Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 908
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak Wam dobrze, że już bez szwów, my czekamy do piątku, nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego co znaczy niewybiegany lab na spacerze na smyczy, będę miała ręce do ziemi za chwilę :evil_lol:

Posted

A fakt, zapomniałam o Jocli, uciąg mają z B pewnie podobny , łobuzy :evil_lol:

A Maniutka paś dobrymi rzeczami to niedługo będzie pączkiem podobnym do Jolci :loveu:

Posted

[quote name='majqa'][...ciach...] Wczoraj z Firą pogoniły jamnisia...:evil_lol:

To jakaś propozycja, aluzja, groźba?

:megagrin::megagrin::megagrin:

Rambuś dzisiaj miał potężny atak padaczki, takiego jeszcze nie miał, trzymało go z kwadrans :(, chodzi teraz i wszystkim pokazuje że ma weflon. Podnosi łapke i trzeba się użalac :)

Posted

Nawet nie wiesz, jak mi przykro z powodu Rambunia...:-( Tamtego jamniorka wybroniłam, bądź spokojna. Dziewczynki nie zdołały się nim "zaopiekować"...:evil_lol:

Posted

majqa napisał(a):
Nawet nie wiesz, jak mi przykro z powodu Rambunia...:-( Tamtego jamniorka wybroniłam, bądź spokojna. Dziewczynki nie zdołały się nim "zaopiekować"...:evil_lol:


Po wypłacie idę z nim na badania i będzie trzeba przejść na bardziej radykalne leczenie.

Posted

Buziaczki Folen!!! :loveu: Maniutek już kimusia od ponad godzinki. Przebudzi się, standardowo, by przeprowadzić z kanapki na tapczan, gdy ja tam się złożę. :razz:

Posted

Powiedzmy sobie szczerze. Nie wiem, co Mani wyciął Pan doktor ale na pewno coś wszczepił, bo...Królewna molestuje kicię! Ot tak, poprostu,
a nawet jej nie zaprosiła do kawiarni, nie kupiła kwiatów tylko od razu przeszła do rzeczy. Biedna Franusia sknaca przed Manią. :roll:

Posted

Maniutek ma takie niewinne spojrzenie, normalnie nie wierzę, że molestuje kotecka biednego, ale prawdę pisząc kotek ma lekki strach w oczkach :evil_lol:

Posted

Mańka jeszcze ze mną jeździ. Ładny kawał czasu już minął i powinna się oswoić z domkiem mamy, potraktować poniekąd jak swój ale kiszka. :-(
Okopuje się w fotelu, względnie smędzi pod drzwiami. Nie je tam (mimo, że zabieram jej papuśki, jakie lubi), nie pije tylko...czeka. Doszło do tego, że nie chce tam nawet się załatwić (wyczyn to przykucnięcie i to z wielkiej łaski). Z pełnym zbiornikiem wracamy na sygnale do Łodzi i rura na osiedle. Maniuś uspakaja się dopiero w naszym mieszkanku. Tam staje się "psem, którego nie ma", zero hałasu, nasłuchiwania pod drzwiami, pełen relaks i śpiunianie brzucholem do góry. Jedyny sukces wyjazdowy jest taki, że po paru dniach mama wyszła z Manią na działkę, bez smyczki i Mania wróciła zawołana (biorąc pod uwagę poprzednią ganiatykę za nią to wielki sukces).
Jak ją zabieram, dyskutuje całą drogę. Nie daj Boże się odezwać. ;) Ja dwa słowa ona wiązanka zdań. Szczek skubana ma taki przenikliwy, że...:evil_lol: Alarm w mieszkaniu podnosi, gdy usłyszy, że wracam. Inna opcja - schody i obwieszczanie wszem i wobec naszego spaceru. Na spacerkach nie spuszcza mnie z oka, są momenty, że idzie ją zdeptać :roll:, bo ciężko jest zrobić krok z psim nosem na łydce. Ona bardzo boi się, że ją zostawię. Taki strach widzę w jej oczach, gdy zostaje u mamy, taką, gdy wychodzę z własnego mieszkania, z tą różnicą, że tam zostaje w znanym jej, akceptowanym otoczeniu i w towarzystwie, a to działa na Manię kojąco.
Bidunia taka kochana...Jak ktoś mógł się jej pozbyć? :-o Nie widzę w niej nic "na nie". Uważna, oddana, zapatrzona w człowieka. :loveu: Wczoraj miałam smutnawy dzień. Kiedy nastąpiła kumulacja i poleciały mi łzy, piorunem musiałam się opanować, bo Mania wpadła w panikę. Włączyło się jej skwierczenie :razz:, nie wiedziała, czy wskoczyć na kolana, czy mnie wydeptywać łapkami, czy lepiej piszczeć, a może zrobić kółko w miejscu.
Istny, rozczulający cyrk. Wycałowałam malutę, przeprosiłam, że ją przestraszyłam i uff...udało się, choć co jakiś czas zerkała jeszcze na mnie podejrzliwie i czujnie.

