Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Frontline ponoc lepszy...hm.Ja wole preparat na skore,ale trudno mi absolutnie polecac dla innych psow-u mnie sie sprawdza,suka nie ma objawow "podtrucia",kleszcze sie trzymaja z daleka.Ale inni z kolei stoja murem za obrozami Preventic.I badz tu madry...

Posted

siedzę sobie z Waciulką na tapczaniku, a tu mała liże namiętnie łapkę, więc oczywiście sprawdzam co się dzieje... na tylnej łapce tuż nad poduszkami coś wystaje, na drugiej łapce tego nie ma - czyli ciało obce... i w dodatku z nogami :crazyeye: zaraz pobiegliśmy do wetki na sąsiednią ulicę i uffffff... już nie ma paskudnego kleszcza :multi:
Watka została zabezpieczona preparatem Exspot, za miesiąc znów pójdziemy po preparat, żeby już nie było takich niespodzianek...

bardzo życzliwa i z super podejściem do Waci wetka powiedziała to co Irzyłowski - że Watka ma za dużo ciałka :-( i zważyliśmy i znów ciupke przybyło :placz: a przecież więcej biegamy na spacery - mamy zabrać Waci 1/3 porcji i chrupki dawać light
oj ciężkie boje nas czekają, trzeba zacząć całą rodziną się odchudzać, żeby Waci smutno nie było...

Posted

to się wie, że śliczna - dla nas najpiękniejsza :loveu:

prawda - to nie jest chrupkowa panienka i na light pewnie będzie kręcić noskiem...
a czy mokra karma też jest light?
póki co odstawiamy wszelkie smaczki i nagródki - max jeden psi dropsik czekoladowy dziennie... i wydłużamy spacerki...

ile po aplikacji preparatu na kleszcze nie wolno psiuńki głaskać, bo wetka mówiła a ja zapomniałem...:oops: o do Waci to same ręce się wyrywaja ;)

Posted

Co nie wolno, wolno! Omijaj tylko miejsce aplikacji i już.
Nie wolno przez kilka dni kąpać, a z zakazem głaskania to już okrucieństwo w stosunku do włascicieli :cool3:

:evil_lol: jak akucha odkleszcza, to tylko brązowa wie. Jakoś akucha żyje i zwierzaki też.

Buziaaaaki dla Waci!!! Biedna... jeden marny dropsik dziennie :placz:
Wacia nie nadaje się na postnego psa przecież...

Posted

glaszczie,ile chcecie,po prostu nie doykajcie miejsca aplikacji.
Zwykle najlepiej,aby male dzieci nie dotykaly psa po odkleszczeniu-cienka,skora,latwo preparat przenika,a maly organizm delikatny.Ale dorosli ludzie-przesada:)
Fakt-Akuszka odkleszcza najlepiej i najbardziej skutecznie-zwlaszcza kotki:)

Posted

tak wyglądały przedwczoraj wieczorem Waci miseczki (wszamała wszystko co się dało) - czyżby mała przeczuwała, ze nadchodzi czas odchudzania? :lol::lol::lol::lol::lol:


pańcio się nawet po podłodze turla, aby zrobić fote naszej ślicznotce


Wacia po "fryzowaniu" pyszczka o narzute i łapeczki


jak widać Wacia bardzo szybko odrasta - znów jest mały futrzak :lol:
dzisiaj kolejny raz jedna z sąsiadek wzięła Watke za szczeniaka :lol:

Posted

tylko 2 groszki pozostały - tak Wacia wymiotła wszystko z misek :lol: jakby przeczuwała, że będziemy ją odchudzać :lol:
a normalnie to nie można się doprosić księżniczki, żeby zjadła...
Watka jest bardzo wybredna jeśli chodzi o chrupki, a przedwczoraj zjadła wszystko, nawet chrupki z witaminami, które służą jej bardziej do zakopywania w pościeli niż do jedzenia ;)
kupiliśmy Watce pasztecik animondy light - wszamała ze smakiem, a także suchą karmę light firm: profilum oraz nutro choice - oczywiście leżą w misce :evil_lol:

ciocia Brązowa dziś w schronie powiedziałaś, że psy nie myślą słowami, tylko... i nie dokończyłaś - prosimy o rozwinięcie tego tematu ;)

Posted

:) przede wszystkim dziekuje w imieniu psow świety Mikołaju :loveu: te puszki to bylo to,czego wlasnie brakowało,wszystkich wprawiles w dobry nastroj i tyle dobrych rzeczy dostaly kociaki,szczeniaki-super.

Chodzilo mi o to,ze psy mysla emocjami,czytaja gesty,a znaczenia slow trzeba go dopiero nauczyc.Niewazne,czy mowie:ty wstretna krowo,zaraz cie kopne,czy mowie: sloneczko ukochane,chodz do panci,liczy sie intonacja i nastawienie.Oczywiście z czasem pies uczy sie slowa :sloneczko i wie,ze znaczy mile okreslenie.Jezeli do psa,ktory nie zna slowa :feee,będziemy to mowic,to zwyczajnie nas nie zrozumie,mimo,ze nam wydaje sie,ze przeciez jasno mu mowimy.

