Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bros napisał(a):
konfitury, z boczku na boczek ... :loveu::loveu::loveu:



Ja ślepcyngier jeden czytam z przerażeniem - "konfitury z boczku" :crazyeye:
No nic, w końcu ... i zasmażka :evil_lol:
Życzę dziweczynom i chłopakom wspaniałego wypoczynku na tych boczkach :p

  • 3 weeks later...
  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='AMIGA'] Życzę dziweczynom i chłopakom wspaniałego wypoczynku na tych boczkach :p

Ech, fajnie było, aż nam się boczki od tego wypoczywania zaokrągliły! :evil_lol: Ale co dobre, szybko się kończy. Ja od wczoraj w miejskim kieracie, ale przynajmniej sierściaki mogą się nadal cieszyć słonkiem i ciepełkiem - tyle, że bez ludzkiego towarzystwa.
Tośka zyskała nowy przydomek "śledcza". Żeby nie wiem jak cichutko mój Pan Mąż chciał wyjść z domu niepostrzeżenie - zero szans! Śledcza natychmiast rusza jego tropem! :evil_lol: Jedyne, co jest w stanie ją powtrzymać, to smaczek w mojej dłoni. Tyle, że takie praktyki to dla niej prawdziwa tortura, bo tu jęzor ucieka, a tam... Pańcio!:razz: Parę razy go zeźliła, więc jej tłumaczył: "przestań za mną łazić!". Wyraz pyska po takim dictum natychmiast kazał mu tych niecnych słów pożałować!:lol:
Dziś wieczorkiem jedziemy do Doktora na rutynową wizytę powakacyjną. Niepokoją nas dwie rzeczy: zainteresowanie Oskara i Lesia jak suką przed rują i strupki na koniuszkach uszu (chyba od ukąszeń komarów...). Zbadamy i damy znać co za francowatość znowu...
Póki co całujemy Wielbicielki i Wielbicieli
MY

Posted

[quote name='Ra_dunia']Ach, och, jakie cudne wieści :)
Mam nadzieję, że pan doktor ponownie padnie a wrażenia i nie pozna Tosiencji ;)

Doktor tak łatwo nie pada, choć kiwa głową - nie powiem ;) Tosina osiągnęła wierzchołki formy skórnej i chyba na razie nie można liczyć na więcej. :shake: Bardzo trzeba pilnować, bo pojawiają się strupki jednak i jak tylko przechodzimy na Encorton co drugi dzień - drapanko powraca. Wszystkie leki i "wspomagacze" podtrzymane. Kąpiele też, niestety, bo panna coraz mniej ma do nich cierpliwości. :cool3:
Poza tym zaniepokoił nas lekki wysięk z dróg rodnych (ropny). Wygląda na jakieś powierzchowne uszkodzenie lejka po macicy (czy coś w tym guście) , bo "dalej czysto i sucho" jak stwierdził Doktor. Mamy obserwować i pokazać się za tydzień.
Poza tym ok - pogwarzyłyśmy sobie z Doktorem, dostałyśmy recepty na hormon, a w pakiecie Tośka dostała manicure gratis ;) Nie zapłaciłyśmy ani grosika, więc w euforii nabyłyśmy smaczki - bez wyrzutów sumienia, że nam się posag skurczy :evil_lol:

Posted

[quote name='gusia0106']Wysłałam 130 zł z bazarku ;) Czekam jeszcze na dwie wpłaty i dosyłam resztę.

Bardzo dziękuję.
Siedziałam sobie trochę cichutko, bo dostałam wymówienie z pracy. Jak mnie przyjmowali 3 lata temu, to była wielka, międzynarodowa korporacja, szastająca pieniędzmi i zapewniająca świetlaną przyszłość do emerytury. Wczoraj się okazało, że wizja pękła jak bańka mydlana, a do emerytury zostało 14 lat... I nawet "brak zastrzeżeń merytorycznych" nie pociesza jakoś... W domu za to Tośka taką mi arię odśpiewała, że klękajcie narody! Warto było sobie poryczeć...
Dziś jedziemy do Doktora sprawdzić co tam widać i słychać pod ogonem ;)

Posted

[quote name='Nutusia']Bardzo dziękuję.
Siedziałam sobie trochę cichutko, bo dostałam wymówienie z pracy. Jak mnie przyjmowali 3 lata temu, to była wielka, międzynarodowa korporacja, szastająca pieniędzmi i zapewniająca świetlaną przyszłość do emerytury. Wczoraj się okazało, że wizja pękła jak bańka mydlana, a do emerytury zostało 14 lat... I nawet "brak zastrzeżeń merytorycznych" nie pociesza jakoś... W domu za to Tośka taką mi arię odśpiewała, że klękajcie narody! Warto było sobie poryczeć...
Dziś jedziemy do Doktora sprawdzić co tam widać i słychać pod ogonem ;)

Damy radę Magduś, nie martw się :loveu:

Posted

[quote name='gusia0106']Damy radę Magduś, nie martw się :loveu:

Dziękuję, Gusiu, staram się, choć na razie marnie mi to wychodzi.

