Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wszytko mogę jej zgolić, ale uszu i czupryny nie oddam :mad:....

Dzisiaj był kolejny trening. Birma ciągnęła za biegającym panem. Robiłyśmy to na zasadzie - stoimy i czekamy, aż pan daaaaaalekoooo odbiegnie, a później grzejemy za nim :razz:. Przed panem za zatrzymujemy się, czekamy na nowo i tak w kółko :diabloti:. Nasz max był 25 km [ścierzka ta co ostatnio - wąska i kręta :evil_lol:], a pan.... powiedział mi na koniec, że właśnie pobił swój rekord czasu na tej trrasie :evil_lol:

Posted

Aniu zastanów się tylko, czy umiesz uciekać z prędkością ponad 20 km/h... i to przez jakieś 10 km :diabloti:.

W ogóle dzisiaj po raz pierwszy widziałam... zdyszaną od biegu Birmę :crazyeye:. No i dziewczynka od powrotu do domu śpi :loveu:

Posted

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:.... jakoś sobie nie musiałam wyobrażac lecącej siebie z Ozzulkiem ...tylko przed nami musiałby czarny dobek lecieć i mamy jak nic 30km/h :evil_lol:

Posted

Dobra, to trzeba jeszcze tylko skombinować kogoś z czarnym dobkiem z frisbee w pysku, a już możemy wszystkie 3 ćwiczyć :evil_lol:.

Ania nie wiem czemu mój sąsiad wpadł mi do głowy... pamiętasz tego wielkiego, czarnego dobka, co go kiedyś w lesie spotkałyśmy [jak miałam Blue u siebie]? to był Demon od mojego sąsiada :diabloti:...

Posted

No...wiesz Bonsai...jakby pływakowi wpuścić do basenu krokodyla to też by pobił swój rekord (i pewnie nie tylko) :evil_lol:
Ja bym nie chciała żeby mnie Birma goniła :roll: ale poczekaj jeszcze trochę. Właśnie rzuciłam palenie, to pewnie za kilka tygodni (jak wytrwam) przyda mi sie zgubić parę kilo to się zgłoszę na przynętę dla Birmy :evil_lol:

A zamiast czarnego dobka może być sznaucerek? Tysz czarny :p

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Aniu zastanów się tylko, czy umiesz uciekać z prędkością ponad 20 km/h... i to przez jakieś 10 km :diabloti:.


Tylko mi nie mow, ze pan biegl 20km/h przez 10km.....:evil_lol:

Posted

Nie, pan biegł wolniej :eviltong:. Jak już pisałam - zatrzymywałyśmy się, czekałyśmy aż pan nam z oczu zniknie, goniłyśmy pełnym pędem, jak doganiałyśmy to znowu zatrzymywałyśmy się i czekałyśmy ;).

No i pan był uprzedzony, że nie mam zamiaru go wyprzedzać i będę uważać ;).

Agmarek
Birma jest dobrze wychowana i nie gryzie... tak od razu :evil_lol:. Na poważnie to ona biegnie, bo ktoś ucieka - to nie chodzi o złapanie tylko o dogonienie :cool3:

Posted

Jbk bo jej nie znasz :razz:. Birma niestety na swoim koncie ma parę pogryzień psów, ataków na ludzi [które się nie kończyły pogryzieniem tylko ze względu na mój refleks :roll:] i jedne przedziurawione portki :evil_lol:. Niestety to JEST wredny pies i muszę o tym zawsze pamiętać zapoznając ją z nowymi psiakami :roll:.

Swoją drogą ostatni "atak" obcego asta [on chciał się bawić, ale dla Birmy takie podbiegnięcie oznacza atak :roll:] za dużo pracy nam nie zniszczyło. Młoda reaguje na przechodzące obok TTB, ale z jednym nadal się bawi [jeden jedyny chłop TTB, co to wszystko zniesie :eviltong:].

A... udało mi się "zwerbować" ludzi do wspólnych treningów :p... czyli Birma i hasiory :evil_lol:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Jbk bo jej nie znasz :razz:.

