Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bonsai mi to obojętne czy Bash czy Bosh. Zwykła literówka. Sory :eviltong:
To jest jeszcze nic. Na dogo jest taka jedna fajna kobietka Ewa i Flatki. Kiedyś koleżanka odpisując jej na posta napisała "Ewa i Flaki" :evil_lol: Oczywiście nie to że chciała ją urazić! Nie! Nie! Boże broń...Ot. Zwykła literówka, ale potem edytować tego nie mogła i ubaw mieliśmy po pachy. Ja się o tym dowiedziałam smsem prawie że w środku nocy, więc TZ też spojrzał na mnie jak na stwora z innej planety kiedy zaczęłam się śmiać w głos :evil_lol: a potem powiedział "wariatka" i poszedł spać :roll: Rano na szczęście nie pamiętał :razz:
No takiej literówki to ja bym nie chciała mieć :evil_lol:

Posted

To może dla jasności żeby nie było...mi się skojarzyła z latarką którą dostałam od TZ-a żebym się czuła bezpiecznie na wieczornych spacerach z psami :evil_lol:
Jest wielka, daje dużo światła i wchodzi do niej 6 bateri. Służy mi do przyświecania sobie drogi (latarni tu niema) i do samoobrony, bo podejrzewam że z rozmachu mogłabym zęby nią wybić, ale na szczęście jeszcze nie miałam okazji jej użyć :evil_lol: firmy Bosh :evil_lol:

Posted

Agmarek aż mi się przypomniał mój pierwszy telefon komórkowy - Samoobrona na niego mówiłam :D... Wcześniej mieszkałam w okolicy średnio bezpiecznej i jak kiedyś szwendałam się po lesie to kumpel nie przypadkiem wypatrzył. Postanowił mnie wystraszyć - nie docenił skromnego telefoniku w mojej kieszeni, którym walnęłam w samoobronie nawet nie patrząc kto mi na plecy skoczył ;). Cóż, już nigdy więcej chłopak takich głupich pomysłów nie miał :).

Posted

Wcześniej to ja mieszkałam w bloku, to nawet nie bardzo wiedziałam co to jest latarka :evil_lol:
Żartuję oczywiście. Przez pierwsze 15 lat mieszkałam z rodzicami w...lesie :roll: i czułam się tam super hiper bezpiecznie :eviltong: bardzo przeżyłam wyprowadzkę do bloków, więc po następnych piętnastu z powrotem wróciłam do "prawie" lasu :eviltong:
Jest tylko jedna różnica. Tam gdzie mieszkaliśmy wcześniej nie mieliśmy tak pier....ch sąsiadów jak tutaj :-( i to jest jedyny minus tej okolicy.

Posted

Koleżanka planuje wziąć psiaka [za jakiś czas - najwcześniej za jakieś pół roku]. Obiecałam jej pomóc... tak więc gadamy sobie i ustalamy co i jak - w sensie jaki charakter, wielkość, budowa ciała, odpadające ubarwienie [kiedyś ją pogryzł obcy pies - chodzi o to, żeby jej psiak nie był tego koloru co tamten] i nagle słyszę... "Hania, taki jak ten co tam przez pasy przechodzi byłby idealny".

Tak, gadałyśmy przez telefon - poległam :evil_lol:... I jak ja mem jej teraz wytłumaczyć, że będąc ponad 100 km dalej nie widzę tego co ona :diabloti:?

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Koleżanka planuje wziąć psiaka [za jakiś czas - najwcześniej za jakieś pół roku]. Obiecałam jej pomóc... tak więc gadamy sobie i ustalamy co i jak - w sensie jaki charakter, wielkość, budowa ciała, odpadające ubarwienie [kiedyś ją pogryzł obcy pies - chodzi o to, żeby jej psiak nie był tego koloru co tamten] i nagle słyszę... "Hania, taki jak ten co tam przez pasy przechodzi byłby idealny".

Tak, gadałyśmy przez telefon - poległam :evil_lol:... I jak ja mem jej teraz wytłumaczyć, że będąc ponad 100 km dalej nie widzę tego co ona :diabloti:?


:grin: No coś Ty, a telepatia? :diabloti:

Posted

Niestety telepatia nigdy mi za dobrze nie wychodziła :(... ale obiecuję poprawę i codzienne ćwiczenia :D.

Pochwalę wam się - po długich i gorących rozmowach ustaliłyśmy, że coś w stylu BOSa byłoby dobre :). Psiak ma być duży [większy od Birmy], sierść półdługa, raczej nastawiony na pracę z człowiekiem, w razie czego zdolny do obrony, ale nie atakujący bez powodu [jak to ładnie kumpela określiła - z obroną jak u Birmy :D], wiek 6-12 miesięcy... Tak więc przypuszczalnie w ciągu roku albo będę siedzieć i szukać jakiegoś BOSo-podobnego psiaka z DT albo peta ;).

