Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj Farcik jadł Pedigri junior puszkę mięsną za 4,10 zł nie wiem jak to będzie dalej są to wstępne kalkulacje.Idę spać,ponieważ czeka mnie noc z ostrym dyżurem bo Malwina wyprowadza Farcika do ogrodu.Strasznie dokucza.

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[SIZE=4]Z informacji Zuzi wynika, że Farcik urodził się 21/10/2008. Ma więc 3 tygodnie. Najlepiej żeby trafił do nowego domku ok 8 grudnia. Najwcześniej może być oddany pod koniec listopada. Uważam, że od 17 listopada można intensywnie go ogłaszać. Zresztą ogłaszać można już teraz, ale z informacją, że psiak może trafić do nowego domku najwcześniej na początku grudnia.[/SIZE]

Czy są tutaj osoby chetne do robienie ogłoszeń?

Posted

Jeżeli chodzi o koszty jedzenia to najtaniej byłoby kupować i przygotowywać jedzonko samemu.
Z Malwiną należałoby popracować nad socjalizacją stosując zachowania i sygnały uspokajające. Skoro ona jest na podwórku, a nie daję się złapać, to może warto podać jej tabletkę usypiającą lub złapać za pomocą klatki, a wtedy możnaby umieścić ją w kojcu. Wówczas będzie może łatwiej o kontakt z nią. Można tez spróbować poprzez inne psy. Będzie obserwowała ich zachowania wobec człowieka.

Posted

[quote name='lawinia']Dzisiaj Farcik jadł Pedigri junior puszkę mięsną za 4,10 zł nie wiem jak to będzie dalej są to wstępne kalkulacje.Idę spać,ponieważ czeka mnie noc z ostrym dyżurem bo Malwina wyprowadza Farcika do ogrodu.Strasznie dokucza.[/quote]

Puszki i cała karma Pedigree ma w sobie 0 wartości odżywczych i witamin - to tak, jakby karmić dziecko hamburgerami. Nawet karma sucha dla dorosłych psów jest lepsza dla szczeniaka (po namoczeniu). Proszę, nie karmcie tym zwłaszcza tak małego szczeniaka. Jeśli macie problem z zakupem karmy - dajcie znać. Mam konta w wielu sklepach, mogę zamówić z dostawą pod wskazany adres z płatnością przy odbiorze.

Posted

[quote name='zulugula'][SIZE=4]Z informacji Zuzi wynika, że Farcik urodził się 21/10/2008. Ma więc 3 tygodnie. Najlepiej żeby trafił do nowego domku ok 8 grudnia. Najwcześniej może być oddany pod koniec listopada. Uważam, że od 17 listopada można intensywnie go ogłaszać. Zresztą ogłaszać można już teraz, ale z informacją, że psiak może trafić do nowego domku najwcześniej na początku grudnia.[/SIZE]

Czy są tutaj osoby chetne do robienie ogłoszeń?[/quote]

Szczeniorki w krytycznych sytuacjach można oddawać 4-5 tygodniowe. Wtedy już same jedzą, są w miarę samodzielne. Jeśli nadal będzie problem z Malwiną, na dodatek zaczną się mrozy, to lepiej, żeby 4-tygodniowy szczeniak grzał dupkę w domku, niż marzł sam w budzie.

Posted

Czyli jesli Malwina nie bedzie chciała siedzieć z Fracikiem w budzie, to lepiej odebrać go już w przyszłym tygodniu lub bardzo awaryjnie pod koniec bieżacego.

Czy może ktoś przygotować ogłoszenia?

Rafał wstaw proszę troszkę zdjęć Fracika takich bez ramki. Przydadzą się do ogłoszeń.

Posted

[quote name='mafik']Jeżeli chodzi o koszty jedzenia to najtaniej byłoby kupować i przygotowywać jedzonko samemu.[/quote]

Chyba jednak nie, bo wychodzi wtedy 150-170 zł. Sucha karma max 100 zł na miesiąc.

Czy buda jest ocieplana (czym)? Ile sobie stolarz policzył?