Uwielbiam, takie teksty: ja się jej nie boję. A potem cap i zdziwko. Tyle dobrze, jak użre ta osobę, co mnie nie słuchała, ale jak oberwie się niewinnemu, bo akurat zrobił coś podobnego, co osoba wczesneij się nei bojąca, to juz mi głupio. Pomijając ogrom pracy idacy w las, bo ktoś ma przekonanie, ze go wszystkie psy lubią albo się go mojej nie boi :mad:
Wredny, puchaty pieseczek, to masakra :evil_lol: Zazdroszcze właścicielom morderców - przy najmniej nikt łap nie pcha.

Posted

Zerduszko zapomniałaś dodać - nie ostrzegające przed atakiem :diabloti:. Ostatnio rozmawiałam ze znajomą znającą Birmę od pierwszego dnia u mnie. Birma grzecznie siedziała mi przy nodze. Nagle nie spodobał się jej jakiś pan i naprawdę gdybym nie zdążyła jej złapać za obrożę [bo pan przechodził naprawdę blisko] to by ugryzła. Ania po raz pierwszy widziała prawdziwy atak w wykonaniu Birmy. Przyznała mi się później, że ona myślała, że jak tak tylko chisteryzuję z atakami Birmy, że takie szybkie, że nie ostrzega, że potrafi bez powodu. Zmieniła zdanie jak to zobaczyła na żywo :roll:.

Posted

[quote name='bonsai_88']Alicja niech zgadnę... efekt radosnej socjalizacji innych piesków :razz:?

A u mnie właśnie pada śnieg :placz:

bardzo radosnej ...pan dobka też został zsocjalizowany :angryy:

Posted

Ech... dzisiaj pobiłam samą siebie. Jadę do Krakowa na zajęcia i.. wyszłam na autobus godzinę wcześniej niż powinnam :evil_lol:. Dobrze, że spojrzałam na zegarek i się zdziwiłam, że dopiero 3.56, bo bym chyba do 5.00 tak stała :diabloti:.

Posted

Asiaczek a co dostanę w zamian :diabloti:?

Ja dzisiaj w gorszym humorze. Pomijając wczorajsze spacery o świcie [przez które byłam padnięta cały dzień :placz:] zostałam wczoraj okradziona, spieprzyłam tylko 3 doświadczenia na chemii [na 2 możliwe, więc mam naprawdę DUŻY talent :diabloti:], zacięłam w kiblu, zepsułam komputer [jak tylko usiadłam to poszedł dym :crazyeye:] i dmuchawę do suszenia rąk [koleżanka suszyłam minute wcześniej - działało... ja podeszłam - przestało :mad:].... a na dodatek Kamil właśnie pojechał na pogotowie, bo cały spuchł od zęba. Wcześniej jechać nie mógł, bo dopiero teraz wróciłam, a nie miał z kim małego zostawić :shake:....

Ps. A... i w piątek rozwalił mi się rower w środku lasu w czasie treningu z Birmą...

Posted

[quote name='bonsai_88']Asiaczek a co dostanę w zamian :diabloti:?

Ja dzisiaj w gorszym humorze. Pomijając wczorajsze spacery o świcie [przez które byłam padnięta cały dzień :placz:] zostałam wczoraj okradziona, spieprzyłam tylko 3 doświadczenia na chemii [na 2 możliwe, więc mam naprawdę DUŻY talent :diabloti:], zacięłam w kiblu, zepsułam komputer [jak tylko usiadłam to poszedł dym :crazyeye:] i dmuchawę do suszenia rąk [koleżanka suszyłam minute wcześniej - działało... ja podeszłam - przestało :mad:].... a na dodatek Kamil właśnie pojechał na pogotowie, bo cały spuchł od zęba. Wcześniej jechać nie mógł, bo dopiero teraz wróciłam, a nie miał z kim małego zostawić :shake:....

Ps. A... i w piątek rozwalił mi się rower w środku lasu w czasie treningu z Birmą...

tez mialam ostatnio pecha ale naszczescie tfu tfu poszedl sobie juz :calus::calus::calus::calus: twoj tez napewno sobie pojdzie :glaszcze::glaszcze::glaszcze::glaszcze:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...