PATIszon Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Birma fajna ma fryzurke! A nie myslalas, zeby jej zgolic rowniez uszy, skoro ogon ma lysy? Wtedy bylaby prawie jak "szynszyla" Quote
bonsai_88 Posted March 11, 2009 Author Posted March 11, 2009 Wszytko mogę jej zgolić, ale uszu i czupryny nie oddam :mad:.... Dzisiaj był kolejny trening. Birma ciągnęła za biegającym panem. Robiłyśmy to na zasadzie - stoimy i czekamy, aż pan daaaaaalekoooo odbiegnie, a później grzejemy za nim :razz:. Przed panem za zatrzymujemy się, czekamy na nowo i tak w kółko :diabloti:. Nasz max był 25 km [ścierzka ta co ostatnio - wąska i kręta :evil_lol:], a pan.... powiedział mi na koniec, że właśnie pobił swój rekord czasu na tej trrasie :evil_lol: Quote
Ania&Gaja Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 My, My, My możemy być gonione !! !! :eviltong: Quote
bonsai_88 Posted March 11, 2009 Author Posted March 11, 2009 Aniu zastanów się tylko, czy umiesz uciekać z prędkością ponad 20 km/h... i to przez jakieś 10 km :diabloti:. W ogóle dzisiaj po raz pierwszy widziałam... zdyszaną od biegu Birmę :crazyeye:. No i dziewczynka od powrotu do domu śpi :loveu: Quote
Ania&Gaja Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 właśnie tak myślałam czy tak szybko bym potrafiła z Gajką jechać heh nie no ale może kiedys sie dasz namówić na jakiś wolniejszy rowerowy spacer ;p hihi Quote
Alicja Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 :evil_lol::evil_lol::evil_lol:.... jakoś sobie nie musiałam wyobrażac lecącej siebie z Ozzulkiem ...tylko przed nami musiałby czarny dobek lecieć i mamy jak nic 30km/h :evil_lol: Quote
bonsai_88 Posted March 11, 2009 Author Posted March 11, 2009 Dobra, to trzeba jeszcze tylko skombinować kogoś z czarnym dobkiem z frisbee w pysku, a już możemy wszystkie 3 ćwiczyć :evil_lol:. Ania nie wiem czemu mój sąsiad wpadł mi do głowy... pamiętasz tego wielkiego, czarnego dobka, co go kiedyś w lesie spotkałyśmy [jak miałam Blue u siebie]? to był Demon od mojego sąsiada :diabloti:... Quote
Agmarek Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 No...wiesz Bonsai...jakby pływakowi wpuścić do basenu krokodyla to też by pobił swój rekord (i pewnie nie tylko) :evil_lol: Ja bym nie chciała żeby mnie Birma goniła :roll: ale poczekaj jeszcze trochę. Właśnie rzuciłam palenie, to pewnie za kilka tygodni (jak wytrwam) przyda mi sie zgubić parę kilo to się zgłoszę na przynętę dla Birmy :evil_lol: A zamiast czarnego dobka może być sznaucerek? Tysz czarny :p Quote
PATIszon Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 bonsai_88 napisał(a):Aniu zastanów się tylko, czy umiesz uciekać z prędkością ponad 20 km/h... i to przez jakieś 10 km :diabloti:. Tylko mi nie mow, ze pan biegl 20km/h przez 10km.....:evil_lol: Quote
bonsai_88 Posted March 11, 2009 Author Posted March 11, 2009 Nie, pan biegł wolniej :eviltong:. Jak już pisałam - zatrzymywałyśmy się, czekałyśmy aż pan nam z oczu zniknie, goniłyśmy pełnym pędem, jak doganiałyśmy to znowu zatrzymywałyśmy się i czekałyśmy ;). No i pan był uprzedzony, że nie mam zamiaru go wyprzedzać i będę uważać ;). Agmarek Birma jest dobrze wychowana i nie gryzie... tak od razu :evil_lol:. Na poważnie to ona biegnie, bo ktoś ucieka - to nie chodzi o złapanie tylko o dogonienie :cool3: Quote
Alicja Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 :shake:sznupcio odpada .... Ozzy bawi się ze sznupciami .... Dobek to wróg :angryy: Quote
bonsai_88 Posted March 12, 2009 Author Posted March 12, 2009 Alicja niech zgadnę... efekt radosnej socjalizacji innych piesków :razz:? A u mnie właśnie pada śnieg :placz: Quote
jbk Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Ciekawa jestem, co za nami musiałoby biec, żebyśmy zaczęli uciekać ;) Birmy bym się nie bała :) Quote
bonsai_88 Posted March 12, 2009 Author Posted March 12, 2009 Jbk bo jej nie znasz :razz:. Birma niestety na swoim koncie ma parę pogryzień psów, ataków na ludzi [które się nie kończyły pogryzieniem tylko ze względu na mój refleks :roll:] i jedne przedziurawione portki :evil_lol:. Niestety to JEST wredny pies i muszę o tym zawsze pamiętać zapoznając ją z nowymi psiakami :roll:. Swoją drogą ostatni "atak" obcego asta [on chciał się bawić, ale dla Birmy takie podbiegnięcie oznacza atak :roll:] za dużo pracy nam nie zniszczyło. Młoda reaguje na przechodzące obok TTB, ale z jednym nadal się bawi [jeden jedyny chłop TTB, co to wszystko zniesie :eviltong:]. A... udało mi się "zwerbować" ludzi do wspólnych treningów :p... czyli Birma i hasiory :evil_lol: Quote