Wczoraj nasz "wesoły autobus" pojechał do Doktora, zabierając Tośkę, Oskara i kota Dzionka, który całą drogę płakał "ojej" (muszę to kiedyś nagrać!) Kot otrzymał w pakiecie designerkie strzyżenie sfilcowanego zadka i wygląda teraz jak skrzyżowanie pawiana z najrasowszym pudlem strzyżonym "po francusku" :evil_lol: Niestety, raczystko umiejscowione w szczęce nie daje za wygraną, powiększa się, wypycha kolejne zęby, ale nasz dzielny chłopak się nie poddaje i zdaje sobiem póki com nic nie robić z "wyroku". Oskar z kolei ma takie dziwne "zarudzenie" sierści na boku i padł na nas blady strach czy to nie jest aby... grzyb!!!!! Pobrano kudełki do badania i teraz prosimy o trzymacie mocno kciuków, żebyśmy za chwilę nie musieli odgrzybiać całego naszego 5-cio stworkowego towarzystwa:-( Na koniec Tośka została postawiona na "stole wystawowym". Wysięk z dróg rodnych prawie ustąpił, nie wiadomo co to właściwie było. Wygląda na leciutki stan zapalny. Mamy obserwować i tyle. Bardzo grzeczna była panienka, choć nos jej uciekał do kocich maluszków, które ją najwyraźniej zaczepiały do zabawy (siedzi taka gromada u Doktora i domków szuka...).
O, i tak to wczoraj fajnie było. Doktor wziął w hurcie, więc wyszło po dwie dychy na łba i gra gitara!
Pozdrawiamy słonecznie! :loveu:

Posted

Nutusia napisał(a):

Siedziałam sobie trochę cichutko, bo dostałam wymówienie z pracy.


Dawno mnie nie było:oops:
Czy Ty czasem nie potrzebujesz usług mojej Dianki? Z uśmiechem na pycholu obgryza facetom co trzeba i co co najcenniejsze. A siły w niej jeszcze co niemiara.
A jak finanse Tosieńki?
Jesteście już pewnie pod kreską?
Spowiadać się zaraz proszę Nutusiu:loveu:, jak u samego proboszcza:mad:;)

Posted

irenaka napisał(a):
Dawno mnie nie było:oops:
Czy Ty czasem nie potrzebujesz usług mojej Dianki? Z uśmiechem na pycholu obgryza facetom co trzeba i co co najcenniejsze. A siły w niej jeszcze co niemiara.
A jak finanse Tosieńki?
Jesteście już pewnie pod kreską?
Spowiadać się zaraz proszę Nutusiu:loveu:, jak u samego proboszcza:mad:;)


Oj, chętnie bym skorzystała z usług Dianusi! :diabloti: Miałaby dziewuszka używanie, bo u mnie takich do obgryzienia kilku jest! Takich, co to zapomnieli, że pracownik to też człowiek, a nie tylko numer identyfikacyjny na karcie wstępu :shake:
Cieszę się, że Dianka miewa się dobrze. Nasz Dzionek też sobie nic nie robi z toczącego szczękę raczyska i dziarsko pomyka połyskując wygolonym zadkiem :evil_lol:

Jeśli chodzi o finanse, to wcale nie jesteśmy pod kreską, bo my bardzo oszczędnie ostatnio żyjemy! :multi:Gusia przysłała nam 130 zł z bazarku książkowego, jeszcze mamy dostać wpłatę od Ewci za zakupione przez nią książki, więc nie jest źle. Poza tym mamy różności na kolejne bazarki - część już przekazałam Gusi i jeszcze mam! Wyprzedajemy się, ale cel jest szczytny i w szafkach więcej miejsca! ;)

Buziaki przesyłamy słoneczne :loveu:

Posted

gusia0106 napisał(a):
A ja mam dla Was jeszcze 26 zł, i oczekuję na wpłatę 68 z tego samego bazarku ;)


Widzisz, Irenko, jakieśmy bogate som?... :eviltong:

P.S. Gusiaczku, dostałaś mojego wczorajszego maila na prywatny adres?...

Posted

Nutusia napisał(a):
Widzisz, Irenko, jakieśmy bogate som?... :eviltong:

P.S. Gusiaczku, dostałaś mojego wczorajszego maila na prywatny adres?...


Tak Kochana, właśnie Ci odpisuję ;)

Posted

A ja nieustająco trzymam za Was kciuki. Czasami los sprawia takie nieprzyjemne niespodzianki po to, żeby następowały zmiany na lepsze.
I tego się trzymajmy :p

Straaasznie jestem ciekawa jak wygląda kocio-pudlo-pawianek:evil_lol:

Posted

AMIGA napisał(a):
A ja nieustająco trzymam za Was kciuki. Czasami los sprawia takie nieprzyjemne niespodzianki po to, żeby następowały zmiany na lepsze.
I tego się trzymajmy :p

Straaasznie jestem ciekawa jak wygląda kocio-pudlo-pawianek:evil_lol:


Dziękuję, Amigo. Ja też - jako urodzona niepoprawna optymistka - trzymam się teorii, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Tak było w przypadku Tośki (choć z pewnością straciła na tym jakaś Bogu ducha winna boksia...), tak będzie i z utratą pracy... I obecuję - tej teorii będę się trzymać do końca!

Jeśli chodzi o naszego trendy Dzionka, to pyknę mu fotkę, a co! Tylko kiedy będę mogła przesłać - tego nawet najtęższe głowy nie wiedzą. Choć iskiereczka nadziei jest, bo dziś mają się u nas pojawić panowie technicy (kcuiki wskazane...).

Buziaki i miłego dnia wszystkim życzymy!:loveu:

Posted

[quote name='bros']a ja z rana Tosince przesyłam mizianko za uszkiem :iloveyou:



Bardzo dziękujemy - Toscanka uwielbia mizianie za uszkiem i drapanko po wąsikach! :evil_lol:
Aha, i ogłaszamy, że kciuki pomogły - MAMY ŁĄCZNOŚĆ ZE ŚWIATEM! :multi: Teraz tylko muszę sobie przypomnieć procedurę wstawiania zdjęć przez fotosika i... będzie się działo! ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...