Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sabinko - cóż młoda to ja kiedyś byłam :oops:

Na wspólny spacerek bardzo chętnie się wybiorę.Zostawię Szantę( po jej dzisiejszej pokazówce nie będę ryzykowała) a zabiorę młodego.On ma 7 miesięcy i zupełne siano w głowie - niech się chłopak uczy.

A odnośnie ''groźnego'' azjaty....mój mąż zawsze na Beja mówi ''dzidziuś''.Aster jak go pierwszy raz zobaczył to zaczął straszyć kłami.Bej spojrzał z politowaniem na gówniarza.Później już były buziaczki i młody się uspokoił.Teraz ten ''malutki piesio''przychodzi na głaskanki,zaczepia łapką i jest bardzo smutny kiedy mówię''dość''.

Owszem rasa ma opinię taką jaką ma ,ale są w niej wyjątki.

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Piękna, piekna papużka. Kolory śliczne, a to spojrzonko :roll:
Psy prowadzone sercem....,dzieci prowadzone sercem....no cóż, wtedy świat staje się piękny, dobrze żyć. I jak serdecznie i ciepło jest na "gończych". Dobrej nocy wszystkim działającym sercem. :angel:

Posted

Ale śmieszny(a) gończy pagug(a) :angel: :angel: :lol: :lol:


Szantina napisał(a):
Na wspólny spacerek bardzo chętnie się wybiorę.Zostawię Szantę( po jej dzisiejszej pokazówce nie będę ryzykowała) .

:hmmmm: a co ona takiego zrobiła ??? :o

Posted

O faktycznie , zeżarło mi literkę .
Miało być zarażonego.

Sekcja wykazała ogromne zmiany w nerkach, płucach i innych narzadach. Zmiany na tyle poważne , że powstałe na długo przed moim zakupem

kupiłam 13 października - uśpiłam 17 listopada.

A byłam taka szczęśliwa, że różni się od innych znanych mi senegalek , spokojny, mało ruchliwy, zgodny z falistkiem ( :o - co miało się skończyć śmiercią tego ostatniego).

Jeszcze niekiedy serce mnie szarpie gdy opowiadają o swoich inni. Ale powoli... przechodzi.

Posted

[quote name='musia']zgodny z falistkiem ( :o - co miało się skończyć śmiercią tego ostatniego).
Jeszcze niekiedy serce mnie szarpie gdy opowiadają o swoich inni. Ale powoli... przechodzi.
Przykro mi Musiu, że Cie to spotkało. Potrafię sobie wyobrazić co czułaś. Nie wstydźmy się płakać po zwierzętach. Człowiek powinien je opłakiwać, bo przeciez odchodzi żyjąca istota i kawałeczek naszego serca. Ale mamy też podarowaną właściwość, że po okresie smutku budzimy się z powrotem, gotowi obdarowywać znowu miłością i przywiązaniem. Nie rozumiem tego zdania, które zacytowałam (o falistkach).
Haniu, jeśli miałabyś chwilkę czasu i ochoty , to bądź łaskawa napisać parę słów, czym podyktowany był wybór własnie takiej papugi, czy ze względu na jej piękno, czy ma jakieś cechy charakterystyczne. Tak jak ktoś juz tu dowcipnie powiedział, to i ja też jestem "lajkonik" w tym temacie. Jak duża jest i czy jeszcze urośnie ? Za piękna, żebym sie nie dopytywała.

Posted

Szantina napisał(a):
Sabinko - cóż młoda to ja kiedyś byłam :oops:
...

Jesteś młoda i młoda pozostaniesz, młoda tym właśnie sercem, o którym tak ładnie napisała Sabina :D
Musiu: :buzi:
Szantinka: pytam za Piką, cóż takiego wykręciła Ci Szantka?!? Przecież ona zawsze taka spokojna i dystyngowana biała dama :eek:

Posted

Bea - Szanta to kiedyś była ostoją spokoju.
Zupełnie nie wiem co jej się stało.Do tej pory"dziwne'' jej zachowanie składałam na karb opieki nad synkiem.
Młody ma już 7 miesięcy więc coś to za długo trwa.
Całe życie bała się dużych czarnych psów - teraz ptrafi pierwsza wystartować do nich z kłami.
A wczoraj - no cóż dała piękną pokazówkę braku posłuszeństwa,na malutką Korony pokazała kły( i to wcale nie ostrzegawczo)a po południu przeszła samą siebie.O mało nie capnęła psiaka.Zupełnie bez powodu.

Kiedyś do nas mogli przyjść znajomi z psiakami - Szanta tolerowała wszystkie czworonogi bez znaczenia na płeć i wiek.Teraz tylko Dorka Katerinas ma jakie takie szanse.

