Lorien:) Posted July 22, 2008 Author Posted July 22, 2008 Wpłata na konto: RACKA JOLANTA(ada-jeje) - 10zł Dziękujemy ślicznie!!!:multi::lol::lol::lol::lol: Quote
Pastylka Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Ostatnio wylicytowalam koszulke na niebieskim fo, napisalam zeby pieniazki poszly dla Divy :) Quote
doddy Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Pastylko, tylko nie wpłacaj na fundacje bo Diva nie jest pod naszą opieką. Quote
Pastylka Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 ojej ja juz wplacilam na fundacje wlasnie :roll: W takim razie za szelki, ktore wystawilam na bazarek pieniazki beda dla Divy http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=116992 Quote
agnieszka24 Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Diva potrzebuje pomocy!!! :-( Jak maleńka się czuje??? Quote
marzenKa Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 jak sie patrze w te biedna oczy tej cudnej suni to serce rozpada mi sie an male kawalki. Gdybym dorwala tych wlascicieli to nie reczylabym za siebie:mad::mad: Diva badz dzielnaa i nie poddawaj sie DivA pilnie szuka opieki stalej, najlepiej dt, Cze ktos moze pomoc tej kochanej suni???? Quote
Angel_ Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Co u małej?? Z niebieskiego forum pytania sa o konto zeby cos przelac, kto za nia odpowiada? Na czyje konto zbierac kase? Quote
Lorien:) Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 Angel, zaraz Ci prześle nr konta, na który ida wszystkie pieniążki na Divę.;) Od dwóch dni Divą zajmuję się Marta697 dzisiaj się z nią skontaktuje co słychać u małej. Diva we wtorek dostała kroplówkę podskórną bo weterynarze w schronisku zdjęli jej wenflon:angryy::roll: Teraz przeszła na antybiotyk w tabletkach.;) Ogólnie stan jej się polepszył, Diva ma ogromny apetyt, jest taka kochana przylepka, non stop macha ogonkiem i te jej smutne rozczulające oczka. Jednak niepokojące jest to, że Diva wciąż psika. W momencie gdy jej stan był ciężki miała spory wyciek z nosa - gęsta wydzielina. Teraz już jej nie widać jednak to jej psikanie jest niepokojące.. Quote
martik b Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 andzia69 napisał(a):czy kontaktowała się z martik osoba z niebieskiego forum w sprawie pomocy finansowej? Dziękujemy wszystkimza pomoc dla Divy Ja niestety do soboty nie mam kompa i jestem z doskoku w necie...nikt do mnie nie dzwonił jeszcze andzia Angel jeśli będziesz chciała jechać odwiedzić Jarka daj znać pojedziemy razem ;) numer chyba znasz:cool3: Quote
Angel_ Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 martik b napisał(a):Dziękujemy wszystkimza pomoc dla Divy Ja niestety do soboty nie mam kompa i jestem z doskoku w necie...nikt do mnie nie dzwonił jeszcze andzia Angel jeśli będziesz chciała jechać odwiedzić Jarka daj znać pojedziemy razem ;) numer chyba znasz:cool3: Znam, mam napewno sie odezwne :cool3: No to zbieramy dalej kaskę! Quote
andzia69 Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 [quote name='doddy']Pastylko, tylko nie wpłacaj na fundacje bo Diva nie jest pod naszą opieką. Doddy - GRY.Q z niebieskiego tez wpłacił właśnie na konto fundacji.... Quote
Angel_ Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Czemu mała nie moze wejsc pod skrzydelka fundacji ? ( chociaz dla udostepnienia konta na zbiorke kasy czy cos? ) Z niebieskiego pytaja czy by zbiorke na hotel przy lecznicy czy cos. aga1234 prosi o kontakt na gg: 3865834 Quote
doddy Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Angel jeśli zbieramy na jakiegoś psa pieniądze to musimy go umieścić w ewidencji a na koniec podpisać umowę adopyjną. Nie mam wpłat z tytułem Diva na koncie fundacyjnym. Quote
