Katcherine Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 :shake: malutki nosek- co on musial przezyc. Quote
tanitka Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 tak jayo umawiaj dr Niziolka.... złamany mostek.... co ten pies przeszedł:angryy: Quote
jayo Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Pytanie, czy on sie jeszcze na tyle przekona do czlowieka, zeby stac sie normalnym, aktywnym psiakiem :shake: Quote
Katcherine Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 jayo napisał(a):Pytanie, czy on sie jeszcze na tyle przekona do czlowieka, zeby stac sie normalnym, aktywnym psiakiem :shake: wiesz co? wierze ze tak. W odpowiednim domu Samirek rozkwitnie jak w tej bajce o brzydkim kaczatku... Jak narazie on ma czas na rekonwalescencje, na odpoczynek i diagnoze co sie dzieje nie tak. Nie dziwie sie psu ktory ma zlamany mostek, powiekszone serce itd...ze jest wyciszony. Ale to wyzelek- jak tylko poczuje sie lepiej, nie bedzie bolalo- zobaczysz jeszcze w pelni zywiolowego wyzelka. I to tylko do opiekuna bedzie nalezec zeby sam z siebie sie nie przeforsowal. Sa tutaj na dogo znacznie bardziej kalekie psiaki- i udowadniaja ze zycie jest piekne - kazdego dnia. On tylko potrzebuje zrozumienia, opieki i ...czasu. Jak kazda z tych bid. Jest cudny. I rozumie- ze mu sie pomaga. Quote
*Gajowa* Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Samir jest przekochany, delikatny i mądry. Z każdym dniem jest też coraz śmielszy. Dziś wykazał się odwagą. U sąsiadów facet kosił trawnik wielką, warczącą kosiarką . Poczatkowo Samir bał się podejśc blisko płotu stał w dużej odległości i myślał... a potem zaszarżował na tę maszyne ze szczekiem. Quote
Katcherine Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 :loveu::lol::lol::lol: No prosze- Jayo sie ucieszy ze Pan pies sie ozywil :diabloti: Quote
jayo Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 *Gajowa* napisał(a):Samir jest przekochany, delikatny i mądry. Z każdym dniem jest też coraz śmielszy. Dziś wykazał się odwagą. U sąsiadów facet kosił trawnik wielką, warczącą kosiarką . Poczatkowo Samir bał się podejśc blisko płotu stał w dużej odległości i myślał... a potem zaszarżował na tę maszyne ze szczekiem. Wow!!! Czyli jest szansa, ze nie zamknal sie calkiem w swoim swiecie :loveu: Quote
tanitka Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 no to jeszcze pies obronny nam z niego wyrosnie!;) Quote
*Gajowa* Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Czy mam Samirowi podawać cały czas środki przeciwbólowe ? Quote
jayo Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 *Gajowa* napisał(a):Czy mam Samirowi podawać cały czas środki przeciwbólowe ? tak, sprawdze jak dlugo docelowo.. Quote
tanitka Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 jak sie miewa Samir w taki deszczowy dzień, pewnie cały czas w budzie siedział? Quote
*Gajowa* Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Samirek dziesiejszą noc spędza w domu... posłanie ma obok mojego łóżka. Quote
Katcherine Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 :crazyeye::multi::multi: Gajowa- dziekujemy :loveu::loveu::loveu:. Napewno Samirek sie ucieszy z odmiany. Oby tylko biedak tak sie nie przyzwyczail ze budka to jego domek i nie czul sie zagubiony- to taki grzeczny piesek :loveu: Quote
*Gajowa* Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Samir bardzo grzecznie przespał całą noc na posłanku. O 6tej rano wyszedł do ogródka razem z Gajką. Później dał sobie założyć szelki, z pewnym wahaniem wskoczył do samochodu / Gaja była w środku/ i pojechaliśmy na spacer do lasu. Samir to pies ideał - szedł cały czas przy nodze tylko pare razy zatrzymał się, żeby coś powąchać. Bardzo boi sie napotkanych ludzi, głośniejszych dżwięków /ładowali wielki kłody drewna na samochód/. Teraz odsypia ten długi spacer na posłaniu Gajki pod schodami... Quote
