Lorien:) Posted July 16, 2008 Author Posted July 16, 2008 Ale chodzi o Divę czy jej szczeniaki? Szczeniaki mają się świetnie. Na dniach znajdą nowych opiekunów. Takie maluszki długo u nas nie czekają na nowy domek. Quote
doddy Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Przy leczeniu parwo najważniejsze są kroplówki. To choroba układu pokarmowego w głównej mierze, więc jeść nie będzie. Ta choroba jest uleczalna ale musi dostawać dużo kroplówek. Quote
Marta697 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Szczeniaczki czują się dobrze, mają doskonałe warunki. W naszym schronisku szczeniaczki szybko idą do adopcji i nie widzę potrzeby brania ich do DT.Dziękujemy jednak za wielkie chęci i wspaniałe serce:loveu: Najbardziej DT przydałby się Divie a także pudelkowi z tego wątku, który waży ok. tyle co szczeniaczek:eviltong::eviltong: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=116447&page=2 Quote
Marlenuś91 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 no niestety nie moge wziasc do siebie chorego psa choc bym bardzo chciała któremuś pomóc. Niestety ale jestem jeszcze na wikcie rodziców :(. I jeszcze w grę żeby dać dom tymczasowy wchodzą tylko młode psy, bo mam 2 swoje i dwa koty. które dało by sie przyzwyczaić do nich... Ale życzę zdrówka suczuni. Zeby szybko wróciła do zdrowia Quote
Lorien:) Posted July 16, 2008 Author Posted July 16, 2008 kolejny bazarek na suczunie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10508261#post10508261 Zapraszam.:cool3: ------------------------------------------------------------------------ Mam nadzieję, ze te dzisiejsze kroplówki ją choć trochę "podniosą"...:(( Quote
Marta697 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 To prawda, w jej oczach nie widać sensu życia, niestety :placz::placz: Najchętniej dorwałabym jej właścicieli, którzy zgotowali jej taki los:angryy: Quote
marzenKa Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Biedna sunia:-(:-( Diva trzymaj sie tam,mam nadzieje ze jeszcze zdazysz zaznac ciepla i milosci... Quote
martik b Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 dziewczyny nie wmuszajcie jej na siłę jedzenia z rana i tak pewnie wszystko zwymiotuje a jak wymiotuje to się jeszcze szybciej odwadnia ..biedna sunia, jutro jak skończę pracę dzwonię od razu, mam nadzieje, że wytrzyma..nie poddawaj się Niunia :( Quote
martik b Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 i dziewczyny przypilnujcie proszę te kroplówki i nie tym tempem co dzisiaj Quote
Lorien:) Posted July 16, 2008 Author Posted July 16, 2008 Tylko raz spróbowaliśmy jej podać pokarm, ale po tym co zobaczyliśmy już dalej nikt nie próbował.. Dzisiaj siedziałam przy suni i pilnowałam, zeby kroplówka właśnie szła tym szybkim tempem -->zalecenie naszego weta..:shake: Dopiero potem się dowiedziałam od Martik która konsultowała się ze "swoimi" wetami, ze to był wielki blad...:shake::roll::oops: Quote
martik b Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 dziewczyny to nie wasza wina, jutro już będzie lepiej..tego weta to ja normalnie kiedyś autem przejadę, jutro chyba wezmę jego grafik i będę czyhać jak skończy pracę :mad: Quote
agnieszka24 Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Co z Divą? W jakim jest stanie? Biedna sunia, oby wszystko skończyło się dobrze...:sadCyber: Quote