Na jakiej wielkości psa zapowiada się Farcik?


[CENTER][B]B A N E R E K:[/B][/CENTER]

[CENTER][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/ciezarna-suka-na-polu-zbieramy-na-hotel-120116/"][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/1546/banerfarcikpc9.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]

Posted

Mam dość tłumaczeń,że nie jestem wielbłądem ! Wszystkie gotowe karmy są do niczego.Nie ma lepszej ani gorszej.Farcik pięknie samodzielnie je więc musi być starszy niż pierwotnie sądziliśmy.Jeśli ktoś z tu obecnych ma większą wiedzę i możliwości przetrzymania Malwiny to zapraszam po odbiór psa.W sobotę oczekuję wizyty osób najbardziej zaangażowanych w pomoc dla Malwiny,myślę,że podejmiemy kroki co do dalszego postępowania.Gadki typu drogo-tanio,karma sucha-mokra itp.zaczynają mnie zniechęcać.To ja a nie Wy nie śpię po nocach bo zależy mi na każdym zwierzaku.Jak do tej pory mam same problemy i nikogo nimi nie zadręczam.Sugerowanie mi,że utrzymanie takiego psa jak Malwina to dochodowy biznes obraża mnie.Buda jest własnością TTMiOnZ bo to ono za nią zapłaciło oraz konsultowało z lekarzem wet.
Powtarzam jeśli są chętni to mogą psa ode mnie odebrać.Jak na razie takich nie widać.

Posted

[COLOR=black][FONT=Verdana]Lawinia proponuję Ci poczytać sobie więcej wątków na dogomani. Chociażby dotyczący mojego tymczasu (czarny połamany psiak na różowym tle w moim podpisie). Może zrozumiesz jaki błąd popełniasz. Ja też mam dosyć w delikatny sposób uwypuklania wielu niejasności. [/FONT][/COLOR]

[COLOR=black][FONT=Verdana]Z moich wyliczeń wynika, że skoro buda została sfinansowana z TTMiOnZ to 560 zł powinno wystarczyć na szczepienia Farcika (20+55) = 75 oraz 5 miesięcy odpowiedniego wyżywienia dla obu psów. [/FONT][/COLOR]

[COLOR=black][FONT=Verdana]Z Twoich wyliczeń: na 3 miesiące puszkowego bezwartościowego żarcia i zupek z ziemniakami oraz niecałe szczepienia. [/FONT][/COLOR]

[COLOR=black][FONT=Verdana]Nie bardzo widzę możliwość dalszej pomocy dla Malwiny ze swojej strony. Poza zdjęciami i informacjami, że masz z psem same problemy nic nie wiemy. Ponadto sama sobie zaprzeczasz pisząc, że nie śpisz po nocach, bo zależy Ci na każdym zwierzaku i dodając: "jeśli są chętni to mogą psa ode mnie odebrać". Może zauważysz to wreszcie, że Panią Prezes jesteś tylko u siebie w robocie. Czy bierzesz na siebie całkowitą odpowiedzialność za znalezienie domku dla obu piesków oraz ich utrzymanie? Mnie bynajmniej nie zachęcasz do pomocy i uczestniczenia w dalszej dyskusji. Każdy spostrzegagany jest przez Ciebie jako potencjalny wróg. [/FONT][/COLOR]

Przepraszam Was, ale nerwy mi już puściły.

Posted

lawinia - pomijając aspekty finansowe.

Piszą tu osoby, które często mają tymczasy u siebie i mają doświadczenie z wychowywaniem i wyżywieniem maluchów.
Suchą karmę polecam bazując na wiedzy swojej i innych ludzi. Przez mój dom przewinęła się masa szczeniaków i kociaków - o wyżywieniu maluchów wiem co nieco. Więc może potraktuj to jako rady, a nie jako próby ataku na Ciebie.
Oczywiście psy są u Ciebie, zrobisz jak zechcesz. Ale karmienie zwierząt resztkami z obiadu to nie najlepszy pomysł :shake:

