Jump to content
Dogomania

[Fundacja AST] Nuka niepełnosprawna amstaff ka ... potrzebne wsparcie na hotel !!!!


Recommended Posts

Posted

Zanim Nuka trafiła do Otrębusów, była w szpitalu, p. Grażyna mówiła, że badania potrzebne wszystkie miała robione, ale wszystkie szczegóły zna BS. To ona pilotuje Nuke i o wszystkim decyduje - tak mi się przynajmniej zdaje :oops:

Ale może warto ją jeszcze raz skonsultować?

  • Replies 594
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

co prawda dopiero trwa rozliczenie mojego muzycznego bazarku jednak z wyliczeń wynika że dla Nuczki jest kwota 178 zł (jezeli oczywiście wszystkie wylicytowane kwoty wpłyną na moje konto a mam nadzieję że tak będzie)

pieniądze zaraz po tym jak wpłyną na moje konto prześlę na konto Fundacji AST z dopiskiem NUKA

Posted

Przepraszam, ale nawet dawno nie byłam u Nuki, ograniczyłam się tylko do zbierania na nią kasy i płacenia. 1 II 2009 r. po ciężkiej chorobie zmarł mój ukochany, 16,5-letni piesek - Misio - i Buka została sierotką. Jest mi przeraźliwie smutno i nie ukrywam, że przez jakis czas nie miałam w ogóle ochoty patrzeć na psy, czytać i pisać o psach. Moja suńka też bardzo za nim tęskni, bo byli bardzo związani, przygarnął ją pod nasz dach i razem broili. Buka bardzo kocha małe pieski i oczywiscie leci do każdego zapoznawać się, ale w domu strasznie tęskni. Psy też wiedzą, że taki sąsiad czy gość na podwórku to taki przelotny kumpel, a ten, co był w domu, to przyjaciel na całe życie. Ale Nuki wziąć nie mogę, bo mieszkam w Sródmiesciu i nie miałabym się z nią podać, no i ona pewnie użarłaby moją Bukutkę. Ciągle sobie obiecuję, że muszę pojechać do Nuki, ale jakos nie wychodzi. A ona nadal jest w hotelu i czeka na adopcję. Postaram się podjechać do niej w maju (na początku), tym bardziej, że muszę zapłacić kolejną fakturę i odebrać klatkę, którą pożyczalismy od Pani Ani (Sentinel) i teraz raczej wypadałoby ją oddać na miejsce. Nie ukrywam, że ja na codzień w TOZ-ie mam mnóstwo interwencji, prac komputerowych, nadzorowania adopcji i załatwiania setek innych spraw. Do tego nie mam prawa jazdy (i mało kto w warszawskim TOZ-ie ma) i jestem zależna od transportu innych, z czym jest dużo kombinowania. Więc jakby się jakas chętna osoba znalazła z Warszaway lub okolic, któraby tam ze mną chciała jeździć choćby 2-3 razy w miesiącu, to byłoby super. A tak moja mozliwość swobodnego przemieszczania się po Mazowszu jest ograniczona i tego typu pomoc by mi się przydała. Acha, Nuka nie wymaga leczenia, to uszkodzenie mechaniczne i już jej tak zostanie. Nauczyła się z tym żyć i czeka na kogoś kto przygarnie ją do siebie i pozwoli łazić po swoim ogródku.

Posted

B_S, dawno nie widziałaś Nuki, ona nie jest w stanie sama utrzymać równowagi, a co dopiero łazić po ogródku :-(.
Trudno żyć, kiedy chce się do kogoś biec, a ten ktoś nagle przewraca się i znika, ucieka w drugą stronę, ziemia też ucieka spod nóg, miska ucieka od pyska, świat jest cały czas pijany, coraz bardziej pijany, wiruje wszystko w szalonym tańcu i zadaje ciosy. Tak Nuka odbiera rzeczywistość, która ją otacza.

A do Otrębusów jeździ ze Śródmieścia kolejka WKD (2 x na godzinę)

Posted

[quote name='Fela']B_S, dawno nie widziałaś Nuki, ona nie jest w stanie sama utrzymać równowagi, a co dopiero łazić po ogródku :-(.
Trudno żyć, kiedy chce się do kogoś biec, a ten ktoś nagle przewraca się i znika, ucieka w drugą stronę, ziemia też ucieka spod nóg, miska ucieka od pyska, świat jest cały czas pijany, coraz bardziej pijany, wiruje wszystko w szalonym tańcu i zadaje ciosy. Tak Nuka odbiera rzeczywistość, która ją otacza.

