mar.gajko Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 [FONT=Calibri]Pełna podziwu za tak wielką determinację i skuteczność i szybkość działania, jednak się zastanawiam.[/FONT] [FONT=Calibri]Maluchy rozjada się po całej Polsce. Będą wydawane. Chętnych będzie co niemiara. Telefony będą się urywać. Jadą do różnych domów tymczasowych. Bardziej i mniej doświadczonych. Jak zagwarantujecie choć w 50%, że nie skończą tak jak zaczęły. Jak dopilnujecie kastracji/sterylizacji za rok. Czy domy tymczasowe będą w stanie takowe wyegzekwować? Czy tez małe będą zaczątkiem kolejnej hodowli „do ratowania”. Czy osoby wydające za 8-12 miesięcy „upomną się” o zabieg, czy też już będą zajęte czym innym. I jakoś tak umknie w czasie. Jaka będą miały moc prawną „do upominania”?[/FONT] [FONT=Calibri]Nie sztuka jest wydać rasowego szczeniaka. Zwłaszcza małej rasy. Ale sztuką jest zagwarantowanie mu w najskuteczniejszy sposób godziwego życia, i zabezpieczenie przed losem „hodowlanym”.[/FONT] Quote
mar.gajko Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Viris napisał(a):Poprzednia wersja miała około 1000 km, to będzie zdecydowanie dłuższa trasa - dodając korki w dużych miastach - dwa dni :evil_lol: Dwa dni. Dwa dni szczenięta pohodowlane w trasie. W aucie. Ok. 8 tygodniowe. Dwa dni. Quote
Viris Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 xmartix napisał(a):tak sobie mysle o trasie, sorki ze wyreczam kogos i sie rządze, ale jestem tak spięta tą akcją ze o niczym innym nie myśle... trasa od Ciebie Viris: Ostrowiec-Warszawa-Łódź-Poznań-Wrocław-Opole-Zawiercie-Kraków-Ostrowiec :razz: a ta druga chętna osoba do transportu "zrobilaby" Pomorze? pod warunkiem ze wszyscy beda placic za transport, ale to chyba jest jasne, czy nie? bo nie znam sie na zwyczajachPoprzednia wersja miała około 1000 km, to będzie zdecydowanie dłuższa trasa - dodając korki w dużych miastach - dwa dni :evil_lol: Quote
jenis Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 xmartix napisał(a):do czego szukasz kogos, bo nie zrozumialam postu Chodzi mi o ewentualny transport szczeniaczków ,jestem z okolic Poznania. Quote
Viris Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 [quote name='mar.gajko'][FONT=Calibri]Pełna podziwu za tak wielką determinację i skuteczność i szybkość działania, jednak się zastanawiam.[/FONT] [FONT=Calibri]Maluchy rozjada się po całej Polsce. Będą wydawane. Chętnych będzie co niemiara. Telefony będą się urywać. Jadą do różnych domów tymczasowych. Bardziej i mniej doświadczonych. Jak zagwarantujecie choć w 50%, że nie skończą tak jak zaczęły. Jak dopilnujecie kastracji/sterylizacji za rok. Czy domy tymczasowe będą w stanie takowe wyegzekwować? Czy tez małe będą zaczątkiem kolejnej hodowli „do ratowania”. Czy osoby wydające za 8-12 miesięcy „upomną się” o zabieg, czy też już będą zajęte czym innym. I jakoś tak umknie w czasie. Jaka będą miały moc prawną „do upominania”?[/FONT] [FONT=Calibri]Nie sztuka jest wydać rasowego szczeniaka. Zwłaszcza małej rasy. Ale sztuką jest zagwarantowanie mu w najskuteczniejszy sposób godziwego życia, i zabezpieczenie przed losem „hodowlanym”.[/FONT]Jakieś propozycje? Może mamy je trzymać przez rok i ciachnąć i dopiero potem wydawać? Miałam kilka takich adopcji z warunkiem koniecznej sterylizacji i kastracji. Wszystko dopięte na ostatni guzik, zwierzęta poddane zabiegowi we wskazanym przeze mnie terminie. Quote