Posted

Nigdzie nie mówiłam,że psy karmione są resztkami z obiadów.Idąc tym tropem raczej należałoby myśleć,że to ja i moja rodzina zjadamy resztki po nich.Ogółem mam u siebie 6 psów i tyleż samo kotów.Jak wcześniej wspomniałam psy są u mnie od ponad 30 lat.Miałam różne:jeden z nich pochodził ze stada gdzie wzajemnie się zjadały,o chorych nie wspomnę.Na pomoc nie liczę,bo te wszystkie wyliczenia do niczego się nie zdają.Psy mają u mnie swój wielki garnek,w którym codziennie mają gotowany jeden podstawowy posiłek.Suka i mały dostają także mleko.Nie piszę,że Malwina sprawia kłopoty aby się skarżyć,tylko aby wszyscy wiedzieli jak postępuje jej proces wychowawczy.Jeśli taka jest wola,od dziś nie będę informować o niczym.Nie jestem znudzoną gówniarą i jeśli komuś puszczają nerwy to raczej mnie.Myślę ,że powiedziałam już wszystko.Zainteresowanych zapraszam do siebie.Pozdrawiam i kończę.Myślę również,że dalej nie warto wałkować tematu.

Posted

[quote name='lawinia']Psy mają u mnie swój wielki garnek,w którym codziennie mają gotowany jeden podstawowy posiłek.Suka i mały dostają także mleko.[/quote]

Lawinia - psy nie przyswajają większości składników z mleka krowiego, dodatkowo niewskazana jest dla nich taka ilość laktozy.
Nie rozumiem dlaczego jesteś przeciwna karmieniu suki i szczeniorka karmą zbilansowaną. Przecież i tak pieniądze na karmę dostajesz.
Wybacz, ale karmienie karmiącej suki i szybko rosnącego szczeniaka takim czymś, jak poniżej to proszenie się o kłopoty. Szczeniak powinien mieć w karmie właściwy stosunek białka, węglowodanów i tłuszczów, dodatkowo istotny jest też odpowiedni stosunek wapnia do fosforu, aby zapobiec problemom z ukł. kostnym. Już nie wspomnę o odpowiedniej (czyli ani nie za dużo ani nie za mało) ilości witamin i pozostałych składników mineralnych. Raz na jakiś czas podana puszka karmy marketowej też nie jest zbyt zdrowa.

[quote name='rafali910'][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/2913/p1000390lz5.jpg[/IMG]

Farcik z kotami[/quote]

Z mojej strony EOT - jeśli będziesz chciała weźmiesz pod uwagę moje rady, jeśli nie to trudno.

Posted

z mojej strony nie ma problemu-deklarowalam i wplacilam osobno na bude i osobne deklarowalam stala sume na utrzymanie,jesli dt daje swoj teren czy kojec to ten podzial uwazam za fair.reszte licze ze bedzie uzgodnione na niedzielnym spotkaniu,osobiscie wole aby dt zajmowal sie psem niz klikaniem w klawiature.

Posted

Słuchajcie, nie ma co się wykłócać.

Po pierwsze, P.Prezes się nie skarży się na Malwinę tylko mówi o dniu codziennym żebyśmy byli zorientowani w sytuacji. Z mojej strony proponuję wesprzeć się radami behawiorysty, bo każdy pies jest inny i potrzeba by ocenił sytuację prawdziwy fachowiec a nie dogomaniacy.

Po drugie nie narzekajmy na budę bo w sumie Malwina dostała ją za darmo i nadal mamy 560 złotych na jej koncie, co pozwoli nam przeprowadzić sterylkę i zapewnić pomoc medyczną (szczepienia itd). Oba psy mają książeczki zdrowia do wglądu. P.Prezes wydała narazie 100 złotych (nie licząc tego, że gotuje też dla swoich psów i kupuje za swoje i dla nich i dla Malwiny, żeby nie bawić się już w rozliczanie porcji).

