jbk Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 bonsai_88 napisał(a):Co nie przeszkadza mi w kupieniu sobie pasa do biegania z Birmą :evil_lol:... Od czego karty kredytowe ;) Quote
bonsai_88 Posted March 2, 2009 Author Posted March 2, 2009 Nie wiem, nie posiadam takowej :placz:... Quote
Marta_Ares Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 tyle nagadane, a zandych zdjec:mad: :mad: Tak wogole to witamy:diabloti: w jakich szelkach ciagnie opone?? w sledach czy normalnych guardach ?? Quote
bonsai_88 Posted March 2, 2009 Author Posted March 2, 2009 Marta przyszła i od razu obraża :mad:... Że niby ja miałabym narazić moją ukochaną dziewczynkę na obtarcia dając jej ciągnąć w guardach :mad:. Mamy porządne szorki, robione na wymiar [bo Birma ma dość nietypową budowę :eviltong:] i porządną linkę z amortyzacją, co by stawy mojej dziewczynki chronić ;) A zdjęcia były tydzień temu :diabloti:... niestety ja sama aparatu nie posiadam :placz: Quote
Marta_Ares Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 dokopałam sie w koncu do zdjec:evil_lol: sliczne wszystkie:loveu: :loveu: :loveu: Swietnie pomagaja panci wstac:lol: Quote
bonsai_88 Posted March 2, 2009 Author Posted March 2, 2009 One nie pomagały, one tylko sprawdzały czy nic się nie stało... tyłek musiałam podnieść sama :eviltong: Quote
Agmarek Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 [quote name='bonsai_88']One nie pomagały, one tylko sprawdzały czy nic się nie stało... tyłek musiałam podnieść sama :eviltong: No właśnie. Ja klapnęłam z wielkim "ach..." i spodziewałam się że moje psiory przybiegną na pomoc, a tu pies chciał odgryźć mi rękę, a suka patrzyła bezradnie jak pańcia gramoli d... ze śniegu. Bonsai nie tak miało być :mad: Quote
bonsai_88 Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 A nie, to u mnie to trochę inaczej wygląda... jakbym upadła z głośnym ach to Birma mogła by zaatakować najbliższą mi osobę :shake:. Dlatego upadam z cichym achaniem :evil_lol:... Swoją drogą dzisiaj w nocy mnie dziewczynka wystraszyła... Birma dość często ma koszmary - piszczy czy skamle przez sen, żeby przeszło trzeba ją po prostu obudzić. Tej nocy też miała i to takie, że zaczęła wyć i bardzo głośno piszczeć... Do budzenia został wykopany Kamil [śpi od zewnętrznej]. Jak tylko Birmę dotknął, to młoda... zerwała się i skoczyła na niego z zębami. Dobrze, że zareagowała na mój krzyk i oprzytomniała do końca... była tak wystraszona, że resztę nocy spała mi pod kołdrą, wtulona we mnie [Birma normalnie nawet nie pomyśli o wejściu do łóżka]... Co ona musiała przeżyć, że ma aż takie straszne koszmary :-( Quote
jbk Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 bonsai_88 napisał(a):A nie, to u mnie to trochę inaczej wygląda... jakbym upadła z głośnym ach to Birma mogła by zaatakować najbliższą mi osobę :shake:. Dlatego upadam z cichym achaniem :evil_lol:... Swoją drogą dzisiaj w nocy mnie dziewczynka wystraszyła... Birma dość często ma koszmary - piszczy czy skamle przez sen, żeby przeszło trzeba ją po prostu obudzić. Tej nocy też miała i to takie, że zaczęła wyć i bardzo głośno piszczeć... Do budzenia został wykopany Kamil [śpi od zewnętrznej]. Jak tylko Birmę dotknął, to młoda... zerwała się i skoczyła na niego z zębami. Dobrze, że zareagowała na mój krzyk i oprzytomniała do końca... była tak wystraszona, że resztę nocy spała mi pod kołdrą, wtulona we mnie [Birma normalnie nawet nie pomyśli o wejściu do łóżka]... Co ona musiała przeżyć, że ma aż takie straszne koszmary :-( O matko, biedna Birma..... Na szczęście trafiła na Ciebie i teraz ma zawsze kogoś, do kogo może się przytulić i uspokoić się..... Quote
Agmarek Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Wiesz Bonsai? Moja suka też ma nocne koszmary. Czasem jak śpi i zaszczeka, a ja siedzę obok to jak nie podskoczę...! Przez sen właśnie szczeka, piszczy, przebiera łapami... ale od czasu jak mój pies mnie uchlał przez sen (bo chciałam go obudzić dotykiem) staram się tego nie robić. Wymawiam poprostu imię dotąd aż się obudzi. Czasem szturchnę nogą jak nie reaguje, bo nie mam odwagi wystawić ręki. Nie dziw się że Birma wyskoczyła z zębami, bo gdyby Tobie np. śniło się że Cię biją, a Ty się bronisz, to osoba wysłana do obudzenia Ciebie też pewnie dostałaby po pysku. O! Moja Szansa śpi i już przebiera nogami. Zaraz pewnie zacznie szczekać. Wyobrażasz sobie żebym ją teraz dotknęła? Bo ja nie :roll: W jej mniemaniu stałabym sie psem który ją goni, albo panem który chce ją zbić. To samo dotyczy Birmy. Moja rada: nie dotykać! Gadać, strzelać, rzucać kapciami, ale nie dotykać, bo paluchy do zszycia pójdą :evil_lol: I nie zastanawiaj się już co ta biedna psina przeżyła, bo nigdy się tego nie dowiesz. Ja też czasem o tym myślę, ale coraz mniej. Szkoda czasu na pytania które na zawsze pozostaną bez odpowiedzi. Quote
