bonsai_88 Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 Zmierzchnica jak tylko na 100% Rocki u mnie zostanie to wrzucę jego zdjęcia ;). Szanse są bardzo duże [99%], ponieważ umowa wstępna i zaliczka za dom już dane, a pani Ania nie chce go zabierać do Wrocława. Po pierwsze kobiecina boi się dużych psów, po drugie stwierdziła, że ze mną potworek będzie miał jak w niebie :P. Najweselsze będzie za to połączenie kudłatej z potworkiem. Przy jej charakterze ["do pańci nie wolno podchodzić, bo zagryzę"] i jego tęsknocie za kontaktem z człowiekiem będzie bardzo radośnie. Ps. Jeśli zaś chodzi o psa, to... obecnie trwają ustalania odnośnie rasy 3 psiaka.... Rocki wrył się po za kolejnością ;). Quote
zmierzchnica Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Na pewno na początku będzie wesoło, pierwsze dwa tygodnie to koszmar zawsze. Ale dacie radę :) Taaak, znam te psy spoza kolejności, mam takie cztery! ;) No i jaka rasa trzeciego? O czym myślicie? Quote
bonsai_88 Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 Z rasą jest problem - trzeba znaleźć coś, co dogodzi mi z charakteru [bo to pewnie na mnie spadnie zajmowanie się psiakiem], a moim rodzicom [no, nie czarujmy się - mamie ;)] z wyglądu. Na razie na 1 planie są CTR, ale ja stanowczo odmawiam dbania o sierść takowego, a psiak ma być wystawowy. Quote
zmierzchnica Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 A co mamie jeszcze się podoba? Faktycznie, CTR to makabryczna ilość roboty przy sierści. Chyba już sznup olbrzym jest łatwiejszy w pielęgnacji? Frotek wymaga więcej roboty przy sierści i oboje tego nie znosimy, więc rozumiem Twoją niechęć w zupełności... Quote
Agmarek Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Uuu...widzę że tu duże zmiany :crazyeye: Jak mogę Ci coś doradzić, to bierz to co ma mało sierści :diabloti: Ja nie czesałam Szansy przez 3 tyg, za to wczoraj wyczesałam z niej chyba 3 miesiące :evil_lol: wórrrrr sierrrrrści. Masakra. Przy kołtunach na zadzie nożyczki poszły w ruch :roll: Quote
bonsai_88 Posted August 18, 2011 Author Posted August 18, 2011 Agmarek zmiany baaardzo duże ;). Jesli chodzi o sierść "tego trzeciego" to ja swoje zdanie powiedziałam, więc mi to zwisa i powiewa - ja o sierść psiaka dbała nie będę i koniec. Wystarczy mi regularnie ścinanie kudłatej i "wgląd" w sierść Rockiego... Jak byłam tam ostatnio [2 miesiące temu] to wyskubałam z niego tyle futra, że całe podwórko było białe, a na nim żadnej różnicy... Quote
puchu Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Nigdy po skubaniu nie mogę uwierzyć, że ten większy od psa stos kłaków był kiedyś na nim... Jakieś postępy z wyborem rasy? Quote
bonsai_88 Posted August 18, 2011 Author Posted August 18, 2011 Z postępami muszę poczekać, aż mama wróci z Anglii ;). I tak moja rodzinka juz teraz twierdzi, że nawiedzona jestem, bo wybieram rase na parę lat przed kupnem psa :P. No i w najbliższym czasie czekam mnie misja pt. "Sprowadzenie Rockiego" - rodzice buntują się na zabranie go do Gliwic, a ja osobiście mam mieszane uczucia. Chłopak w mieszkaniu może sie bardzo męczyć [od paru lat mieszka na dworze], ale z 2 strony nie podoba mi się pomysł zostawienia go w Nagórzu. No cóż, nawet jeśli nie uda mi się go sprowadzić tutaj to przynajmniej dostanie dłuższy łańcuch i pewnie raz w tygodniu będzie miał porządny spacer. Quote
groszek83 Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Jeszcze dwa czterołape? Jesteś pewna że tego chcesz?:evil_lol::evil_lol: Przeprowadzki na swoje zazdroszczę;) Quote
