AMIGA Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Alez duża już jest ta "mała" :p Super, że eskapada udała się w 100% i super, że mała dochodzi pomalutku do siebie :multi: Quote
psiareczka78 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Super ! Córuniu życzę Ci wielu szczęśliwych dni w mowym domku:multi: Quote
AleksandraJ Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Zostalo jeszcze rodzeństwo wiec moze im odrebny wątek zrobić? Czy sa ich zdjęcia? Quote
hesia Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Koala, z tego co sie doczytalam na watku Mela i Dzagi, to one maja teraz chyba 6 miesiecy. 4 pewnie mialy, jak poprzednie zdjecia byly robione. AleksandraJ, raz jeszcze dziekuje Ci za ogloszenie Coruni, ktore doprowadzilo do znalezienia jej wspanialego domku. Mam cicha nadzieje, ze w przyszlosci zgodzisz sie pooglaszac rowniez inne krzesimowskie pieknosci ;). Bardzo prosze. Mel i Dzaga, rodzenstwo Coruni (vel byczek Fernando :lol:) maja swoj watek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/tragedia-szczeniakow-glodzone-maltretowane-teraz-czekaja-na-dom-krzesimow-126233/ E.DEREK, dogomaniacka specjalistka od leonbergerow obiecala zrobic im ogloszenia i sprawdzic potencjalne domki. E.DEREK, podasz kontakt do Ciebie rowniez na ich watku w dogo? Quote
AleksandraJ Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Tak ja wspomnialam, oczywiscie pomoge w oglaszaniu! :D tak wiec czekam na zdjecia i tekst a potem ruszam do roboty :) Quote
koala Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Nie no oczywiście , że nam jej pokaźne rozmiary nie przeszkadzają , jak już kiedyś pisałam jak znalazłam wątek na dogo i inne zdjęcia niż te z allegro to tak czułam, że jest maleńka dużym psiakiem, zresztą po rozmowie z Panią kierownik miałam już nie tylko przeczucie ale i świadomość tego. Nasza kruszynka na razie jeszcze jest zalękniona , je , pije ale jeszcze nie za bardzo chcę chodzić. Leży z podniesionym łebkiem i obserwuję co się wokół dzieję , no ale pewnie się w końcu przełamie obecnie tylko rozprostowuję się częstym przeciąganiem. Quote
RIVER Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 To zdjęcie u P. Kierownik schroniska na rękach sugerowało, że to średniaczek jest :diabloti: 3mamy kciuki za "maleńką" :eviltong: Quote
gonia66 Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Jaka jestem szczęsliwa...Gdy ogladalam fotki, to wszystko mnie wzruszylo...i od razu taka mysl..dlaczego wszystkie Panie kierowniczki schronisk nie są takie jak Pani od Małej???Przecież to pożegnanie juz bylo wzruszające- a to byl niejako wyjazd do nowego domku..powinien tylko cieszyc...ciesze sie rowniez z tego powodu, ze na miejsce Malej Pani kierownik na pewno znajdzie nowa bide, korej odda serce..oby kazde wyjscie ze schroniska bylo takie, jak to...mniej bysmy cierpialy tu na dog, bo nasze Psiunie nie cierpialyby wcale...no prawie wcale..Dziekuje wszystkim za wszystko a kolali zycze samych usmiechow- jestem pewna, ze Mala odwdzieczy sie Wam taka miloscia, jakiej nikt nigdy Wam nie dal- o to jestem spokojna:)Ciesze sie rowniez, ze mogę zdjac banerek malej ze swojego konta i zastapic inna bieda- bo banerek juz nieaktualny:multi:ale oczywiscie bede tu zagladala, aby cieszyc ok i dusze nowymi wiesciami z domku:lol:Wszystkiego dobrego:loveu: Quote
hesia Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Gonia66, mialam takie same mysli. Ciesze sie tym bardziej, ze Koala uszczesliwila nie tylko sunie, ale i Pania kierowniczke. Pani widziala zdjecia i czytala wpis Koali. W tym schronisku, chociaz funduszy brakuje na wszystko, serca sa duze. I chociaz Corunia byla szczegolnie przywiazana do Opiekunki, wszystkie psy sa tam kochane, zadbane i leczone. Zobacz np. watek http://www.dogomania.pl/forum/f28/pan-cerowany-szczeniak-z-cialkiem-rozdartym-od-kregoslupa-az-po-pepek-126549/#post11392765 . Problem w tym, ze jest ono daleko od miasta (malo adopcji), tereny wiejskie, a na wsiach roznie bywa. Ale Pani kierowniczka nigdy nie wydaje psa na lancuch. Quote
