Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
taxelina

pies i kot - jak to jest u Was?

Recommended Posts

Szukalam takiego tematu ale nie znalazlam.. Jak u Was te relacje przebiegaja? Widzialam wlasnie filmik [url]http://www.funner.pl/strona-glowna/func,detail/id,3746/[/url]

Ja nie mam kota ani nie planuje miec :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
u mnie jest podobnie ja tez niemam kota ale jak jestesmy w gosciach to kella pozwala robic co sie kotu podoba do czasu az jej nie zdenerwuje za bardzo :)
baster niestety nienawidzi kotow i zjadl by chetnie jak by dogonil :razz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiec tak... Moje obecne psiaki Wike całkowicie olewają! Chodzą osobno i omijają się szeeeeerokim łukiem! Natomiast Hapiczka (*) kochała koty! Razem z Wiką spały(i jeszcze ze mną), jadły z jednej miski i lubiły wspólne zabawy! Kiedy Wika miała kociatka razem z Hap je wychowywały, właściwie Hapi byla zazdrosna i kilka razy wykradała kotki z legowiska... Po śmierci Hap zobaczylam że Wiki posmutniala, zaczeła częściej bawić się ze mną i starała się zwrócić na niej moja uwage..

Share this post


Link to post
Share on other sites
[COLOR=Blue]No to tak osobiście ja kota nie mam.
Często jeździmy z Bonem do ciotki która posiada 2 koty:)
Bono już od szczeniaka miał kontakt z kotami bo pierwsze dni po
jego kupnie spędził ze mną właśnie u ciotki na wsi:)
No więc bardzo lubi koty,bawi się z nimi,a nawet śpi niekiedy:)
Szczerze to Bono i koty są dobrymi towarzyszami do zabaw:)
[/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mam w domu dwóch chłopaków i doskonale się dogadują. Bor (pies) nigdy nie zachowywał się agresywnie w stosunku do Polipa (kot), mimo iż obce koty przegania namiętnie (może dlatego, że dorastał z kotem i kot w domu to nie kot ;)).
Polip jak był malutki na widok psa zmieniał się w mała fukającą szczotkę :D Teraz Bor ma przegrane, bo kot namiętnie go zaczepia - pies przechodzi obok, to Polip musi go złapać zębami za futro, pies próbuje powąchać kota to dostanie po pysku. Jednak to tylko takie "przepychanki" chłopaków, bo potrafią spać razem przed kominkiem, kot często śpi u psa, a nawet bez konsekwencji wyżerać psu z miski! (chyba, że pies ma coś ekstra i wtedy jedno warknięcie, ba! nawet spojrzenie wystarczy by kot trzymał się z daleka :lol:)
Ciekawie wyglądają też ich zachowania na podwórku. Pies wybiega obszczekać "intruza" kot leci za nim zobaczyć o co chodzi. Czasem posuwa się nawet do tego, że gdy obcy pies podbiegnie do płotu Polip ośmielony obecnością Bora (i byciem po drugiej stronie płotu) prycha na napastnika i przez ogrodzenie próbuje go podrapać :D

A więc pies i kot mogą żyć razem bez większych konfliktów

Share this post


Link to post
Share on other sites
mam psa i dwa kotki...wiec to jest tak...ze pies spi razem k kotami i ze mna w jednym lozku:) zizu kocha koty i uwaza je za super przyjacielow do zabawy mimo ze jak za duzo sobie pozwoli to czasem ktorys z kotow przylozy mu lapa

Share this post


Link to post
Share on other sites
moja Nuka traktuje koty jak dobrych kumpli do zabawy:)
tak jak nasze papugi oraz wszystkie inne zwierzątka:)

tutaj z kociakiem naszych przyjaciół:)

(zdj z telefonu)

[URL="http://www.dogomania.pl/forum/%3Ca%20href="][IMG]http://lh6.google.com/A.Turaczyk/R95l-Jn7BAI/AAAAAAAAAX0/2_lyc-wyRrY/s400/DSC00579.JPG[/IMG][/URL][URL="http://www.dogomania.pl/forum/%3Ca%20href="][IMG]http://lh5.google.com/A.Turaczyk/R5NMyXdseMI/AAAAAAAAALQ/F5URjcY2B8Y/s400/100_3286.jpg[/IMG][/URL]">

