Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Asiaczek ja obsolutnie nic... ja twierdzę, że sie dobrze czuję, tylko lekki katar mam i trochę kaszlę...

No to ładny mi "tylko lekki katar" :-(
Zdrowiej nam tu szybciutko :x-mas:

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Groszku marsz do lekarza, o zdrowie dbać trzeba :). Ja, wariatka, ci to mówię...

Agmarek jakbyś miała tak fajną pracę jak ja to też kazda chorba byłaby dla ciebie lekkim katarkiem ;)... Żeby się mnie pozbyć z pracy to mnie musieli siłą na L4 wykopać [i dać mi do łapki kasę na lekarza + leki :P] - dobrowolnie pójść nie chciałam

Ps. Wszystko co piszę widzi mój prawie kierownik, więc może potwierdzić.... tak, do ciebie piszę Boziu :*.
Ps. 2. To dobrze, że przeczytałaś ;)

Posted

Agmarek ależ przecież my obie z Bozią jesteśmy zdrowe ;). Tylko upewnij się, że psychicznie wytrzymasz z takimi dwiema wariatkami, bo to wcale nie jest aż takie proste - niektórzy ludzie mają dość, zwłaszcza jak nam zaczyna odbijać [np. ostatnio urządziłyśmy sobie lany poniedziałek - Birma przez resztę dnia się do mnie nie zbliżała jak miałam kubek w ręce, a ja sama biegałam z ręcznikiem ochronnym na głowie] :D.

  • 4 weeks later...
  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

bonsai_88 napisał(a):
Dostęp do neta utrudniony to i się nie odzywam... już pomijam fakt, że jakiś czas temu dośc mocno zraziła mnie atmosfera jaka zaczyna panować na tym forum.

No niestety...:roll:

  • 2 months later...
  • 3 weeks later...
Posted

Bo się na dogo obraziłyśmy już dawno temu ;). Teraz się troszkę pokazuję, ale nadal nie jestem pewna czy ostanę się na forum...

Po za tym z nowości - Birmie szykuje się kumpel, Rocki.
Rocki to psiak łańcuchowy, który naprawdopodobniej ostanie nam się po kupnie domku....

Posted

Kundel w typie ONka... psychikę to on ma złotą - balsam na mą skołataną po Birmie duszę ;). Miałam okazję z nim popracować 1 dzień [podczas kiedy mama dogadywała z właścicielem kwestię kupna/sprzedaży domu] i byłam bardzo pozytywnie zaskoczona.

Obstawiam, że Rocki był wcześniej psem domowym, na łańcuchu jest od 3 lat... a, żeby nie było - jego obecny właściciel nie jest złym człowiekiem, tylko pod takim bezmyślnym jeżeli chodzi o psiaka. W tej chwili najbardziej mnie gryzie fakt, że nie wiem czy uda mi się Rockiego od razu do domu przywieźć, bo rodzinka się burzy na 2 spore psy w domu - Rocki ma spokojnie 40 kg, w tym ani grama tłuszczu, jest zdecydowanie dużym psem.

Posted

Faktycznie, kawał psa. Ale to świetnie, że jego właściciel mu psychiki nie zrył... Pracowałam kiedyś z psem, mieszanką onka i collie, w kojcu od 5 lat, przedtem w domu z dziećmi był rok. Ale kojcowe życie go zryło, denerwowało go nawet jak się miło do niego mówiło, patrzyło na niego. On nie chciał mieć z człowiekiem do czynienia. Niestety pies w kojcu został, bo kobieta do TOZu zgłosiła, że odda go tylko w zamian za innego, a nikt zdrowy na umyśle by jej innego psa nie dał...

No i jak to w życiu - problem drugiego psa wam się rozwiązał! ;) Wiem, że to trudne do załatwienia, ale wrzuć kiedyś fotkę Rockiego :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...