viverna Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 a pani niedługo wraca, więc będzie wszystko ok :-) Quote
funia Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 no tak ,ale ja już na zapas tak się zamartwiam..........................:roll::roll: Quote
Marzenuś Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Tola napisał(a):Korunia coraz lepiej:lol: Dobrze ze zna osoby, które wyprowadzają ją podczas nieobecnosci Pani - skacze z radości, cieszy się. To nie ta sama Kora - zmeczona, zrezygnowana.. Wyobazcie sobie, ze jest nawet chętna do zabaw, na spacerkach sama zaczepia, szaleje:lol: Chwilami zachowuje sie jak szczeniak:lol: :loveu::loveu: super:multi: Quote
funia Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 byłam dzisiaj karmić Korę i psa pani ,ona bardzo stęskniona za człowiekiem i głaskaniem .Jest grzeczna i czeka na panią z niecierpliwością.......... Quote
Lionees Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 stonka1125 napisał(a):no właśnie, co tam u Koruni? No właśnie?:roll: Quote
Tola Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Korunia ma się bardzo dobrze, wypiękniała, poprawiła się. Nie jest juz tą wystraszona psiną, która pamietacie ze zdjęć. Poproszę funię, moze wrzuci zdjęcia Kory:lol: Quote
funia Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Kora jest innym psem ,zresocjalizowanym i otoczonym bardzo mądrą miłością .Pani Ania ma psa Bamseja i dzieli miłośc między ta dwójkę .Zdjęcia mam ,ale wrzucę kiedy indziej ,bo dziśiaj nie mam czasu:oops: Quote
funia Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Niestety zaglądam tutaj ,ale z wiadomościami złymi... Pani Kory jest bardzo chora ,,,,,Leczy się w Szwecji ,Juz kilkakrotnie opiekowałam się Korą pod jej nieobecnośc .Teraz niestety moze to potrwać dłuzej ,ile ? nikt nie wie ... Ostatnią rozłąkę Miesiąc temu Kora znosła żle ,była osowiała ,smutna i lezała koła bramy cały czas czekając.... Osszedł również Bamse pies Ani z którym Kora była bardzo zżyta.Razem jakoś znosili jej wyjazdy . Ani nie stać aby wynajmować stancje w której mogłaby być Kora do jej powrotu ( tak jak było dotychczas )W niedzielę oddaje klucze od oficyny i odlatuje na operację do Szwecji .Kora nie ma gdzie się podziać ,Szukamy jej na gwałt tymczasu a nie daj boze nowego domu ....... Kora nie ma paszportu ,przeciwciał które są potrzebne do tego aby wjechać do Szwecji .Pomóżcie prosze ona nie moze pójść w niewiadome ręce /Ania jesr załamana W jej stanie to nie wskazane.Czy ktoś mógłby dać Korze Dt nawet płatny ? Proszę pomóżmy jej ..... Quote
Marzenuś Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Bardzo chciałabym pomóc, ale niewiele mogę zrobić :( Quote
Lionees Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Funiu,nie wiem jak pomóc...trzeba się czepnąć tego płatnego dt chyba.Czy Kora mieszkała w domku,czy na dworze,bo to istotna sprawa,no i jak z finansami?Trzeba by zbierać na dogo,czy jest już jakaś suma na to? Quote
funia Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Kora jest cały czas w domu wolnostojącym ,Kasa \pptrzebna ale nie wiem nic ile i wogóle ... załamana jestem Zaglądajcie tu niej ,prosze Quote
Lionees Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Trzeba by moda poprosić o zmianę tytułu(Arka zbanowana,to nie może) na jakiś dramatyczny,bo przecież tak jest w rzeczywistości.Kora musi iśc do działu pwp,bo tutaj będzie znikomy odzew. Quote
Lionees Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Maupo-dziękuję za szybki odzew:loveu: Teraz myślimy jak pomóc Koruni i jej Pani.Pewnie pieniążki by sie przydały na jakiś hotelik/dt... No i o banerek kogoś poprosimy... Quote
ala123 Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Kora była przez 10 dni w listopadzie sama w domu tj. z Bamse i 2 kotami. Bamse zmarł niestety. A potem p.Ania wyjechała znowu przed świętami na 2 lub 3 tygodnie,wróciła na chwilę - na ok.tydzień i znowu wyjeżdża na leczenie,być może operację,sama jeszcze dokładnie nie wie. Nie wie też w związku z tym czy wróci i kiedy... Odwiedzałyśmy zwierzęta, karmiłyśmy je, ale większość czasu spędzały same. Kora szczególnie przeżywa rozstania z Anką.Teraz nie odstępuje jej na krok jakby wiedziała... i patrzy tym swoim smutnym, przerażonym psim wzrokiem. Ja znam ją dopiero od kilku miesięcy,krócej niż wszyscy tutaj na wątku, ale bardzo zapadła mi w sercu. To jest kochana i b.mądra psina,która nie powinna być opuszczana co jakiś czas. Ona jest zakochana w Ance ale w tej sytuacji już sama nie wiem co robić. Wczoraj Ania prosiła aby wstrzymać się w sprawie domu stałego dla Kory do następnego tygodnia, bo wtedy być może bedzie wiedziała więcej odnośnie przyjazdu. Szuka natomiast na gwałt dt, a czasu coraz mniej. Quote
ala123 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Dowiedziałam się dzisiaj, że Kora jest chora-ma jakieś dolegliwości jelitowe. Zostało jej to po schronisku i co jakiś czas powtarza się, szczególnie w sytuacjach stresowych. A takich jej niestety ostatnio nie brakuje.Mam nadzieję,że to nic poważnego i przejdzie jej po lekach. Quote
funia Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Ania wyjeżdza w niedzielę ,Kora zostaje jednak w oficynie ......Będziemy tam chodzić i doglądać ale ile ten pies jeszce tego zniesie ..... Quote
Lionees Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Mało się dzieje na tym wątku,nie wiem jak pomóc:shake: Quote
ala123 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Renata5 napisał(a):Mało się dzieje na tym wątku,nie wiem jak pomóc:shake: Myślę,że na razie musimy jeszcze poczekać do następnego tygodnia, kiedy być może Anka będzie w stanie określić jaki jest jej stan i czy przyjedzie do Polski, kiedy ewentualnie. Powiedziała,że podejmie decyzję czy szukać Korze nowego domu... Znowu Kora będzie czekać na nią przerażona, ale może to i lepiej,że w swoim domu chociaż sama. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.