Isadora7 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 majqa napisał(a):No jesteś, wreśśście! :evil_lol: :loveu: Wiesz jak mnie tłukł ten długowłosy jamniś z banerka? Ja już w oczach miałm wizję ze BIANKA powie że uśpiony. Dzwoniłam niedawno tam gdzie jest teraz i Pani z płaczem mówiła że w piątek/sobote najdalej :(. Miał już być ale BIANKA tam pracuje i wybłagała tydzień. Zdorwy pies, piekny 100% jak sie okazuje a nie 99 jak DG w banerkjku napisała. Tyle ze 11 lat. Odchorowałabym cięzko. Także wybacz. Quote
majqa Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Rozumiem, rozumiem Isadoruś...Tak się tylko z Tobą droczyłam, żebyś właśnie na moment zapomniała o troskach. Quote
Folen Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 A u Maniutka cisza noo... Jak Wam noc minęła? Maniusia grzeczny aniołeczek jak rozumiem :diabloti: Quote
majqa Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Nocka kiepska, bo...do łóżka wpakowała się Jolka i chrapała, Firka prowadzała się z Franką, a Mania skwierczała, bo jej było za ciepło pod kołdrą, a wyjść nie chciała. Bałam się ją wyciągać, by nie trafić gdzieś na szew, nie sprawić jej bólu. Rano znów klatka i wyjazd + mała awanturka w klatce :evil_lol:. Teraz niunia jest grzeczna i foteluje się u mamy. Standardowo nie je i nie pije mimo zachęty. :roll: Quote
Folen Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Dobranoc Maniusia, dobranoc Majqa [SIZE="1"]Coś mi pseudo-szósty zmysł podpowiada, że to nie był najlepszy dzień. Jutro do Was wpadnę, poczytać jak to banda rozrabiała nocą. Quote
Isadora7 Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 A co to na wieczór nie ma nic do poczytania?:mad: Quote
majqa Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Z Jolcią byliśmy u doktora. Maniek z resztą bandy zostali. Jak wróciliśmy, był obchód osiedla, a po nim...przyszywanie troczka do kubraczka. Jestem niemal przekonana, że Franka pomagała Mani w pozbywaniu się ubranka podczas naszej nieobecności. Uff...plan spiskowy nie doszedł do skutku. Cóż poza tym...Maniutek napapusiany, pod dooopinką ma nowy kocyk, oczka rozbiegane pod powiekami...śni słodko. Przekochana istotka. :loveu: Quote
majqa Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Dziewczyny moje padły. Mania w drodze powrotnej od mamy kłóciła się ze mną na całego. :evil_lol: Na osiedlu pełne obwieszczanie przybycia. :diabloti: Aha... Wczoraj jakiś kierowca tira trąbił obok nas, wychylał się przez okno i machał rękoma. Mania dostała wścieku, jak to zobaczyła. Dziś przechlapane miał każdy tir, a tak naprawdę ja. Uszy więdły. :roll: Quote
Folen Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Ale ja tu widzę Aniołeczka wśród kocyków, a nie psicę pyskującą, ktoś tu "kręci" i chyba wiem kto :diabloti: Czy trzeba coś pomóc z Manią? W sensie no wiesz, ogłoszenia czy coś, czy się wstrzymujemy narazie? Quote
majqa Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 W pn. zdjęcie szwów. Wrócę, na spokojnie obmyślę tekst. Praca nad mężem trwa... :eviltong: Quote
Folen Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Rozumiem, wiesz, że ja do dyspozycji jakby co... Komentarz do zdjęć - a gdzie tu miejsce dla ludzia? Chyba na podłodze :razz: Quote
majqa Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Za dnia brak miejsca. :evil_lol: Wieczorem Firka robi mi grzeczność i przenosi się na kanapkę, a jeśli nie ona, to Jola. Bywa niestety i tak, że muszę się wpasować w całość. Quote
majqa Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 On ją na całe szczęście troszkę spowalnia. :razz: Quote
Isadora7 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Twarzowo Mani w tym t-shircie :loveu::loveu::loveu: Quote
ania_s Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Każdy piesek w swoim kąciku zabawnie to wygląda a Maniusia jest przeurocza.Tylko czekac jak będzie:painting:. Zdrowia maleńka! Quote
Isadora7 Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Maniuśka moooooja Maniuśka, chooodźże ze mną spać do łóżka.... Quote
majqa Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 Maniuś zaczyna kombinować, jak się dostać do dolnego sznureczka. Trzymamy rękę na pulsie. Musimy dotrwać do poniedziałku (usuwanie szewków). Poza tym, sunia - złoto...:loveu: Quote
Isadora7 Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 majqa napisał(a):Maniuś zaczyna kombinować, jak się dostać do dolnego sznureczka. Trzymamy rękę na pulsie. Musimy dotrwać do poniedziałku (usuwanie szewków). Poza tym, sunia - złoto...:loveu: cwaniutka :loveu::loveu::loveu: Quote
Rybka_39 Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 Super że jakoś żyjecie i przetrwałyscie to co najgorsze:multi: Quote
majqa Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Dziś Jęcząca Królewna ;) miała zdjęte szewki. Planowałam to na jutro, sądząc, że nie dam rady dotrzeć do doktora więc...pod moją nieobecność mąż porwał Maniutka do gabinetu. Kubraczek musi być jeszcze noszony do środy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.