Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

enia napisał(a):
Podnosze psiaka, jest cudny aż trudno uwierzyć ,że go wyrzucili............
jak go nazwałaś?


Ja nie mogłam jakoś dopasować mu nazwy. Zanim się obejrzałam to Aneta nazwała go Miszą i tak zostało.

  • Replies 268
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wandziu obejrzalaś dokladnie uszy? pachwiny nie ma tatuazu?
Czip? moze wyczujesz nad lewa lopatka? tylko ze tyle siersci i podszerstek, trudno bedzie

Zaraz wysle link do Kory, moze ktos go poszukuje? jak dlugo mogl sie blakac twoim zdaniem ponad tydzien, dwa trzy?? w jakim stanie byla siersc, ubrudzona, kleszcze?

hmmm jesli jednak biegl za samochodem to moze oznaczyc ze go zostawili...


Misza dostojny! Piękny!

Posted

evita. napisał(a):
Piekny psiak. Nie wiem czy ma allegro. Służę pomocą w razie czego ;)


Ogłoszeń jeszcze nie ma. Nie mogę mu ich zrobić aż nie pojadę do Siedlec na swój komputer. Laptop Anety pracuje wolno i ja jestem do niego nieprzyzwyczajona. Poza tym korzystam z niego grzecznościowo.
Staramy się go poznać. Chodzi na smyczy, Luzem chodzi ładnie przy nodze, jeżeli odleci bo na małą odległość i wraca. Bał się wejść do domu. Na kojec nie narzeka. Nie jest hałaśliwy. Zadbany, sierść ślniąca. W kojcu jak się podejdzie przykleja się bokiem do siatki i nadstawia do nizania. Wypuszczony na sad biega, cieszy się i wywala brzucho do nizania.
Dzisiaj wynikł problem. Rano biegał po siedlisku. Nawet ucieszyłam się, że nie interesują go chodzące kurczaki. W pewnym momencie znikł na chwilę za ałożonym do wyschnięcia drzewem i wyłonił się z kurczakiem w pysku.
Nie reagował na zostaw, pobiegł na sad i zżarł go razem z piórami.
Tym zachowaniem przechlapał sobie u mnie.
Uszy sprawdziłam - nic. Dogadywanie ze stadkiem boję się sprawdzać. Dla mnie i tak uważa też Aneta to jest mix. Ta głowa, pysk jakby z bulowatych, ale ja się na rasach nie znam. To pies raczej wywieziony i zostawiony. Pewnie siedlecki. Długo się nie błąkał, bo ładnie wygląda. Kojec na pewno zna, ale i chodzić umie. Był dobrze karmiony i to chyba mięsem i kośćmi. Zęby starte a bez kamienia. Karmy suchej nie zna. Mojw gotowane tylko okraszone mięskiem mu nie idzie w smak. Sama nie wiem co o tym myśleć.

Posted

wanda szostek napisał(a):
Rano biegał po siedlisku. Nawet ucieszyłam się, że nie interesują go chodzące kurczaki. W pewnym momencie znikł na chwilę za ałożonym do wyschnięcia drzewem i wyłonił się z kurczakiem w pysku.
Nie reagował na zostaw, pobiegł na sad i zżarł go razem z piórami.
Tym zachowaniem przechlapał sobie u mnie.
.

Rety Misza coś ty zrobił!:mad:
czyli szukamy domu bez kur........
a swoja drogą dobrze,że nie dopadł pawia bo wtedy by sie działo.......:roll:

Posted

jayo napisał(a):
wanda, worek karmy dla duzych psow lezyw bagazniku, tylko pojechac do Ciebie nie moge...
Jesli podasz jakis dogodny dla kuriera adres (nie wiem czy trafi do was na dzialke..) - karme wysle jutro...


Wyślij na adres gallegro a ja od niego odbiorę. Adres podaję Ci na PW.
Nie wiem co jest przyczyną, ale kupki Sary mi się nie podobają. Może ona nie przyzwyczajona do gotowanego.

Posted

Misza prosi o dom!!!!!tak sobie pomyslalam,że ma wielkie szczęście ,że go tubylcy z tej wsi do budy nie uczepili......:shake:
Wanda czytałam watek Sary-to masz teraz masę zajęć,a suka jest piękna i chyba szybko dom znajdzie jeśli ogłoszona.
ps. Info dla Anetki- klonik nowe listki ma wybarwione na czerwono:multi:

Posted

Ciągle męczy mnie pytanie: Jak Misza zachowa się w stosunku do innych psów? Z boksu ujada na wszystkie pokolei. Nie ma wyjątku pies czy suczka. Skacze na siatkę, że aż się czasami boję aby nie wyskoczył.
To jest bardzo ważna i potrzebna informacja do adopcji. Najlepiej byłoby sprawdzić, ale ja nie mam dla niego kagańca i nie będę ryzykowała, że z którejś mojej maleńkiej dupaski pozostanie np koniec ogonka. Z kurczaka pozostały dwa piórka. To duży , wykarmiony i silny pies. Trzeba siły i dobrej smyczy, aby go utrzyma. W kagańcu też może dobrze poturbować nawet Sarę, mimo jej pokaźnego wzrostu.
Ja takich sytuacji poprostu się boję.

