Kora Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Zastanawiam sie czy mu ktos nie pomogl dostac sie na Schroegera, tam jest calodobowa klinika wet. Quote
mru Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 ale on nie był w tej klinice? może go ktoś podrzucił pod nią i zwiał... :roll: licząc na to, że pies wejdzie, powie dzień dobry jestem Xant Quote
sleepingbyday Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 jeśli nie musiałabyś użyć słowa "chyba" byłaby to pewność. dokąłdnie o to mi chodzi. ja też nmyślę, ze chyba :eviltong: Quote
Charly Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Epe ma racje. szeleczki są lepsze (choc moj z nich potrafi wyskoczyc). Tyle ze na ciagniecie nic nie pomoga, ale przynajmniej szyjki nie przeciągnie pies. no i na to ciągniecię to chyba kolczatkę.............;) Quote
mru Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 [quote name='Charly'] no i na to ciągniecię to chyba kolczatkę.............;) albo kantarek http://www.easypet.pl/cat159-id98-kantarek-dla-psa---stop-ciagnieciu.aspx mój Gacek ma... no czaaaaasem mu zakładam ;) hihi Quote
Angie :) Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 [quote name='Charly']Epe ma racje. szeleczki są lepsze (choc moj z nich potrafi wyskoczyc). Tyle ze na ciagniecie nic nie pomoga, ale przynajmniej szyjki nie przeciągnie pies. no i na to ciągniecię to chyba kolczatkę.............;) moj rotek ma kolczatke tyle ze wywinieta ostrzami na zewnatrz - wielokrtonie atakowaly go inne psy - a kolczatka zabezpieczyla mu szyje - psy gryza zwykle w szyje :olympic: Quote
Charly Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Angie- to był okropny, bezczelny, arogancki zart z mojej strony:) Quote
KrystynaS Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Kora napisał(a):Zastanawiam sie czy mu ktos nie pomogl dostac sie na Schroegera, tam jest calodobowa klinika wet. ????????????????????????? Przepraszam, ale po wczorajszym mam trochę przyciężkie myślenie. Quote
Angie :) Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Charly napisał(a):Angie- to był okropny, bezczelny, arogancki zart z mojej strony:) wiem ze zart - ale przypomnial mi ze kolczatka moze byc uzywana z pozytkiem dla psa i go chronic...tylko wlasciciele nie wiedza jak ja sie ubiera;) Quote
mru Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 KrystynaS napisał(a):????????????????????????? Przepraszam, ale po wczorajszym mam trochę przyciężkie myślenie. no, że mógł go ktoś podrzucić pod lecznice bo tak daleko sam by zaszedł... :roll: Quote
orpha Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 o shit alez mi sie spac chce . hehe zdrzemne sie u dentysty w pozycji na popielniczke :cool3: Quote
Charly Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 KrystynaS napisał(a):????????????????????????? Przepraszam, ale po wczorajszym mam trochę przyciężkie myślenie. tez przeoczyłam ten aspekt. Mru to on byl w lecznicy i stamtad do schronu go zawiezli? Quote
KrystynaS Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 mru napisał(a):no, że mógł go ktoś podrzucić pod lecznice bo tak daleko sam by zaszedł... :roll: Acha, ktoś zobaczył zagubionego psa i chciał mu jakoś pomóc. Możliwe. Dzięki Quote
mru Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Kora napisał(a):Zastanawiam sie czy mu ktos nie pomogl dostac sie na Schroegera, tam jest calodobowa klinika wet. Kora chyba głośno myśli że skoro znaleźli go tam a tam jest lecznica to ktoś mógł go zgarnąć gdzieś na mieście i zostawić pod lecznicą licząc na to, że tamci go obczają wezmą, (ucieszą się :P) itd. to dość prawdopodobne ale znaleźli go na ulicy, nie w lecznicy Quote
