Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 498
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Koperek napisał(a):
Wyjaśnienia dotyczącego bólu brzuszka nie ma na razie, bo do Dominiki (weta) dopchać się nie można. Polecilam Grześkowi, żeby ją zaprowadzil i zdiagnozował- mam nadzieję, że nie zapomni.(...).

O sterylce rozmawiajmy gdy wyjaśni się brak p/ wskazań do niej i sprawa bolów brzucha. W hotelu w Krakowie mam obiecaną, miejscową pomoc
i weta. Tylko i aż tyle udało mi się załatwić. Odradzałabym cięcie bez wyjaśnienia brzuszka. Wierzę Koperku, że dopilnujesz wszystkiego jak trzeba. Oby ten domek, który się odezwał był właściwym.

Posted

majqa napisał(a):
O sterylce rozmawiajmy gdy wyjaśni się brak p/ wskazań do niej i sprawa bolów brzucha. W hotelu w Krakowie mam obiecaną, miejscową pomoc
i weta. Tylko i aż tyle udało mi się załatwić. Odradzałabym cięcie bez wyjaśnienia brzuszka. Wierzę Koperku, że dopilnujesz wszystkiego jak trzeba. Oby ten domek, który się odezwał był właściwym.


Nigdy nie zrobiłam żadnemu psu krzywdy, więc wydaje mi się, że sobie poradzę i u weta wyjdzie co należy dalej robić. A domek wydaje się w porządku- przynajmniej po rozmowie telefonicznej.

Posted

Koperek napisał(a):
Nigdy nie zrobiłam żadnemu psu krzywdy W to nie wątpię! ;), więc wydaje mi się, że sobie poradzę Na pewno sobie poradzisz! i u weta wyjdzie co należy dalej robić. A domek wydaje się w porządku- przynajmniej po rozmowie telefonicznej. Za co trzymam kciuki.

Vikusiu, w górę złota królewno!!!

Posted

Jakby domek pod Warszawą nie wypalił to miałam dzisiaj jeszcze dwa telefony od Pań, które są w stanie dać KUDŁACZCE dom, żeby jej tylko nie usypiali ;)
Usłyszałam, że jest urzekająca, pytały o wielkość suni, czy zgodzi się z kotkami, bo pani ma dwa: 10 lat i 12 lat, w obu przypadkach mieszkałaby w bloku, itp.


Więc jak tylko mamy na dogo podobne z wyglądu suczki to korzystajmy (jak oczywiście wyjaśni się, gdzie trafi bohaterka wątku)! 3 domki chętne na KUDŁACZKĘ!!!:lol:

Posted

Jeszcze nie, niestety. Zaczekam do jutra i będę dzwonić. Tymbardziej, że z trzecią chętną umówiłam się, że jeśli się dogadają z mężem co do suńki to zadzwoni do mnie. I wtedy ja muszę wiedzieć, czy W-wa nadal aktualna, czy nie.

Posted

Koperek napisał(a):
Jeszcze nie, niestety. Zaczekam do jutra i będę dzwonić. Tymbardziej, że z trzecią chętną umówiłam się, że jeśli się dogadają z mężem co do suńki to zadzwoni do mnie. I wtedy ja muszę wiedzieć, czy W-wa nadal aktualna, czy nie.

Ugrywaj każdą z opcji, bo zawsze któryś domek może spłatać figla. Nic nie zaszkodzi sprawdzić wszystkie i wybrać najlepszy, a pozostałym podziękować z zainteresowanie.

Posted

majqa napisał(a):
Ugrywaj każdą z opcji, bo zawsze któryś domek może spłatać figla. Nic nie zaszkodzi sprawdzić wszystkie i wybrać najlepszy, a pozostałym podziękować z zainteresowanie.


Zgadzam sie z tym absolutnie

:loveu:

Posted

sliczna ta sunka, tz powiedzial, ze mozemy ja na dt wziac, ale widze, ze pojawily sie opcje domku dla niej, dlatego poczekam, a noz kolejna bida z wyrokiem przypadnie mi do serca i wtedy ja wezmiemy.

bardzo nie podoba mi sie to masowe usypianie w schronie.

moze to i jest rozwiazanie, ale z drugiej strony baby pracujace w schronie powinny byc milsze jak sie przychodzi zaadoptowac psa lub pomoc im w jakikolwiek inny sposob. bo teraz sa niemile, gburowate i odpychajace, z jednym wyjatkiem (pani gosia chyba, od kotow taka krotko scieta siemna).
ludziom sie odechciewa pomagac, na mysl o tych babskach okropnych!!!
moze trzeba zmienic obsade w schronie, na taka ktora bedzie chetna do pomocy.