Mam nadzieję,że jej to przejdzie( było gorzej)

Posted

Szantina zaczynasz miec problem. :roll: Ile Szanta ma lat?
I czy takie zachowania nie nasiliły się po sterylce :-? To tak czasami bywa u suk, stają się agresywniejsze :-?

Generalnie karc ja za takie zachowania a nagradzaj za dobre zachowanie, chyba bedziesz musiala zacząć chodzic ze smakołykami w kieszen, jeżeli z nimi nie chodzilas :roll:

a ja musze pochwalic moja bandytkę, w stadzie psów i to głownie suk, zachowywala sie lepiej niz przyzwoicie :D

Posted

Pika - mam jednak nadzieję,że to zachowanie będzie przejściowe.

Dla Szanty najgorszą karą pod słońcem jest...namordnik.W nim nawet kroku nie zrobi.Owszem nie pozwalam na takie wybryki i skracam wtedy spacer.Jest grzeczna spacer jest długi.

Na początku była bardzo zazdrosna o młodego ,ale szybko połapała ,że ona zawsze będzie ''tą pierwszą'' i już jest spokojnie.
Do ludzi nie zmieniła nastawienia - nawet stała się większą przylepą niż była do tej pory.

Kiedyś ktoś mi powiedział( :oops: nie pamięta kto czy wet czy trener) ,że niektóre suki po zabiegu czują się słabsze i w ten sposób dodają sobie pewności.Ona jest dopiero miesiąc po zabiegu i takich akcji jest już trochę mniej.
U mnie na osiedlu jest sunia ,która po zabiegu stała się totalną agresorką( moja przy tamtej to aniołek)i teraz już chodzi spokojnie bez kłapania pyskiem na wszystko co się rusza.Może i Szancie to minie.
Ona ma prawie 3,5roku.

Posted

Szantka: a może (jeśli wyprowadzasz psy razem) to Szanta w ten sposób broni swojego małego Astra przed zagrożeniem /innymi psami?

Agga: to nie jest dziecko Duni :lol: Dunia nie jest w ciąży :( . To sunia, którą przywiozłam z innej hodowli (ma 8 tyg) czyli: Harmonia Z Południowej Kniei. Moje hodowla OPów się po prostu...rozrasta :D
A Bejek skończył rok i trzy mc więc...to młody 65 kilogramowy młodzieniec i napewno już nie ,,szczeniaczek" :lol:

Posted

Bea dziękuję za maila ze zdjeciami słodkiego stadka...:buzi:

PIKA Twoja "bestyjka" faktycznie była grzeczna...a Szantina niestety szybko poszła...ehhh..spóźniliśmy się troszkę..a szkoda, bo białaski są rewelacyjne! :P

Posted

Lazy - ja też bardzo chciałam zostać dłużej.Musiałam jednak odebrać córkę od dziadków.

Na następne spotkanie postaram się ''wygospodarować''więcej czasu.Mam też nadzieje,ze białe będą grzeczniejsze......

Posted

Lazy :D żyjesz? Tam wszyscy na foty czekają :lol:

[quote name='LAZY']PIKA Twoja "bestyjka" faktycznie była grzeczna...

Bardzo, :evilbat: prócz tego, że chciała zjeść Vegę Dianki :evilbat:

Ale poza tym, faktycznie byla super i mile mnie zaskoczyla :D


Szantina, może Twojej suce przejdzie, ale generalnie karć ją „na bierząco” za takie zachowania, bo inaczej jej nie przejdzie a może się utrwalić
Komenda „Fe” i jak się uspokoi coś w pyszczek powinno Ci pomóc

Ja dokładam po Fe jeszcze „siad”, ale to z uwagi na to, iż nad siedzącym psem łatwiej mi zapanować,

Posted

Pika - muszę jeszcze z tym ''siad''spróbować.
Ale faktycznie ona gorzej się zachowuje jak jest z Astrem niż sama.
Może jeszcze instynkt macierzyński pozostał i jak młody stanie się dorosły to i problemy znikną?

Posted

bea100 napisał(a):
to młody 65 kilogramowy młodzieniec i napewno już nie ,,szczeniaczek" :lol:


Nie ? :o To co ja mam powiedziec o moim Malenstwie ? :wink: :D
Mysle,ze w moim przypadku jest jak u mam z dziecmi.Obojetny wiek i wyglad,zawsze pozostaje w sercu "dzieckiem" (tylko nieco wyrosnietym :wink: :D ).
A tak w ogole to Bej rewelacyjnie wyglada z malym ogorkiem 8) Mnie sie marzy za jakis rok towarzysz irlandczyk dla Malenstwa,ale nie sadze aby finansowo bylo mnie stac.W koncu nie powiem chlopakom potem "przykro mi bardzo,w tym m-cu nie stac nas na utrzymanie dla Was,dostaniecie za to wiecej w przyszlym" :wink: :lol: :lol:

Posted

carragan napisał(a):
...
jest jak u mam z dziecmi.Obojetny wiek i wyglad,zawsze pozostaje w sercu "dzieckiem" (tylko nieco wyrosnietym :wink: :D ).
...