bonsai_88 Posted August 26, 2011 Author Posted August 26, 2011 Groszek biorąc pod uwagę, że Rocki jest naprawdę łagodnym psem [TAK, w końcu mam szansę mieć ŁAGODNEGO sierściucha ;)], a kolejny sierściuch ma należeć, przynajmniej w teori, do moich rodziców to specjalnie mnie to nie przeraża ;). Zwłaszcza, że psiak nr. 3 pojawi się dopiero za parę lat - w planach za 2, ale może się to przesunąć. Quote
Agmarek Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Wiecie co? A swoją drogą strasznie mnie wkur... tacy ludzie którzy biorą sobie psa, jak jest malutki i milutki to do domku, do dzieci, a jak tylko podrośnie, zacznie gubić kudły i ogólnie zawadzać, to albo do kojca, albo na łańcuch :angryy: Nienawidzę psów na łańcuchu :angryy: Zapewne psychika takiego psa pozostawia wiele do życzenia kiedy z ciepłego domku i kochającej rodziny ląduje w kojcu, albo w budzie. Quote
bonsai_88 Posted March 3, 2012 Author Posted March 3, 2012 Agmarek Rocki był brany ze schroniska docelowo jako pies łańcuchowy - jak już był duży. Niby nie miał złego właściciela, tylko takie z.... wiejskim, to chyba najlepsze określenie... podejściem do psów. Za to zaskoczę Ciebie, bo mój Blondynek jest psim aniołem. Doszłam do wniosku, że ktoś tam u góry dał mi go w nagrodę za to, co przeszłam z kudłatą. Boi się jedynie wysokich mężczyzn, ale tylko jak się nad nim pochylają [jak kucną to sam podejdzie, żeby go wygłaskali]. Do tego zachywa mnie fakt, że "ze strachu" jedyne co robi to się delikatnie wycofuje - nie atakuje [Birma], nie drze paszczy [nie lubię drących się psów :P], nie wpada w panikę... po prostu lekko się odsuwa :). Na dodatek jest świetnie ułożony, trzeba mu tylko przypomnieć co i jak ;). Poprzedni właściciel wziął go jakieś 4 lata temu ze schroniska, Rocki podobno na oko był w wieku "już duży, jeszcze głupi"... Ot, takie psi nastolatek [więc pewnie miał jakiś rok/dwa]. Podejrzewam, że w swojej głupocie po prostu zwiał pierwszym właścicielom i trafił do schroniska. W ciągu ostatniego roku [baaardzo długo zastanawialiśmy się czy bierzemy dom, później była zima i w efekcie minęło 10 miesięcy odkąd po raz pierwszy zobaczyłam Blondynka] widziałam się z Rockim jakieś 5 razy, a pies już zna podstawowe komendy [i czeka na moje pozwolenie jak ktoś chce mu dać coś dobrego], w tym komendę "stój", rzuconą przez przypadek odruchowo. Oboje - ja i Rocki - byliśmy w szoku jak mu się łapy same zatrzymały :D. Już na 2 spacerku mogłam go puszczać [ale tylko w drodze powrotnej - jak mu już opadną emocje związane z samym wyjsciem ;)] luzem, pilnując tylko, żeby 10-metrowa linka pałętała mi się w razie czego przy nogach.... Jak chce wejść do strumyka to staje na brzegu i czeka na moje pozwolenie... Nikt mi nie wmówi, że ten pies nie został kiedyś porządnie i naprawdę dobrze wytresowany! A oto i moje Blond ukochane cudo, prawdziwy psi anioł :) I zdjęcie czarnej, kudłatej, najukochańszej DIABLICY [która postanowiła na resztę życia ograniczyć się do anielskiego wyglądu] :) Quote
puchu Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 Rocki jest strasznie sympatyczny :loveu: Wygląda na miksa ONka z czymś zaprzęgowym? A Birma ma cudną czuprynę. Widzi chociaż coś przez te kłaki? ;) Quote
bonsai_88 Posted March 4, 2012 Author Posted March 4, 2012 Puchu Birma zazwyczaj biega z gumeczką, na zdjęciu była akurat przed czesaniem [a poprzednią zdążyła - po 3 dniach - zrzucić] ;) Rokuś na żywo nie ma w sobie absolutnie nic z zaprzęgowca... no, co najwyżej szczupłą sylwetkę, ale to i onki w dawnym typie miały Quote
kordonia Posted March 4, 2012 Posted March 4, 2012 Cudownie wyglądają Twoje psy! :) Birma z czupryną jest pięknością! :D :D Quote