mar.gajko Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Viris napisał(a):Jakieś propozycje? Może mamy je trzymać przez rok i ciachnąć i dopiero potem wydawać? Miałam kilka takich adopcji z warunkiem koniecznej sterylizacji i kastracji. Wszystko dopięte na ostatni guzik, zwierzęta poddane zabiegowi we wskazanym przeze mnie terminie. Pojedziesz do Szzcecina, Poznania, Wrocławia, Gdyni i sprawdzisz????? Osobiście? Quote
xmartix Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 mar.gajko napisał(a):Dwa dni. Dwa dni szczenięta pohodowlane w trasie. W aucie. Ok. 8 tygodniowe. Dwa dni. nie no tak nie bedzie. ja sobei tego tak nei wyobrazam. Viris planujesz jechac na 2 razy czy jechac raz i gdzies nocowac ze szczeniorkami? trzeba porozmawiac z Demi albo innymi dogomaniakami z Wroclawia (bo to byloby w polowie trasy) Quote
xmartix Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 jenis napisał(a):Chodzi mi o ewentualny transport szczeniaczków ,jestem z okolic Poznania. dowóz, tak, mysle ze tak (znowu sie rzadze), do Poznania pare jedzie wiec czemu nei do Ciebie takze :p Quote
Viris Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 mar.gajko napisał(a):Dwa dni. Dwa dni szczenięta pohodowlane w trasie. W aucie. Ok. 8 tygodniowe. Dwa dni.Czy możesz mi wyjaśnić o co Ci chodzi? Bo nie za bardzo rozumiem czemu wpadasz tu i negujesz wszystko? Quote
mar.gajko Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Viris napisał(a):Czy możesz mi wyjaśnić o co Ci chodzi? Bo nie za bardzo rozumiem czemu wpadasz tu i negujesz wszystko? Ja nie neguję. Ja pytam. Aby w ferworze nie wylać dziecka z kąpielą. Tyle tylko. Nikt rozsądny nei planuje dwudzniwoej trasy z szczeniaczkami. Zwłaszcza przy takiej pogodzie, upale. Quote
xmartix Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 do mar.gajko - ja zawsze jestem zdania ze najpierw trzeba zapytac a potem osądzac ze szczeniorki beda 2 dni w aucie... Quote
Viris Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Ja proponuję że w ogóle połączę ten transport z moimi wakacjami nad morzem ( żeby nie było - nawet się nie wybieram ). Szczeniaki poleżą tydzień ze mną na plaży a potem je porozwożę. Widzę że bardzo wiele osób ma tu pretensje że nie ratujemy starych i schorowanych tylko takie młode i że na pewno się nie uda dopilnować itp itsre. Wiecie jakie już buldożki były ratowane? Na jakie choroby cierpiały???? Po prostu staramy się zapobiec temu by z tych 12 szczeniaków za kilka lat nie było wyeksploatowanych do granic suk, pociętych przez kolejne cesarki, z cyckami do ziemi. Jeśli nie rozumiecie, nie chcecie zrozumieć to jest wiele innych wątków na których możecie pomóc. Lub bić pianę. Nie chcę mieć na sumieniu 12 małych bulwiszonków z zaklejonymi taśmą pyszczkami. I jest tu nas na szczęście wielu. Quote
xmartix Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 mar.gajko napisał(a):Pojedziesz do Szzcecina, Poznania, Wrocławia, Gdyni i sprawdzisz????? Osobiście? od tego sa tez inni dogomaniacy, zaufani, no trzeba chyba ufac.. a skad wiesz ze jutro nie bedzie powodzi? albo ze cos innego sie nie stanie a moze komputer wybuchnie? to lepiej nie pomagac, nie wychodzic z domu? nie korzystac z niczego? Quote
xmartix Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 mar.gajko napisał(a):Ja nie neguję. Ja pytam. Aby w ferworze nie wylać dziecka z kąpielą. Tyle tylko. Nikt rozsądny nei planuje dwudzniwoej trasy z szczeniaczkami. Zwłaszcza przy takiej pogodzie, upale. spokojnie, nikt nie chce wrzucic szczeniaki do auta i 2 dni jezdzic! spokojnie. Quote
