkał w budzie z pudełka koło mojego bloku!!!:(:(:( Quote
Murka Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Ojoj.. pozostaje tylko mieć nadzieję, że Aguś wróci pod blok agusizet... :-( Quote
Ulka18 Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Tylko czy uda sie go zlapac i co dalej? widac, ze on jest w ogole nie przyzwyczajony do mieszkania w zamknieciu, do boksu sie nie bedzie nadawal, a na lancuchu moze zdziczec. Quote
supergoga Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Ło matko, dopiero przeczytałam. Agusia - może on jednak wybrał wolność. Tylko nie wie, że to dla niego niebezpieczne. Aguś, wracaj! Quote
agusiazet Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 Czy ktoś z Mielca widział Agusia na wolności?? Bo ja w pracy siedzę:( Quote
Foxowa Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 On mieszkał w pudełku kolo śmietnika za księgarnia tak? Kiedyś go próbowałam złapać ale nawet do suczki bał się przyjść. Zadzwonię do mojej koleżanki żeby popatrzyła tam w okolicy, bo mieszka obok. Quote
Foxowa Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Rozmawiałam i powiedziała że będzie za nim patrzeć. Ja jestem chora więc nie wyjdę. Ale powiedziała że jak go zobaczy to dobnie zadzwoni. Quote
tyciaNi Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 łeeeeeeeeee tam...... znajdzie się na pewno, może jak zgłodnieje a najlepiej to by mu było w jakimś dużym domu lub w ogrodzie ale nie na uwięzi z tego co piszecie ale w budzie ze swobodą poruszania i możliwością zaglądnięcia do domku Panciów:cool3: Quote
bila1 Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Dzięki Foxowa:loveu: Aguś to chyba ciężki przypadek, nawet gdyby miał zamieszkać w domu z ogrodem, to potrzebuje długiej socjalizacji... oby się znalazł; Quote
agusiazet Posted December 6, 2008 Author Posted December 6, 2008 Niestety, Aguś nie wrócił na stare śmieci. obeszłam swoje osiedle wczoraj i dzisiaj, po Agusi ani śladu. Zresztą schronisko jest w zupełnie innym rejonie miasta. Pewnie tam Aguś będzie koczowała. Za to nadal jest piesek średni, czarny ze złamaną łapą (widok tragiczny, złamanie w dwóch miejscach - koniecznie do odłowienia), jeden bokser, wychudzony, jeden spaniel, okropnie brudny i jeden owczarkowaty, dość nieufny. Poza tym cała masa kundelków, raczej małych, a i wystraszony kudłacz w typie pona. ludzie, skąd ich tyle???:placz: Quote
malawaszka Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 :crazyeye:to wszystko bezdomne?????? Quote
agusiazet Posted December 6, 2008 Author Posted December 6, 2008 Wyglądają zupełnie jak niczyje: chude, brudne, nieufne i bez pana! bA ten ze złamaną łapą to :placz:!!! Ponkowaty jest śliczny! Quote
Ulka18 Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Za to nadal jest piesek średni, czarny ze złamaną łapą (widok tragiczny, złamanie w dwóch miejscach - koniecznie do odłowienia), jeden bokser, wychudzony, jeden spaniel, okropnie brudny i jeden owczarkowaty, dość nieufny. Poza tym cała masa kundelków, raczej małych, a i wystraszony kudłacz w typie pona. ludzie, skąd ich tyle??? A to wszystko sa bezdomne psy? Maja jakies obroze? Ludzie osiedlach lubia wypuszczac wlasne psy, zeby sie wybiegaly, bo im nie chce sie chodzic. Czytalam o tym na mieleckich forach. Spanielowi i bokserowi pewnie dom bysmy znalezli. I PONkowatemu tez. A moze to psy, ktore ktos adoptowal ze schroniska? Mozna by porownac ze zdjeciami adoptowanych na stronie. Trzeba dzwonic do strazy miejskiej, to ich obowiazek zlapania psow, niech sie schroniskiem wiecznie nie zaslaniaja. Bo opieka nad bezdomnymi to obowiazek gminy, a schronisko nie jest gminne. Quote
tyciaNi Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 tragedia :shake: biedaki.... gdzie Aguś kochany?:razz: Quote
agusiazet Posted December 6, 2008 Author Posted December 6, 2008 Byłam w schronisku. Niewiarygodne, ale Aguś zwiał z boksu zadaszonego, gdzie przerwa między siatką a dachem wynosiła mniej niż 15 cm. Wydaje się nie możliwe, a jednak!Kierownik mówił, że nie poznał go tak obrósł sierścią i się podtuczył. Póki nie zgłodnieje nie ma szans go złapać, bo nie wiemy gdzie jest. Uciekł na osiedle domków jednorodzinnych, porobię plakaty i porozwieszam, żeby dali znać do schroniska, kiedy go zobaczą. na razie nic więcej zrobić nie mogę:( Quote
Foxowa Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Agusiazet mogę ci pomóc. Zdrowa jestem więc nie szkodzi pomóc. Zawsze będzie więcej, mogę skserować i pomóc rozwieszać. Quote
agusiazet Posted December 6, 2008 Author Posted December 6, 2008 Ok, wypłodzę jakiś tekst, tylko niestety nie mam aktualnych zdjęć Agusia, więc będzie bez zdjęcia. pokseruję i dam Ci znać, że można odebrać!!! Z góry dziękuję:) Quote
agata51 Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Oj, Agusiu, niedobrze... Swoją droga, spryciula z ciebie. Quote
Asia & Ginger Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 [quote name='agusiazet']Niestety, Aguś nie wrócił na stare śmieci. obeszłam swoje osiedle wczoraj i dzisiaj, po Agusi ani śladu. Zresztą schronisko jest w zupełnie innym rejonie miasta. Pewnie tam Aguś będzie koczowała. Za to nadal jest piesek średni, czarny ze złamaną łapą (widok tragiczny, złamanie w dwóch miejscach - koniecznie do odłowienia), jeden bokser, wychudzony, jeden spaniel, okropnie brudny i jeden owczarkowaty, dość nieufny. Poza tym cała masa kundelków, raczej małych, a i wystraszony kudłacz w typie pona. ludzie, skąd ich tyle???:placz: Co z tym spanielem? Jest w schronie w Mielcu? Można prosić o info i fotki, zrobiłabym biedakowi Allegro. :roll: Quote
agusiazet Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 Asiu, spaniel się włóczy po mieście, ja go widuję. Nie wiem, czy jest niczyj, choć nie ma obroży i jest brudny, ale ogólnie wygląda na odkarmionego. Nie jest zabiedzony! Jak mi się udabyć z aparatem i go spotkam to zrobię fotki:) Agusia nie ma:(:(:( Quote
AgaiTheta Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Co z boksiem? Jaki jest, gdzie jest, co sie dzieje? Quote
agusiazet Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 Boksia widziałam tylko raz, strasznie chudziutki, drugiego chłopak mojej córki odwiózł do schronu - jest bardzo chory, bardzo wychudzony, taki śliczny pręgusek! Aguś już jest pod moim blokiem, postaram się dzisiaj go złapać (muszę kupić szelki, obrożę i smycz). Jeśli się nie uda jestem umówiona jutro z Kierownikiem schronu na łapanie. Ale dzisiaj przywitał mnie radośnie i wygląda rewelacyjnie, ukłony dla schroniska i weterynarza, bo zrobili kawał bardzo dobrej roboty!!! Trzymajcie kciuki, żeby nam się udała łapanka! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.