Aska25 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Dzieki. To w takim razie pojade tam jutro. W koncu nie bede tam psa zostawiac tylko zawioze na ogledziny. Ponawiam pytanie, do osob kt braly psa na tymczas. Jakie badania mam zrobic psiakowi jesli sie okaze, ze moge go zabrac????? Wystarczy, ze lekarz go oceni wzrokowo, czy potrzeba jakies zrobic. Wole wiedziec od razu, bo musze byc mniej wiecej przygotowana finansowo. Poza tym boje sie ze o czyms zapomne. Wiadomo 1 raz ... PS. Czy nie zaszkodzi jak do jedzonka doleje oliwy z oliwek??? Ugotowane 350g piersi oczyszczonej dokladnie. Do tego 350g ugotowanego ryzu. I tu tez nie wiem czy zmiksowac to wszystko na papke, czy tylko kure. Nie wiem jaki duzy moze byc szczeniak. Dziewczyny powiedzcie ile moze wazyc?? Kurcze jestem strasznie podniecona i jednoczesnie przerazona, ze nasz Chico moze fochy stroic .. Ale chyba szczeniaka nie tknie ... Marzenia [B][COLOR=black]Mam prosbe czy mozna zmienic tytul na mniej drastyczny, albo nie pisac, WIRUS W SCHRONIE. Musze jeszcze poinformowac faceta swojego, a obawiam sie, ze tytul moze mi przeszkodzic w lagodnej rozmowie ... Bedzie sie bal o Chica. PROSZE. Jutro mozna zmienic na ten co jest teraz ...[/COLOR][/B] Quote
agata51 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Psiak pewnie wyjdzie ze schroniska z książeczką zdrowia. Wszystkiego dowiesz się w lecznicy. Daj znać, jeśli będziesz potrzebować wsparcia finansowego. Uszy do góry, nie jesteś sama. Quote
Aska25 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Dzieki. Wszyscy oferuja pomoc finansowa. Dlatego, az spytam jakie to moga byc koszta??? Az tak duze? A czy np sa jakies standardowe badania, ktore przewaznie sie wykonuje u psow ze schronu. Tak pytam z ciekawosci. Wystarczy link jak znacie, bo ciezko jeszcze nadrobic wszystko. Jest tyle watkow ... Quote
agata51 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Trudno przewidzieć. Poczekaj spokojnie do jutra, zabierz psiaka ze schronu, jedź do lecznicy (którą wybrałaś?), wet wszystko ci powie i wtedy będziemy się martwić. Na wszelki wypadek podaję swój nr tel 506 170 230. W razie czego wołaj o pomoc. Quote
Aska25 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Rozmawiałam. Na Starym Rynku 45zl za dobe + leki. Babka mowila ze pies musi byc odizolowany min 7 dni, jesli to parwowiroza. Chyba w tej sowie lepiej bo 35 l za dobe. Zobaczymy jutro Dzwonilam do Sowy, facet byl wyjatkowo niesympatyczny i twierdzil, ze jak nie ma potrzeby to psa nie zostawi. Powiedzial ze przy leczeniu cena moze dojsc do 60 zl za dobe???? Nie wiem co o tym myslec Quote
kasia14 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Jak ja rozmawiałam z facetem z Sowy, powiedział 25zł/dob. + leczenie. Tylko właśnie zastrzegał, że weterynarz dopiero po obejrzeniu psa stwierdzi, czy pies może u nich zostać, także mogą odmówić...:roll: Quote
GameBoy Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 a on musi byc leczony w lecznicy? nie mozna trzymac go w domu i chodzic z nim na zabiegi? Quote
szajbus Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Asia ja leczę moje panny na Starym Rynku i jak do tej pory nie narzekam. Można na miejscu psiakowi zrobić wszytskie badania( ale teraz to chyba robią w większości lecznic). Niektóre wyniki ma sie już po 0,5 godzinie. Ja moim pannicom robie morfologie i cała biochemię, ale nie wiem czy trzeba małemu już na cito robić jakieś badania czy raczej dać mu troszkę odsapnąć od tych igieł. Dokładnie o tym poinformuje cię lekarz, podobnie jak o odrobaczeniu. Moja Balbi ostatnio miała zapalnie krtani i nie kazali jej odrobaczać ( a był już termin) do czasu całkowitego wyleczenia, ale z drugiej z tego co wiem to psom podczas parwo podaje sie leki na robale, które osłabiają jelita i chyba takowe dostał w schronie, czy dostanie tez kuracje do domu wet ci powie. Co do diety to nie miel piersi z kurczaka, ona jest mięciutka i wystarczy jak ja drobniutko pokroisz. Stopniowo ( po kilku dniach za zgoda lekarza) dodawaj gotowana marchewkę, a jak lekarz zezwoli to tez stopniowo inne warzywa za wyjątkiem cebulowych ( np. por). Możesz także do jedzenia dodać trochę siemienia lnianego- na pewno nie zaszkodzi a działa osłonowo na przewód pokarmowy i korzystnie na sierść. Szczylek po takiej chorobie będzie miał wrażliwe jelita więc musi mieć lekkostrawna dietę lub specjalną karme dla psów chorych na jelita. Quote