Po trzecie dobrze by było gdyby już były ogłoszenia Farcika, za 3 tygodnie będzie do adopcji (po kolejnym odrobaczeniu i szczepieniach) więc prosiłabym kogoś o zrobienie fajnych ogłoszeń (zrobię zdjęcia w sobotę)

I ostatnie. Jeśli chodzi o jedzenie. Uważam, że jednak sucha karma nie wchodzi w grę gdyż ani Fart ani Malwina jej nie chcą jeść. Dla Malwiny proponuję dalej gotowane, a dla Farta puszki dla szczeniąt. Czy ktoś może mi polecić ze 2 dobre firmy? Kupię ze 4 puszki jak będę jechać i sprawdzimy czy Fart to je i załatwimy dostawę wtedy (w Tomaszowie jest hurtownia karmy). Co Wy na to?

Posted

[FONT=Verdana]Gunia, moim zdaniem DT ma też pewne zadania, skoro godzi się na przyjmowanie psa. Jednym z nich jest przygotowanie go do życia w nowym otoczeniu; ufność (w miarę możliwości) do ludzi, tolerowanie spacerków na smyczy, pilnowanie się, zachowywanie czystości w pomieszczeniu, brak agresji do innych psów oraz ludzi, a także nauka spożywania odpowiednich pokarmów. Nie twierdzę, że Lawinia musi sobie z tym wszystkim sama poradzić. To ciężkie zadanie. Moja suka wcześniej jadła to co podawano w Krężlu czyli mieso z larwami robali i pomyje (surowe jajka ze skorupkami, zgniłe resztki jedzenia z wodą). I to wcale nie oznacza, że nadal podaję jej to do czego była przyzwyczajona. Je suchą karmę i wiem już jakie sa jej kulinarne preferencje. Ma dzięki temu piękne białe zęby (chociaż wcześniej był na nich spory osad i kamień). Jest zdrowa, bardzo żywiołowa i ma lśniącą sierść. Czasami ma do chrupek dolewaną zupę jarzynową i nie ukrywam, że podjada sobie resztki z obiadu. To są jednak maleńkie ilości, a nie zasadniczy posiłek. Jeśli Malwina będzie nauczona tylko takiego jedzenia, to jej zdrowie w przyszłości może być dość kiepskie. Wiem, że ona jadła suchą karmę, bo śledzę wątek od początku. Nie widzę też problemu, żeby Malwina jadła inne posiłki niż stali rezydenci (choć im też zmiana wyszłaby na zdrowie). Suche jedzenie jest też bardzo wygodne dla opiekunów. Jeśli ktoś będzie zainteresowany adopcją psa, to powiecie, że ona wymaga codziennego gotowania specjalnych zupek? Proponuję się nad tym zastanowić. Chrupki można też podawać z ręki. Pies uczy się, że człowiek nie jest zły. Nie będzie gryzł reki, która go karmi. Taki codzienny rytuał karmienia, też może w znacznym stopniu przełamać jej niechęć do człowieka. Zresztą żaden behawiorysta nie pomoże w wychowaniu psa nie mając dokładnego opisu sytuacji. Nie mogę się dowiedzieć w czym problem. Czytam o szkodach wyrządzonych w ogrodzie i chęci pogryzienia członków rodziny. Nie znam okoliczności: czy ktoś wtargnął na teren, gdzie aktualnie rządzi Malwina, zbliżała się do jej dziecka, czy zwyczajnie siedział na krześle i został przez nią zaatakowany? To chyba stanowi pewną zasadniczą różnicę i właśnie o tym powinniśmy tutaj czytać. 30 lat doświadczenia z psami nie ma tutaj znaczenia. Fachowcem może być ktoś kto ma zaledwie parę lat doświadczenia i odpowiednią wiedzę. [/FONT]

