Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Puma zdjęcie z 5 szczeniakami ( suka pręgowana ). Miot z 5 szczeniakami - 3 maja.

Figa zdjęcie z 7 szczeniakami ( suka łaciata ). Miot z 7 szczeniakami - 27 kwiecień.


Zdjęcia - post #75 tego wątku, daty podane w poście 80.

Posted

Hm....znaczy, że przewaga buldożerów w domach z bokserkami:diabloti:

Bazarek Chopinowski zakończony -100zł wędruje dla buldoży dług :multi:

P.s ledwo to od matki pozabierane, a juz taaaaakich długów narobiły:evil_lol:
mam nadzieje, że z wiekiem im przejdzie:evil_lol:

Posted

Benia-b napisał(a):

Bazarek Chopinowski zakończony -100zł wędruje dla buldoży dług :multi:

P.s ledwo to od matki pozabierane, a juz taaaaakich długów narobiły:evil_lol:
mam nadzieje, że z wiekiem im przejdzie:evil_lol:


No bo inaczej z torbami pójdziecie:cool3:

Posted

Ja wiem że chwalicie się swoimi białymi maluchami ale ... i tak "najpiękniejsze" zdjecia są ode mnie ... :eviltong:










Podwójne mikroskopijne białe buldozie szczęście ... tymczasowe co prawda ale zawsze ....

Powoli odzyskuję łącznośc z wirtualnym światem ...

Posted

Dorota: Napisałam to, po po raz drugi straciłam sunię, na której tak bardzo mi zależało. To chyba logiczne, że jeśli ktoś odbiera Ci bliską osobe czujesz wielka pustkę ból i cierpienie? Może źle to określiłam, bo w tym momencie poczułam coś dwa razy gorszego. Przepraszam, ale nie znam słów które mogłyby określić to co czuję. Mogłaś od razu powiedzieć, że masz zastrzeżenia, a nie 'że to Ty masz prawną opiekę, i do Ciebie należy decyzja' Z resztą z tego co mi Viris mówiła, to powiedziałaś jej, że dziewczyny nadal walczą, ale sprawa i tak jest już jasno postawiona. Czuję żal i tyle. Gdyby ktoś od razu mi powiedział, że są zastrzeżenia co do mojego domku, odebrałabym to inaczej zapewne, ale czegoś takiego nie było, więc niech nikt mi się nie dziwi, że tak zareagowałam, bo sądzę, że każda z Was mocno odczułaby takie zachowanie na swojej skórze. Poza tym wyjaśniłaś jedynie dwie z wielu poruszonych przeze mnie kwestii. Gdzie reszta wytłumaczeń? Jeśli nie chcesz poruszać tego tutaj, masz mój numer komórkowy oraz gg, wystarczy się odezwać i powiedzieć co jest pięć. Gdyby chodziło o to, że pomagałam Wam w akcji zebrania pieniążków tylko ze względu na to, że chcę wziąc sunie na DS, poprosiłabym teraz o zwrot pieniążków. Po raz pierwszy dowiedziałam się o jakiejkolwiek akcji charytatywnej prowadzonej przez to forum od Viris, więc zrobiłam wszystko co w mojej mocy by Wam pomóc. I robiłabym to bez względu na moje korzyści w postaci pociechy. Po prostu jestem wychowana w takiej idei, że trzeba pomagać innym niezależnie kim są. Wczesniej pomagalam domu dziecka w mojej okolicy, i chyba powinnam się tego trzymać. Tam przynajmniej inaczej traktują ludzi, i wiedzą ile warte są łzy i ludzkie uczucia. Na przyszłość, mówcie o zastrzeżeniach prosto w twarz, a nie róbcie ludzi w balona, bo to że Wy tego nie odczuwacie, nie oznacza, że nie odbija się to na innych.Ja przykładowo musiałam iść na pogotwie po tabletki uspokające, bo jestem tak emocjonalną osobą, której życie po raz kolejny nie oszczędziło. Nie wiem czym zasłużyłam sobie na takie potraktowanie. Tym, że mi zależało? Jeśli tak, to nie będę komentować - bo nie warto. :shake: WYSTARCZYŁO POWIEDZIEĆ OD RAZU! :shake:

Edycja: Gratuluję domkom stałym, które otrzymały szczeniaki. Życzę owocnej pielegnacji i masę radości, obyście nigdy nie musiały poczuć takiego rozczarowania. Całuski dla Was i Waszych pociech. Trzymam kciuki, aby wsztko układało się jak w najlepszej układance. Pozdrawiam!

Posted

lavinia napisał(a):


Danka - czekam w takim razie do jutra z drugim przelewem, daj proszę znać - sprawdziłam nr konta i wszystko się zgadza. Mam nadzieję, że jutro kasa dotrze.


Kasa jeszcze nie dotarła.

Posted

To Wy się zajmujcie prozą życia a ja powlejam zaległości ...

W środę (prawie tydzień temu) ją oddałam ... Wyniosłam w koszyku ... i oddałam ...:oops:








Posted

Twarda byłam - nie płakalam. Ale to tylko dzięki Beni i Inez, które momentalnie zdecydowały - i za siebie i za mnie - że "biorą" moje maluchy. Nie dały mi ani szansy ani czasu na myślenie o maluchach że są "moje" ... A potem "rygorystycznie" ustaliły termin osobistego "odbioru" - przyjechały i zabrały ... :placz:

Czy ze mną były jakieś problemy jeżeli chodzi o komunikację telefoniczną ?:cool3:








Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...