kikou Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 tak sie uśmiechnęłam przez łzy.... już u mnie Colargolek sikał na posłanko... ja ciągle z uporem maniaka prałam....a On jak tylko poczuł ten świeży proszkowy zapach zaraz sobie sikał na podusie... i dopiero wtedy była "fajna"-swojska i już potem chętnie tam sobie leżał i więcej nie sikał....aż do kolejnego prania;) Quote
Poker Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 przykre,ale na koniec był szczęśliwy u Hamlet,dzięki Ci za niego Quote
ulvhedinn Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Strasznie smutno... lae pomyslcie- odszedł sobie spokojnie, otoczony miłoscia, na własnym miejscu, we własnym domku. Nie na betonie, w deszczu, nie na zimnym stole. Czasem to "tylko" to tak wiele, czasem właśnie godna śmierć to jest to co można dać takiemu staruszkowi.... Swoją drogą, wiecie, że pierwsze, co zrobił w biurze po wyjściu z boksu- to zlał się na kocyk, który mu położyłam? :evil_lol: Quote
Reksiu21 Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 No jakis taki pech...:-( Ziutus, Nemo, Dymek, teraz Kiu:shake: Spij spokojnie malenki(*) Quote
ulvhedinn Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Parówka, Kanapka, Tina, Pimek u Ecci.... :-( Quote
HAMLET Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Może jestem głupia,ale cieszę się,że Colargolek ma swój grób w moim ogródku.Ze nawet po śmierci nie wylądował na śmietniku.Mogę tam pójśc i powspominac małego sikacza.Spoczywa obok mojego collie krótkowłosego,Amiego.Na pewno się dogadali,bo Ami był bardzo zgodnym psem. Do zobaczenia Colargolku. Quote
kikou Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 HAMLET napisał(a):Może jestem głupia,ale cieszę się,że Colargolek ma swój grób w moim ogródku.Ze nawet po śmierci nie wylądował na śmietniku.Mogę tam pójśc i powspominac małego sikacza.Spoczywa obok mojego collie krótkowłosego,Amiego.Na pewno się dogadali,bo Ami był bardzo zgodnym psem. Do zobaczenia Colargolku. ja tez mysle, że to ważne....że leży dziadziuńko cały czas blisko Was.... muszę przyznać, że chociaż w mieście nie wolno grzebać zwierzątek... moja Jadziunia i Joleczka leżą niedaleko miejsca gdzie mieszkamy... za drugim drzewem;)... i często je odwiedzamy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.