[FONT=Verdana]Jak Malwina reaguje na resztę psów? Czy każdego z całej czwórki jest w stanie zaakceptować? Była mowa, że psy są wypuszczane z kojca na posesję. Malwina nie ma kojca, więc kontakt ze stadem jest nieunikniony. Czy w dalszym ciągu gania koty? Czy można ją pogłaskać? Jeśli nie, to co jest przyczyną? Jak się pies zachowuje; rusza do ataku bez ostrzeżenia, ucieka? Zupełnie niczego nie można się dowiedzieć. I jak tu ogłaszać takiego psa. Co napiszesz w ogłoszeniach? Może ugryźć, narobić szkód w ogrodzie, pogonić kota, nie daje się głaskać? Nie oczekuję błyskawicznej odmiany zachowania Malwiny. Bardziej liczyłam na wspólne rozwiązywanie problemu, tam gdzie DT nie daje sobie sam rady. A w zamian stałam sie wrogiem i na złość niczego się nie dowiem...[/FONT]

Farcik przecież nie był przyzwyczajony do puszek, więc jest szansa, żeby zastosować choć w jego przypadku odpowiednie żywienie.

Wierzę, że Lawinia ma bardzo mało wolnego czasu przy tak licznej gromadzie podopiecznych. Wierzę też, że ma dobre serce, skoro trzyma (przygarnęła) takie stadko. Nie potrafię jednak zrozumieć, dlaczego nasypywanie suchej karmy do psiej miski, zamiast nalewania do niej zupy jest czymś niewykonalnym... To chyba najmniej kłopotliwa forma żywienia czworonoga. I absolutnie się z tym nie zgodzę, co Pisze Lawinia:
[quote name='lawinia']Wszystkie gotowe karmy są do niczego.Nie ma lepszej ani gorszej.

Wystarczy zapytać o zdanie pierwszego lepszego weterynarza.

Posted

Przepraszam Zulugulo, ale jednak nikogo nie traktujemy jak wroga jeśli ma realne podejście do tematu. W poście wyżej zasugerowałaś, że psy dostają resztki po obiedzie, a tym czasem prawda jest inna. Pani Prezes gotuje psom mięso, warzywa,potem to wszystko miesza z ryżem, makronem lub rzadziej kaszą. I wiem to bo co maksymalnie 5 dni dzwonię do P.Prezes i mi mówi co akurat jadły psy. Na zdjęciu Fart stoi nie przy swojej misce bo nabrał nawyku wyjadania najlepszych kąsków z misek np. kotów. Malwina posmakowała takiego jedzenia i nie chce jeść suchej karmy (kiedyś jadła wszystko z głodu), a Fart kiedy dostaje suche namoczone w rosole to tylko wysysa smaczek i wypluwa koło miski. Nie każdy pies lubi suchą karmę i powiem, że dla moich psów sucha karma nie stanowi żadnego pokarmu ponieważ nawet na nią nie chcą spojrzeć. I to nie chodzi o to, że podawanie gotowanego to kłopot ponieważ P.Prezes i tak gotuje a poza tym nie wystarczy psom nasypać suchego i po kłopocie. Chętnie jadnak godzimy się na przestawieni psów na puszki tylko prosiłabym żeby ktoś mi podał nazwy jakiejś dobrej karmy mokrej odpowiedniej dla szczeniaka i drugiej dla dorosłego psa.
Co do zachowania Malwiny to jest to pies wciąż nieufny więc ciężko cokolwiek powiedzieć, chociaż można jeśli się tak naprawdę chce wywnioskować parę cech Malwiny z postów. Ma zmienne humory, raz podchodzi do P.Prezes a raz ma to głęboko gdzieś. Niestety wykazuje cechy dominanta, nie toleruje obcych na podwórku. Przyjaźni się z kundelkami P.Prezes ale goni owczarki nie wiedzieć czemu. I to nie jest tak, że będę pytać behawiorysty o radę bez wizyty u Malwiny (nie wiem czemu tak myślisz) bo bez wizyty nic nie poradzimy, a ktoś choćby miał i 100 psów dzikich i nieufnych to gotowej recepty na każdego mieć nie będzie.