Pastylka Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Ja wplacalam za koszulke i dopiero potem sie obudzilam z tym zeby na Dive to dac wiec ode mnie niebylo takiego dopisku. Quote
marzenKa Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 jak tam sie miewa Diva, czy sa jakie snowe wiadomosci>> czy widac na choryzoncie jakis dt dla suni??? Quote
Marta697 Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Sunia co raz więcej je, apetyt ma. Najchętniej na spacerek by poszła, nie chcę ryzykować, nie ma jeszcze szczepień. Zresztą po tej chorobie i jej przeżyciach to słaby organizm jest. Codziennie podaje jej antybiotyk. W miejscu gdzie zbierała się ropa, jest straszna rana. Nasz wet:eviltong: mówił ze widział podobne przypadki:evil_lol: i to się zagoi. Najlepiej jednak byłoby podjechać do kliniki i sprawdzić czy nic się tam nie dzieje. Quote
marzenKa Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 o to dobrze ze sunia troche zaczynaa nabierac sily i jesc, co do spacerkow to racjaa ze jeszcze chyba za wczesnie, ona napewno jeszcze slabiutkaa i bez szczepien to malo odpornaa... Kurde ale z takimi ranami to nigdy nic nie wiadomoo...Najlepiej by blyo gdyby ja jakis wet zobaczyl(poza schroniskowym:)) Czy jest to jakos mozliwe??? Cze ktos moglby pomocc w transporcie??czy macie an to pieniazki?? Quote
martik b Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Auto mamy więc zawsze jak trzeba to jedziemy z Divą, rachunek jest w lecznicy otwarty, mamy dogadane, że możemy zapłacić później, tyko za 1 wizytę płaciłyśmy, w chwili obecnej mamy 65 zł do zapłacenia, mamy coś kaski z bazarków, niektórzy wpłacają, nie jest aż tak źle z kasą tym bardziej, że klinika obniża nam koszta, bo normalnie byśmy miały o wiele większy rachunek no i większy problem, wczoraj rozmawiałam z lorien przez tel i jak najbardziej by trzeba podjechać do weta żeby zobaczył tą ranę, najgorsze jest to, że zmieniamy co chwila antybiotyk... żeby ten pies nam się nie rozchorował, na początku dostała u weta w lecznicy synulox, później ponieważ podali jej w schronie enrocin to zmieniliśmy też w klinice na enrofloksacynę żeby nie mieszać, podali jej w schronie tylko 1 raz ten enrocin i wielce zadowoleni z siebie że jest taka poprawa :roll: a poprawa była bo miała od nas codziennie enro, później po kilku dniach przeszłyśmy na tabletki, bo z zastrzykami większy kłopot ale teraz jak jej to pękło i ma ranę to podali jej shotapen w schronie więc trzeba było wstrzymać się z tabletkami, bo łączyć przecież nie możemy, niestety nie mamy gdzie jej umieścić i tak to schroniskowe leczenie wygląda...w schronie wet powiedział, że na tą ranę należy okłady z sody robić :/ przecież by ją tak to piekło niemiłosiernie jakbyśmy to robiły, że by wyła z bólu więc lepiej tego ''mądrego'' weta w ogóle nie słuchać i będziemy musiały podjechać żeby w lecznicy zobaczyli tą ranę Quote
marzenKa Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 dziewczynyy jestescie wielkiee za to co robiciee:multi: dzieki wam sunia zostala uratowanaa:lol: A co to za weci w tych schronach sa, jacys nie doksztalceni czy co?! czego oni prawie zawszee nic nie wiedza lub jak cos juz doradzaa, powiedza to....:mad: Divaaa trzymaj sie kochanaa:loveu: Quote
marzenKa Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Divaa hopajj na goreee:multi: Obys szybko wyzdrowialaa kochanaa i szybko znalazla domek chociazby tymczasowy:) Quote
martik b Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Z raną gorzej, strasznie śmierdzi i brzydko wygląda, jakby gniła :roll: jedziemy jutro do weta, bo może znowu jakiś antybiotyk będzie potrzebny, bo tak samo w warunkach schroniskowych się raczej nie zagoi...jutro zrobię też nowe foteczki Divy i wstawię ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.