Chyba już nie takim ,,dzieckiem" :lol:
Wczoraj Bej obronił po raz pierwszy swoje stado i dopilnował posesji, czyli ,,zarobił" na przysłowiową miskę o której Careńko napisałaś :lol:
Było tak: mam siatkę na ogrodzie od strony stacji kolejowej. Zadupie i pełno meneli bo tam drzewa i krzaczory i jest gdzie obalić flaszkę itd. Jeszcze było widno, na tyle, by se obcykać, czy nie ma co ukraść ( mam tam szopę), więc dwóch takich (nie ułomków) zdecydowało się przeskoczyć tą siatkę. I co? Bejuś akurat był na popołudniowym spacerku. Zobaczył jak przeskakują i wiecie co? Pierwszy raz można było zobaczyć jak potrafi zerwać się dosłownie ,,do lotu" i jak potrafi RYCZEĆ azjata i jak wtedy wygląda z postawionym kołnierzem na sztorc. Straszne/ brrrrr :roll: Zdążyli uratować skórę ale jeden uciekając tak się zwalił przez tą siatkę (chyba nawet złamał rękę), że mam nadzieję ,,zajrzeli se panowie" do mnie na ogród pierwszy i ostatni raz 8)

Posted

bea100 napisał(a):
Pierwszy raz można było zobaczyć jak potrafi zerwać się dosłownie ,,do lotu" i jak potrafi RYCZEĆ azjata i jak wtedy wygląda z postawionym kołnierzem na sztorc. Straszne/ brrrrr :roll:



:lol: hehheh a co będzie dopiero jak Harmonia podrośnie to juz Panom współczuje. Bravo Bejus Bravo , to chyba ja kiedys tez kupie Azjatę juz wole tego Misia od wilczaka czechosłowackiego. Co do Misia Beatko chyba Ci załatwie taka tabliczke na ogrodzenie Uwaga Pluszowy Mis :wink:

A co do Harmoni moze byc ciekawie , bo u nas wyszły u Puzonka pewne zapedy strózowania. Tzn moj ogorek od poczatku pilnuje ujada w mieszkaniu a tym bardziej lata wzdluz ogrodzenia na działce w gorach jak typowy wsiowy burek. Ostatnio Tata wybrał sie z dwoma Panami znajomymi na działke zeby pograbic i takie tam porzadku. Pzuoenk byl zadowolony z towarzyszy w samochodzie , na jednym z Panów sie nawet wyłozył podczas podrózy. Wszystko było supre dopuki jeden z Panów nie wybrał sie poza ogrodzenie na kilka minut, potem Puz juz go nie wpuscił warczał szczekał i siedział pod furtka i wtedy mozna było powiedziec na niego śliniak. Bo sobie tak siedział i ślinka mu leciała, fajnie podobno to wygladało :lol:

Posted

puz napisał(a):
Bo sobie tak siedział i ślinka mu leciała, fajnie podobno to wygladało :lol:


:lol: :lol: znaczy ów Pan smakowity był? :lol:

Posted

puz napisał(a):
...a co będzie dopiero jak Harmonia podrośnie to juz Panom współczuje.
...
Co do Misia Beatko chyba Ci załatwie taka tabliczke na ogrodzenie Uwaga Pluszowy Mis :wink:
...

Ja też współczuję. Ciocia Pika jako pierwsza poddała mi pomysł tabliczki ale takiej, gdzie o ,,misiu" nie ma ani słowa :lol: (tak na poważnie bo jak widać żarty o misiach się skończyły).
Z Harmoszką naprawdę może być ciekawie. O tyle, że Bejusiowi doszła jeszcze jedna suczka...do pilnowania :lol:

Co do Puzona: BRAWO :D Tak ma być. Zuch pies 8)

Posted

AAaa i jeszcze jedno ja wczoraj zrobiłam puk puk do Izy i Jarka a tu hau hau i wrrrr a wiecie kto mnie przywitał ? Bohun stróż :lol:

Posted

Jak widać nasze ogarki są ,,z pazurem" i ,,nie w kij dmuchał" :lol:

A Harmoszka też zapowiada się na suczkę ,,z charakterem" :lol: Dosłownie wlazła już Bejusiowi na głowę i nic sobie nie robi z warkotu Duni ( wie doskonale, że to takie strachy na lachy) :smilecol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...