bonsai_88 Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 Ależ ja Birmy nie obwiniam o ten skok - ona była na wpół przytomna, nie wiedziała kogo atakuje... ja się cieszę, że na głos zareagowała... ja się tylko martwię, co ona musiała przeżyć, że ma aż takie koszmary :shake: Ps. wymagasz myślenia od faceta obudzonego o 2 w nocy :evil_lol:? Quote
Agmarek Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 bonsai_88 napisał(a):Ależ ja Birmy nie obwiniam o ten skok - ona była na wpół przytomna, nie wiedziała kogo atakuje... ja się cieszę, że na głos zareagowała... ja się tylko martwię, co ona musiała przeżyć, że ma aż takie koszmary :shake: Ps. wymagasz myślenia od faceta obudzonego o 2 w nocy :evil_lol:? Ja nie napisałam że ją obwiniasz, tylko żebyś się jej nie dziwiła. Przepraszam jeśli to zabrzmiało inaczej. Chciałam Ci tylko doradzić jak obudzić Birmę nie narażając Kamila na wizytę w szpitalu :cool1: Ja jak poznawałam Szansę zastanawiałam się co za bestia powybijała jej zęby, czemu podwieszała ją na obroży, skąd na całym ciele ma wiele identycznych blizn (w kształcie trójkąta) i w jaki sposób złamała sobie żebro, łapę i Bóg wie co jeszcze. Teraz tak jak Ci powiedziałam nie zastanawiam się nad tym zbyt często, bo i tak nigdy nie poznam odpowiedzi na wiele pytań. Wolę pomyśleć w co pobawić się z nią na spacerze i jak ją nakłonić do biegania za piłką :evil_lol: Ja nie wymagam w ogóle myślenia od faceta, a już napewno nie o 2 rano. Jakbym o tej porze obudziła mojego TZa i powiedziała żeby skoczył z balkonu, to podejrzewam że byłby na tyle niepatomny że by to zrobił :diabloti: Faceci żadko myślą, a już napewno nie o tej porze. Quote
bonsai_88 Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 A wiesz co jest najlepsze... że Kamil nic nie pamięta, tylko się dziwił, czemu pies był rano w łóżku :evil_lol: Quote
zerduszko Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Moją to by musiano chyba kroić i solić żeby cokolwiek zburzyło jej błogi sen :shake: Jak śpi, to tylko żarcie jest ją w stanie obudzić :evil_lol: A podobno sznupy to takie żywiołki :roll: Quote
Agmarek Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Sznupy? Ja nie wiedzieć co to znaczy :roll: My kiedyś tak dla żaru podtykaliśmy śpiącemu psu kiełbaskę pod nos, a jak otwierał oczy, to paliliśmy głupków że to nie my. On biedny szukał, niuchał i zrezygnowany zasypiał, to my znowu kiełbaska pod nos :evil_lol: Aż w końcu nas przechytrzył. Udawał że śpi, a jak my kiełbaskę z ukrycia, to on haps i w nogi :eviltong: Quote
bonsai_88 Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 Agamarek ty nie wiedzieć, że sznup znaczy sznaucer :mad: Quote
jbk Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Agmarek napisał(a):Teraz już wiedzieć :roll: Wcześniej nie wiedzieć, bo za krótko na dogomani być :placz: Mieć to samo - ale z czasem wiedzieć coraz więcej ;):evil_lol: Quote
Agmarek Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 [quote name='bonsai_88']Agamarek ty nie wiedzieć, że sznup znaczy sznaucer :mad: Teraz już wiedzieć :roll: Wcześniej nie wiedzieć, bo za krótko na dogomani być :placz: Quote
jbk Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Cześć :) Przyszła ta, co stron nie rozróżnia ;) Czyli ja :diabloti: Quote
bonsai_88 Posted March 5, 2009 Author Posted March 5, 2009 Lepiej mylić kierunki niż psy :evil_lol:... A u nas nie najlepiej dzisiaj - któraś dziewczynka mi się pochorowała :shake:. Biegunka bardzo rzadka, aż miałam "rozety" w całym pokoju :mad:. Niestety podejrzewam Birmę :roll:. Dzisiaj na kolacyjkę [dla obu dziewczynek] był ryż z węglem, a jak jutro rano nie będzie ładnych, twardych kupek, to zamiast biegania z Birmą będę miała rodzinną wizytę u weta :shake:... Quote
jbk Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 bonsai_88 napisał(a):Lepiej mylić kierunki niż psy :evil_lol:... A u nas nie najlepiej dzisiaj - któraś dziewczynka mi się pochorowała :shake:. Biegunka bardzo rzadka, aż miałam "rozety" w całym pokoju :mad:. Niestety podejrzewam Birmę :roll:. Dzisiaj na kolacyjkę [dla obu dziewczynek] był ryż z węglem, a jak jutro rano nie będzie ładnych, twardych kupek, to zamiast biegania z Birmą będę miała rodzinną wizytę u weta :shake:... Mam nadzieję, że wszystko dobrze, rzadsze kupki się przecież zdarzają czasem..... Quote
Marta_Ares Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Witam i jak dzisiaj sie czuja dziewczynki?? Quote
bonsai_88 Posted March 6, 2009 Author Posted March 6, 2009 Chyba lepiej, bo obie zgodnie odmówiły robienia kupki :evil_lol:... tak tylko dodam, że dziewczynki zazwyczaj kupkają po południu/wieczorem :eviltong: Quote
Asiaczek Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Ale na obiad i tak daj im jakąś "ryżankę".:lol: Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.