Charly Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 umknęło mi mase informacji widze. myslalam ze on w schronie byl. czyli Kora wyruszyla na poszukiwania Xanta?:oops: Quote
sleepingbyday Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 ja już jestem skołowana doszczętnie...:roll: Quote
mru Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 nie nie nie, Charly ojej, chyba mieszam :P Xant jest na Paluchu czeka na ta tam panią Basie ale znaleźli go przy tej ulicy, gdzie blisko jest klinika 24/dobe i Kora mysli (domniemywa), ze moze ktoś go tam podrzucił (a pies o dziwo ;) nie wszedł do lecznicy tylko poszedł dalej w siną dal i tam w okolicy znalazła go SM) ja to tak rozumiem ;) Quote
orpha Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Xantus uciekł nowej pani przy pl.Hellera , zaczal sie platac po okolicy , Kora mysli czy moze ktos kto przejezdzal i go zobaczył nie wzial go ze soba a poniewaz jechal na zoliborz i wiedzial ze jest tam lecznica ,podrzucil go pod drzwi lecznicy myslac ze pies sam z siebie tam wejdzie albo ze czeka tam na niego komitet powitalny(pewnie z czerwonym dywanem i orkiestra góralska:cool1:), i tu sie stala rzecz dziwna bo Xantus ominal lecznice i poszedł w teren , tam go zobaczyla SM zapakowala w samochod i zawiozła pewnie jakos w srodku nocy do schronu Quote
mru Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 orpha napisał(a):Xantus uciekł nowej pani przy pl.Hellera , zaczal sie platac po okolicy , Kora mysli czy moze ktos kto przejezdzal i go zobaczył nie wzial go ze soba a poniewaz jechal na zoliborz i wiedzial ze jest tam lecznica ,podrzucil go pod drzwi lecznicy myslac ze pies sam z siebie tam wejdzie albo ze czeka tam na niego komitet powitalny(pewnie z czerwonym dywanem i orkiestra góralska:cool1:), i tu sie stala rzecz dziwna bo Xantus ominal lecznice i poszedł w teren , tam go zobaczyla SM zapakowala w samochod i zawiozła pewnie jakos w srodku nocy do schronu no no no :fadein: Quote
orpha Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 dobra a teraz niech ktos mi powie czy ktos ma jakies info czy pani Xantusia skonczyla juz konferowac z tymi japokanadami czy jak i tam i czy dala znac co i jak ?????!!! Quote
sleepingbyday Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 to SM głupio zrobiła, bo przecież na xanta czekali już w lecznicy...:cool3: Quote
KrystynaS Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Orpha na to pytanie to tylko chyba Erka mogłaby odpowiedzieć bo to ona z pewnością jest w ciągłym kontakcie z P. Beatą. Denerwuję się tak samo ale chyba trzeba poczekać na Erkę i jej informacje. Mam nadzieję, że P. Beata zabierze go ze schronu a co dalej ..... zobaczymy Quote
orpha Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 sleepingbyday napisał(a):to SM głupio zrobiła, bo przecież na xanta czekali już w lecznicy...:cool3: noo jasne i przytupywali z niecierpliwosci Quote
Angie :) Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 orpha napisał(a):dobra a teraz niech ktos mi powie czy ktos ma jakies info czy pani Xantusia skonczyla juz konferowac z tymi japokanadami czy jak i tam i czy dala znac co i jak ?????!!! a ja uwazam ze ktos przynjmniej zainteresowal sie psem i podrzucil go do lekarzy - prawie podrzucil - lepiej w poblizu lecznicy... pomyslcie - gdzie bedziemy rozklejac ogloszenia - w lecznicy! gdzie ludzie go przyprowadz jak znajda w poblizu - do lecznicy ! jezeli psiak jest chory - a przyznajcie staruszek nie wyglada na zdrowe mlode zwierzatko - kto sie nim zajmie- lecznica ! zreszta jak odwozi sie psa do schronu to kazdy mysli ze to Twoj pies i go oddajesz...:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.