Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 235
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O matko! W końcu tu trafiłam. Ależ musi cierpieć:placz:- tylko w milczeniu biedna to znosi- ot czasem sobie pisknie to tu to tam i tyle, co slyszysz:-(:-(:-(

LALECZKO zdrowiej nam szybciutko! I w dodatku psychika do poprawy:shake: Straszny ten, kto ją tak urządził!

Posted

hmm rana wygląda na czystą więc skąd ta ropa :shake: ?? Ja mojemu psu dawałam przeciwbólowo rimadyl (miał raka kości) i jakoś mu po tym było lepiej. Może zapytaj weta o te tabletki co on powie. Jaka ona jest piękna ...

Posted

ta rana jest z niedzieli. dlatego tak się z wetkami cieszyłysmy, ze na poniedziałek super! A w poniedziałek ni stąd ni zowąd zupa sie zrobiła:-(

też mi dziewczyny rimadyl proponowały, tylko, ze ja troszke tabletkom nie wierze. a po metacami sunia dobrze sie czuje, w ogóle nie piszczy

Posted

dziękujemy za bannerek;)

no najpierw czekamy do piatku, wtedy sie okaże co za tą warstwą bandaży sie znajduje:shake: oby tylko lepiej.

póki co, ja jutro przejmuje funkcje weta i bede szyścić dren, niby żadna filozofia, ale jak sobie przypomne w jaką dziurę wpuszcze płyn to mnie aż boli:shake:

Posted

matko biedaczka :placz: ta rana jest straszna..
nie wiem jak człowiek może zrobić coś takiego..:shake:
Demi żeby było więcej takich jak ty !
Trzymamy kciuki..

Posted

demi napisał(a):
dziękujemy za bannerek;)

no najpierw czekamy do piatku, wtedy sie okaże co za tą warstwą bandaży sie znajduje:shake: oby tylko lepiej.

póki co, ja jutro przejmuje funkcje weta i bede szyścić dren, niby żadna filozofia, ale jak sobie przypomne w jaką dziurę wpuszcze płyn to mnie aż boli:shake:

Demi trzymaj się dzielnie, dasz radę ;)

Posted

kto da rade za mnie:roll: się trzeba w garść wziąć:roll:

od rana sprzątanie po animalsach, jeszcze troche a w domu w ogóle nie będzie czym oddychać:roll: nic, przygotowuję się psychicznie do czyszczenia drenu:shake:

Posted

z drenem to cioteczka zagadała, i nawet sie nie kapnęła, kiedy jej wlałam gente:roll:

dziś coś jest troszke nie tak, lekko łapka napuchła, albo ja mam juz obsesje. Cos dycha i ma ciepłe uszka i nosek- stan podgorączkowy? albo za ciepło w kuchni... nie wiem:shake:

zobaczymy co ciocie wetki powiedzą jutro... oby było ok:roll:

Posted

demi napisał(a):
z drenem to cioteczka zagadała, i nawet sie nie kapnęła, kiedy jej wlałam gente:roll:

dziś coś jest troszke nie tak, lekko łapka napuchła, albo ja mam juz obsesje. Cos dycha i ma ciepłe uszka i nosek- stan podgorączkowy? albo za ciepło w kuchni... nie wiem:shake:

zobaczymy co ciocie wetki powiedzą jutro... oby było ok:roll:

i co, i co - wiesz już coś Demi ??

Posted

demi napisał(a):
no cioteczki świętujemy:loveu::multi:

rana czysciuchna, jeśli coś leci to tylko krew z osoczem;)
już nękaliśmy dr Nicponia i wyłudziliśmy termin na poniedziałek na 12;)
mam nadzieje, ze już nic się nie popaprze- spróbowało by:razz:
i jeszcze wam powiem, ze jakis facet napisał do mnie na tozowego maila i pytał o adopcje suni i jej stan zdrowia :cool3:

ja Cię kręcę!!! Cudne wiadomości!!!tak trzymac!!!

Posted

no cioteczki świętujemy:loveu::multi:

rana czysciuchna, jeśli coś leci to tylko krew z osoczem;)
już nękaliśmy dr Nicponia i wyłudziliśmy termin na poniedziałek na 12;)
mam nadzieje, ze już nic się nie popaprze- spróbowało by:razz:
i jeszcze wam powiem, ze jakis facet napisał do mnie na tozowego maila i pytał o adopcje suni i jej stan zdrowia :cool3:

Posted

demi napisał(a):
no cioteczki świętujemy:loveu::multi:

rana czysciuchna, jeśli coś leci to tylko krew z osoczem;)
już nękaliśmy dr Nicponia i wyłudziliśmy termin na poniedziałek na 12;)
mam nadzieje, ze już nic się nie popaprze- spróbowało by:razz:
i jeszcze wam powiem, ze jakis facet napisał do mnie na tozowego maila i pytał o adopcje suni i jej stan zdrowia :cool3:

uuufffff kamień z serca. no a co z tym dychaniem, ciepłymi uchami i nochalem wiesz co to ? czy faktycznie za ciepło w kuchni.Szkoda że do 12 jest tak daleko.:cool1:. No a co do tego faceta to co mu odpowiedziałaś bo ona jeszcze nie jest adopcyjna :cool3:(chyba)

Posted

z dychaniem nie wiemy, bo w dzien ma temperaturke ok... może ja jestem przewrażliwiona:roll:

w ten poniedziałek idziemy na zabieg, o godzinie 12- w ramach formalności;)

powiedziałam jak to jest z tą raną i jaka mniej wiecej ona jest. Adopcyjna ona jeszcze nie jest, gdziesz tam. Ale jak fajny facet to niech sie już z nią zwiąże emocjonalnie;) bo po zabiegu, jak wszytsko sie cudnie bedzie goić, a chałupka była by fajna, to można by ją juz wydać, a na zdjęcie gwoździ czy co tam jej w tą łapkę wrzucą to sie póxniej byśmy umówili;) ale nie ma co gadać, aby do poniedziałku:razz:

Posted

Wiatm , dopiero teraz tu dotarlam .!
bidulka . :placz:

demi napisał(a):
no cioteczki świętujemy:loveu::multi:

rana czysciuchna, jeśli coś leci to tylko krew z osoczem;)
już nękaliśmy dr Nicponia i wyłudziliśmy termin na poniedziałek na 12;)
mam nadzieje, ze już nic się nie popaprze- spróbowało by:razz:
i jeszcze wam powiem, ze jakis facet napisał do mnie na tozowego maila i pytał o adopcje suni i jej stan zdrowia :cool3:

No to cudne wiadomosci.! :loveu:
Maximka bedzie miala domek :p . Oby dobry , nie taki jak tamten :roll: .

Posted

Witam

Jestem od niedawna uczestnikiem tego forum ,ale jakby potrzebny byłby transport to sluzę autem na terenie Wroclawia ,zawsze to ulatwienie a z tego co czytalam na roznych forach to jest z tym problem .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...