Posted

irysek napisał(a):
sliczna ta sunka, tz powiedzial, ze mozemy ja na dt wziac, ale widze, ze pojawily sie opcje domku dla niej, dlatego poczekam, a noz kolejna bida z wyrokiem przypadnie mi do serca i wtedy ja wezmiemy.

bardzo nie podoba mi sie to masowe usypianie w schronie.

moze to i jest rozwiazanie, ale z drugiej strony baby pracujace w schronie powinny byc milsze jak sie przychodzi zaadoptowac psa lub pomoc im w jakikolwiek inny sposob. bo teraz sa niemile, gburowate i odpychajace, z jednym wyjatkiem (pani gosia chyba, od kotow taka krotko scieta siemna).
ludziom sie odechciewa pomagac, na mysl o tych babskach okropnych!!!
moze trzeba zmienic obsade w schronie, na taka ktora bedzie chetna do pomocy.


Jak chcesz wziąć jakiegoś psa na DT i masz ku temu możliwości to jest masa w tej chwili potrzebujących ratunku!
Pierwsza to sunia z wątku iwy- kudłatka po zmarłym właścicielu- podobna do Dymka.

A co do zmiany obsady w schronie- działaj, może Ci się uda- tylko weź jedną opcję pod uwagę: MOGĄ PRZYJŚĆ LUDZIE DUŻO GORSI NIŻ SĄ W TEJ CHWILI! Więc radzę się zastanowić i wziąć wszystkie za i przeciw, a nie tylko to, że raz, czy dwa ktoś miał zły humor!

Posted

Co do pracownikow w schronie, to musze, niestety, sie 100% zgodzic z iryskiem. Niemal kazdy kto przychodzi obcy do schronu jest niemile traktowany, na wlasnej skorze to poznalam, i pani z Niemiec ktora byla w grudniu, tez. Tak sie przerazila traktowaniem jej, ze przyrzekla sobie ze juz nigdy tam niepojedzie, woli do mnie jechac 2 razy dluzej po psa, niz tam.
Mnie juz tam znaja, wiec inaczej do mnie podchodza. Z drugiej strony ma tez Koperek racje, kto wie kto nastepny by byl.... Ja mysle ze po jakims czasie pracowania w takim miejscu to ludzie sie zmieniaja, jak maja doczynienia z wieloma debilami ktorzy rowniez tam przychodza, ludzmi ktorzy oddaja swoje psy a mowia ze znalezione, ludzmi ktorzy by ogladali godzinami, pytaja sie o kazdego psa, karza wyciagac, a potem wychodza bez psa, bo "tego" niebylo, wsrod 400 psow! Widzialam jak wszyscy sa tam zaganiani, niema wystarczajaco pracownikow, zeby sie dopytac o cos to przeba sie doslownie przepychac, to ja niewiem czy wiekszosc z nas by niereagowala tak po paru latach, jak ktos przychodzi i mowi ze chce tego, czy tego ogladnac, i oczekuje ze ktos bedzie z nim chodzil. Oni sa naprawde przepracowani, nigdy jeszcze jak tam bylam, niewidzialam zeby sobie siedzieli i kawke pili, nic nierobiac.
Rozwiazanie, moim zdaniem, byloby obowiazek miasta, zeby zatrudnili wiecej pracownikow, ktos, np. tylko odpowiedzialny za adopcje, pokazywanie pieskow, zajmowanie sie zainteresowanymi... ale jak to zrobic....:shake:

Posted

a ja niestety jestem zdania ,że oprócz jednej pani,która ma kontakt z ludźmi z zewnątrz,reszta jest conajmniej niemiła.Byłam w schronisku wiele razy i często jest tak,że jedna pracuje,a reszta towarzyszy.
W każdym fachu ludzie z czasem się wypalają,a to sygnał,że czas na zmianę miejsca pracy.
NIe chodzi o to,żeby nadskakiwano ludziom,którzy chcą adoptować psa czy kota .Chodzi o minimum życzliwości i zainteresowania, a tego prawie zupełnie brak.
Byłam świadkiem jak przyszła do schroniska mama z może 8-10.letnim chłopcem i przyniosła worek karmy mówiąc,że ponieważ nie moga mieć psa ,to chociaż tak chcą pomóc.Myślicie,że ktoś powiedział dziękuję czy dał wyraz zadowolenia? Wielkie 0.Przypuszczam,że ta kobieta już nie przyjdzie do schroniska.
Z pewnością są w Polsce gorsze schroniska.
A myslenie,że lepsza stara cholera,bo nie wiadomo czy nowa nie będzie gorsza jest chyba typowa dla naszego narodu.Tylko czy to jest słuszne??

Posted

Aukcja zakończyła się dla dziewczynki i przyszła oferta:

Wiadomość od: RYZI6 (1) ,
Strona z przedmiotem: Nie pozwólcie wykonać wyroku! NOWE INFO WAŻNE
Treść wiadomości:
W jaki sposób może być pies dostarczony do Pabianic kolo łodzi Pies przybędzie do ośrodka agroterapii dla dzieci i osób uzależnionych. Poszukujemy innych zwierząt do terapii.
Wiek nie gra roli. mój tel 600 168 704 Pozdrawiam Ryszard Zimoń Chrześcijańska Grupa Wsparcia Misja wśród osób uzależnionych i chorych.


Sprawdźcie to może być wybawienie. Trzeba zobaczyć co to jest. I prośba dajcie mi znać, bo to zapytanie przez skrzynkę allegro żebym coś ładnie gościowi odpowiedziała

Tymbardziej że dostałam:
Witaj mysia_rysia!

