Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To trzymam mocno kciuki za powrót Tiny do zdrowia.

Maju, kotki są trzy. U mnie dwa maluszki, a u mojego brata troszkę starsza pręguska ok.10 mies, ale dopiero dzisiaj zrobie jej zdjęcia.

Pilna jest bardzo adopcja tej starszej, bo kocica brata mocno protestuje, obrażona, nic nie je i nie weim, jak długo będzie mógł ją przetrzymać.

Moje zwierzaki też protestują , a Ferusia az telepało z nerwów, jak zobaczył kociaki.

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety, gallegro odpowiedział,że sunia nie wchodzi w grę.

Wstawiam tą kociczkę, którą podrzucono w piątek w okolice schronu.
Przemiła kicia, naprawdę wyjątkowa,wielka pieszczoszka, czyściutka, grzeczna. Ma ok.10 mies., dzisiaj byłam z nia u weta, bo drapała uszka, wcześniej zrobilismy wymaz, na szczęście nic poważnego, tylko drożdżaki.
Zrobiliśmy też usg, bo wydawało sie nam,że ma troszkę powiększony brzuszek, ale okazało się ,że nie jest w ciąży.














Posted

ewab napisał(a):
Została u nas... na zawsze... Tinusia
  • .

  • :-( strasznie mi przykro.....a miało być tak pięknie:placz:
    Ewa zapewniliście jej niesamowity dom pełen ciepła i milości jakiego być może nigdy nie zaznała

  • Posted

    ewab napisał(a):
    Została u nas... na zawsze... Tinusia
  • .


  • nieeee:placz::placz::placz::placz: dlaczego:-(


    Przykro mi bardzo EwaB:-(:-(:-( śpij Tinusiu....






  • Kopiuje z e-maila od p. prezes TOZu
    Cztery szczenięta
    zamieszkują dołek wykopany w ziemi,pod płytą cmentarną.Pieski mają ok. 3
    tygodni.Są karmione przez sukę. Ponieważ nie mamy miejsca do którego możemy
    je wraz z matką przetransportować zostawiliśmy je. Suce pozostawiliśmy
    suchą karmę.Niestety nie udało się jej zrobić zdjęcia. Jest psem średniej
    wielkości o czarnym ubarwieniu. Szukamy chętnych na maluchy, lub domu
    tymczasowego dla całej piątki.
    niestety zdjęcia też ..marne - tylko jednemu maluchowi jakoś udało się "normalne" zdjecia zrobic

  • Posted

    Bardzo mi przykro z powody Tiny:-(.

    Ja też mam złe wiadomości. Nie żyją dwie szczeniorki dobciowate:-( .Przeżyła tylko jedna, ta która zachorowała pierwsza, i której dawano małe szanse na przeżycie. Miejscowy wet. podejrzewał wtedy zatrucie , ale jak się później okazało było to pewnie parwo, albo koronawirus, tak jak twierdził.

    Ta sunia , która przeżyła zostaje na zawsze u kobiety, która znalazła szczeniaki, tak,że można już je zdjąć z ogłoszeń.

    Posted

    dziś odezwał się superowy domek, dla tego psiaka:



    tylko aż w olsztynie...szukamy transportu! bardzo proszę, może Wam się rzuci w oczy, że ktoś będzie jechał!!




    domku będzie też szukał piękny, rasowy dog arlekin, roczny :-(

    Posted

    Ewelinka - dozia trzeba wrzucic na dogi adopcje - albo na molosach w dogacj mu założyć wątek - dogi działają prężnie...mam nadzieję, że znajdą szybko dom dla niego...

    Do Olsztyna ...kurdę...Słupsk, Szczecinek...teraz Olsztyn - skąd tu taki transport znaleźć:-(

    A tak mieszkają te maluchy cmentarne:





    to jeden z maluchów, któremu udało sie zrobić normalne zdjecie...




    a to jeszcze zdjęcie suni onki



    Jej pan ma miec prawdopodobnie wstawiane bajpasy czy cos takiego...nie wie ile czasu spedzi w szpitalu..no i potem czeka go chyba sanatorium, rodzina pewnie tylko czeka aż pan ducha wyzionie i nie ma zamiaru opiekować się psem...nie wiem tez, czy pana będzie stac na hotelowanie suni - to emeryt:-(

    Posted

    ewab napisał(a):
    Została u nas... na zawsze... Tinusia
  • .

