Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Birma jak trafiła do mnie 8 miesięcy temu nie umiała prawie nic... nawet załatwiać się po za domem :razz:. W ogóle to właśnie zdałam sobie sprawę, że mam ją już pół jej życia :loveu:.

No to gratulacje dla Ciebie i Birmy, staracie sie i uczycie sie!!! :multi::multi:

Posted

Angels ja po prostu chcę za jakiś czas [pół roku, może rok] mieć jak sprawdzić, czego się młoda nauczyła ;)... chociaż i tak zdałam sobie sprawę, że nie wypisałam paru rzeczy... :lol:

Posted

[quote name='bonsai_88']
::Historia małej Lei::
Niewiele pamiętam z miejsca, gdzie się urodziłam. Było ciasne i ciemne, i nigdy nie bawiliśmy się z ludźmi. Pamiętam Mamę i jej miękkie futro, ale często chorowała i była bardzo chuda. Miała niewiele mleka dla mnie, moich sióstr i braci. Wielu z nich zmarło i strasznie za nimi tęsknię. Pamiętam dzień kiedy zabrano mnie od Mamy. Byłam taka smutna i wystraszona. Dopiero co wyrosły mi zęby mleczne i powinnam nadal przebywać z Mamą. Ale ona była taka chora i ludzie powiedzieli, że chcą wreszcie otrzymać pieniądze, bo mają powyżej uszu bałaganu, który robiliśmy z rodzeństwem. Umieszczono nas w skrzynce i trafiliśmy do dziwnego miejsca. Zostalo nas tylko dwoje. Przytuliliśmy się do siebie i strasznie się baliśmy. Tak dużo nowych obrazów, i dźwięków, i zapachów! Trafiliśmy do sklepu zoologicznego, gdzie są różne zwierzęta! Jedne skrzeczą, inne miałczą, a jeszcze inne piszczą! Razem z siostrą zostaliśmy zamknięci w małej klatce. Słyszymy obok inne szczeniaki. Widzę ludzi patrzących na mnie, lubię tych "małych ludzi", dzieci. Wyglądają tak słodko, tak wesoło. I lubią bawić się ze mną! Cały dzień siedzimy w małej klatce, czasem ludzie stukają w szybę i straszą nas. Czasem jesteśmy brani na ręce i pokazywani ludziom. Niektórzy są delikatni, inni nas krzywdzą. Zawsze słyszymy "Oh, one są takie słodkie! Chcę jednego!" ale nie biorš żadnego. Moja siostra umarła zeszłej nocy, kiedy w sklepie było ciemno. Położyłam głowe na jej futerku i czułam jak życie opuszcza jej małe, chude ciałko. Słyszałam jak powiedziano, że była chora i powinna być sprzedana za niższą cenę i szybko opuścic sklep. Myślę, że moje ciche skomlenie było jedynym pożegnaniem dla jej ciałka, które zostało zabrane z klatki i wyrzucone. Dziś przyszła do sklepu rodzina i kupiła mnie! Co za szczęśliwy dzień! Jest to bardzo miła rodzina. Oni na prawdę mnie chcieli! Kupili mi miskę i jedzenie, a mała dziewczynka wzięła mnie czule w objęcia. Tak bardzo ją kocham! Mama i tata powiedzieli jak słodkim i dobrym jestem pieskiem! Mam na imię Lei. Uwielbiam lizać moich nowych ludzi. Rodzina bardzo się o mnie troszczy. Są kochający, czuli i słodcy. Delikatnie uczą mnie co jest dobre, a co złe, dają mi dużo jedzenia, i dużo miłości! Kocham małą dziewczynkę i uwielbiam z nią biegać. Dziś poszliśmy do weterynarza. To było bardzo dziwne miejsce i bałam się. Dostałem kilka zastrzyków, ale moja mała dziewczynka trzymała mnie delikatnie i powiedziała, że wszystko będzie OK. Więc się odprężyłam. Weterynarz musiał powiedzieć mojej ukochanej rodzinie coś zlego, bo wyglądąli bardzo smutno. Słyszałam coś o dysplazji i o moim sercu.... Słyszałem jak wet mówił o pseudohodowcach i że moi rodzice nie byli prześwietleni. Nie wiem co to znaczy, ale rani mnie, ze moja rodzina jest taka smutna. Ale nadal mnie kochają, i ja kocham ich tak bardzo! Mam już 6 miesięcy. Mimo, że inne szczenięta są krzepkie i rozbawione, ja czuję straszny ból przy każdym ruchu. Ból nigdy nie znika. Sprawia mi ból bieganie i zabawa z ukochaną małą dziewczynką. I ciężko mi oddychać. Próbuję być silnym szczeniakiem, takim jak wiem, że powinnam być, ale to strasznie trudne. Pęka mi serce, gdy widzę smutek dziewczynki, i gdy słyszę słowa mamy i taty "chyba już czas". Kilka razy byłem u weterynarza, ale wiadomości nigdy nie są dobre. Ja tylko chce czuć na skórze promienie słońca, i biegać, bawić się z moją rodziną. Ostatnia noc była najgorsza. Ból jest moim stałym towarzyszem. Boli mnie, gdy wstaję i gdy chcę się napić. Gdy próbuję się podnieść, czuję tylko przejmujący ból. Zabrano mnie do samochodu. Wszyscy byli tacy smutni i nie wiem dlaczego. Byłam niegrzeczna? Próbowałam być dobry i kochająca, co zrobiłam źle? Oh, gdyby tylko ten ból przeminął! I gdybym mogła osuszyć łzy małej dziewczynki. Podniosłam głowę by polizać jej rękę, ale poczułam tylko ból. Stół u weterynarza jest taki zimny. A ja tak się boję. Wszyscy ludzie mnie ściskają i wypłakują w moje futro. Czuję ich miłość i smutek. Polizałam ich ręce. Nawet weterynarz nie wygląda dziś tak strasznie. Jest delikatny i czuję, że chce ukoić mój ból. Mała dziewczynka trzyma mnie delikatnie, a ja dziękuje jej za całą miłość jaką mi dała. Czuję małe ukłucie w łapę. Ból zaczyna znikać, a ja czuję spokój. Mogę też lizać rękę dziewczynki. Moja wizja zaczyna się rozmywać. Widzę w oddali moją Mamę, moich braci i siostry. Mówią mi, że tu nie ma bólu, jest tylko spokój i szczęście. Żegnam się z moją rodziną lekkim machnięciem ogona. Chciałam z nimi spędzić wiele, wiele dni, ale nie było to nam dane. "Widzisz" mówi weterynarz "wiele szczeniaków nie pochodzi od porządnych hodowców". Ból znika, i wiem, że minie wiele lat zanim zobaczę ponownie swoją ludzką rodzinę. A mogło być całkiem inaczej....