Aska25 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 No wlasnie zdecydowalam ze ja odwioze na Stary Rynek. Kobitka byla milutka. Wiecie tak szczerze to zostawilabym go w takiej lecznicy na 2, 3 dni na obserwacji, zeby miec pewnosc, ze nie zaraza. Zaplace za pobyt. Zreszta jutro bedzie wiadomo. Quote
Avaloth Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 śliczna ale taka chuda :-( trzymam za was kciuki i podbijam, więcej nie mogę zrobić.. Quote
pucka69 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 ja juz sie nauczylam ze po tym czy ktos jest mily czy niemily - nie ma co oceniac. nasz najlepszy wet od gryzoni - hm ... no miły to on jest - ale tylko dla gryzoni ;) Quote
szajbus Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 I tu masz rację ciotka. Na miłe słówka nie ma co patrzeć. Ja tam akurat jeżdżę od 10 lat i się nie zawiodłam. Ale............... no właśnie. W tej chwili w większości jest zmieniony personel. Sam szef ( on zajmuje się moimi pannami) jest ten sam i jego mogę polecić , co do reszty, jeszcze ich nie poznałam dobrze. Chociaz ostatnio Balbi przyjmował młody wet i jestem zadowolona. Jedno jest pewne, są mili i delikatni w stosunku do zwierząt i właścicieli, na miejscu jest pełna diagnostyka itp. Quote
Aska25 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Zdecydowalam, ze pojade na Stary Rynek. Mam blizej od siebie. Psiaka zostawie 1 dobe na obserwacji. Jutro bede caly dzien sama wiec ciezko mi bedzie sobie poradzic. Psa wezme w niedziele do domku jak bedzie mozna. W lecznicy jakby byl, to by mogli jakies kroplowki wzmacniajace dac, ale rzeczywiscie szkoda go kluc. Quote
Łodzianka Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Pudelki mojej mamy też tam chodzą i są zadowolone. Quote
agata51 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Joasiu, radziłabym do dr Kołodziejczaka - to szef. Dowiedz się, kiedy przyjmuje. Znam go ponad 10 lat i z czystym sumieniem polecam. Quote
Aska25 Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Dzwonilam. Pan dr. Kolodziejczak przymuje dopiero w poniedzialek :-( Czekam na info od dziewczyn. Quote
Aska25 Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Dalej czekam i nic. Dziewczyny mialy byc o 10 w schronisku Quote
Aska25 Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Jestem po rozmowie z Modliszka. Psa wydadza dopiero w srode. Bo dzis nie ma lekarza. Psiak ponoc wyglada duzo lepiej :-) Quote
szajbus Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Modliszka napisz czy mały je i pije i czy faktycznie jest poprawa. Quote
pucka69 Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 a czemu we srodę? po drodze jest poniedz i wtorek. Quote
modliszka84 Posted March 29, 2008 Author Posted March 29, 2008 tak, jest lepiej :) mały je i pije, ma stale jedzenie ustawione w boksie i nawet przy nas coś tam skubnął. Jest zdecydowanie żywszy, przybiegł do nas od razu do kraty i chciał się bawić , a ostatnim razem gdy byłam to leżał nieruchomo już jakby prawie za TM. Niestety tak przypuszczałam, że będą problemy... W środę może mały wyjść, ostatecznie go lekarz wtedy zobaczy. Joanka leczy swojego psiaka u wetów, którzy także przyjeżdżają do schroniska więc na pewno się dowie od nich bezpośrednio i być może wcześniej sie da cos zrobić. Ale jest naprawdę lepiej, Kasia14 tez zauważyła że trochę przytył jakby. Quote
modliszka84 Posted March 29, 2008 Author Posted March 29, 2008 [quote name='pucka69']a czemu we srodę? po drodze jest poniedz i wtorek.[/quote] bo lekarz obsługujący schronisko ma tu dyżur tylko w środy :cool1: może uda się go Joance zagonić, żeby przyjechał w poniedziałek Quote
Aska25 Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Słuchajcie, ja sie oferuje w dalszym ciagu. Jesli psa dostane w srode, to i tak go zawioze do Lecznicy na 2,3 dni na obserwacje. Niech go porzadnie przebadaja, wiec jak uda sie wam w poniedzialek to super, bo malec i tak pojedzie do lekarza, wiec moze ich tak przekonac. Ze skoro ma sie dobrze i jest gotowy na podroz to po co czekac, ze zostanie zawieziony do lecznicy na Straym Rynku 1 i tam bedzie kontynuowane jego leczenie, a warunki sa lepsze... Powiedzialam mojemu TZ rano o psie. Bylryk moj, no i stwierdzenie ze psychiczna jestem :-( Ale + jest bo nie powiedzial ze nie ma mowy. A jak psa zobaczyl to zmiekl, tylko mowi ze nasz Chico mu moze krzywde zrobic nieswiadomie np w zabawie ... Quote
szajbus Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Panie doktorze prosimy!!! LITOŚCI. :modla::modla::modla: Mały jest osłabiony i boimy się, żeby go jakaś kolejna franca nie dopadła w schronie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.