Viris Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 mar.gajko napisał(a):Ja nie neguję. Ja pytam. Aby w ferworze nie wylać dziecka z kąpielą. Tyle tylko. Nikt rozsądny nei planuje dwudzniwoej trasy z szczeniaczkami. Zwłaszcza przy takiej pogodzie, upale.A kto planuje? Czytasz w ogóle o co chodzi?? Ktoś napisał taką trasę - ja jako kierowca napisałam że to 2 dni = NIE MOŻLIWE W TYCH WARUNKACH! gdzie tu planowanie, decyzje o tym że ładuje psy w bagażnik i wio???? Przed czymś takim właśnie chcemy uchronić te maluchy!!! Dlatego robię spis domów bo liczę że dziewczyny zdecydują się na jedno, dwa miasta i tam przekażą szczeniaki. A nie po jednej sztuce w każde większe miasto kraju. Quote
gameta Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Słuchajcie, a nie taniej i szybciej byłoby, żeby ktoś kto ma legitymację przewiózł te 3 szt kluch do 3miasta pociągiem ? To tylko luźny pomysł, ale może dobry ? Pociągów Wa-wa - Gdy jest sporo... A odebrać z dworca żaden problem. Myślałam też o przesyłce konduktorskiej, ale to chyba mało humanitarne... Quote
Wola Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Viris domek ode mnie z listy może zniknąć. Ja nie mogę się dogadać sami się nie odzywają, to ich strata. Maluszek trafi do kogoś innego. Quote
Maupa4 Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 [quote name='mar.gajko'][FONT=Calibri]Pełna podziwu za tak wielką determinację i skuteczność i szybkość działania, jednak się zastanawiam.[/FONT] [FONT=Calibri]Maluchy rozjada się po całej Polsce. Będą wydawane. Chętnych będzie co niemiara. Telefony będą się urywać. Jadą do różnych domów tymczasowych. Bardziej i mniej doświadczonych. Jak zagwarantujecie choć w 50%, że nie skończą tak jak zaczęły. Jak dopilnujecie kastracji/sterylizacji za rok. Czy domy tymczasowe będą w stanie takowe wyegzekwować? Czy tez małe będą zaczątkiem kolejnej hodowli „do ratowania”. Czy osoby wydające za 8-12 miesięcy „upomną się” o zabieg, czy też już będą zajęte czym innym. I jakoś tak umknie w czasie. Jaka będą miały moc prawną „do upominania”?[/FONT] [FONT=Calibri]Nie sztuka jest wydać rasowego szczeniaka. Zwłaszcza małej rasy. Ale sztuką jest zagwarantowanie mu w najskuteczniejszy sposób godziwego życia, i zabezpieczenie przed losem „hodowlanym”.[/FONT] Mar.gajko - szczeniaki jadą do DT na "umowach" - DT nie może sam bez naszej zgody wyadoptowac szczeniaka ... Ja w umowach adopcyjnych mam punkty i o absolutnej konieczności sterylizacji/kastracji i "odbiorze" psa z DS jeżeli nie spełnia któregokolwiek z punktów umowy. Nauczyłam się też mówić "nie" jeżeli ktoś chce ode mnie adoptowac psa a ten ktoś mówiąc oględnie nie odpowiada mi ... choćby był "znajomym Królika" ... Przypilnuję i wyegzekwuję te sterylki/kastracje ... choćby miało się okazac że nagle któregoś pięknego dnia w moim domu pojawiłoby się "12 zwrotów" z adopcji ... Ja w ogóle nie wyadoptowuję niesterylizowanych suk ... płacę ze swoich-płaczę i tnę ... Teraz wychodzę ... Quote
gameta Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Wola, ty się nie martw. Jak u mnie będą na DT to będą mieć jeszcze szansę. Chyba że są tak nieodpowiedzialni, że im nie dasz. Wiesz, że tak wogóle to liczę na Twoją pomoc ? :D Quote