  • Ewab .......... przepraszam, ale nie umiem w pełni wyrazić tego na forum co myślę i czuję
    Współczuję Wam z całego serca .......... :-( Tak nie powinno być :shake:
    Tinka
  • napewno biega już za TM .......... Tinko kolorowych mostków Ci życzę

  • Posted

    [quote name='ewelinka_m']dziś odezwał się superowy domek, dla tego psiaka:


    tylko aż w olsztynie...szukamy transportu! bardzo proszę, może Wam się rzuci w oczy, że ktoś będzie jechał!!
    Jeśli domek poczeka i nic wcześniej nie drgnie w kwestii transportu to ok 24 - 25 lipca napewno będę jechać w okolice Olsztyna
    [quote name='ewelinka_m']
    domku będzie też szukał piękny, rasowy dog arlekin, roczny :-(
    Więcej info na ten temat możemy dostać?

    Posted

    Majaa napisał(a):


    Więcej info na ten temat możemy dostać?

    narazie nic więcej nie wiem, to info od prezeski tozu. :shake:
    pan chyba wyjeżdża za granicę i oczywiście nie ma co z psem zrobić.

    Posted

    Dziewczyny dziękuję za słowa wsparcia.
    Organizm Tiny nie zaakceptował otrzymanej krwi. Podobno u psów po pierwszej transfuzji jest to bardzo rzadki przypadek. Wstrząs przebiega odmiennie niż u ludzi, nie bezpośrednio po podaniu, ale po 3-5 dniach.

    To niesamowite jak w ciągu niespełna miesiąca Tinka zawładnęła naszymi sercami. Mam nadzieję, że ze wzajemnością. Wydawało nam się, że była z nami od zawsze, nawet moi Panowie ryczeli jak bobry.
    Tinusiu dziękujemy Ci, że mogliśmy być z Tobą. Szkoda, że tak krótko...

    Posted

    erka napisał(a):
    Ewab dostałam takie info, co prawda ta osoba pisze,że boksio żołty, ale moze by to sprawdzic.

    "witam,
    Wczoraj byłam służbowo w miejscowości Sieczków nr domu 47, wieś za Chmielnikiem trasa Śladków Mały- Tuczępy. Przy budzie na łańcuchu jest wielki rasowy bokser. Właściciel -niechętny do rozmowy na ten temat, jednak dał się sprowokować do odpowiedzi. Powiedział, ze pies ten wałęsał się i był bardzo wychudzony. W tej chwili pies wygląda w miarę dobrze. Wpuścił go na podwórko i tak już został. Nie jest dobrym stróżem "bo nie szczeka".
    Przesyłam tę informację, bo czasami właściciel zagubionego psa szuka i nie zdaje sobie sprawy, że jego pies jest na łańcuchu w jakiejś wiosce. Pies jest bardzo duży, nie młody, żółty z podpalaną kufą. "

    Byłam dziś u tych ludzi. Faktycznie jest tam duży boksiu o burszynowym jednolitym umaszczeniu i niezbyt masywnej głowie. Na szczęście pies jest nie na łańcuchu, a w kojcu, ma budę, w przyzwoitej kondycji. Na noc, jak kury są pozamykane, pies jest wypuszczany na teren ogrodzonego podwórka. Pies przywitał nas jak typowy boksio, kręcąc kuperkiem, a jego kumpel - miniaturowy jazgot - krążył wokół nas jak szalony, niemal piszcząc z radości.
    Jadąc na trasie Kielce-Sieczków spotkaliśmy bardzo dużo psów rasy bokser. Jakaś popularna rasa w tym rejonie.

    Posted

    Trzeba przywrócić do ogłoszeń Axela....w ogłoszeniach koniecznie trzeba napisać, ze on z racji przeżyć nie lubi zabiegów pielęgnacyjnych, że jest nieufny, ale jak już kogos pozna to pokocha...nie wiem sama co jeszcze...Jedno jest pewne - tam gdzie jest nie moze długo zostać:shake:

    Posted

    Fatalnie, nie dość, że prawie wogóle nie ma adopcji, to jeszcze psiaków przybywa:-(.
    Dwa dni temu koleżanka zawiozła do hotelu sunię, taka trochę mix labka. Sunia ok. 3 lat, bardzo wychudzona, rodziła już pewnie wiele razy, sutki powyciągane.
    Nie wiem na jak długo starczy funduszy na hotel, dlatego bardzo proszę o ogłoszenia dla tej suni.

    Zdjęcia wstawię troche później, bo coś imageshack odmawia mi posłuszeństwa.:mad:

    Guest
    This topic is now closed to further replies.

    ×
    ×
    • Create New...