Ala&Zetka Posted December 9, 2008 Author Posted December 9, 2008 Oj tak, gdyby wszystkie schroniska były takie jak w Krzesimowie to los bezdomnych psów wyglądałby zupełnie inaczej :-) Temu schronisku naprawdę warto pomagać! W Krzesimowie jest obecnie ogromne przepełnienie, brakuje pieniędzy i rąk do pracy, ale i tak każdy pies jest tam bardzo kochany przez opiekunów! Koala, mam nadzieję że z sunią już wszystko dobrze. Najważniejsze że zaczęła jeść i pić, teraz może być już tylko lepiej! I tak nieśmiało przypominam, że rodzeństwo naszej szczęściary Córuni nadal jest w schronisku: http://www.dogomania.pl/forum/f28/tragedia-szczeniakow-glodzone-maltretowane-teraz-czekaja-na-dom-krzesimow-126233/ Quote
koala Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Psinka powoli się z nami oswaja , dzisiaj już nawet trochę się bawiła, ale tak spokojnie bez przesady:) Na dowód zdjęcie, a poniżej nasze zwierzaki przyglądające się małej (na początku były chyba zdziwione i onieśmielone bliskością tego średniaczka:evil_lol: ) Sunia zaczyna robić się bardziej towarzyska , przemieszcza się za nami tak dyskretnie:eviltong: Do wychodzenia na dwór jeszcze za bardzo sie nie przekonała ale pewnie z czasem będzie coraz bardziej nasza. Quote
hesia Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 Ale ona ma teraz dobrze, juz nawet zaczyna sie bawic! Fajnie ze jest drobnica, to szybciej sie osmieli. Koala, no to teraz zapraszamy do naszej "brygady" ;) . Pomoc w szukaniu domow pieskom bardzo potrzebna. Ja, podobnie jak Ty, mam z Krzesimowem tyle wspolnego, ze mam sunie stamtad. To wiaze. Quote
AMIGA Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 Koala :loveu: wielkie dzieki za pieniażki dla sznaucerka w hotelu. Doniesiono mi ;) kto przysłał dla niego pieniążki. W imieniu Fabia baaaardzo dziekuję. Właśnie czeka go jutro kastracja i przeswietlenie stawów. W badaniu wyszło, że ma solidnego i bolesnego guza jądra i nie można odwlekac zabiegu. Dzięki Córuni mamu pieniążki na ten zabieg :Rose::Rose: Quote
koala Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 Hesia to co powiem może się wydać kontrowersyjne . Mam mieszane uczucia co do szukania domów psiakom z Krzesimowa. Moim zdaniem one maja tam świat o wiele lepszy niż mogłyby mieć w wielu domach. Traktowane są po ludzku , mają tam opiekunów , którzy są wielkimi psiarzami ( mam nadzieje że nie obraże nikogo , bo coś czuje ...czujne spojrzenie Pani Kierownik na tym wątku ;)). Obecnie mieszkam na wsi na wielu podwórkach psy trzymane są na metrowym łańcuchu w jakieś pseudo - budzie , czasami mają nawet problem żeby leżeć bo łańcuch jest przypięty zbyt wysoko do ściany w oborze ,w Krzesimowie nikt zwierzakowi krzywdy nie wyrządzi , zresztą gdzie w trakcie wydawania schroniskowego psa jest takie rozgoryczenie i zwątpienie ( my tu będziemy musieli ciężko się napracować aby zastąpić małej tamten dom).A na dogo pełno jest drastycznych opisów , psów którym ktoś bestialsko wydłubuje oczy czy przypala żelazkiem ( na tym wątku udzielała sie AleksandraJ z tego co pamiętam) . Generalnie ręce opadają a momentami wręcz nie chce się wierzyć , że człowiek może być takim zwyrodnialcem i tak na dobrą sprawe nie wiadomo komu pomagać tyle tych wszystkich bied naokoło:shake: Quote