Posted

[quote name='bonsai_88']Niestety telepatia nigdy mi za dobrze nie wychodziła :(... ale obiecuję poprawę i codzienne ćwiczenia :D.

Pochwalę wam się - po długich i gorących rozmowach ustaliłyśmy, że coś w stylu BOSa byłoby dobre :). Psiak ma być duży [większy od Birmy], sierść półdługa, raczej nastawiony na pracę z człowiekiem, w razie czego zdolny do obrony, ale nie atakujący bez powodu [jak to ładnie kumpela określiła - z obroną jak u Birmy :D], wiek 6-12 miesięcy... Tak więc przypuszczalnie w ciągu roku albo będę siedzieć i szukać jakiegoś BOSo-podobnego psiaka z DT albo peta ;).

Nie pisz tego głośno, bo Cię cioteczki zarzucą propozycjami :evil_lol: A Frotka nr 2 byś nie chciała? :eviltong: http://i36.tinypic.com/2zfn4lh.jpg Daję 95%, że to jego brat :roll: W Brzegu jest, blisko mnie, więc jest to bardzo prawdopodobne :cool1:

Posted

No proszę! Proszę! Jakie cudne wieści!
Ja jakbym tylko wspomniała o następnym psie (dla którego NA PEWNO) znalazłoby się miejsce, to by mnie TZ :snipersm:
Jak ostatnio oglądałam z synem zdjęcia z wizyty u NiJaSe i zachwycałam się Lady, to potem mały męczył ojca żebyśmy kupili Mainecoona. TZ się zaczerwienił i powiedział że jest na tym podwórku wystarczająca ilość sierściuchów do głaskania i następnego nie będzie :angryy:
Wiecej tego tematu nie poruszalismy :roll:

Posted

Asiaczek napisał(a):
...a dlaczegóż-to się zaczerwienił szanowny TZ...?

pzdr.

Mój? Ze złości :evil_lol: Mamy w domu kota, 2 psy (owczarek miał być podwórkowy) i kotkę którą "tylko" dokarmialiśmy to w ramach wdzięczności przyniosła nam troje dzieci :evil_lol: półdzikusów które dają się głaskać tylko mnie i znoszą myszy które musi sprzątać TZ :diabloti:
Koty miały być oddane, ale jeden nas odrapał, ugryzł TZa i potencjalnego właściciela, po czy zwiał. Ma dzisiaj 4 lata i mieszka w ocieplanej budzie przed domem, a zimą w garażu (tak jak reszta jego rodzeństwa) poza tym jest notorycznie gryziony przez jakiegoś obcego kota, a co za tym idzie wiecznie odwiedza nas weterynarz, a kot śpi coraz częściej w garażu i kiedy TZ tam wchodzi szanowny pan Bucuś zamyka oczy i udaje że go nie ma, a TZ udaje że go nie widzi :evil_lol:
I oto jest kompromis :diabloti:
Poza tym ja i TZ śpimy na jednej połówce łóżka, bo na drugiej śpi jego kot. Teraz ja śmiem się zaczerwienić, bo mi ciasno :angryy:

Posted

Śpieszę donieść niezadowalającą wieść....

komplecik przepadł...

Brzydal "zajął się" smyczą podczas transportu do Warszawy, na miejscu śmiał kontynuować dzieło i w efekcie - wetka go wyrzuciła... :roll:
Psiak dotarł do niej w sobotę późnym popołudniem, ja dowiedziałam się w niedzielę wieczorem, że komplet ma być do zwrotu... więc już po ptokach.

Pytam się zatem - co z tym fantem zrobić?

Posted

Cóż zrobić - ponieważ zależało mi na tym konkretnym kompleciku to zostało mi tylko pójść do kącika i pochlipać za stratą ;).

Po prostu mam nauczkę do końca życia, że nie można z psiakiem dać absolutnie nic, na czym mi zależy żeby wróciło.

Posted

Alicja napisał(a):
Agamarek :roflt:

Oj :mad: nie prowokuj mnie Alicja :mad:
Masz kota? Bo jak nie, to zdobędę Twój adres i Ci go łachudrę wyślę pocztą. Zobaczysz jak się rozpycha :evil_lol:

Agucha napisał(a):
Brzydal "zajął się" smyczą podczas transportu do Warszawy, na miejscu śmiał kontynuować dzieło i w efekcie - wetka go wyrzuciła

A to paskudnik jaki :mad:

bonsai_88 napisał(a):
zostało mi tylko pójść do kącika i pochlipać za stratą ;).

Bonsai nie płacz :lol: kupię Ci hehłacz :evil_lol:

Posted

Agmarek daj hehłacz to przestanę :D...

Swoją drogą nie chcesz kolejnego kota? Bo na jakieś pół roku ma mi dodatkowy kot na kark spaść - mama wyjeżdża i obiecałam się nim zająć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...