A do Otrębusów jeździ ze Śródmieścia kolejka WKD (2 x na godzinę)


czytam i łzy same kapią mi na klawiaturę :-(
co z nią będzie ... nikt nie chce chorego psa :-(
ja myślę ze ona strasznie cierpi ... z samotności, przerazenia, "wirującego świata" , bólu

Posted

fioneczka napisał(a):
czytam i łzy same kapią mi na klawiaturę :-(
co z nią będzie ... nikt nie chce chorego psa :-(
ja myślę ze ona strasznie cierpi ... z samotności, przerazenia, "wirującego świata" , bólu


Opis stanu Nuki nie wygląda różowo!
Wybaczcie,lecz mam takie wrażenie jakby została porzucona:shake: i jakby tak naprawdę nikt się nią nie interesował...
Może trzeba jednak zobaczyć co się z sunią dzieje?No,bo przecież nawet tu...na dogo,nikt nic o niej nie wie,lub podaje sprzeczne informacje.
A jeśli sunia wegetuje w bezmocy i bólu? Czy o taką opiekę nam chodzi?

Posted

Zuzlikowa, Nuka jest pod BARDZO DOBRĄ opieką, osoby, które się nią zajmują, poświęcaja jej wiele czasu i serca - choć to tylko hotel, za to bardzo dobry hotel. Ja tam bywam często i widuję Nukę. Piszę jak jest. Natomiast ona nie jest pod moją opieką...
Faktycznie z boku patrząc można odnieść wrażenie, że Nuka umieszczona w hotelu (podobno umowa była, że tylko na 2 tygodnie), została zaponiana. A pani Grażyna, która się nią w hotelu zajmuje, buja się sama.
Czy Nuka ma jakieś ogłoszenia adopcyjne?

Posted

Gdybyście zobaczyły Nukę, jak płacze i denerwuje się przy misce. Miska pod noskiem niby, a ucieka. Biedna sucz trafić w nią nie może. Na spacer jest już właściwie wynoszona.
Dziewczyny, ona się potwornie męczy :placz:

Nieśmiałe pytanie: czy nie trzeba by jej stanu skonsultować u jakiegoś neurologa? Bo ewidentnie się pogarsza (to zdanie p. Grażyny i jej córki, które się Nuką opiekują)

Posted

Dzwoniłam do Diany bo ona rzadko zagląda na forum, a zarazem ona jest opiekunem suni i najważniejsze by wiadomość jak najszybciej do niej dotarła. Ma podjechać do Nuki jeszcze w tym lub w następnym tygodniu.

Posted

Fela napisał(a):
Gdybyście zobaczyły Nukę, jak płacze i denerwuje się przy misce. Miska pod noskiem niby, a ucieka. Biedna sucz trafić w nią nie może. Na spacer jest już właściwie wynoszona.
Dziewczyny, ona się potwornie męczy :placz:

Nieśmiałe pytanie: czy nie trzeba by jej stanu skonsultować u jakiegoś neurologa? Bo ewidentnie się pogarsza (to zdanie p. Grażyny i jej córki, które się Nuką opiekują)


:-( mogę tylko siąść i płakać ...
wiem że zaraz posypie się na moją głowę grad słów ale z tego co czytam o Nusi to zastanawiam się ... czy ona powinna dalej się męczyć
nie wiem czy ją coś boli i tego nie wie nikt i nigdy się nie dowiemy ... ale z tego co pisze Fela życie Nuki to teraz coś strasznego :-(

Posted

Najważniejszym jest by w końcu Diana odwiedziła Nukę, bo ona widziała ją w różnych stanach. Ona najtrafniej zaobserwuje zmiany.
Z tego co mi Diana mówiła przez tel, będzie chciała Nukę pokazać lekarzowi.

Posted

Fela napisał(a):
Gdybyście zobaczyły Nukę, jak płacze i denerwuje się przy misce. Miska pod noskiem niby, a ucieka. Biedna sucz trafić w nią nie może. Na spacer jest już właściwie wynoszona.
Dziewczyny, ona się potwornie męczy :placz:

Nieśmiałe pytanie: czy nie trzeba by jej stanu skonsultować u jakiegoś neurologa? Bo ewidentnie się pogarsza (to zdanie p. Grażyny i jej córki, które się Nuką opiekują)


...:oops:teraz pora na gromy na moją głowę...ten stan już dawno powinien być skonsultowany,a diana miała jechać do Nuki ...też sporo czasu temu!
Wściekajcie się jak chcecie,ale nie o to chodzi w pomaganiu psom!
Nuka może być już w takim stanie,że cierpi...sunia nie jest zdrowym psiakiem czekającym na dom w hoteliku...
jak diana nie ma czasu na Nukę to...a co tu pisać:shake:...może za miesiąc lub dwa może go znajdzie!
...ktoś tu już pisał,że ten wątek smutny i bez nadziei...ale to nie wątkowi brak nadziei,tylko psu.:oops:

Posted

Słuchajcie cioteczki, w przyszłym tygodniu mogłabym skonsultować Nukę u dra Olkowskiego (neurlog) - podjechać, pokazać ją i wykonać ewentualne zalecone badania. Ale po pierwsze nie mam żadnych wyników badań Nuki, które dotychczas były robione, a po drugie nie jestem jej opiekunką i nie chciałabym się „wcinać”. Czy ktoś może skontaktować się w tej sprawie z Dianą?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...