bonsai_88 Posted March 4, 2012 Author Posted March 4, 2012 Melduję, że Birma jest właśnie w trakcie tracenia kudłów ;). Ostatnio mam mało czasu i potworzyca ma przesto zaniedbaną sierść, więc postanowiłam ją ściąć dość krótko [jakieś 5-10 cm]. Quote
Agmarek Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 No śliczny ten Twój blondasek :-) A Birma chyba troszkę spokorniała przy nim. Co? :razz: Quote
bonsai_88 Posted March 5, 2012 Author Posted March 5, 2012 Birma jeszcze blondynka nie zna. Wielkie Zapoznanie nastąpi dopiero za miesiąc, jak ja będę się wyprowadzać [na razie jest tam moja mama od wczoraj]. Ale swoją drogą kudłata faktycznie ładnie mi spokorniała. Nadal nie lubi podbiegaczy, ale już nie gryzie ich od razu tylko skacze z rozdartą paszczą i wyciera takim okolicę bez gryzienia ;). A dzisiaj nawet ładnie bawiła się z seterem [przepięknym gordonkiem :)], którego przez ostatnia 2 lata zawsze próbowała zjeść. Obie z panią byłyśmy miło zaskoczone, tylko psinek biedny musiał zrozumieć, że jak Birma warczy to nie koniecznie jest źle... Bo ona w zabawie baaaardzo warczy, ale mową ciała pokazuje o co konkretnie jej chodzi. Pochyla się do zabawy, kładzie itp. Do tego dochodzi też fakt, że Birma bawi się bardzo brutalnie [jej ulubiona zabawa to w zagryzanie 2 psa.... z Bianką to obie uwielbiały]. Dlatego wiele psów na początku głupieje i to zachowanie bardzo zmniejsza nam ilość potencjalnych psich znajomych. Quote
Agmarek Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 Wiesz co? Może zanim zapoznasz Birmę z tym ślicznym kawalerem przynieś najpierw do domu coś pachnącego nim. Np. jakiś koc czy szmatę. Tak sobie o tym pomyślałam, bo przecież mój Corsik też najchętniej zagryzałby każde czterołapne (dwunożne zresztą też) stworzenie ale często bywam u koleżanki i zawsze wracając od niej pachnę jej psem. Corso tak mnie wtedy wącha że ślini mi ubrania. Kiedyś koleżanka przyjechała ze swoim kudłaczem do mnie i o dziwo Corsik go nie pożarł, a tylko intensywnie wąchał. Myślę że to dlatego iż znał już wcześniej zapach, ale nigdy stworzenia nie widział, a tu wpuścił go na teren, tylko do pańci podejść nie pozwolił. Quote
bonsai_88 Posted March 5, 2012 Author Posted March 5, 2012 Agmarek niestety ja nawet nie mam jak się do Nagórza wybrać, a co dopiero cokolwiek przywieźć... A Rockim może co najwyżej słoma w budzie pachnić - on nie ma absolutnie wstępu do domu. Psiaki będą poprostu zapoznawane po za terenem podwórka - na samym początku zabieram je na dłuuugi spacer. Później, jesli będą grzeczne, to będą mogły sobie pobiegać razem po podwórku w kagańcach. Dopiero jak będą grzeczne to im namordniki będę mogła ściągnąć ;). Quote
Agmarek Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 To mam nadzieję że psiaki się polubią :-) A tymczasem zapraszam na bazarek http://www.dogomania.pl/threads/224131-Bazarek-wiosenny-Agmarka-na-2-bezdomn******-do-20-marca-2012.?p=18772763#post18772763 Quote
evel Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 https://lh3.googleusercontent.com/-24ijc0yPk2o/TmZ8R1JZrYI/AAAAAAAABoI/2qHrG-K4WkU/s576/IMG_6684.JPG ach, znamy to - wygląda jak aniołeczek :loveu:, bo przez uroczą czuprynkę rogi nie wystają :evil_lol: Zu ma mniejszy fryz co prawda, ale rogi chyba nie mniejsze :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted March 13, 2012 Posted March 13, 2012 Rocky czuje się ważny:) https://lh4.googleusercontent.com/-u9ceYYaD5xU/TmZ8tn-TWBI/AAAAAAAABow/HptMcZtI7kE/s800/IMG_6700.JPG Pzdr. Quote
bonsai_88 Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 Melduję, że Rocki powoli staje się co raz grzeczniejszy i co raz lepiej słucha się mojej mamy :). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.