Posted

[FONT=Verdana]Tak sugerowałam? Chyba źle to odczytałaś. [/FONT]

[FONT=Verdana]No nic. Widzę, że sprawy i tak będą się toczyły swoim tempem a mój udział w dyskusji jest zbędny. To forum, więc uważałam za stosowne rozmawiać o wszystkich moich spostrzeżeniach. Odpaszę jednak wrażanie, że osoby o odmiennej opinii nie są tu mile widziane. [/FONT]

[FONT=Verdana]Gunia, jaką karmę podawałaś swojej nowej podopiecznej, że teraz nie chce jeść suchego. Przecież Zuzia właśnie suchą karmą ją żywiła. Może nie bardzo odpowiada im smak karmy, którą zaproponowałaś. Mi takie szukanie zajęło sporo czasu. Nadal się upieram przy swoim, że jest to tylko i wyłącznie kwestią przyzwyczajenia psa. Wszystkie moje psy (przybłędy) oraz tymczasowe jedzą tylko suchą karmę + czasami gotowany ryż z kurczakiem i warzywami. Mój obecny tymczasowicz też przestawił się na suche. Troszkę czasu to wymagało, ale jest możliwe. A dzisiaj nawet surową marchewkę zjadł, podczas gdy na samym początku dokładnie wygarniał wszystkie warzywa z miski ;) Jest u mnie 3 tygodnie.[/FONT]


[FONT=Verdana]Wbrew pozorom, behawiorysta jest w stanie udzielić bardzo dużo cennych wskazówek nawet nie mając bezpośredniego kontaktu z psem. Wystarczy bardzo dokładnie opisać jego zachowanie. [/FONT]

Co mam rozumieć poprzez: "realne podejście do tematu"?

[FONT=Verdana]Gunia, czy Malwina podchodzi i daje się głaskać? Jak to rozumieć? Ja na prawdę bardzo chcę zrozumieć i staram się jak mogę, ale widać nie wszystko jest dla mnie tak oczywiste jak dla Ciebie :roll:[/FONT]

Posted

To nie jest tak, że nikogo kto ma inne zdanie nie dopuszczam do wypowiedzenia swojej teorii. Cenię każde zdanie, a pod hasłem "realna sytuacja" miałam na myśli to, że ja jestem tu, a nie w Tomaszowie, a myslę, że P.Prezes wie co robi i Malwinę zna najlepiej z nas wszystkich i trzeba uwzględnić też co ona o tym myśli. Jeśli mówi, że nie chcą jeść suchej to nie chcą i po co wmuszać im na siłę. Skoro jedzą puszki to mogą jeść puszki co też nie będzie kłopotliwe. Uważam też, że gotowanemu jedzeniu nic nie brakuje i że psy mają się dobrze na takim jedzeniu ( a również miałam niejednego psa w swoim życiu). Nela i Malwina jadły suche jak nie dostawały nic innego od Zuzki. Ja próbowałam dawać Neli i mojej Fidze Royal Canin Mimi Adult i nawet nie chciały na to spojrzeć i więcej nie próbowałam bo nie zależy mi na tym by jadły suche, wolę dawać im gotowane i puszki jeśli wiem, że to jedzą ze smakiem i nie biegać po sklepach i szukać suchego, które by zjadły bo mam czas im cos ugotować.
Druga sprawa to, że nie poradzę się specjalisty bez obecności P.Prezes, ona zna psa najlepiej i chociaż z nią rozmawiam często to i tak najlepiej będzie jak sama pojadę w sobotę i zapytam, poobserwuję.

Zulugulo, jeśli nie wycofujesz się z pomocy Malwinie to trudno, mamy zgromadzone pieniądze i myslę, że będzie dobrze. Nie czuj się ignorowana, postaw się w mojej sytuacji. Ciągle muszę odpierać czyjeś ataki i jestem łącznikiem między Tomaszowem a dogomanią (P.Prezes nie ma czasu siedzieć na forum, a pisania o Malwinie nie chce zostawić Rafałowi). Muszę uwzględniać wszystkie możliwości i łagodzić czasem nerwy obu stron. Będę wiedzieć więcej po sobocie to na pewno napiszę konkrety o które pytasz.

A bannerek cudowny tylko, nie umiem go sobie wstawić:/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...