Viris Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Ok zaraz wykreślam. Mam weekend wolny jeśli chodzi o transporty. Mam legitymacje studencką, ale kluski musiałyby siedzieć w tranporterze - kocim , bo jeden opiekun = jeden pies. A koopki i siuśki wiadomo - non stop. Quote
Viris Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Gameta - w razie potrzeby nawet 2 szczeniaczki, DT wakacyjny - Gdynia - brak transportu Gacusiowa - 1 szczeniaczek: „(…) chętnie dam DT, a może nawet DS jednej dziewczynce - czarno biała - z miotu majowego to z plamką nad ogonkiem jeśli jest dziewczynką to super - jaki wobec tego, nie wiem, czy DS, czy DT- Odbiór w Poznaniu( Transport w miarę możliwy ). Dorcia44 - możliwy DT - ale dużo obowiązków na głowie. " Może jeśli nie będzie takiej konieczności, nie obciążajmy jej dodatkowo?"-Gacusiowa ;> Agata-air - w razie konieczności nawet 4 szczeniaczki DT(oczywiście bez przegięcia ilością) - 1 chłopczyk jak najbardziej biały na DS?, tel 793685044- ma dowóz od razu po akcji Demi - 2 szczeniaczki DT - Wrocław Xmartix - 1 szczeniaczek od 12.07 DT(wcześniej może być u demi) Wrocław Netti1 -1 szczeniaczek DT- ciemna suczka - Łódź Auraa - 1 szczeniaczek DT ( przetrzymanie przed podróżą) moze być 2 szczeniaczki- Warszawa - trzeba dowieźć . Jenis - w razie potrzeby nawet 4 szczeniaczki DT, najlepiej suczki, być może jedna zostanie na DS- 13 będzie w Warszawie. Pniewy (ale równie dobrze możliwość odbioru w Poznaniu) Viris - 2 szczeniaczki DS 608339230, sunia jak najciemniejsza, piesek łaciaty- Jeden obecnie pod Opolem drugi okolice Poznania Betbet - 1 szczeniaczek DT Świnoujście Jagienka42 - DT, jak to określiła Jagienka w PW każdą ilość, byle suczki i nie muszą to być buldożki, jeśli oczywiście uda się wyciągnąć i inne szczeniaki Kraków tel.604 349 001- brak transportu Pysia - DS - chłopczyk- Zawiercie - pojadą po pieska. Lothia - krótki, przejściowy DT w Warszawie - do soboty, dla 2 maluchów. POMOC W TRANSPORCIE danka1234 - Słupsk - 20 gr za kilometr. Viris - Ostrowiec Św - 30 zł za 100 kilometrów. Quote
xmartix Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 ja mam legitke nauczycielska - do 100 km mam bilet ulgowy... Quote
Viris Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Ja mam ulgę na 2 klasę 36% chyba. Mam tez koci transporter - ale to chyba max 2 szczeniory wejdą - tak żeby było im w miarę komfortowo z kocykiem itp. Quote
lothia Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 tak ja potwierdzam,tymczas do soboty,w niedziele na tydzień jadę w okolicę Ostródy jeżeli jakiś ma być dostarczony w okolicę to moge zabrać,tz mnie zabije ale licze na to że ucieszy się z mozliwości zmniejszenia pogłowia zwierzęcego w domu:diabloti: mam remont przedpokoju,mam nadzieję że małe dzielnie to zniosą,tym bardziej że kończymy,farby juz pochowane nie mam też szelaczek,mam nadzieję że w na obróżkach malce w razie czego przez te kilka dni dadza radę i mam szczenięca Acanę ,bo taką mój pies je,nie jestem obeznana w buldozka więc gdyby miały tarfić krótki kurs obsługi proszę,jeżeli musiałabym gdzieś podjechac to dopiero po 18 bo nie mam z kim dzieci wczesniej zostawić to chyba wszystko co mi przyszło do głowy i czy dałoby się je odrobaczyć,ew. czy ja bede mogła to zrobić,czy trzeba poczekac i ocenić ich stan zdrowia dopiero jak odpoczna? przepraszam za głupkowate pytanie ale już nie pamietam jak to jest z takimi glutkami Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.