martik b Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Diva wygląda źle wręcz tragicznie :( byłyśmy dzisiaj u weta i to ledwo nam się udało, bo niezbyt chcieli ją wydać i tylko dzięki jednej zaufanej i ukochanej pracownicy przemyciliśmy ją do auta i pojechaliśmy do weta...sunia nawet nie wyszła z auta tylko była niesiona na kocu, nie ma siły nawet pić, woda jest jej podawana w strzykawce, chuda to mało powiedziane, tilka do niej to była wręcz grubasem :placz: ...ja nie wiem czy ten pies przeżyje jest tak wycieńczony, odwodnienie ogromne, ma zapalenie gruczołów mlekowych, napuchły jej jak balon, ma ogromnie dużo ropy i dzisiaj weci się zastanawiali czy jej tego skalpelem nie nacinać, trochę wydusili igłą, jest tyle ropy, że powiedzieli, że ma aż zatrucie organizmu i przez to też pewnie wymiotuje, dostała kroplówkę, serię witamin, miała wysoka temperaturę więc na zbicie podali leki oraz przeciwbólowe no i oczywiście antybiotyk, jutro kolejna wizyta, ja nie wiem co my zrobimy :shake: Quote
Marta697 Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Diva z dnia na dzień jest co raz słabsza:placz: Jutro też dostanie kroplówki, znowu do weta. Wystarczy popatrzeć w jej śliczne oczka i już człowiek się w niej zakochuje , kochana sunia.Najgorzej jest z pieniędzmi. Każda taka wizyta kosztuje, lekarstwa też:shake: Zapraszamy na bazarki, prosimy o pomoc:-( Quote
martik b Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Lorien robiła zdjęcia, pewnie wstawi jeszcze dziś lub jutro Quote
agusiazet Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Walcz sunieczko, bo masz walecznych opiekunów - uda się!!! Quote
martik b Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 nie była, bo nam jej by nie wydali, jest za słaba żeby ściemniać pracownikom, że zabieramy ją na spacer więc to w grę nie wchodziło, bo ona ledwo się na nogach trzyma:shake: zabraliśmy tylko drugą bidę, która chodzi o własnych siłach, że niby na spacer i to tak tylnym wyjściem żeby się nie rzucać w oczy, ten nasz schron :shake: niestety nie mieliśmy innego wyjścia jak wziąć leki od weta i ja jej sama dzisiaj je podałam, dostała kroplówkę i dzisiaj w schronie rano stażystka podała jej antybiotyk, niestety inny od tego który dostała wczoraj w lecznicy, jutro i w niedziele na pewno nie dostanie, bo weta nie ma w ogóle w schronie więc wzięliśmy jej zmieniliśmy ten antybiotyk u weta również żeby co chwila nie było innego, biedny pies :( Quote
Marta697 Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Sunia nadal bardzo słaba:-( Natomiast jest jakby lekka poprawa, sunia wypiła troszkę zupki, pierw przez strzykawkę a później już sama liznęła z miseczki:multi: Robiłam jej okłady z sody. Przez weekend nie ma weta, więc dostałam od stażystki kroplówki więc jej jutro i pojutrze dam:cool3: Quote
Pastylka Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Moze sprubujcie dac jej malox na wymioty? Moja suka to dostawala po sterylce jak jesc niechciala i wymiotowala bodajze 50gr za saszetke placilam, a oklady chyba dobrze byloby z altacetu albo octu jej robic, ponoc jodem tez mozna smarowac.Diva trzymaj sie trzymamy za ciebie kciuki!! Quote
martik b Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Dostałam dzisiaj wiadomość od Lorien i Marty697 że u Divy źle, przyszły do boksu a tam struga krwi, gluty mega z nosa więc pojechałam do schronu, całe szczęście dogadałyśmy się z jednym z pracowników, że nas tyłem wypuści i możemy z psami jechać, bo jeszcze drugą bidę trzeba było brać, wet obejrzał i całe szczęście nie wygląda mu to na nosówkę a w schronie mamy info od stażystki, że wszystkie 9 szczeniaków zostało uśpionych, bo było u nich podejrzenie nosówki właśnie choć nie wiemy dokładnie teraz, bo podobno w zeszycie jest napisane, że byli właściciele po te szczeniaki przyjechali...nawet jak przyjechali to tragedia, bo sunia była pewnie na rozród i teraz kasę chcą mieć z tych szczeniaków a zero zainteresowania Divą, szlag mnie trafi zaraz :angryy: Standardowo dostała lekarstwa, kroplówkę już w schronie... kochane dziewczyny z nią zostały i siedzą do teraz pewnie, bo ma wolno lecieć a sporo musi dostać...no i zaczęła delikatnie jeść więc szansa jest... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.