Ale po co ja Wam to mowie,skoro Wy to wszystko wiecie :)

Posted

wciąż pracujemy nad Watki wcięciem... ;) mała się cieszy, bo ma dłuższe spacery, ale z uwagi na pogode potem czeka ją wizyta w wannie - mycie łapek, a to już nie jest takie fajne...
dzięki zmniejszeniu porcji mokrej karmy i braku smaczków Wacia już nie focha na miskę, tylko pałaszuje aż miło :cool3: zrobiła się żywsza, rozpiera ją energia, koopki bardzo ładne...
ciocia Brązia - Wacia już zarosła - znajdziesz chwile żeby wstapić do nas na kawe czy dostaniemy pozwolenie na własne próby strzyżenia?

w przyszłym tygodniu zaczynamy remont, ciekawe jak Watka zniesie obecność obcych w domu :evil_lol:

Posted

aaaaa jeszcze jedno - Brązowa - tak jak mówiłem: daj znać jak się robi bida puszkowa w schronie, napisz gdy potrzeba jakiś szamponów, witamin czy czegoś specjalnego, a ja zrobie co się da...
póki co nie mam zdolności jasnowidzenia :-( i nie zawsze trafie w aktualne potrzeby sopockich czterołapków ;)

Posted

maszynka do strzyżenia ludzi nie bierze Waci sierści...
podcieliśmy jej pyszczek, koło oczu, czuprynkę i łapki - wyszło jak wyszło - ani źle ani dobrze...

mała znów nabrała chęci do zabawy, biega jak dzikus z pokoju do pokoju - całe szczęście, że bezpiecznie bierze zakręty :lol: (kto zna układ to wie, jaka to trasa)

zawziecie maszerujemy - w sobote troche zmokliśmy, ale Wacia i tak była zadowolona... oby były efekty na wadze :lol:

Posted

no to pokazcie,co wyszło.
Boze,ja dopiero teraz przeczytalam ze zrozumieniem Wasz post o strzyzeniu Waci :lol: ,dlaczego zrozumialam to tak,ze przyjde ,wrecze Wam maszynke i powiem co z czym i gdzie ciąć?...? i bede przy tym? :evil_lol:
Siedze i chichocze,zwlaszcza,ze Waci tak szybko rosnie siersc,ze nie ma sie czym przejmowac.

hihihihi,alescie sie pospieszyli.To teraz pokazac pieska;)

Posted

prawie nie widać różnicy - tyle, że już do oczu i pyszczka włoski nie wchodzą i od łapek nie odstają ;)
jeszcze jest co strzyc (grzbiecik nie ruszany), tylko z równaniem "baczków" może być trudno :lol:
grzywka loczkowata to i wszelkie niedociągnięcia ukryte :eviltong:

Posted

ale wczoraj Watka nas zaskoczyła, wycięła taki numer, że przeszła samą siebie...
byliśmy na spacero-marszu, Watka biegła bez smyczy, poszła na trawkę za zapaszkiem i bach na grzbiecik i tarzanko... niby nic nowego i niezwykłego, ale z tej radosnej zabawy Wacia wyszła w kolorze "czekoladowym" :evil_lol:
do domu spory kawałek pokonaliśmy biegusiem bo i wygląd i zapaszek był odpowiedni :oops:
ogólnie Waciulkowy wygląd budził śmiech, ale to był śmiech przez łzy, bo od czwartku zamiast łazienki mamy miskę i wystającą ze ściany rurke do poboru wody :placz:
jakoś się udało i Watka miała niespodziewane, przymusowe "pranie" futra,
tylko troche za wcześnie, bo chcieliśmy ją wykąpać dopiero po remoncie...

Posted

o fuuuuuuuuuuuu! nasza ksiezniczka Wacia,zrobila to? wytarzala sie,jak kazdy kundelek w ......fuuuuuuuuuuuuuu!! fuj,fuj,niedobra Wacia,nie wolno,bardzo brzydko!
Markofixy-znam ten bol...do tego ja mam czekoladowa suke,wiec po kazdym spacerze nieufnia ja obwachuje,bo kolor ma maskujacy.

to,co na ten tydzien strzyzonko?

Posted

strzyżonko po remoncie, bo teraz nie ma warunków, wszystko w domu postawione na głowie...
zaprosimy na świętowanie nowego oblicza łazienki i ciachniesz Watke przy okazji :evil_lol:

Posted

:evil_lol: Markofix, to wy i tak szczęściarze jesteście, to zdarzyło się pierwszy raz. No moze termin Wacia nie bardzo wybrała.

Czekoladowa Wacia :grin:

  • 3 weeks later...
Posted

powiedzmy, że remont "zakończył się" w środę, bo pewne rzeczy jeszcze zostały do wykończenia...
teraz odreagowujemy w towarzystwie miłych gości :lol:
Watka przez cały remont (bolesne 3 tygodnie) była bardzo dzielna, obszczekiwała ekipe w każdej tonacji swego ślicznego sopranu :evil_lol:
dziewczynka teraz jest troche szarawa - na dniach planujemy szorowanie poremontowe futerka i już się uśmiechamy do cioci Brązowej odnośnie talentów fryzjerskich ;)
pozdrawiamy

Posted

Watka ślicznie wykąpana, bielusia i mięciusia ;) troche się wystresowała dziewczynka i w wannie i podczas suszenia, a potem grzecznie spała otulona kocykiem...
wybieramy się z wizytą do weta po kolejną dawkę leków na serduszko, po środek przeciwkleszczowy i pazurki trzeba przyciąć...
zapraszamy ciocię Brazową "na kawę" :evil_lol: bo żeśmy się już stęsknili...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...