Ala&Zetka Posted December 10, 2008 Author Posted December 10, 2008 Koala, oczywiście że psy w Krzesimowie mają o wiele lepszą opiekę niż w niektórych domach gdzie byłyby trzymane na łańcuchu, niekochane itd. Dlatego właśnie nie szukamy bylejakich domów, byle tylko psa ze schroniska uratować. Dlatego też w Krzesimowie nie ma możliwości brania psów na tymczas, bo całe to schronisko jest jednym wielkim domem tymczasowym. Jednak trzeba pamiętać że w Krzesimowie jest ograniczona liczba miejsc, a nowe psy są cały czas podrzucane. Trzeba też pamiętać że schronisku brakuje pieniędzy. Jeśli wychodzilibyśmy z założenia, że w Krzesimowie jest tak dobrze że nie należy szukać domów psom z tego schroniska to Krzesimów szybko by się zapełnił, im więcej psów tym warunki gorsze, opiekunowie nie mieliby już czasu zajmować się poszczególnymi psami (już i tak nie jest łatwo- na 200 zwierzaków jest tylko dwóch pracowników). Dlatego właśnie szukamy domów dobrych, sprawdzonych- takich ja na przykład Twój. W ten sposób możemy pomóc schronisku. Pozdrawiam, Ala Quote
RIVER Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/f28/tragedia-szczeniakow-glodzone-maltretowane-teraz-czekaja-na-dom-krzesimow-126233/ "brygada" na wątek marsz :mad: Quote
hesia Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Koala, ale to co piszesz ozanczaloby, ze mamy w pewnym sensie "nagradzac" swoja pomoca tylko zle schroniska. Jesli ich opiekunowie kiedykolwiek czytaja watki na dogomanii, moze sie zorientuja, ze nie tedy droga. Poza tym, jak pisala Ala, w Krzesimowie jest to robione prawie nadludzkim wysilkiem, opiekunowie praktycznie nie maja zycia prywatnego. Co bedzie jak zabraknie im sil? Zgadzam sie z Toba natomiast w kwestii pomocy psiakom, ktore maja opiekunow tylko z nazwy. Obok takich sytuacji nie powinno sie przechodzic obojetnie. A piszac o dolaczeniu do "brygady", mialam tez na mysli abys pozostala na dogo, gdziekolwiek mozesz pomoc. Wierze, ze taka praca nie idzie na marne, chociaz wszyscy tutaj mamy chwile zwatpienia. Ale im wiecej nas, tym lepiej. Ilosc tez daje poczucie sily i mozliwosci zmian. A z pogodniejszych tematow: jak sliczne kanapowe krolewny? Przyzwyczaily sie juz do duzego malucha, nie boja sie jej? Widac postepy w adaptacji Coruni (ma inne imie)? RIVER, odmeldowuje sie do Cerowanego, Lisiczki i innych ;). Quote
Ola164 Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Ale mnie tu długo nie było... dziś klikam na baner Córuni i... TAKIE WIEŚCI! Córunia ma wspaniały domek - taki na jaki sobie zasłużyła... Czy można prosić o fotki suni? :loveu: Quote
RIVER Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 :hmmmm: nie odzywają się, dwa futra te na kanapie plus troszeczke ciałka do mizania panny Córuś-Fernando i na kompa nie ma czasu :eviltong: Quote
koala Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Mała została nazwana Leną ( moja mama dzwoniła po 3 razy dziennie z pytaniem czy psiak ma już imię :) Obecnie coraz bardziej się adoptuje , no do odważnych to Lenka nie należy wystarczy , że ktoś zamknie drzwi niezbyt cicho aby szybko sie ewakuować w bezpieczne miejsce. Na dwór też jeszcze nie lubi wychodzić , jak najszybciej zbiera się do domu. Dzisiaj nasz najmniejszy psiak trochę jej towarzyszył na porannym witaniu sie z naturą . Lena nie przepada jeszcze za opuszczaniem tych pomieszczeń z którymi najbardziej się obeznała , ale jak za długo jest sama to popiskuje i zagląda przez otwarte drzwi , pewnie w końcu coraz bardziej będzie się przełamywać. Quote
RIVER Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 :laola: Kaola dzięki za zdjęcia :loveu: Quote
psiareczka78 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Ta malutka jest już całkiem duża :lol: ale śliczna :loveu: Quote
Ala&Zetka Posted December 15, 2008 Author Posted December 15, 2008 No, widzę że "mała" coraz śmielej bawi się zabawkami :lol: Śliczna z Lenki sunia!!! Quote
Ajula Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 przesliczne imię dla ślicznej suni :lol: Quote
RIVER Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Dziendoberek :loveu: Koala wstązeczkę czerwoną Lenie musisz zawiązać na łapce bo się tu fanklub zbiera urok jeszcze rzucą na "Maleńką" :diabloti: Ajula witaj w gronie wielbicielek Lenki :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.