Posted

Powinnam chyba napisać o Miszy, bo najwięcej spędzam z nim czasu. Mnie nie powinno się dopuszczać do psów, bo zbyt głębokie przyjaźnie z nimi zawieram, no a co za tym idzie w byle ręce ludzkie nie pozwolę oddać (czyt. jak wyczuję, że niekoniecznie odpowiedzialne itp.).
Z Miszką rozumiemy się i lubimy.
IMIĘ:
Dostał takie imię ponieważ po pierwszym spojrzeniu wszystko w nim było onkowate poza głową. Pierwsza myśl, że to skundlony, taki wiejski miś. Zapoznanie było wieczorem.
WYGLĄD:
Natomiast rano miałam już ciut inne wrażenie. Intuicyjnie chodziło mi po głowie, że zmieszano w jego przypadku coś groźniejszego niż wiejski miś. Wyraz oczu, pysk nawet kształt szczęki nie jest onkowaty (trochę jest, ale jest w nim coś jeszcze).Przecież nie jednego w życiu onka widziałam i nigdy nie miałam tego wrażenia. Ma bardzo silnie zbudowaną czaszkę. Kiedy tata powiedział, że dziwnie się zachowuje, liże po rękach itd. to zaczęło nam to wszystko układać się w całość, on nam bardzo przypominał Tinkę. Nawet siada w podobny sposób (Tina robiła to na półdupku). Nie mamy pewności. Cała reszta poza tym to onek. Ale w jego wyglądzie głowy i charakterze jest ciut bullowatego (może zupełnie przypadkiem i bez związku z pochodzeniem). Niestety na żadnym zdjęciu tego nie widać, a Misza nie przepada za robieniem zdjęć.
HIPOTEZA CO DO PRZESZŁOŚCI:
1. Dobrze wygląda zewnętrznie jeżeli chodzi o budowę i sierść. Nie jest chudy z pewnością. Z wyglądu jednak moim zdaniem wygląda na psa znacznie starszego niż jest w rzeczywistości. Z wyglądu dawano mu 8. Moim zdaniem jego psychika wskazuje na nie więcej niż 5.
2. Zęby ma mocno starte i bialutkie. Brak kamienia. Wygląda na to, że był karmiony kośćmi (w zbyt dużych ilościach), ale musiał też dostawać surowe mięso (może odpady z ubojni).
Kaszy, płatków owsianych, czyli miękkiej karmy zupełnie nie zna.
Karmy suchej też nie zna. Żadna na nim nie zrobiła wrażenia. Nawet resztkę eukanuby (po innym tymczasowiczu) wypluł i nie wiedział co z nią zrobić. Staram się po trochu go przyzwyczaić, ale nie jest to łatwe.
Ostatnio zadusił i zjadł w całości kurę, co potwierdza wcześniejsze przypuszczenia.
3. Boi się smyczy. Potrafi się na widok smyczy od razu poddająco położyć na plecach.
4. Boi się butelki z wodą (zwykłej plastikowej butelki z wodą mineralną), zwłaszcza momentu gdy zaczyna się ją pić.
5. Ma wiele odruchów lękowych. Na niespodziewany ruch ręką, kuli uszy itd. Nie jest to bardzo nasilone, ale jednak występuje.
6. Kiedy widzi samochód zaczyna go obserwować (chyba jednak go wywieziono). W samochodzie bardzo dobrze się zachowuje. Spokojnie siedzi podczas jazdy.
7. Prawdopodobnie życie spędził na łańcuchu. Kiedy pierwszy raz zabrałam go na spacer do Francuzów przez las i wchodziliśmy do chaty, Miszka był przestraszony i wcale nie chciał wejść. Powoli dał się przekonać i krok po kroku wszedł do każdej izby. Robił to tak jakby pierwszy raz wchodził do domu.
Hipoteza jest taka: najprawdopodobniej poprzednim właścicielem był ktoś kto miał kontakt (bezpośredni lub przez kogoś z rodziny) z ubojnią. Ktoś kto założył mu na szyję łańcuch zaciskowy i nie pomyślał by go powiększyć w miarę rośnięcia głowy z pewnością nie kupował dla psa mięsa.
Poprzedni właściciel prawdopodobnie lubił wypić i nie był raczej miły dla psa wówczas.
8. Do ludzi (znaczy do tych, których do tej pory u nas spotkał) był bardzo przyjaźnie nastawiony.
Misza bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Nie nadaje się tylko do pilnowania posesji. Jego 90% natury to potrzeba kontaktu z bliskim mu człowiekiem.
Podczas wędrówek bez smyczy idzie bardzo ładnie przy nodze. Pilnuje się i odbiega tylko na kilka metrów. Kiedy tak sobie człapiemy po tym lesie i ja gadam do niego, to śmieję się, że coś mi się z tyłu do nogi przykleiło (bo Miszka właśnie w ten sposób potrafi przejść całą drogę Dobrzanów – Francuzy).
9. Do psów zachowuje się, jak sądzę standardowo. Do Sary w zależności od nastroju to merda i chciałby nawiązać kontakt, to pokazuje że pilnuje kojca. Na Maluchy reaguje podobnie. Natomiast na Hienka cały czas rzuca się i widać, że nie ma wątpliwości co do tego czy Hienek jest suką czy psem.
Żeby sprawdzić faktycznie jego stosunek w normalnych warunkach (oddzielenie jednak siatką kojca i zamknięcie w pewnej przestrzeni, którą pilnuje nie jest najbardziej sprzyjającym środowiskiem) do psów, trzeba by było skonfrontować go pojedynczo z poszczególnymi osobnikami. Jednak ze względu na domniemane przeze mnie jego pochodzenie wolałabym podczas pierwszego razu by był w kagańcu (z założeniem kagańca też może być cyrk jeżeli nigdy go wcześniej nie nosił, bądź zakładano mu go agresywnie). Tina kiedy złapała Hienka reagowała jednak na moje „nie wolno” i tylko dlatego zdecydowała się go puścić w miarę szybko. W przypadku Miszy na razie moje „nie wolno” nic nie wskóra.
PROBLEMY:
W tej chwili największym problemem jest nauczenie go jedzenia innych rzeczy poza mięsem.
Socjalizacja z innymi psami.
Nauczenie, że pewnych rzeczy nie wolno robić, a inne warto (jednym słowem nawiązanie z nim bliższego kontaktu, by rozumiał czego się od niego oczekuje – to bardzo ważne).
Utrwalenie w nim przekonania, że kontakt ze smyczą nie boli, a butelka jest tylko zwykła butelką i można się nią świetnie bawić (trochę pracujemy nad tymi lękami, ale to także wymaga czasu).

