Mikadominika1 Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Witaj Koszałciu :lol:. Balety dziś będą? :eviltong: Quote
tomcug Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Nowy Rok to nie tylko okres radości, ale również zadumy nad tym, co minęło i nad tym, co nas czeka. Tak więc dużo optymizmu i wiary w pogodne jutro, pomyślności, potęgi miłości, samych spokojnych, pogodnych dni, mnóstwa cudownych chwil oraz wielu udanych, wspaniałych adopcji. Quote
Gosiapk Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Witaj Koszałku czy bałeś się wybuchów petard? Quote
Ulaa Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 Fanki Koszałka nie zapominają :loveu: Przepraszam, że mam zaległości z fotami i wieściami, wejdźcie na moje posty to zobaczycie czemu :shake: Koszałek bardzo dobrze. Zrobił się bezczelny na maxa, cały czas mi coś kradnie i zjada. Już się przyzwyczaiłam i nawet się cieszę, bo jemu pójdzie w biodra, a nie mnie :evil_lol: Zdjęcia z Wigilii wstawię potem. A dzisiaj Koszałek miał okropne przeżycie. Sterroryzowała go bokserka z Olkusza, która na chwilę była w łazience. Wydostała się, wywalając drzwi, zdemolowała mieszkanie, zrzuciła garnki i zjadła wszystko co było dla psów ugotowane... Rozwaliła klatki dla świnek i zabiła Myszka :placz: :placz:!!!!!:placz::placz::placz: Myślałam, że Rudzię też, bo nie mogłam jej nigdzie znaleźć... Ale mądra kochana Rudzia schowała się pod wannę do swojej kryjówki i przed chwilą wyszła do mnie.... Kochana. Myszek był od niedawna i miał jeszcze zbyt słabe łapki, nie znał miejsc ucieczek :placz: Umarł ze strachu zawał serca, znalazłam go w kychni pod stołem wśród rozwalonych klatek, trocin i resztek jedzenia... Zdemolowała pokój ze Snopikiem i chciała dostać się do Snopika zamkniętego w kennelu. Nie udało się jej, nasikała na kołdrę która była dla Abry na podłodze do spania. Snopik z przerażenia wciągnął przez klatkę zasłonkę z okna i zerwał ją. Do tej pory nie chce wyjść. W drugim pokoju zastraszyła Koszałka, bał się zejść z fotela, a potem z strachem rozglądał się po mieszkaniu czy jeszcze tutaj jest... To był potworny dzień. Na szczęście zwierzaczki szybciej doszły do siebie niż ja. Aha, i mamy od dzisiaj nowe tymczasy: 3 szczeniaczki berneńczyki mixy. Koszałek ich nie lubi, warczy jak zgryźliwy stary dziad :roll: Chociaż swoje plusy też ma! Nauczył się wracać na zawołanie i jak wyjdzie za bramkę, to już nie leci tępo na oślep, tylko normalnie wraca na wołanie :loveu: Quote
Gosiapk Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Co za okrpony dzień! Miejmy nadzieję, że już odrobiłaś w ten sposób wszelkie nieprzyjemności na cały 2009 rok! Quote
Ulaa Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 od 3 dni próbuję wrzucić Wam album z Wigilii i nie mogę :angryy: a Koszałek nienawidzi szczeniaczków :mad: http://www.dogomania.pl/forum/f28/3-szczeniaczki-mix-bernenczyk-z-128324/ tych Quote
Gosiapk Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Ulaa napisał(a):od 3 dni próbuję wrzucić Wam album z Wigilii i nie mogę :angryy: a Koszałek nienawidzi szczeniaczków :mad: http://www.dogomania.pl/forum/f28/3-szczeniaczki-mix-bernenczyk-z-128324/ tych Zaraz tam nienawidzi, trochę zazdrosny jest chłopak i tyle :razz: Quote
Ulaa Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 Nie, on je dosłownie ściga po mieszkaniu i gryzie, kiedy myśli, że nie widzę. Stary zgred :roll: Quote
Ulaa Posted January 7, 2009 Author Posted January 7, 2009 konsumpcja prezentow x4 miał być portret uśmiechniętego Koszałka, ale nie wyszedł :-( Quote
