Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no ładnie... a ja mam 173 wzrostu i na to kg 67!! i jest to największy mój stan roztycia którego już 2 rok nie mogę się pozbyć.... tylko,że się nie odchudzam... bo mi się nie chce :evil_lol: kocham frytki i popcornik i gyroska :diabloti:
a potem biegam z psami jak durna, jeżdżę konno, pływam, śmigam na biegówkach, ....... uprawiam i marudzę, że nie mogę schudnąć :diabloti:

ale tak serio taki stan wagi bardzo mi przeszkadza... może jak ktoś jest proporcjonalnie zbudowany to może tak nie razi ale ja chyba trochę gruszka więc doprowadza mnie to do szału...

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bonsai_88 napisał(a):


Pamiętajcie, że kobieta musi mieć cycki i tyłek... chłop nie pies, na kości nie poleci :roll:

Świetne, :evil_lol::evil_lol::evil_lol:, mój Tż twierdzi,że taka jaka jestem mu się podoba, to jest ok, ale jakbym z 3 kg schudła się nie obrażę,ja zawsze w zimie ciut więcej ważę, tak więc spoko:eviltong::eviltong:

Posted

[quote name='bonsai_88']Zerduszko, Agmarek bodło was obie? Toż wiem, że przy wzroście 172 poniżej 62 kg jest niedowaga :mad:

Agmarek, ciebie niedawno na zdjeciu widziałam - co jak co, ale figurę masz rewelacyjną ;)

Pamiętajcie, że kobieta musi mieć cycki i tyłek... chłop nie pies, na kości nie poleci :roll:
Dla mnie od 62 zaczyna się za dużo smalcu na brzuchu :diabloti:

Posted

[quote name='bonsai_88']Zerduszko, Agmarek bodło was obie? Toż wiem, że przy wzroście 172 poniżej 62 kg jest niedowaga :mad:

Agmarek, ciebie niedawno na zdjeciu widziałam - co jak co, ale figurę masz rewelacyjną ;)

Pamiętajcie, że kobieta musi mieć cycki i tyłek... chłop nie pies, na kości nie poleci :roll:

Mój mężu dał mi widełki - od 50 do 80 i jest git ;)

Posted

Bonsai no wiesz? Jak możesz! A Ty myślisz że na co mój mąż poleciał jak nie na kości? :evil_lol: Ja kiedyś całą wagę miałam właśnie w cyckach i d..., a teraz mam ją w brzuchu i udach. Niewiem norrrrmalnie co się dzieje :shake:
Jak chcę zgubić to cholerne sadło z brzucha, to najpierw zapada mi się gęba, potem cycki, a na końcu brzuch :angryy:
JBK strasznie duża ta rozbieżność wagowa u Ciebie :evil_lol:
Ja po dwójce dzieci patrząc w lustro zastanawiam się kto to jest, bo napewno nie ja :roll:

Posted

jbk napisał(a):
Ja z biologii nawet maturę zdawałam, ale co innego znać teorię, a co innego wiedzieć na pewno, gdzie się tam co mieści, zwłaszcza, że przecież tego nie widać ;)


no tak. no mnie np. interesuje praca w narodowym parku, czyli badanie różnych tam roślin wodnych i nie wodnych, zwierzątek itp. :cool3:;)

Posted

Agamarek niestety tak to już jest, że najłatwiej się w cyckach chudnie :roll:... Na szczęście ja ze skromnym rozmiarem F/G nie muszę się martwić :evil_lol:... ja się tylko cieszę, że już nie mam I/J :diabloti:.

Posted

[quote name='bonsai_88']Agamarek niestety tak to już jest, że najłatwiej się w cyckach chudnie :roll:... Na szczęście ja ze skromnym rozmiarem F/G nie muszę się martwić :evil_lol:... ja się tylko cieszę, że już nie mam I/J :diabloti:.

Masz rację Bonsai. Ja na początku cieszyłam się że z rozmiaru D po karmieniu spadło na C, bo łatwiej było o biustonosz, ale po drugim dziecku z C spadło na B i to mnie już nie cieszy. Aż boję się wspomnieć o trzecim dziecku :roll: Mój mąż po wielu latach przyznał się że jak się poznaliśmy myślał że sobie "wypycham" biustonosze, bo to niemożliwe żeby tak chuda baba miała takie cycki :evil_lol: No i fakt. Ty nie masz się czym martwić :lol:

Posted

Agmarek tylko u mnie ten spadek to wynik.... zwiększenia sie rozmiaru pod :evil_lol:. Zaczęli mi na osiedlu przywozić strasznie fajne i nierozciągliwe staniki, więc kupuję 80 zamiast 75 ;)

Posted

Kurde, na moim zadupiu to nie uświadczysz rozmiaru G nawet.... Kuzynka raz chciała kupić, a koleś w sklepie oczy zrobił ogromne i zwątpił....

Posted

Jbk u mnie "w wielkim mieście" też nie uświadczysz... ja przez neta zamawiałam :lol:

PATI niestety jak biegnę to fotek nie mam jak zrobić :evil_lol:. Ale spróbuję zwinąć sprzęt chociaż na spotkanie z psiarzami i zrobić fotki "upozowane" [tzn. trening 5 minut tylko dla fotek :evil_lol:]

Posted

bonsai_88 napisał(a):


PATI niestety jak biegnę to fotek nie mam jak zrobić :evil_lol:.

No trzeba sobie radzic.
Idz na trening, porozstawiaj znajomych z aparatami po krzaczorach i dawaj foty!:mad:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
niestety jak biegnę to fotek nie mam jak zrobić :evil_lol:. Ale spróbuję zwinąć sprzęt chociaż na spotkanie z psiarzami i zrobić fotki "upozowane" [tzn. trening 5 minut tylko dla fotek :evil_lol:]


Pooglądamy i takie fotki, jak biegniesz. Ciekawie będą wyglądać. :evil_lol::cool3:

Posted

U mnie wszystko w normie...
Z Kamilem jak zwykle się kłócę, długi jak zwykle rosną [dobrze, że chociaż kredyt w tym miesiącu spłacę], Bianka jak zwykle wystraszona, a Birma jak zwykle wredna :eviltong:...

Dzisiaj byłyśmy na kolejnym treningu i muszę przyznać, że nam to powoli co raz fajniej wychodzi :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...