Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 908
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

majqa napisał(a):
No jesteś, wreśśście! :evil_lol: :loveu:


Wiesz jak mnie tłukł ten długowłosy jamniś z banerka? Ja już w oczach miałm wizję ze BIANKA powie że uśpiony. Dzwoniłam niedawno tam gdzie jest teraz i Pani z płaczem mówiła że w piątek/sobote najdalej :(. Miał już być ale BIANKA tam pracuje i wybłagała tydzień. Zdorwy pies, piekny 100% jak sie okazuje a nie 99 jak DG w banerkjku napisała. Tyle ze 11 lat. Odchorowałabym cięzko. Także wybacz.

Posted

Nocka kiepska, bo...do łóżka wpakowała się Jolka i chrapała, Firka prowadzała się z Franką, a Mania skwierczała, bo jej było za ciepło pod kołdrą, a wyjść nie chciała. Bałam się ją wyciągać, by nie trafić gdzieś na szew, nie sprawić jej bólu. Rano znów klatka i wyjazd + mała awanturka
w klatce :evil_lol:. Teraz niunia jest grzeczna i foteluje się u mamy. Standardowo nie je i nie pije mimo zachęty. :roll:

Posted

Dobranoc Maniusia, dobranoc Majqa
[SIZE="1"]Coś mi pseudo-szósty zmysł podpowiada, że to nie był najlepszy dzień.

Jutro do Was wpadnę, poczytać jak to banda rozrabiała nocą.

Posted

Z Jolcią byliśmy u doktora. Maniek z resztą bandy zostali. Jak wróciliśmy, był obchód osiedla, a po nim...przyszywanie troczka do kubraczka. Jestem niemal przekonana, że Franka pomagała Mani w pozbywaniu się ubranka podczas naszej nieobecności. Uff...plan spiskowy nie doszedł do skutku.
Cóż poza tym...Maniutek napapusiany, pod dooopinką ma nowy kocyk, oczka rozbiegane pod powiekami...śni słodko. Przekochana istotka. :loveu:

Posted

Dziewczyny moje padły. Mania w drodze powrotnej od mamy kłóciła się ze mną na całego. :evil_lol: Na osiedlu pełne obwieszczanie przybycia. :diabloti: Aha...
Wczoraj jakiś kierowca tira trąbił obok nas, wychylał się przez okno
i machał rękoma. Mania dostała wścieku, jak to zobaczyła. Dziś przechlapane miał każdy tir, a tak naprawdę ja. Uszy więdły. :roll:





Posted

Ale ja tu widzę Aniołeczka wśród kocyków, a nie psicę pyskującą, ktoś tu "kręci" i chyba wiem kto :diabloti:

Czy trzeba coś pomóc z Manią? W sensie no wiesz, ogłoszenia czy coś, czy się wstrzymujemy narazie?

Posted

Za dnia brak miejsca. :evil_lol: Wieczorem Firka robi mi grzeczność i przenosi się na kanapkę, a jeśli nie ona, to Jola. Bywa niestety i tak, że muszę się wpasować w całość.

Posted

Maniuś zaczyna kombinować, jak się dostać do dolnego sznureczka. Trzymamy rękę na pulsie. Musimy dotrwać do poniedziałku (usuwanie szewków). Poza tym, sunia - złoto...:loveu:

Posted

majqa napisał(a):
Maniuś zaczyna kombinować, jak się dostać do dolnego sznureczka. Trzymamy rękę na pulsie. Musimy dotrwać do poniedziałku (usuwanie szewków). Poza tym, sunia - złoto...:loveu:


cwaniutka :loveu::loveu::loveu:

Posted

Dziś Jęcząca Królewna ;) miała zdjęte szewki. Planowałam to na jutro, sądząc, że nie dam rady dotrzeć do doktora więc...pod moją nieobecność mąż porwał Maniutka do gabinetu. Kubraczek musi być jeszcze noszony do środy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...