Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wszystkie 4 łapiszony i zad i podbrzusze miał potwornie sfilcowane, rozczesane nawet jak miał to tylko z wierzchu ;)
Pysk to kolejny "trudny teren"... i przy tym najdłużej zeszło, eh

On był kąpany, odrobaczany i odpchlony?
Czy cokolwiek było z nim robione?

Dziabąg PRZED:








  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agucha u mnie był jakieś 10 dni - w tym czasie został raz wykąpany, powycinałam mu trochę filców z pachwinek [ale mało - chłopak nie lubi nożyczek, a maszynki nie posiadam] i rozczesałam przód psa + prawie cały ogon + kawałek jednej nogi. Pyszczek uwierz mi, że tragedii nie widziałaś. Jak do mnie trafił miał go tak rzepami pozalepianego, że miał problem jeść i pić. Tylko ślady na moich rękach mogą wam powiedzieć jak trudne było usuwanie rzepów [które często stanowiły środek kołtuna]. Akurat za to psiaka nie winię, bo to na 100% było dla niego bolesne i nieprzyjemne. Pewnie na jego miejscu sama bym pogryzła ;).
Niestety nic innego z nim nie robiłam, bo [jak już mówiłam jednej dziewczynie od shi-tzu] nie mam pieniędzy. Przed kąpielą widziałam u niego pojedyncze pchły, po kąpieli sobie nie przypominam co by mi coś skakało, ale lepiej go potraktować jak psiaka do odpchlenia.

Rozczesywany z wierzchu musiał być - już na samym początku zwróciłam uwagę na to, że chłopaczek ma filc tylko na środkowej części włosia. Przy skórze nawet aż takich potwornych filców nie było, z wierzchu też nie :roll:.

Posted

No właśnie chciałam się dowiedzieć jak tam z kucykami ;)... sama próbowałam mu włoski łapać gumką, żeby tak do oczu nie wchodziły, ale w efekcie mam pochowane gdzieś po kątach paręnaście gumek. Chłopak rozprawiał się z nimi w ciągu pół godziny...

Posted

Ja się bałam robić Brzydalka nożyczkami - jestem przyzwyczajona do grzecznego psa, który mi nie drgnie w czasie jakichkolwiek zabiegów, a Brzydalkowi do takiego zachowania jest bardzo daleko ;).
Żeby było weselej - wszyscy psi fryzjerzy z jakimi miałam do czynienia po 1 próbie zgadzali się brać Birmę tylko pod narkozą. To duży pies, próbujący odgryźć im ręce za samo zbliżenie się z nożyczkami/grzebienie/czymkolwiek, tylko przy mnie daje się robić bez ataków [ale i tak musi mieć kaganiec na pysku]. Za to jak robię ją sama, to pies grzecznie stoi bez najmniejszego drgnięcia [chociaż jak się tylko odwrócę, to próbuje mi zwiać]. To chyba główny powód, dla którego robię Birmę sama i wiem cokolwiek o obcinaniu psów ;).
Ot, taka ciekawostka, bo większość psiaków jest podobno grzeczniejsza, jak nie ma właściciela obok.

Posted

moj Ares podobnie, ja moge przy nim wszystko zrobić, jak go obcinam maszynką czy nożyczkami, a znajoma fryzierka (którą Ar bardzo dobrze zna) miała na początku z nim problemy, chciał dziabnąć, kręcił sie, dopiero po jakimś czasie o dziwo sie uspokoił

Posted

Agucha ja bym tylko prosiła, żeby mi zwrócić smycz i obrożę jak już chłopak wyląduje w własnym domku i dostanie własny "sprzęt". Ten zestaw jest dla mnie ważny z 2 powodów - nie dość, że to 1 prezent dla Birmusi ode mnie, to na dodatek ten zestaw najlepiej sprawdza się podczas gonitw po polu [pozostałe się dużo bardziej brudzą i niszczą] ;).

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Agucha ja bym tylko prosiła, żeby mi zwrócić smycz i obrożę jak już chłopak wyląduje w własnym domku i dostanie własny "sprzęt". Ten zestaw jest dla mnie ważny z 2 powodów - nie dość, że to 1 prezent dla Birmusi ode mnie, to na dodatek ten zestaw najlepiej sprawdza się podczas gonitw po polu [pozostałe się dużo bardziej brudzą i niszczą] ;).

No to fajnie... pytałam przy odbiorze co z tym i nie było przekazane, że zestaw ma wrócić... eh...
Może jeszcze zdążę się skontaktować. Jakby co podaj mi adres, odeślemy Ci.

Ps. Młody wczoraj popołudniu pojechał do Warszawy...:roll:

Posted

A specjalnie prosiłam, żeby powiedzieli...
Póki nie macie dla małego innej smyczki/obroży to mogę poczekać, mam w czym wyprowadzać własnego psa ;). Swoją drogą Birma [wielkości suki ONka, o budowie charta] nosi tak samo wyregulowaną obrożę jak Brzyduś. Dopiero to uprzytomniło mi jak masywne potrafią być shi-tzu :D.

Posted

Historia sprzed minuty:

Znowu mnie bezsenność dopadła... bawię się w necie, z nudów włączyłam Basha. Wybrałam wybieranie losowe i oto tekst, który pojawił się przed moimi cudnymi oczętami: "<mikuś> Haniu, co robisz dziś wieczorem? Tylko nie myśl sobie nic złego! A jak pomyślisz, to co ty na to?".
I jak ja mam teraz wytłumaczyć rodzince, że ich śmiechem obudziłam o 3 w nocy :diabloti:? Dobrze o tyle, że TZ nad ranem nie będzie pamiętał, że się w ogóle budził :evil_lol:.

Posted

Agucha napisał(a):
No to fajnie... pytałam przy odbiorze co z tym i nie było przekazane, że zestaw ma wrócić... eh...
Może jeszcze zdążę się skontaktować. Jakby co podaj mi adres, odeślemy Ci.
Ps. Młody wczoraj popołudniu pojechał do Warszawy...:roll:

Nie doczytałam; czy W-wa to będzie DS dla Brzydalka?

Pzdr.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...