historia pochodzi z amerykańskiej listy mailingowej

Siedzę, czytam i ryczę...

Pzdr.

Posted

wpadamy z nocną rewizytą ;)
pięknie ta lista wygląda nie wiem czy moje połowę z tego potrafią :razz:. chociaż nigdy nie spisywałam wiec może sie okazać,że Lira i 2 razy więcej :cool1:
najbardziej podobała mi się komenda drzewo :diabloti: kiedy jej używacie???????:cool3:

Posted

Przy pochyłych drzewach albo takich leżących nad strumieniami [mamy jedno takie, jest może 2 m nad strumieniem, więc się o młodą nie boję]... ta komenda jest głównie po to, żeby Birma przełamała strach przed nową rzeczą [w tym wypadku - chodzeniem po drzewach]. Zauważyłam, że im więcej takich dziwnych komend mój pies potrafi, tym... mam spokojniejszego, odważniejszego psa. Procentuje to tym, że młoda już praktycznie nie atakuje ze strachu :p

Posted

ja się tak nie rozdrabniam z komendami. u mnie by było w tym przypadku "hopaj" i ewentualnie "naprzód" jakby nie lazły.
Hopaj mamy na wszystkie wskoki do auta, tramwaju, autobusu, pociągu, wskoku na murek itd.

Zauważyłam, że im więcej takich dziwnych komend mój pies potrafi, tym... mam spokojniejszego, odważniejszego psa. Procentuje to tym, że młoda już praktycznie nie atakuje ze strachu :p

no to gratuluję! Takie sukcesy przeogromnie cieszą!
a tak poza tym to ciągle nie mogę uwierzyć,że Birma to pudel! ona tak obstrzyżona wygląda rewelacyjnie!:loveu:

a,że tak jest to jasna sprawa. Praca strachulcom dużo daje! przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa w chwilach grozy. Danie mu komendy którą zna i wykonuje ratuje z opresji ;)
też mam strachulca to się wie :evil_lol:

