Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 352
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jayo napisał(a):
Nie bylo zadnych telefonow :(( bylismy co prawda na wyjezdzie, ale telefon cay czas mialam przy sobie.

Qrde...nie dobrze :shake: nie dobrze :roll: ale może jeszcze ktoś zadzwoni :roll:

Posted

Dziś Samirkowi pękła wrzodzianka umiejscowiona pomiędzy przednimi łapami. Nie zauważyłam nic wcześniej bo to miejsce jest widoczne tylko od
dołu, a Samirek nie pokazuje brzuszka. Z tego miejsca leci ropa pomieszana z krwią, Samirek cały czas sobie to miejsce wylizuje.
Tanitko dzwoniłam do Ciebie w tej sprawie... powidomiłam też ciocię jayo.
Być moze, że to jest związane ze śrutem. Może organizm chce go wyrzucić ? Wet powinien go zobaczyć .

Posted

:( mam wyjazdy w ciagu najblizszych trzech dni po swiecie - nie dam rady zawiezc go do weta.. Jak blisko Gajowej jest najblizsza lecznica? Moze uda sie kogos namowic..

Posted

Dziś rano Samirek nawet nie przyszedł do stołu :shake: ... Pojechaliśmy do naszej wetki. Psiulkowi wytworzyła się ropiejąca przetoka - dzis była ona
już wielkości połówki orzecha włoskiego. Wersja, że śrut jest powodem jej powstania jest wielce prawdopodobna ale może to być równie dobrze odłamek kosci, który jest traktowany przez organizm jako ciało obce. Konieczna jest wizyta u chirurga i oczyszczenie ... ale Samir musi przedtem być konsultowany u dr. Niziołka .
Pani doktor bardzo dokładnie osłuchała Samira i nie podobał jej się jego wydech. Sugerowała, żeby wizytę u kardiologa maksymalnie przyśpieszyć.
Kazała natychmiast odstawić Meloksan - nie powinno podawać się go
przy stanach ropnych. Pies nie powinien dostawać go tak długo zwłaszcza, że po podawaniu nie zaobserwowano poprawy. Tego typu lek obciąża niepotrzebnie wątrobę i nerki jak również daje fałszywy obraz o chorobie. Samir temperaturę miał tylko 38,2 a powinien mieć
wyższą temperaturę .
Samir dostał zastrzyk i anybiotyk w tabletkach do stosowania od jutra. Antybiotyk powinien dostawać do wizyty u chirurga.
Zapłaciłam 80 zł za wizytę i antybiotyk na 5 dni.

Posted

Wizyta umowiona na srode na 15.20 - ale do Marysina niestety.
[SIZE="1"](pisalysmy razem z Justyna :-)

Ale nie ma wyjscia - czas mu nie sprzyja niestety..

Jaki sq* go tak zalatwil srutem i dlaczego ?!!!:angryy::angryy:

Posted

a więc, dr Niziołek stwierdził, ze serce i układ oddechowy Samir ma w 100% ZDROWE!! :multi::multi::multi::multi: Lekarz go osłuchał, zrobił echo serca i jakieś inne badanie (diody do ciała i komputer pokazywał ilość i głębokośc oddechów). Psu nic pod tym względem nie dolega. :lol:

Na piersi jest zgrubienie i dwóch lekarzy dzisiaj, w dwóch różnych klinikach stwierdziło, ze to ciało obce wychodzi. Jedna śrucina jest naturalnie wydalana z ciała. Sugerują, ze nie ma co tego ciąć, że to samo wyjdzie i mała ranka się szybko zagoi. Zostawiłam zdjecia i wszystkie wyniki badań Samira do konsultacji bardzo dobremu chirurgowi, który ma się wypowiedzieć w tym tygodniu, czy pozostałe śruciny (z pleców) wogóle ruszać.
Samirek był jak zwykle super spokojny, wszystko dał ze sobą robić ze stoickim spokojem. Nie ma z nim problemów w transporcie, bo wie co to samochód, chętnie do niego wsiada i siedzi lub leży grzecznie. Lubi sobie też wyglądac przez okno na świat.

Moim zdaniem jego spokojne zachownie to raczej takie usposobienie + przeżycia jakich doznał. On jakby przeprasza, ze żyje. Jest kochany, :loveu:

Posted

Tak się cieszę, że Samir ma zdrowe serduszko i płuca :multi:. Oby pozbył się tego paskudnego śrutu jak najszybciej...
Dobry, kochający domek potrzebny dla spokojnego, delikatnego i pięknego wyżełka .

Posted

Trzymamy kciuki za specjalnie spokojny dom dla spokojnego wyzelka..


Ale martwi mnie to, ze jesli nie serce jest przyczyna jego spokoju - to nie wiadomo co.. Charakter charakterem, ale niechec do chodzenia na spacerze jest tak czy inaczej niepokojaca..

Posted

Ja nie wiem- pies nie ciagnie na smyczy, spi na poslanku psim a nie pcha sie do lozka,...no w sumie ;)
Strasznie grzeczny.

Moze ten polamany mostek go tak ogranicza?
Srut jak wylazi to niestety boli...

Nie wiem- no taki wyzelek stoik to skarb nad skarby.:loveu::loveu::loveu:

Posted

że Samir po prostu jeszcze odżywa schron zwłaszcza, że tak depresyjnie na niego działał. Moja Viva po adopcji też spała ze dwa tygodnie, w ogóle nie było jej widać w domu, potem stopniowo włączała się do świata zewnętrznego, dajmy psiakowi troche czasu na adaptację.

Posted

lepus napisał(a):
że Samir po prostu jeszcze odżywa schron zwłaszcza, że tak depresyjnie na niego działał. Moja Viva po adopcji też spała ze dwa tygodnie, w ogóle nie było jej widać w domu, potem stopniowo włączała się do świata zewnętrznego, dajmy psiakowi troche czasu na adaptację.



a moze to wszytsko razem...? i bol, i srut, i trauma, i leki i depresja..o charakterze nie wspomne :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...