Fela Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Zanim Nuka trafiła do Otrębusów, była w szpitalu, p. Grażyna mówiła, że badania potrzebne wszystkie miała robione, ale wszystkie szczegóły zna BS. To ona pilotuje Nuke i o wszystkim decyduje - tak mi się przynajmniej zdaje :oops: Ale może warto ją jeszcze raz skonsultować? Quote
doddy Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Nuka ma rezonansem zdiagnozowany niedorozwój móżdżku. Niestety lepiej nie będzie, bo nie da się tego wyleczyć. Quote
zuzlikowa Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Przyłączam się do życzeń ... ...i załączam...mojego zajączka! To szczęśliwy zając!:cool3: ...jak moja Skałka!!!... WESOŁYCH ŚWIĄT!!!! Quote
doddy Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Zaległe wpłaty Nuki: A. Stańczak i J.May 100zł Katarzyna Kokosza 39.85zł Weronika Sowa 80zł Rorawa 300zł RAZEM: 519,85zł SALDO: - 285,15zł Quote
fioneczka Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 co prawda dopiero trwa rozliczenie mojego muzycznego bazarku jednak z wyliczeń wynika że dla Nuczki jest kwota 178 zł (jezeli oczywiście wszystkie wylicytowane kwoty wpłyną na moje konto a mam nadzieję że tak będzie) pieniądze zaraz po tym jak wpłyną na moje konto prześlę na konto Fundacji AST z dopiskiem NUKA Quote
doddy Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Fioneczko, wielkie pokłony dla Ciebie. :loveu: Quote
B_S Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Przepraszam, ale nawet dawno nie byłam u Nuki, ograniczyłam się tylko do zbierania na nią kasy i płacenia. 1 II 2009 r. po ciężkiej chorobie zmarł mój ukochany, 16,5-letni piesek - Misio - i Buka została sierotką. Jest mi przeraźliwie smutno i nie ukrywam, że przez jakis czas nie miałam w ogóle ochoty patrzeć na psy, czytać i pisać o psach. Moja suńka też bardzo za nim tęskni, bo byli bardzo związani, przygarnął ją pod nasz dach i razem broili. Buka bardzo kocha małe pieski i oczywiscie leci do każdego zapoznawać się, ale w domu strasznie tęskni. Psy też wiedzą, że taki sąsiad czy gość na podwórku to taki przelotny kumpel, a ten, co był w domu, to przyjaciel na całe życie. Ale Nuki wziąć nie mogę, bo mieszkam w Sródmiesciu i nie miałabym się z nią podać, no i ona pewnie użarłaby moją Bukutkę. Ciągle sobie obiecuję, że muszę pojechać do Nuki, ale jakos nie wychodzi. A ona nadal jest w hotelu i czeka na adopcję. Postaram się podjechać do niej w maju (na początku), tym bardziej, że muszę zapłacić kolejną fakturę i odebrać klatkę, którą pożyczalismy od Pani Ani (Sentinel) i teraz raczej wypadałoby ją oddać na miejsce. Nie ukrywam, że ja na codzień w TOZ-ie mam mnóstwo interwencji, prac komputerowych, nadzorowania adopcji i załatwiania setek innych spraw. Do tego nie mam prawa jazdy (i mało kto w warszawskim TOZ-ie ma) i jestem zależna od transportu innych, z czym jest dużo kombinowania. Więc jakby się jakas chętna osoba znalazła z Warszaway lub okolic, któraby tam ze mną chciała jeździć choćby 2-3 razy w miesiącu, to byłoby super. A tak moja mozliwość swobodnego przemieszczania się po Mazowszu jest ograniczona i tego typu pomoc by mi się przydała. Acha, Nuka nie wymaga leczenia, to uszkodzenie mechaniczne i już jej tak zostanie. Nauczyła się z tym żyć i czeka na kogoś kto przygarnie ją do siebie i pozwoli łazić po swoim ogródku. Quote