Katcherine Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Z jednej strony chwyta za serce ze on taki jest dzielny- i ze nie protestuje na wszelkie ''nowinki'' a z drugiej strony....serce boli widzac jak on biedak co chwile napotyka cos co odczuwa jako zagrozenie. Gajowa- a jak Samir reaguje na inne psiaki, oprocz Gajki i innych suczek oczywiscie? Czy myslisz ze dom z innym psem rezydentem (samcem) bylby dobry dla niego? Chyba jednak Samirek znal dom od wewnatrz... albo jest po prostu tak bardzo madrym pieskiem. A jak poza tym jego samopoczucie? Quote
jayo Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 *Gajowa* napisał(a):Samirek dziesiejszą noc spędza w domu... posłanie ma obok mojego łóżka. Rozpiescisz chlopaka.. jak teraz wroci do kojca, to moze znow byc gorzej :shake: chyba, ze nie wroci... ? Quote
tanitka Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Samirek dziesiejszą noc spędza w domu... posłanie ma obok mojego łóżka. ja wam mówię, że to był pies domowy, dla niego buda to nienormalna sytuacja i dlatego jest taki załamany:-( Quote
Katcherine Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 :shake: my przeciez w zadnym razie nie szukamy domku dla niego bez kanapy. To ze w hoteliku musi sie czasami pogodzic z budka to po prostu wyzsza koniecznosc- ale DS tylko z kanapa i ciepelkiem domowego ogniska. Jestem zafascynowana Samirkiem- to taki wyrozumialy i madry piesek. Quote
tanitka Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 jak Samirowi minął weekend?:cool3::cool3: Quote
*Gajowa* Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 jayo napisał(a):Rozpiescisz chlopaka.. jak teraz wroci do kojca, to moze znow byc gorzej :shake: chyba, ze nie wroci... ? Pewnie, że nie wróci... nie mogłabym mu czegiś takiego zrobić :shake:. Samirek jest psem domowym, najbardziej lubi przebywać w kuchni - jest strasznym łakomczuchem, stale czatuje na jedzenie. Zna wszystkie domowe sprzęty : lustro, lodówkę, schody, wannę... Z powodzeniem mógłby zamieszkać w bloku; nie wymaga dużo ruchu, potrafi zachować czystość w domu, przez wiele godzin wytrzymuje bez sisiania i kupkania. Do innych samców jest raczej ok. przez furtkę wita się sympatycznie z wielkim Złotym /mixem leonbergera/ ale bezpośredniego spotkania nie zaryzykowałam. Dzis znów był spacerek w lesie i tak jak wczoraj szedł wolniutko przy nodze. Lubi jazde samochadem. Quote
jayo Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 *Gajowa* napisał(a):Pewnie, że nie wróci... nie mogłabym mu czegiś takiego zrobić :shake:. Samirek jest psem domowym, najbardziej lubi przebywać w kuchni - jest strasznym łakomczuchem, stale czatuje na jedzenie. Zna wszystkie domowe sprzęty : lustro, lodówkę, schody, wannę... Z powodzeniem mógłby zamieszkać w bloku; nie wymaga dużo ruchu, potrafi zachować czystość w domu, przez wiele godzin wytrzymuje bez sisiania i kupkania. Do innych samców jest raczej ok. przez furtkę wita się sympatycznie z wielkim Złotym /mixem leonbergera/ ale bezpośredniego spotkania nie zaryzykowałam. Dzis znów był spacerek w lesie i tak jak wczoraj szedł wolniutko przy nodze. Lubi jazde samochadem. Gajowa, jestes niesamowita !!!!!!! Chlopak odzyje przy Tobie :loveu: I szukamy domu intensywnie .. Ale tylko wyrozumialego dla wyzlow po przejsciach.. Quote
Katcherine Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 kiedy wizyta u kardiologa? Gajowa :loveu:- masz serce. Dziekujemy :multi: mowisz ze wie co to domowe sprzaty..? a co z odkurzaczem?;) Nie protestuje zostawiony sam? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.