Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[SIZE=4]Kiu to pies, który do niedawna był skazany na smutną śmierć w schroniskowym boksie, brudzie, zimnie bez żadnej nadziei na lepsze jutro. Pies był tak zrezygnowany, że nie reagował już na nic. Został sam ze sobą i myślami o tym za co spotkał go taki los...

Całe życie miał pod górkę o czym świadczy jego stan fizyczny jak i psychiczny. Skrajnie zaniedbany, wątpię żeby kiedykolwiek (przed trafieniem do schroniska) był u weterynarza.

Teraz dzięki wspaniałym osobom
(Kikou, Iwa, Ulvhedinn) przebywa w domu tymczasowym właśnie u Kikou.

SPRAWĄ BARDZO WAŻNĄ JEST NATYCHMIASTOWE PODJĘCIE LECZENIA DZIADKA!!!

Dziadzia jest zapyziały, ma ślicznego gluta i zaropiałe oczy. Zęby w stanie rozpaczy, jeden na bank do usunięcia, ropa i kikut. Miał nieziemsko zatkane gruczoły. Ma guzka przy odbycie (nie przeszkadza mu jakoś strasznie, ale kwalifikuje sie do usunięcia, najlepiej jednocześnie z jajkami). Nieco powiększona prostata. Guzki na ciele, okrągłe, naliczyłam co najmniej pięć. Bez wyciecia i histo trudno je określić, ale duża szansa, że nie są złośliwe. Kastracja wskazana, jeśli będzie w stanie ją wytrzymać. Podwyższony jeden wynik wątroby, nerki zdrowe, cukrzycy niet. Lekka anemia. Serce pracuje ładnie. Jedno płucko lekko głucho. Sierść w opłakanym stanie.


Co smutne- piesek po zsiusianiu się pił własny mocz :-( a wodę potraktował podejrzliwie, co rodzi podejrzenie, że... był do tego przyzwyczajony.....

BARDZO ALE TO BARDZO PROSIMY O WSPARCIE. JAK NAJSZYBCIEJ TRZEBA ZDIAGNOZOWAĆ GUZY NA CIELE., ORAZ POPRAWIC JEGO OGÓLNY STAN.

Warto dodać, że KIU odżył po wyjściu ze schroniska i ma w sobie chęć życia. Jest łagodny i kochany. Nie wykazuje cienia agresji. Niestety dopiero na stare lata dane mu było spotkać dobrych ludzi...

APELUJĘ W IMIENIU KIU O DOM TYMCZASOWY LUB STAŁY U ODPOWIEDZIALNEJ OSOBY.
Niestety obecny dom tymczasowy jest przewidziany tylko na 10 dni.
zdjęcie ze schroniska:

  • Replies 132
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

super... to zdiecie ze schroniska jest najbardziej adekwatne do jego stanu...

te z domu nie oddaja powagi sytuacji bo akurat pysio jest sliczny i kosmaty i nie widac, ze taki biedniutki....

Posted

Isadora7 napisał(a):
Ciotki dawać kontakt czekam bo jak zasnę nie wstanę do południa


no chyba tradycyjnie Agnieszkę lub Magde... wrazie cudu to chyba One będą sprawdzać dom, przygotowywać umowe...


....a noc mineła spokojnie..biedactwo męczy się tym katarem, pojękuje, postękuje.... kupka nieszczęścia

Posted

szukamy przede wszystkim domku......
najlepiej na parterze!!!!!...
dziadzio bardzo zle chodzi.... po schodach w ogole nie daje rady.. probuje go znosic co jakis czas ale jest troche ciezki ok.12 kg...
(kregosłup niestety w stanie wskazującym na nadgryzienie zębem czasu... czy ja wiem zresztą czym nadgryziony... ale to o moj kregosłup chodzi a nie o dziadziowy..... po prostu boli jak idę po schodach taszcząc staruszka), a Ulv mieszka też na 2 pietrze bez windy wiec problem byłby ten sam...

Posted

o malo bym skrzywdziła biedaczka niepochlebną wypowiedzią.....

wprawdzie zesikał sie wczoraj w aucie
(może nie miał doświadczenia z samochodami)
ale w domu nie nabrudził ani razu.... !!!! (od wczoraj, odpukać)
jest w takim marnym stanie, a jednak czeka az go zataszcze na dwór.
..aż mi się płakać chce, że taki dzielny... nawet przeszedł kilka stopni sam w dół....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...