Posted

No i mam kolejnego tymczasa :razz:... Młoda, 5-miesięczna, głucha sunia w typie bordera :diabloti:... Wieczorem jak będę miała czas to wkleję parę zdjęć. Sunia pod koniec tygodnia będzie jechała do własnego domu.... a jakże, do Warszawy :lol:

Posted

Wow, szybka jesteś i psy zmieniasz jak rękawiczki :evil_lol:. Biedna Birma znowu się pańcią dzielić musi.. Czekam na fotki :razz:. A tymczasem idę spać i jutro sobie je obejrzę jak wstanę (koło południa ;))

Posted

Kingusia no, dość dawno ciebie nie było :mad:. Sunia na DT ma jakieś 4-5 miesięcy, jest w typie bordera.... zdjęcia już się kończą wgrywać, więc za chwilę dam :cool3:

Monia, ze niby jak "jak rękawiczki" :razz:... już wcale nie wspomnę o tym, że mam już "wybrane" kolejne psiaki na DT :diabloti:. Niestety chyba będę mogła je wziąć dopiero w stycznie - kabelek w ścianie mi się poprzepalał i mnie kłucie czeka :placz:. Akurat na święta musiał paść [a to od światła w kuchni] :shake:. Dobrze, że mam sąsiada elektryka, to po świętach bedę wszystko dokładniej wiedzieć[ teraz nie chce mu tyłka zawracać] :razz:.

EDIT:
No, już są :cool3:...

A oto przedstawiam państwu Młodą, głuchą sunię w typie bordera :cool3:




Tak, to rozmazane to ona


Tutaj całe spacerowe stadko


Z Anią i Gają

Posted

Po drzewach chodzić każdy może.... jeden lepiej, drugi gorzej










Żeby na mnie nie było - Młoda sama wryła się na drzewo :razz: [za Birmą, której zdjęć na drzewie dzisiaj nie robiłam i za Gają, która też jest na 2 zdjęciach... obie suki uwielbiają biegać po tym drzewie :lol:]. Dopiero do zdjęć została przekupiona smakołykiem [co bym zdążyła zaaaaałaaaaadoooowaaaać aparat zanim ten ruchliwek ucieknie :diabloti:]. Ogólnie młoda jest bardzo odważna i koniecznie musi spróbować tego, co Birma i Gaja :evil_lol:...

Posted

No cóż, ktoś mnie musi do tego nieba zanieść :evil_lol:... tylko jak one biedne mnie mają udźwignąć :placz:....

Birma niby w 100% zachwycona nie jest, ale małą polubiła - nawet się razem bawiły :crazyeye:. Ba, powiem więcej - nawet Birma pozwoliła po sobie skakać, przewracać, deptać :multi:... Mała może dużo, bo to jeszcze dzieciak kompletny ;)

Posted

Wszystkiego naj naj naj lepszego, dużo zdrowia, pomyślności z okazji Dnia Wielkiej Radości życze Wam Wesołych Świąt ;-)


Dominika, Marcin, Cyprian wraz ze zwierzakami Fazą i Bolkiem ;-)


Posted

Dziękuję :cool3:....

Pozwólcie, że ja w tym roku zbojkotuję świąteczną tradycję i nie będę składać życzeń każdemu osobno :diabloti:


Za to wszystkim, którzy odwiedzają ten wątek, znają i kochają moją Birmulę życzę zdrowych, wesołych i przede wszystkim.... zapsionych świąt :loveu:.

Bo ja w tym roku już swojego zabłąkanego wędrowca [w postaci Młodej] na święta mam, a wy :mad:

Posted

Hoł Hoł hoł... jako dobry mikołaj przyszłam i zdjęcia wam przyniosłam :cool3:...

Pamiętacie gadzinkę?


Na ostatnim spacerku u mnie poznała nowego kolegę.. rychło w czas :evil_lol:


A tutaj moje zębate szczęście :loveu:


I ja z nowym przyjacielem na ramieniu... spróbujcie wypatrzeć Badylka :cool3:


Spotkałam też węża...


I kameleona :loveu:

Posted

No to teraz zdjęcia na pieńku :cool3:

Gaja


Birma


Pieniek wcale nie był taki mały


Tak wygląda Gaja [border!] po 4 godzinnym spacerku :cool3:... notabene Gaja na zdjęciu jest w kubraczku od Taks :razz:


A tak Birma :placz:...


A tutaj zdjęcie Birmy z kubraczku od Taks :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...