BoWa Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 iwop, może jednak trzeba podać Łaci antybiotyk. Przez analogię do mojej Foksi, była tylko 3 miesiące w schronisku, a u mnie robiła wstrętne rozlazłe, śluzowe kupy przez pól roku. Chodziłam z nią do wetów, mówili,ze taka jej uroda, zalecali coraz to inną dietę, w końcu trafiłam na trzeciego, który dał jej antybiotyk. Foksia odżyła, kupy normalne. Jedzenie zwykle,ale bez nowych dodatków, albo gotowane,albo puszki bez konserwantów. Suchego jej nie daje,bo łyka w całości - ma starte zęby. Quote
iwop Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 GoWa ale Łatka niedawno skończyła kurację antybuiotykową :( Quote
Wet-siostra Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Iwop,kochana...Przecież ja nie piję do Ciebie...Dla Ciebie może taka karma nie jest droga...Ale Ty ją masz tylko na DT...Chyba,że się coś zmieniło???A jeśli się okaże,że Łateczka jest alergikiem i potrzebuje drogiej,specjalistycznej karmy może to zmniejszyć jej szansę na adopcję...Raz,że wiek,dwa,że chora...Nie chcę tu być okrzyknięta złym prorokiem lub pesymistą,staram się patrzeć realnie...Wiele młodych,w pełni zdrowych psów ma problem ze znalezieniem domu...A Łatka jest ideałem...Fakt,ale ciut mniej młodym...Naprawdę chciałabym,by była zdrowa...Żeby się okazało,że to żadna nietolerancja,alergia,tylko chwilowa niestrawność...Żeby Łatka znalazła wspaniały dom na resztę swoich dni...Nie wiem,coraz bardziej boję się cokolwiek pisać na wątkach,na których jesteś,bo mam wrażenie,że każde moje słowo odbierasz jako atak na Ciebie...A tak nie jest,nie jestem z tych,co się żrą...Atakują...Wpychają szpilki...Forum AFN jest pod tym względem o niebo lepsze... Łateczko-zdrowiej,ciocia wet trzyma kciuki... Quote
iwop Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 Wet-siostra ja odebrałam twoje słowa jako atak?:crazyeye: Do głowy mi to nie przyszło... Karma dla mnie tez jest droga, ale jakoś daje radę :) Szanse Łaciatej na dom i tak są niewielkie...:oops: Quote
Masza4 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Dziewczynki kochane musimy poczekać na efekty diety i ograniczenie ->kiełbasek<- :mad: :lol: Nie ma co faszerować Łaciatej antybiotykami, bo w dzisiejszych czasach są inne bardzo dobre sposoby na wyleczenie biegunki. Moim zdaniem Łata po prostu się przeżarła, po schronie pewnie nie doszła jeszcze do siebie jeśli chodzi o jedzenie. Nie ma co panikować, jak zacznie jeść mniej to na pewno rzadki kupsztal jej minie. A Kaszmir to co znowu wymyslił? Quote
iwop Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 Dzisiaj dzień znęcania się nad zwierzetami. Głodze je zgodnie z zaleceniami weta... biegunki nie ma.... :oops: Quote
Margo05 Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Cioteczko, to dla ich dobra, więc się nie smuć :roll: Quote
Masza4 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 :thumbs: tak trzymać, iwop. Aż biegunka zniknie. Quote
iwop Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 W niedzielę piesy dały mi popalić... Moja Melka zrobila się tak upierdliwa i jęcząca, że czasami juz tracę nerwy:mad: Zastanawiam się za co ją tak ubóstwiam....:angryy: No więc... Poszłyśmy z Melka i łaciata na spacer. Ni z tego ni z owego patrzę a Melka trzyma w pysku jakieś futro - wyglądało to na szczura. Myślałam, że padnę trupem, zaczęłam ją gonić i tak wrzasnęłam, że upuściła zwierzątko. I tutaj do akcji wkroczyła Łaciata. Capnela to coś w pysk i nie chciała wypuścić. To był martwy zajączek, maciupeńki jak duża mysza!:placz:Nie wiem kto go zabił (napewno nie one) ale okropne to było. Jakoś udało mi się rozdziawić Łaciatej szczęki, ale ledwo upuściła to znowu złapała... I tak w kółko...:oops: Quote
Masza4 Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Boziu, biedny zajączek...Może czymś się podtruł. Jak głodne poszło gdzieś grzebać w poszukiwaniu jedzenia, to moment coś złapało paskudnego, a trutki teraz są w modzie :angryy: Łaciata-pies myśliwski, tak? Ciekawe jakie jeszcze instynkty się w niej obudzą. Współczuję iwop. Ja też czasem jestem zostawiona ze zwierzyńcem sama sobie i szlag mnie trafia, jak każda co innego kombinuje :mad: Quote
iwop Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Nie.. ten zajączek był cały pokrwawiony... Podejrzewam, że jak kosiarki kosiły trawe (a było ich z 10) pod lasem to zabiły tego zajączka... to moja melka pierwsza go capnęla... :( Całe szczęście dla mnie że był juz martwy... ech :( łatka na razie zaraziła się głupota od melki. na mój widok (nawet jak mnie nie ma 5 minut0 to skacze jak wariatka. Całe szczęście, że nie nauczyała się jescze skowyczeć, bo Melka wtedy skowyczy jakbym ja katowała:roll: i bardzo mnie to denerwuje, ale jak na razie nie znalazłam spoosobu aby ją oduczyć... Quote
gnieszka Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Odnowiłam Łatce allegro... tylko jakoś muszę ulepszyć jej aukcję kiedyś, bo jakoś słabą reklamę Łatce robię... Pomyślę, tylko dajcie najpierw zdać egzaminy! Quote
iwop Posted June 17, 2008 Author Posted June 17, 2008 gnieszka to ty zdaj egzaminy :) Bardzo ci dziekujemy :loveu:Allegro wystarczy, Łatka ma strone internetową. Wszystko jest OK :) Quote
Wet-siostra Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Cioteczki,potrzebuję wsparcia psychicznego...mój mąż jest na Oddziale Intensywnej Pomocy Medycznej...Proszę,błagam,niech któraś napisze do mnie na gadu gadu,mój numer 13066746... Quote
iwop Posted June 19, 2008 Author Posted June 19, 2008 Wet siostra co się stało??? Wczoraj nie było mnie na necie :( Quote
Wet-siostra Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 bylam w szpitalu jest lepiej jade z powrotem wiecej potem jak ochlone...iwop,troche napisalam na watku bao i pani romy,znajdziesz tytuly w moich postach...a pani roma na banerku sorki odkad sie dowiedzialam wczoraj zero jedzenia zeru snu lece z nog napisze jak ochlone bo nawet klawiszy dobrze nie widze bo mi sie myla i skacza z nerwow Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.