Gratulacje! Sprzedałeś przedmiot przez Kup Teraz

Nazwa Nie pozwólcie wykonać wyroku! NOWE INFO WAŻNE (numer 364640379)
Cena Kup Teraz 1,00 zł za sztukę
Liczba sprzedanych przedmiotów 1
Łączna cena 1,00 zł
Aby dokończyć transakcję, skontaktuj się z Kupującym poprzez e-mail bądź telefonicznie.
Dane kontaktowe Kupującego RYZI6 (1): i tu są dane które wyciełam


No i co mam zrobić?

Posted

Koperek, dzwoń do tego Pana, poinformuj, że to Ty sprawujesz opiekę nad psem, rozmów się co do szczegółów, bo ta oferta, miła oczywiście, znaczy wszystko i nic.
Cytuję maila od Pana"
"W jaki sposób może być pies dostarczony do Pabianic kolo łodzi Pies przybędzie do ośrodka agroterapii dla dzieci i osób uzależnionych. Poszukujemy innych zwierząt do terapii.
Wiek nie gra roli. mój tel 600 168 704 Pozdrawiam Ryszard Zimoń Chrześcijańska Grupa Wsparcia Misja wśród osób uzależnionych i chorych."

Albo Pan pisał na szybko albo uznał, że sunia już należy do niego
i kwestią czasu jest tylko, jak się dostarczy psa do ośrodka. Chwila, moment...:roll:
Na czym ma polegać ta terapia, jak zamierzają przyuczyć do niej sunię, która nie jest pierwszej młodości i nie wiemy po jakich przejściach???

Kto bezpośrednio będzie opiekował się sunią, jak będzie wyglądał jej dzień powszedni? Co się z nią stanie jeśli się nie sprawdzi?

Gdzie będzie nocowała? Co się będzie z nią działo w godzinach, gdy terapia nie jest prowadzona, jak sądzę - godziny popołudniowe, weekendy? Kto się nią wtedy będzie opiekował?

Co z umową adopcyjną, kontrolą przed - i podopcyjną?

Co do sprawdzenia miejsca - pisz do modliszka84 (super życzliwa dziewczyna i jest na miejscu w Pabianicach).

Posted

Pan pisze - "W jaki sposób może być pies dostarczony do Pabianic kolo łodzi Pies przybędzie..."

Napisane jest w aukcji - "Istnieje możliwość dowiezienia pieska w dowolne miejsce - po uprzednim uzgodnieniu.", a to nie jest zobowiązanie do dowozu, a jedynie oferta pomocy.

Pan mógł sobie klikać i kupować ale według mnie sunia nie jest sprzedana.
Isadora wyraźnie zaznaczyła w aukcji:
"Zanim zalicytujesz - zadzwoń!
Wszystkie oferty nie poprzedzone telefonami będą usuwane.
Aukcja ma na celu znalezienie domu dla psa.
Zastrzegamy sobie prawo wyboru odpowiedniego opiekuna."

Jasne, że to może być dar losu ale...chyba nie o takim miejscu marzyliśmy dla suni? Mylę się?

Posted

majqa napisał(a):
Właśnie napisałam Isadorce na innym wątku by robiła aukcje prywatne.


Dzięki jeszcze raz majqa. Pozmieniałam aukcję. Wielkie dziękować za uzasadnienie i konkrety.

luka1 odpowiem ci na pytanie:
dlatego, że ktoś kto wystawiał tu bardzo dużo aukcji zapytał kiedyś "dlaczego?" i ten ktoś wystawiał na "kup teraz".

Posted

Isadoruś, Koperek nie ma dojścia do kompa, poza tym rusza w trasę z onką ale...zadzwoniłam do Koperka i...odpisz proszę Panu, że osoba sprawująca pieczę na psem skontaktuje się z nim dziś wieczorem lub najpóźniej jutro. (To zależy od tego, o której godzinie Koperek dotrze
z powrotem i dobierze się do klawiatury).

Posted

majqa napisał(a):
Isadoruś, Koperek nie ma dojścia do kompa, poza tym rusza w trasę z onką ale...zadzwoniłam do Koperka i...odpisz proszę Panu, że osoba sprawująca pieczę na psem skontaktuje się z nim dziś wieczorem lub najpóźniej jutro. (To zależy od tego, o której godzinie Koperek dotrze
z powrotem i dobierze się do klawiatury).


Już to zrobiłam :)

luka1 napisał(a):
Trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie sprawy. Musi być dobrze.;)


Jasne, dlatego że wierzymy w szczęsliwe zakończenia to tu jestesmy :loveu:

Posted

Izadora czym ryzykujesz jesli nie oddasz psa gościowi ?
Jestem katoliczką, ale do nawiedzonych mam ogromny dystans.
Księża rzadko mają psy, nie słyszałam żeby podnosili watek bezdomnosci zwierząt gdziekolwiek.
W związku z tym do grup satelitarnych też nie należy miec zaufania.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...