gunia Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Malwince do twarzy z tym kocykiem, a raczej do pyszczka:) A są jakieś postępy w socjalizacji naszej dzikuski? Quote
magda222 Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 gunia napisał(a):A są jakieś postępy w socjalizacji naszej dzikuski? Też jestem ciekawa... Quote
lawinia Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Malwina ma bardzo zmienne nastroje.Jednego dnia wydaje się ,że robi postępy,a następnego atakuje wszystkich.Najgorsze jest to,że mały zaczyna naśladować jej zachowania i poszczekuje gdy próbuję się z nim bawić.Matka stoi obok i groźnie warczy.Myślałam ,że będzie lepiej.Moim pieskom też się dostaje.Owczarki boją się wychodzić z kojca bo Malwina biegnie do nich z wyszczerzonymi zębami.Spryskałam im posłanko preparatem przeciw pchłom,bo mały cały czas się drapał ,Mamuśka odgania go od michy bo on wiedziony zapachem do niej zagląda.W ogóle jest ciężko.Zobaczymy co będzie dalej.W środę ma być buda,ale nie wiem jak Malwina to przyjmie bo uznała,że miejsce w którym jest teraz bardzo jej odpowiada.Ma dużo wolności.Łazi gdzie chce i wygryza obrzeża trawnikowe i paliki od winogronu.Jedzonko też musi być dobre:jakieś mięsko,mleko albo dobra puszka.Reszta stoi w misce.Tyle na razie Quote
gunia Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Oj to nieciekawie. Aż dziwne, że jej warczenie nie przechodzi. Dobrze, że w środę będzie buda, to może polepszy sytuację. Myślałam, że szybciej zrozumie, że nikt jej krzywdy nie zrobi. Pociesza mnie to, że moja przygarnięta Nelka też miała okres warczenia na Figę i jej przeszło gdy jej pokazałam, że nie jest tutaj najważniejsza (a również jak Malwina bała się ludzi). Pani Prezes, a będzie Pani dla niej grodzić kojec? Quote
ocelot Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 No ja myślę, że ona może bać się wejść do budy, bo nigdy takowej nie miała, ale bądźmy dobrej myśli Quote
lawinia Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Najpierw ją przeniosę do budy a potem zobaczymy co dalej .Muszę działać ostrożnie żeby jej nie zniechęcić.Cały czas tęskni za polem to widać . Quote
Blow Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Proponję odstawić mleko. Nie od dziś wiadomo, że psy mleka pić nie powinny, zwłaszcza suka karmiąca, która przeżyła szok żywieniowy-z odpadków, które udało jej się zdobyć na w miarę solidne jadło.Na pewno będzie z suczką b. dużo pracy,nawet opinie lawinii(jak to jest, że nagle stały się rzeczowe?) na to wskazują.Szkoda, że właściwie skąpi informacji, mało w nich konkretów.Śledzę temat Malwiny od jakiegoś czasu i mam nadzieję, że sprawa dobrze się potoczy i że słowa Rafała, deklarującego na publicznym forum, że jego psy nie są szczepiona na wściekliznę(!) to wynik jakiejś chwilowej niepoczytallności.Od razu uprzedzam, ze nie mam zamiaru na nikogo naskakiwać.To są suche fakty.Pomijam resztę pomówień, które się przewijały przez ten wątek.Mnie przede wszystkim interesuje sprawa szczepień. Odnośnie naśladowania agresywnego zachowania przez szczeniaka, wydaje mi się, że trzeba poświęcić mu maximum uwagi(nie wątpię, że opiekunowie tymczasowi robią to należycie) i przede wszystkim odstawić od matki po upływie 7-8 tygodni i separować od niej ażeby uniemożliwić szczylowi dalsze przyswajanie negatywnych nawyków. Quote
gunia Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Malwina pewnie chciałaby wrócić na swoje pole bo pewnie narazie jeszcze nie rozumie, że trafił się jej los na loterii. A może tęskni do Żółtka?:) Ona wygląda jak troszkę mniejszy owczrek niemiecki długowłosy, podobna jest trochę do Weli, może ciut jaśniejsza. A Młody to się dopiero pasie na mleku mamy, borsuk jeden:) Quote
