Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='bonsai_88']Agmarek u Birmy rzepy to jeszcze pół biedy - nie dość, że młoda ma łysy pysk, to jest nauczona dawać łapy i czekać cierpliwie, żebym mogła rzepy usunąć. Za to Brzydalek praktycznie wszystko zgarnia pyskiem, wkurza się przy najmniejszej próbie dotknięcia rzepu, gryzie i w ogóle.[/QUOTE]
A mój Corso to myślisz inny? Też tego ryja wsadza gdzie popadnie, a brodę ma długą i nie raz wycinałam mu rzepy, bo próbował mnie gryźć przy czesaniu :shake:

[quote name='bonsai_88']dopadła mnie jakaś jelitówka i waga leci na łeb, na szyję. Jak tak dalej pójdzie to w ciągu tygodnia będę miała figurę modeli ;).[/QUOTE]
Ło matko !!! Bonsai !!! Czy mogłabyś tą grypę do mnie przysłać??? Podam Ci adres :modla:

Ty Bonsai pewnie chętnie byś zatrzymała brzydalka, ale TZ :-( wiem o co chodzi. Podobny egzemplarz mam w domu. Tego nie, tamtego nie...:mad:
Prawie miesiąc namawiałam go żebyśmy zaadoptowali Szansę, aż w końcu obraziłam sie na amen i uległ, a teraz? Szansunia najukochanszy pieseczek :angryy:
Szkoda że na Twojego to nie działa :-(

Posted

Liposukcja to nadanie kształtu ciału, a jak ma się za dużo tego i owego to - dieta + ruch, gimnastyka... i to najlepiej pod okiem pieknego osobistego trenera. To chyba lepsze wyjście niz grypa żołądkowa...

Pzdr.

Posted

Oj dziewczyny, nie radzę wam tej grypy - psy was znielubią... ja nie mogę wyjść na dłuższy spacer, bo co pół godziny muszę na kibelek biegać :(.

Asiaczku ja bym Brzydalka bardzo chętnie zostawiła, ale niestety muszę brać też pod uwagę zdanie TZa...

Posted

Asiaczek jakby ten człowiek się w ogóle odzywał, to łatwiej byłoby mi się przewidzieć jego stanowisko... ale nie, milczy taki, nie wiadomo co mu się w łebku kluje. Se kurde gadatliwego znaleźć nie mogłam...
Swoją drogą dzięki temu nasze kłótnie wyglądają przecudnie... są to tygodniowe milczenia [ja wściekła też milczę] pomijane wybuchami, w czasie których lata wszystko w całej okolicy...

Posted

[quote name='Asiaczek']Liposukcja to nadanie kształtu ciału, a jak ma się za dużo tego i owego to - dieta + ruch, gimnastyka... i to najlepiej pod okiem pieknego osobistego trenera. To chyba lepsze wyjście niz grypa żołądkowa...

Pzdr.
Sama nie wie...moja dietetyczka jest przeobrzydliwie młodą i chudą osóbką, a dziewczyna która prowadzi aerobik wcale nie jest gorsza :shake: zdołowałam się :evil_lol:

Asiaczek mam podobny egzemplarz w domu jak Bonsai. Też nie lubi gadać (w przeciwieństwie do mnie) i nie lubi ze mną dyskutować bo mówi że na wszystko mam odpowiedź :roll:
Kłótnie? Awantury? Ech...kiedy to było... wiem! Zanim zaczął mi przytakiwać :evil_lol:

Bonsai trzymam kciuki ;)

Posted

Agmarek napisał(a):
Kłótnie? Awantury? Ech...kiedy to było... wiem! Zanim zaczął mi przytakiwać :evil_lol:



[FONT=Comic Sans MS]Takie przytakiwanie niekiedy może doprowadzić do szału :evil_lol::evil_lol:[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS][/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Pozdrawiam ciepło w ten zimny dzień ;)[/FONT]

Posted

Ania! napisał(a):
[FONT=Comic Sans MS]Takie przytakiwanie niekiedy może doprowadzić do szału [/FONT]

To był mój zamierzony od początku plan :lol: natomiast ja w życiu nie umiałabym tak przytaknąć :shake: Mam problem żeby przyznać komuś rację, a co dopiero żyć według czyichś sasad :roll:
Żyjemy systemem -ja o wszystkim decyduję, a TZ ma święty spokój. Skoro jemu to pasuje to mnie też ;)

Posted

[quote name='Agmarek']
Asiaczek mam podobny egzemplarz w domu jak Bonsai. Też nie lubi gadać (w przeciwieństwie do mnie) i nie lubi ze mną dyskutować bo mówi że na wszystko mam odpowiedź :roll:
Kłótnie? Awantury? Ech...kiedy to było... wiem! Zanim zaczął mi przytakiwać :evil_lol:
Bonsai trzymam kciuki ;)
Twój TZ znalazł "złoty środek"... jemu tak wygodnie i ma święty spokój:)

pzdr.

Posted

Wciąż czekam na jakąkolwiek wiadomość od bonsai...
Zaproponowałam tymczas, kastrację, szukanie domu... ona miała tylko załatwić dowóz psiaka, co z resztą obiecała.
Czekam nadal...

Posted

Wybaczcie, wróciłam dopiero dzisiaj o pierwszej w nocy... wysyłałam sms-a z nimerem Nikusia [proponował dowóz] do Aguchy, ale nie doszedł, a ona nie dała znać... Już wysyłam numer ponownie ;).
Ale za to pochwalę się, że zdałam wczoraj egzamin z uprawy łąk i pastwisk na 4 :).

Posted

No to wygląda na to że paskudek jednak jedzie do Ciebie Agucha :lol:

Bonsai gratuluję :Rose: teraz nie będziesz chyba nic innego robić jak tylko siać...i uprawiać...:razz:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Wybaczcie, wróciłam dopiero dzisiaj o pierwszej w nocy... wysyłałam sms-a z nimerem Nikusia [proponował dowóz] do Aguchy, ale nie doszedł, a ona nie dała znać... Już wysyłam numer ponownie ;).
Ale za to pochwalę się, że zdałam wczoraj egzamin z uprawy łąk i pastwisk na 4 :).

Priv na Dogo mógł nie dojść, bo z tym różnie bywa ostatnimi czasy ...ale sms - zawsze...
Nie czaruj!

Jakby doszedł, to psiak w piątek a najpóźniej w sobotę byłby już wykastrowany i obstrzyżony, i czekałby na transport do DS... a tak - dupa blada...


Ps. Umówiłam się na odbiór shitka na czwartek.

Posted

Agucha napisał(a):
Priv na Dogo mógł nie dojść, bo z tym różnie bywa ostatnimi czasy ...ale sms - zawsze...
Nie czaruj!


A tu cię musze zmartwić bo niestety czasami sie tak zdarza że smsy nie dochodzą... od czasu do czasu tak sie zdarza ;) wiem bo jestem ofiarą takich choler**ch wypadków :roll:

Ale żeś se stfforka sprowadziła :evil_lol: prawie jak mój pitoświniochartocoś :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...