Asiaczek Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Sama widzisz, że sa postępy w socjalizowaniu Birmy.:lol:Ty tego może nie widzisz na co dzień, ale jeżeli jakiś bodziec działał kiedys tam i teraz znowu - to sama widzisz. Warto.:lol: Pzdr. Quote
Rinuś Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Mój Brutek w bezpiecznej odległości biega przy koniu :evil_lol: chociaż ostatnio przewinął się między tylnymi koptyami :diabloti: Quote
C&B Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Konie są fajne:loveu: Sama jestem jeżdżąca:diabloti: Wiem co czujesz- po takiej przerwie w nie jeżdżeniu nogi potem okropnie bolą i co jeszcze to nie powiem...:roll::evil_lol: Quote
Asiaczek Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Domka_Czika napisał(a):Konie są fajne:loveu: Sama jestem jeżdżąca:diabloti: Wiem co czujesz- po takiej przerwie w nie jeżdżeniu nogi potem okropnie bolą i co jeszcze to nie powiem...:roll::evil_lol: Noooo, powiedz, powiedz, nie wstydź się... Ja jestem nie jeżdżąca i nie wiem, o czym myślisz...;) Pzdr. Quote
C&B Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Asiaczek napisał(a):Noooo, powiedz, powiedz, nie wstydź się... Ja jestem nie jeżdżąca i nie wiem, o czym myślisz...;) Pzdr. cztery litery:evil_lol::evil_lol: Szczególnie jak się zapomni jeździć na dobrą nogę, oj boli...:lol: Quote
Asiaczek Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Domka_Czika napisał(a):cztery litery:evil_lol::evil_lol: Szczególnie jak się zapomni jeździć na dobrą nogę, oj boli...:lol: E, tutaj to jakimiś zagadkami piszesz...;) Pzdr. Quote
bonsai_88 Posted June 7, 2009 Author Posted June 7, 2009 Moje cudne 4 litery nie są aż tak bardzo obolałe... za to ścięgna przy nogach - koszmar :placz:... Quote
bonsai_88 Posted June 7, 2009 Author Posted June 7, 2009 Ania jest czego :cool3:... ja bardzo się cieszę, że wróciłam do koni, mimo że wczoraj o mały włos 2 razy bym nie spadła - raz koń wszedł nogą w.... stołeczek [takie schodki do wsiadania na siodło] i to cuś nie chciało spaść. Konik trochę pobrykał i spadło ;). Za drugim razem w momencie jak wsiadałam na ogiera wprowadzono na halę jego ukochaną klacz :diabloti:. Lekko się poświrowało chłopakowi, ale na szczęście Ewa [instruktorka] trzymała go za wodze i pomogła go opanować ;).... Quote
DorkaWD Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 [quote name='bonsai_88']Aganetha do Krakowa chcę jechać :cool3:... tylko to jeszcze nie jest pewne na 100% :roll:... a, i pewnie będę w Zabrzu :evil_lol: ... To po drodze możesz do mnie na masażyk wstąpić :lol: Niby na urlopie wychowawczym tkwię, ale co tam zrobię wyjątek ;) Dobra, wreszcie dotarłam do wątku o tej szalonej nr.2 po Borderach, co to Cię do opresji, znaczy do depreski poporodowej nie dopuściła ;) Takie sytuacje to u mnie norma :lol:Jeśli pewnego dnia moje dziewczyny nie będą jeść z jednej miski (obojętne z czyjej) to pomyślę, że coś z nimi nie tego :evil_lol: http://images37.fotosik.pl/132/ddd128be152723b1med.jpg Co za rozmowy :lol: [quote name='Agmarek']Ja będąc w pierwszej ciąży dowiedziałam się o niej dość późno, bo do trzeciego miesiąca @ miałam :roll: Nie mam pojęcia czy to było ku przestrodze czy zachęcie :cool3: Jak Pandzisz nie zda egzaminu to też jej zrobię taką fryzurkę :diabloti: http://images37.fotosik.pl/132/0469648d0383a07amed.jpg Drapki dla Birmulca! Quote
bonsai_88 Posted June 7, 2009 Author Posted June 7, 2009 Przyszłam powiedzieć, że Smok się chyba rozchorował :-(... siedzi zły i zmarznięty [tzn łapki zimne, buzia rozpalona] i chyba ma biegunkę [nadal w pampersie biega, więc to czasami ciężko ocenić :oops:]... Quote
DorkaWD Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Współczuję... my jesteśmy świeżo po rotawirusie (cały dom) Quote