Fela Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 B_S, dawno nie widziałaś Nuki, ona nie jest w stanie sama utrzymać równowagi, a co dopiero łazić po ogródku :-(. Trudno żyć, kiedy chce się do kogoś biec, a ten ktoś nagle przewraca się i znika, ucieka w drugą stronę, ziemia też ucieka spod nóg, miska ucieka od pyska, świat jest cały czas pijany, coraz bardziej pijany, wiruje wszystko w szalonym tańcu i zadaje ciosy. Tak Nuka odbiera rzeczywistość, która ją otacza. A do Otrębusów jeździ ze Śródmieścia kolejka WKD (2 x na godzinę) Quote
fioneczka Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 [quote name='Fela']B_S, dawno nie widziałaś Nuki, ona nie jest w stanie sama utrzymać równowagi, a co dopiero łazić po ogródku :-(. Trudno żyć, kiedy chce się do kogoś biec, a ten ktoś nagle przewraca się i znika, ucieka w drugą stronę, ziemia też ucieka spod nóg, miska ucieka od pyska, świat jest cały czas pijany, coraz bardziej pijany, wiruje wszystko w szalonym tańcu i zadaje ciosy. Tak Nuka odbiera rzeczywistość, która ją otacza. A do Otrębusów jeździ ze Śródmieścia kolejka WKD (2 x na godzinę) czytam i łzy same kapią mi na klawiaturę :-( co z nią będzie ... nikt nie chce chorego psa :-( ja myślę ze ona strasznie cierpi ... z samotności, przerazenia, "wirującego świata" , bólu Quote
zuzlikowa Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 fioneczka napisał(a):czytam i łzy same kapią mi na klawiaturę :-( co z nią będzie ... nikt nie chce chorego psa :-( ja myślę ze ona strasznie cierpi ... z samotności, przerazenia, "wirującego świata" , bólu Opis stanu Nuki nie wygląda różowo! Wybaczcie,lecz mam takie wrażenie jakby została porzucona:shake: i jakby tak naprawdę nikt się nią nie interesował... Może trzeba jednak zobaczyć co się z sunią dzieje?No,bo przecież nawet tu...na dogo,nikt nic o niej nie wie,lub podaje sprzeczne informacje. A jeśli sunia wegetuje w bezmocy i bólu? Czy o taką opiekę nam chodzi? Quote
agaga21 Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 smutny jest nuki los...smutne życie, nawet ten wątek smutny...bez nadziei:-( Quote
Fela Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Zuzlikowa, Nuka jest pod BARDZO DOBRĄ opieką, osoby, które się nią zajmują, poświęcaja jej wiele czasu i serca - choć to tylko hotel, za to bardzo dobry hotel. Ja tam bywam często i widuję Nukę. Piszę jak jest. Natomiast ona nie jest pod moją opieką... Faktycznie z boku patrząc można odnieść wrażenie, że Nuka umieszczona w hotelu (podobno umowa była, że tylko na 2 tygodnie), została zaponiana. A pani Grażyna, która się nią w hotelu zajmuje, buja się sama. Czy Nuka ma jakieś ogłoszenia adopcyjne? Quote
Fela Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Cioteczko Doddy, a możesz też dodać do siebie kontakt? Zawsze co dwie osoby to nie jedna... Quote
doddy Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Ja ogłaszam Nukę na allegro i innych portalach + stronie. Jednak namiary są na BS więc Diana musi napisać, czy ktoś się Nuką interesuje. Quote
fioneczka Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 wszystkie wpłaty z mojego bazarku dotarły a więc połowa tj 187,70 jest dla Nuki wysyłam na Fundację AST z dopiskiem Nuka/bazarek fioneczka Quote
zuzlikowa Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Czekam na wszystkie wpłaty z bazarku i prześlę część należną Nuce. Nowy bazarek Nuki i Mysiastego... http://www.dogomania.pl/forum/f99/wiosennie-z-pomaranczem-fioletem-prezenciarnia-dla-nuki-mysiastego_do-3-maja-136503/#post12197137 zapraszam do podnoszenia...a może nie tylko:cool3: Quote
