Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale chodzi o Divę czy jej szczeniaki?

Szczeniaki mają się świetnie. Na dniach znajdą nowych opiekunów. Takie maluszki długo u nas nie czekają na nowy domek.

  • Replies 217
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przy leczeniu parwo najważniejsze są kroplówki. To choroba układu pokarmowego w głównej mierze, więc jeść nie będzie.
Ta choroba jest uleczalna ale musi dostawać dużo kroplówek.

Posted

no niestety nie moge wziasc do siebie chorego psa choc bym bardzo chciała któremuś pomóc. Niestety ale jestem jeszcze na wikcie rodziców :(. I jeszcze w grę żeby dać dom tymczasowy wchodzą tylko młode psy, bo mam 2 swoje i dwa koty. które dało by sie przyzwyczaić do nich...

Ale życzę zdrówka suczuni. Zeby szybko wróciła do zdrowia

Posted

dziewczyny nie wmuszajcie jej na siłę jedzenia z rana i tak pewnie wszystko zwymiotuje a jak wymiotuje to się jeszcze szybciej odwadnia ..biedna sunia, jutro jak skończę pracę dzwonię od razu, mam nadzieje, że wytrzyma..nie poddawaj się Niunia :(

Posted

Tylko raz spróbowaliśmy jej podać pokarm, ale po tym co zobaczyliśmy już dalej nikt nie próbował.. Dzisiaj siedziałam przy suni i pilnowałam, zeby kroplówka właśnie szła tym szybkim tempem -->zalecenie naszego weta..:shake: Dopiero potem się dowiedziałam od Martik która konsultowała się ze "swoimi" wetami, ze to był wielki blad...:shake::roll::oops:

Posted

dziewczyny to nie wasza wina, jutro już będzie lepiej..tego weta to ja normalnie kiedyś autem przejadę, jutro chyba wezmę jego grafik i będę czyhać jak skończy pracę :mad:

Posted

Diva wygląda źle wręcz tragicznie :( byłyśmy dzisiaj u weta i to ledwo nam się udało, bo niezbyt chcieli ją wydać i tylko dzięki jednej zaufanej i ukochanej pracownicy przemyciliśmy ją do auta i pojechaliśmy do weta...sunia nawet nie wyszła z auta tylko była niesiona na kocu, nie ma siły nawet pić, woda jest jej podawana w strzykawce, chuda to mało powiedziane, tilka do niej to była wręcz grubasem :placz: ...ja nie wiem czy ten pies przeżyje jest tak wycieńczony, odwodnienie ogromne, ma zapalenie gruczołów mlekowych, napuchły jej jak balon, ma ogromnie dużo ropy i dzisiaj weci się zastanawiali czy jej tego skalpelem nie nacinać, trochę wydusili igłą, jest tyle ropy, że powiedzieli, że ma aż zatrucie organizmu i przez to też pewnie wymiotuje, dostała kroplówkę, serię witamin, miała wysoka temperaturę więc na zbicie podali leki oraz przeciwbólowe no i oczywiście antybiotyk, jutro kolejna wizyta, ja nie wiem co my zrobimy :shake:

Posted

Diva z dnia na dzień jest co raz słabsza:placz: Jutro też dostanie kroplówki, znowu do weta. Wystarczy popatrzeć w jej śliczne oczka i już człowiek się w niej zakochuje , kochana sunia.Najgorzej jest z pieniędzmi. Każda taka wizyta kosztuje, lekarstwa też:shake:

Zapraszamy na bazarki, prosimy o pomoc:-(

Posted

nie była, bo nam jej by nie wydali, jest za słaba żeby ściemniać pracownikom, że zabieramy ją na spacer więc to w grę nie wchodziło, bo ona ledwo się na nogach trzyma:shake: zabraliśmy tylko drugą bidę, która chodzi o własnych siłach, że niby na spacer i to tak tylnym wyjściem żeby się nie rzucać w oczy, ten nasz schron :shake: niestety nie mieliśmy innego wyjścia jak wziąć leki od weta i ja jej sama dzisiaj je podałam, dostała kroplówkę i dzisiaj w schronie rano stażystka podała jej antybiotyk, niestety inny od tego który dostała wczoraj w lecznicy, jutro i w niedziele na pewno nie dostanie, bo weta nie ma w ogóle w schronie więc wzięliśmy jej zmieniliśmy ten antybiotyk u weta również żeby co chwila nie było innego, biedny pies :(

Posted

Sunia nadal bardzo słaba:-( Natomiast jest jakby lekka poprawa, sunia wypiła troszkę zupki, pierw przez strzykawkę a później już sama liznęła z miseczki:multi:
Robiłam jej okłady z sody. Przez weekend nie ma weta, więc dostałam od stażystki kroplówki więc jej jutro i pojutrze dam:cool3:

Posted

Moze sprubujcie dac jej malox na wymioty? Moja suka to dostawala po sterylce jak jesc niechciala i wymiotowala bodajze 50gr za saszetke placilam, a oklady chyba dobrze byloby z altacetu albo octu jej robic, ponoc jodem tez mozna smarowac.Diva trzymaj sie trzymamy za ciebie kciuki!!

Posted

Dostałam dzisiaj wiadomość od Lorien i Marty697 że u Divy źle, przyszły do boksu a tam struga krwi, gluty mega z nosa więc pojechałam do schronu, całe szczęście dogadałyśmy się z jednym z pracowników, że nas tyłem wypuści i możemy z psami jechać, bo jeszcze drugą bidę trzeba było brać, wet obejrzał i całe szczęście nie wygląda mu to na nosówkę a w schronie mamy info od stażystki, że wszystkie 9 szczeniaków zostało uśpionych, bo było u nich podejrzenie nosówki właśnie choć nie wiemy dokładnie teraz, bo podobno w zeszycie jest napisane, że byli właściciele po te szczeniaki przyjechali...nawet jak przyjechali to tragedia, bo sunia była pewnie na rozród i teraz kasę chcą mieć z tych szczeniaków a zero zainteresowania Divą, szlag mnie trafi zaraz :angryy: Standardowo dostała lekarstwa, kroplówkę już w schronie... kochane dziewczyny z nią zostały i siedzą do teraz pewnie, bo ma wolno lecieć a sporo musi dostać...no i zaczęła delikatnie jeść więc szansa jest...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...