lawinia Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Tęskni troszkę za tym swoim polem.Ale widzę, że zaczyna obserwować pozostałe psy.Dziwi się,że tak blisko do mnie podchodzą i wtedy zaczyna szczekać.Nie wiem czy z zazdrości czy z innych powodów.Zobaczymy.Dzisiaj znowu napoczęła ogródek,wyniosła kawałki kory i wyciągnęła obrzeże.Mimo wszystko widzę,że się stara jak może. Quote
Julie Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 śliczna Malwinka a Farcik coraz większy. Jak tam Malwinki socjalizacja? :) Quote
Anetka83 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 nie byłam w stanie przebrnąć przez cały wątek... miałam dziwne deja vu... kurcze...fajnie ze psiak nie jest na polu... ale sorry...zaraz pewnie dostanę burę od Rafała i Lawinii... Psy przynajmniej z tego co pokazywał Rafał tutaj nie mają dobrych warunków...http://www.owczarekwpotrzebie.com/forum/showthread.php?t=495 Quote
Julie Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Myślę, że nie ma co rozstrząsać tego, psy widać mają się dobrze są najedzone, szczęśliwe i będą miały budę ocieplaną. Quote
lawinia Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Socjalizacja ze zmiennym szczęściem przebiega.Dziś Malwina w przypływie złego nastroju zaatakowała Rafała,który musiał uciekać do domu.Ganiała koty co do tej pory jej się nie zdarzało.Systematycznie porządkuje po swojemu ogródek usuwając codziennie inny kawałek obrzeża trawnikowego.Zobaczymy co będzie dalej.Apetyt jej dopisuje i lubi dobrze pojeść.Mały jest super chłopak i zaczyna zaglądać do miski matki.Gdy wydarzy się coś ciekawego to napiszę. Quote
Anetka83 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 nie chcę roztrząsać...ale nie mogłam się powstrzymać... psy maja kojec na kamieniach... no sorry... dla mnie to nie do wyobrażenia... Mam nadzieję że Rafał razem z mamą się opamiętali... i stworzyli nowe, lepsze warunki swoim czworonogom... zarówno psom jak i kotkom Quote
mtf zalesie Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 pozdrowienia dla rafala i pani mieczyslawy -dziekujemy za opieke nad suka.polecam watek gagata w aktualnosciach emir - wcisnac guzik wiesci z dt tam rowniez oswajana jest dzika suka -warto poczytac bo idzie im dobrze.innymi opiniami proponuje sie nie przejmowac. Quote
rafali910 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Fart synek Malwiny Malwina siedzi przy płocie i myśli Quote
Zorlis Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Anetka83 napisał(a):nie byłam w stanie przebrnąć przez cały wątek... miałam dziwne deja vu... kurcze...fajnie ze psiak nie jest na polu... ale sorry...zaraz pewnie dostanę burę od Rafała i Lawinii... Albo zostaniesz kompletnie zignorowana. Widzisz, że to sensu nie ma... :roll: Quote
ocelot Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Zorlis nikt tu nikogo nie ignoruje. Ja bardzo uważnie czytam wszystkie posty. Quote
gunia Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Właśnie, nikt nikogo nie ignoruje, ale tłumaczyć setny raz to samo to ja już naprawdę nie mam ochoty. Gdyby anetka83 przeczytała cały wątek, a nie fragmenty to uzyskałaby odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Co i raz pojawiają się osoby z zewnątrz sprawy, które mają jakieś wątpliwości, i dobrze, to jest forum, może swoje zdanie wypowiedzieć każdy pod warunkiem, że przeczyta wszystko i sam odpowie sobie na pytanie co mógł i może zrobić dla tego dzikiego psiaka zanim kogo kolwiek skrytykuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.