Posted

Dzisiaj krótko:

mamy postęp - Misza zaczął jeść.
Od początku pobytu u nas prawie nic nie jadł, poza tą nieszczęsnym kurączakiem :cool3:.
Dzisiaj karmiłam go pojedyńczymi chrupkami (karmą suchą). Zaczął je jeść. Potem zostawiłam mu jeszcze trochę w misce. I o dziwo też zjadł. Wieczorem dostał jeszcze dwie michy kaszy z chrupkami (łączę tak żeby nauczył się jeść także kaszę, ryż i płatki owsiane).
Rano trochę ćwiczyliśmy i Misza już umie siadać na komendę, kłaść się i dawać łapę. Wszystko to w tej chwili świeże, ale załapał i to się liczy.;)

Posted

[quote name='Kora']Anuka1, mam kaganiec dla onka kolczatke,lancuszek, obroze co wolisz, tylko jak to dostarczyc.

Kora, gdyby się dało, to najbardziej potrzebuję kagańca i obroży.
Taka niby kolczatka została po Tinie i jako tako dostosowaliśmy ją dla Miszy.
Jednak dla mnie lepsza jest obroża. Podczas nagłej sytuacji kiedy muszę złapać i przytrzymać psa – łapię za to co ma na szyi (to jedyne sensowne wyjście w przypadku silnego psa). Po kolczatce zwykle mam poharatane łapy i moja wytrzymałość dłuższego utrzymania psa znacznie się zmniejsza.
Skąd trzeba by było zabrać od Ciebie te rzeczy? Traktuję to jako pożyczkę oczywiście.
Dzięki wielkie za pomoc.

Posted

Podesłałam link tego wątku osobom z Siedlec, ale niestety, piesek pozostał nierozpoznany...
Głowa rzeczywiście bardzo mocna, wskazywać może na to, że jest mieszanką z inną rasą, może z bull..

Posted

Belula napisał(a):
Podesłałam link tego wątku osobom z Siedlec, ale niestety, piesek pozostał nierozpoznany...
Głowa rzeczywiście bardzo mocna, wskazywać może na to, że jest mieszanką z inną rasą, może z bull..


To wydaje mi się najbardziej prawdopodobne. Tu w okolicy Siedlec to lubią takie różne mieszanki robić, niekoniecznie z przypadku.

Posted

Kora napisał(a):
Ja mieszkam w Warszawie:roll:, ale moge wyslac Ci poczta, tylko podaj adres.


Wysyłam Ci na PW mój adres siedlecki, bo tam z pewnością dojdzie, a ja mogę tam odebrać bez problemu. I jeszcze raz bardzo dziękuję.

Posted

Z Miszą jest coraz lepszy kontakt. Już rozumie i intonację głosu i wiele słów. Prawie codziennie zabieram go na kilka godzin do Francuz. Jest tam chata, w której przecieram deski (szlifuję). Miszka wymyślił wyśmienitą zabawę. Wyskakiwał oknem i wracał drzwiami i tak kilka rund. Zaczęło być to kłopotliwe, więc jak tylko widzę, że próbuje to mówię "nie kombinuj" i MIsza już wie, że tym razem lepiej nie próbować - wraca spokojnie do pokoju i kładzie się.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...