Ulaa Posted January 7, 2009 Author Posted January 7, 2009 więcej fotek w naszej galerii: http://www.dogomania.pl/forum/f752/3-czarnule-bernenczyki-abra-megi-dobcia-sonia-reszta-stada-42682/index18.html#post11557992 Quote
Mikadominika1 Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Ekstra to zdjęcie z prezentem w mordce :evil_lol: Quote
Ulaa Posted January 7, 2009 Author Posted January 7, 2009 j3nny napisał(a):Koszałek dostał prezent :loveu: wszyscy dostali :) koty i świnki też, chociaż w tym roku nie zaszczycli swoją obecnością w pokoju z wiligilią :roll: a Snopik dostal prezenty na innej wigilii u "swojego" pańcia! Quote
IKA & SONIA Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 :loveu::loveu::loveu: oj cieszy bardzo widok szczęśliwego Koszałka. I wcale nie jest zgredkiem :eviltong: Quote
Weronikaa Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 Fajnie popatrzeć na takie radosne mordki :loveu: Prezenty chyba smakowały :evil_lol: Quote
Ulaa Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 Koszałek napędził nam stracha. Przez weekend, kiedy byłam w szkole i zajmowała się psami mama, dziadek dostał wymiotów i stracił apetyt. Niestety padło podejrzenie na parvo od psów i szczeniąt z Olkusza... Na szczęście potem wyszło na jaw, że stary żarłok rozwalił śmieci i zjadł twarde stare kości :mad: Ale 2 dni strachu były. Gdyby zachorował, to jego organizmek z trudem radziłby sobie z tak ciężkim problemem... Wczoraj Koszałek poznał nową koleżankę: http://www.dogomania.pl/forum/f28/amstafka-drzaca-kulka-strachu-biedactwo-uratowane-przed-eutanazja-129108/ ale schodzą sobie z drogi nawet bez obwąchiwania :roll: Stary niedowidzi jakie sygnały wysyła sunia, a ona wysyła jedynie strach i niepewność, więc nie ma co z nią gadać :razz: Quote
Weronikaa Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Ale ciekawski ten Koszałek, no :mad: Chyba mu się strasznie nudzi, że w śmieciach grzebie :evil_lol: No cóż. Jak się jest na emeryturze to ma się duuużo wolnego czasu ;).... Quote
tomcug Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Koszałciu, żarłoku wstrętny, doprowadzisz Ule do zawału. :mad: Quote
Ulaa Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 Koszałek jednak niestety jest bardzo chory :placz: W czwartek poszłam z nim z tymi wymiotami, bo chlusnął nawet po wodzie nad ranem, przez cały dzień nie jadł, nie pił, nie wstawał i miał gorączkę. Wieczorem dostał więc zastrzyki i kroplówkę. Pani Lucynka stwierdziła anginę albo coś podobnego. I to najmniej poważna z rzeczy (choć najbardziej widoczna- te wymioty). Koszałka bardzo bolą nerki. Konieczne są dokładne badania. I najgorsza rzecz. Serduszko zostało określone jako bardzo brzydkie. Konkretnie chodzi o szmery nad zastawką dwudzielną. Ja w piątek pojechałam do szkoły, mama z nim była na kroplówkach i zastrzykach w piątek i sobotę. Został wtedy wykryty także wrzód na rogówce oka. Dzisiaj rano był na kolejnych zastrzykach, ale czuje się już lepiej, je i pije, więc nie dostał kroplówki. Pewne jest, że lekarstwa na serce będzie musiał brać już do końca życia. Ma do wykupienia receptę na Digoxin, podawanie od jutra, do weta znowu w środę po południu. To straszne :-( Już napewno nikt go nie zechce :placz: Quote
Kam Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 o, cholera no Ulaa, sercem chyba bym się tak bardzo nie martwiła, są niedrogie leki, które ładnie stabilizują serce, chyba gorzej z tymi nerkami... no, siła złego na jednego... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.