M&S Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Cześć, jakie fajne rzeczy się dzieją u Ciebie...konie zazdroszczę, też kiedyś jeździłam a chory Smok, to przykra sprawa:shake: trzymaj się A. Quote
bonsai_88 Posted June 8, 2009 Author Posted June 8, 2009 Smok ma się już lepiej - gorączka już nie jest tak wysoka [wczoraj było ponad 39.0 :shake:], lata wesoły po mieszkaniu... tylko mleka [z czosnkiem i miodem :diabloti:] nie chce wypić, gad jeden :mad: Quote
Asiaczek Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 bonsai_88 napisał(a):Smok ma się już lepiej - gorączka już nie jest tak wysoka [wczoraj było ponad 39.0 :shake:], lata wesoły po mieszkaniu... tylko mleka [z czosnkiem i miodem :diabloti:] nie chce wypić, gad jeden :mad: Czosnek lubie, mleka - nie. Więc tez bym nie wypiła... Pzdr. Quote
Asiaczek Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 agnethka napisał(a): zresztą....czosnek z tą miksturą...hmm...no nie wiem czy ja bym wypiła, wolałabym zjeść sam czosnek a mleko wypić oddzielnie :eviltong: Sam czosnek to bym jeszcze zjadła, ale mleko - brrrrr.... nie lubię i już! Pzdr. Quote
M&S Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 bonsai_88 napisał(a):Smok ma się już lepiej - gorączka już nie jest tak wysoka [wczoraj było ponad 39.0 :shake:], lata wesoły po mieszkaniu... tylko mleka [z czosnkiem i miodem :diabloti:] nie chce wypić, gad jeden :mad: wcale mu się nie dziwię, ja też tego nie znosiłam...będąc dziecięciem, daj mu samo mleko z miodem, bez masła, a czosnek na kanapkę pod wędlinkę.... Asiaczek napisał(a):Czosnek lubie, mleka - nie. Więc tez bym nie wypiła... Pzdr. mleko czasami do kawy, a czosnek jest ok. tylko ciśnienie obniża:mad:, a ja i tak prawie go nie mam:evil_lol::evil_lol: A. Quote
Asiaczek Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Maks i Spark napisał(a): mleko czasami do kawy, a czosnek jest ok. tylko ciśnienie obniża:mad:, a ja i tak prawie go nie mam:evil_lol::evil_lol: A. A, to dlatego ja mam takie niskie ciśnienie...:evil_lol: Pzdr. Quote
M&S Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Asiaczek napisał(a):A, to dlatego ja mam takie niskie ciśnienie...:evil_lol: Pzdr. ...bardzo prawdopodobne;):lol: A. Quote
bonsai_88 Posted June 8, 2009 Author Posted June 8, 2009 U Smoka nie chodzi o to, że on tego nie lubi [bo wczoraj przepięknie wychlał całą butlę "mikstury"], tylko apetytu nie ma ;)... A wędlinki odpadają, najprawdopodobniej ja i mały mamy zatrucie pokarmowe po cholernych serkach... Ja zjadłam jeden, a Smok trzy [:diabloti:], więc nic dziwnego, że go mocniej ścięło :roll:. Na szczęście już ma się lepiej, tylko się obraża za areszt domowy [z temperaturą go na dwór nie wezmę :mad:]... Quote
Asiaczek Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 A co z serkami było nie tak? Przeterminowane? Pzdr. Quote
bonsai_88 Posted June 8, 2009 Author Posted June 8, 2009 Asiaczek pojęcia nie mam... przeterminowane nie były, wyglądały normalnie... ale nic innego mi do głowy nie przychodzi. Zwłaszcza, że choruje tylko Smok i ja, a Kamil zdrowy [jedyne czego on nie jadł to serki], a przy grypie żołądkowej też by się rozłożył :roll: Quote
groszek83 Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Lecz gada i powiedz mu że narzeczona nie lubi chorych smoków może mu szybciej przejdzie:evil_lol: Quote
Darianna Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Ja po mleku z miodem i czosnkiem haftowałam dalej niż widziałam.... Mama drugi raz nie ryzykowała podania mi tego specyfiku :diabloti: Quote
DorkaWD Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 bonsai_88 napisał(a): a przy grypie żołądkowej też by się rozłożył :roll: u nas "rozkładówka" trwa zawsze kilka dni, więc nic straconego, jeśli to rota to jego też dopadnie :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.