Fela Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Gdybyście zobaczyły Nukę, jak płacze i denerwuje się przy misce. Miska pod noskiem niby, a ucieka. Biedna sucz trafić w nią nie może. Na spacer jest już właściwie wynoszona. Dziewczyny, ona się potwornie męczy :placz: Nieśmiałe pytanie: czy nie trzeba by jej stanu skonsultować u jakiegoś neurologa? Bo ewidentnie się pogarsza (to zdanie p. Grażyny i jej córki, które się Nuką opiekują) Quote
agaga21 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 ja słyszałam tylko o dr wrzosku z wrocławia.nie wiem czy są inni i gdzie...:-(biedaczka, strasznie mi jej żal Quote
doddy Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Dzwoniłam do Diany bo ona rzadko zagląda na forum, a zarazem ona jest opiekunem suni i najważniejsze by wiadomość jak najszybciej do niej dotarła. Ma podjechać do Nuki jeszcze w tym lub w następnym tygodniu. Quote
fioneczka Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Fela napisał(a):Gdybyście zobaczyły Nukę, jak płacze i denerwuje się przy misce. Miska pod noskiem niby, a ucieka. Biedna sucz trafić w nią nie może. Na spacer jest już właściwie wynoszona. Dziewczyny, ona się potwornie męczy :placz: Nieśmiałe pytanie: czy nie trzeba by jej stanu skonsultować u jakiegoś neurologa? Bo ewidentnie się pogarsza (to zdanie p. Grażyny i jej córki, które się Nuką opiekują) :-( mogę tylko siąść i płakać ... wiem że zaraz posypie się na moją głowę grad słów ale z tego co czytam o Nusi to zastanawiam się ... czy ona powinna dalej się męczyć nie wiem czy ją coś boli i tego nie wie nikt i nigdy się nie dowiemy ... ale z tego co pisze Fela życie Nuki to teraz coś strasznego :-( Quote
doddy Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Najważniejszym jest by w końcu Diana odwiedziła Nukę, bo ona widziała ją w różnych stanach. Ona najtrafniej zaobserwuje zmiany. Z tego co mi Diana mówiła przez tel, będzie chciała Nukę pokazać lekarzowi. Quote
zuzlikowa Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Fela napisał(a):Gdybyście zobaczyły Nukę, jak płacze i denerwuje się przy misce. Miska pod noskiem niby, a ucieka. Biedna sucz trafić w nią nie może. Na spacer jest już właściwie wynoszona. Dziewczyny, ona się potwornie męczy :placz: Nieśmiałe pytanie: czy nie trzeba by jej stanu skonsultować u jakiegoś neurologa? Bo ewidentnie się pogarsza (to zdanie p. Grażyny i jej córki, które się Nuką opiekują) ...:oops:teraz pora na gromy na moją głowę...ten stan już dawno powinien być skonsultowany,a diana miała jechać do Nuki ...też sporo czasu temu! Wściekajcie się jak chcecie,ale nie o to chodzi w pomaganiu psom! Nuka może być już w takim stanie,że cierpi...sunia nie jest zdrowym psiakiem czekającym na dom w hoteliku... jak diana nie ma czasu na Nukę to...a co tu pisać:shake:...może za miesiąc lub dwa może go znajdzie! ...ktoś tu już pisał,że ten wątek smutny i bez nadziei...ale to nie wątkowi brak nadziei,tylko psu.:oops: Quote
Fela Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Słuchajcie cioteczki, w przyszłym tygodniu mogłabym skonsultować Nukę u dra Olkowskiego (neurlog) - podjechać, pokazać ją i wykonać ewentualne zalecone badania. Ale po pierwsze nie mam żadnych wyników badań Nuki, które dotychczas były robione, a po drugie nie jestem jej opiekunką i nie chciałabym się „wcinać”. Czy ktoś może skontaktować się w tej sprawie z Dianą? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.