Posted

:lol:Witam!Pozdrawiam Ciebie i Maniusię.Madra psinka.Zanosiło się na potop,a psy strasznie nie lubią Wielkiej Wody:p.Coś mi się tak wydaje ,że chyba trzeba będzie zmienić tytuł "Mania szuka domku", bo na moje oko aktualny jest
nieaktualny.;).
U nas na razie bez zmian.Dziś chyba na budzie zawiśnie wiecha:lol:. Wolno to idzie,bo jak strazak z doskoku gaszę pożary tam gdzie się pojawią... ale drobnymi kroczkami posuwamy się do przodu.
Życzę więcej optymizmu,bo mamy jesień i pogoda i tak za Ciebie normę wyrobi:cool1::lol:

Posted

no niestety jeszcze nic nie ma.Jedyny budujący widok to rozgardiasz na budowie budy:diabloti: .Ania ,estetka, nie zważając na utrudnienia zażyczyła sobie dach dwuspadowy:p.Więc myslę, że na weekend dopiero będzie przeprowadzka.:shake:

Posted



Korzystając z wątkowej okazji...
Składam gorące podziękowania Fundacji Niechciane i Zapomniane :iloveyou: za okazaną mi pomoc, polegającą na pokryciu kosztów
( w wysokości 410zł) operacji i lekowego, pooperacyjnego zaopatrzenia Mani. Wiedziałam, na co się decyduję, zabierając sunię ze stacji, stąd ani nie szukałam wsparcia, ani takowego nie oczekiwałam.
Fundacja sama (w osobie Joli od Jadzi), z własnej, nieprzymuszonej woli skontaktowała się ze mną i wyciągnęła pomocną dłoń.
Raz jeszcze serdecznie dziękuję...
To taki moment, że głos więźnie w gardle :-( . Powraca ufność, że są jeszcze LUDZIE. Za to również jestem głęboko wdzięczna.



Posted

No to teraz ja czuję się zażenowana:oops:...Majqa, kochana Ty moja,uratowałaś Manię od niechybnej śmierci,jako jedyna natychmiast pojechałaś na stację, by sprawdzić, co z sunią, zabrałaś ją, podleczyłaś, odkarmiłaś, doprowadziłaś do stanu używalności, nie zawahałaś się nawet przez moment, mimo, że w domu masz pokaźne stadko pozostałych czterołapków, i Ty teraz do nas(do fundacji) z taką piękną różą? i z podziękowaniem? To Tobie te podziękowania się należą, my tylko wspomogłyśmy. A dzięki Tobie Mania ma teraz dom(umownie nazwijmy go tymczasowym), drugi psiak też ma się dobrze w nowym domu, historia zakończona szczęśliwie, oby tak było zawsze!

Posted

[quote name='majqa']

Powraca ufność, że są jeszcze LUDZIE.




Ja już nie wiem,ja tylko na takich jakoś trafiam.:cool3: Czasami ,aż chciałbym,żeby trafiła mi się jakaś kanalia:mad:,a tu co następny ,to szlachetniejszy od poprzedniego :loveu:. Wychodzi na to , że będę się w samotności smażył w smole:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...