zerduszko Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 bonsai_88 napisał(a):Jbk bo jej nie znasz :razz:. Uwielbiam, takie teksty: ja się jej nie boję. A potem cap i zdziwko. Tyle dobrze, jak użre ta osobę, co mnie nie słuchała, ale jak oberwie się niewinnemu, bo akurat zrobił coś podobnego, co osoba wczesneij się nei bojąca, to juz mi głupio. Pomijając ogrom pracy idacy w las, bo ktoś ma przekonanie, ze go wszystkie psy lubią albo się go mojej nie boi :mad: Wredny, puchaty pieseczek, to masakra :evil_lol: Zazdroszcze właścicielom morderców - przy najmniej nikt łap nie pcha. Quote
bonsai_88 Posted March 12, 2009 Author Posted March 12, 2009 Zerduszko zapomniałaś dodać - nie ostrzegające przed atakiem :diabloti:. Ostatnio rozmawiałam ze znajomą znającą Birmę od pierwszego dnia u mnie. Birma grzecznie siedziała mi przy nodze. Nagle nie spodobał się jej jakiś pan i naprawdę gdybym nie zdążyła jej złapać za obrożę [bo pan przechodził naprawdę blisko] to by ugryzła. Ania po raz pierwszy widziała prawdziwy atak w wykonaniu Birmy. Przyznała mi się później, że ona myślała, że jak tak tylko chisteryzuję z atakami Birmy, że takie szybkie, że nie ostrzega, że potrafi bez powodu. Zmieniła zdanie jak to zobaczyła na żywo :roll:. Quote
Alicja Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 [quote name='bonsai_88']Alicja niech zgadnę... efekt radosnej socjalizacji innych piesków :razz:? A u mnie właśnie pada śnieg :placz: bardzo radosnej ...pan dobka też został zsocjalizowany :angryy: Quote
bonsai_88 Posted March 14, 2009 Author Posted March 14, 2009 Ech... dzisiaj pobiłam samą siebie. Jadę do Krakowa na zajęcia i.. wyszłam na autobus godzinę wcześniej niż powinnam :evil_lol:. Dobrze, że spojrzałam na zegarek i się zdziwiłam, że dopiero 3.56, bo bym chyba do 5.00 tak stała :diabloti:. Quote
Asiaczek Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Hihihi, dobre określenie... kupuję je od Ciebie, dobrze? pzdr. Quote
Alicja Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale cię wzięło na romantyczne spacery o :hmmmm: świcie :razz: Quote
bonsai_88 Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 Asiaczek a co dostanę w zamian :diabloti:? Ja dzisiaj w gorszym humorze. Pomijając wczorajsze spacery o świcie [przez które byłam padnięta cały dzień :placz:] zostałam wczoraj okradziona, spieprzyłam tylko 3 doświadczenia na chemii [na 2 możliwe, więc mam naprawdę DUŻY talent :diabloti:], zacięłam w kiblu, zepsułam komputer [jak tylko usiadłam to poszedł dym :crazyeye:] i dmuchawę do suszenia rąk [koleżanka suszyłam minute wcześniej - działało... ja podeszłam - przestało :mad:].... a na dodatek Kamil właśnie pojechał na pogotowie, bo cały spuchł od zęba. Wcześniej jechać nie mógł, bo dopiero teraz wróciłam, a nie miał z kim małego zostawić :shake:.... Ps. A... i w piątek rozwalił mi się rower w środku lasu w czasie treningu z Birmą... Quote
Tengusia Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 [quote name='bonsai_88']Asiaczek a co dostanę w zamian :diabloti:? Ja dzisiaj w gorszym humorze. Pomijając wczorajsze spacery o świcie [przez które byłam padnięta cały dzień :placz:] zostałam wczoraj okradziona, spieprzyłam tylko 3 doświadczenia na chemii [na 2 możliwe, więc mam naprawdę DUŻY talent :diabloti:], zacięłam w kiblu, zepsułam komputer [jak tylko usiadłam to poszedł dym :crazyeye:] i dmuchawę do suszenia rąk [koleżanka suszyłam minute wcześniej - działało... ja podeszłam - przestało :mad:].... a na dodatek Kamil właśnie pojechał na pogotowie, bo cały spuchł od zęba. Wcześniej jechać nie mógł, bo dopiero teraz wróciłam, a nie miał z kim małego zostawić :shake:.... Ps. A... i w piątek rozwalił mi się rower w środku lasu w czasie treningu z Birmą... tez mialam ostatnio pecha ale naszczescie tfu tfu poszedl sobie juz :calus::calus::calus::calus: twoj tez napewno sobie pojdzie :glaszcze::glaszcze::glaszcze::glaszcze: Quote
Mudik Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 [LEFT]Biedactwo. będzie dobrze:glaszcze::glaszcze: [/LEFT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.