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja mam w mieszkaniu 6 kotkow i 2 pieski(kundelki)wszystkie sa czlonkami rodziny i wszystkie zyja w zgodzie.jakis czas temu mialam kota mlodziutkiego ktory pil do roku czasu mleko od mojego piueska ktory nigdy nie mial szczeniat i miala mleko i go karmila,liza sie na wzajem ,myja sobie uszka ,bardzo milo na to popatrzec:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie mam kotka. Ale sunia moich Rodziców zawsze gania kotki, więc bardzo trudno było jej zrozumieć, że kotka - przybłędę się nie rusza. Z czasem nawet była w stanie spać z kotkiem..Ale wystarczyło, że poruszył się szybciej to już była gotowa do gonitwy. Natomiast Gonzik trafił do mnie, jak kotka nie było, a Mika miała 2 latka, więć sktucznie nauczyła Gonzika, że kotek=gonitwa. Niestety Gonzik nie miał kontaktu z kotkiem, więc nie wiem jak by się zachował w domu,...Ale znjaąć jego charakter to najpierw by pyskiem przygniótł, a potem zaczął całować, czyli ślinić :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mnam psa i kota :p Nadzia (kot) zaczepia Dinke (sunia) np. Jak Nadzia siedzi na fotelu, a Dina przejdzie obok to Nadzia zlapie pazurami za ogon czy furto :D Dina lubi tez Nadzie pogonic po domu :p Ale to takie zabawy, bo potrfaia spac razem w jednym lozku i nic im sie nie dzieje... Kotka poiprostu czasem lubi sie pobawic i zaczepia psa, a zepies tez lubi sie pobawic to pogoni kota:razz::razz: Ale one sie kochaja :p Aha a najsmiesniejsze jest to, ze Nadzia nie lubi kotow, a Dina- psow.. Dina toleruje psa babci-Fige, ale Nadzi trudno by przyszlo zaakceptowac kota... :evil_lol::evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tina nielubi kotków, i często rzuca się w pościgi, ale zawsze kiedy kot nie ucieka to i ona nie goni :) A w domu kiedy mamy czasem jakiegoś tymczasowicza, jest wszystko ok dopóty dopóki nie znajdą się za blisko siebie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mam w domu kotka od czterech miesięcy. Jak na razie dogaduje się nawet z psem, coraz rzadziej "kłócą się". Ostatnio je przyłapałam jak razem spały, jadły z jednej miski:lol: Ogólnie to u mnie spokój jeśli chodzi o te sprawy ;) Nawet lubią się razem bawić:p

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mam w domu 4 kocury,w wieku od 2 do 9 lat,i dwie amstaffki.Wszystkie koty to znajdy,a Nana jest sunią z adopcji,mieszka z nami od 2 miesięcy(od listopada mieszkałyśmy razem u babci,a w domu byłyśmy tylko gośćmi).Viva mieszka z nami od 10 tygodnia życia,kiedy do nas trafiła,moje koty miały rok i dwa lata.Szybko się dogadali,choć koty na początku nie mogły znieść terroru jaki wprowadził do domu szczeniak.W 2004 trafił do nas kolejny kociak,a w sierpniu 2008 następny.Viva uwielbia koty,z akceptacją nowo przybyłych domowników nie miała problemu.Nana na początku troszkę się bała najstarszego kocura,ale teraz jest ok.Obie suki uwielbiają dręczyć Leona,najmłodszego kota,bo on na wszystko im pozwala :evil_lol:

[IMG]http://img255.imageshack.us/img255/8559/dscf5197io9.jpg[/IMG][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/6475/dscf5573yk5.jpg[/IMG][IMG]http://img147.imageshack.us/img147/9950/dscf5871wi9.jpg[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie mam kota więc nie wiem, jak Kiro by sie zachowywał mając takiego zwierzaka w domu, ale na spacerze parę razy spotkaliśmy pana z kotem na smyczy, to Kiro był jedynie mocno zaciekawiony i chciał sie bawić ;) Nawet jak z łapki dostał to go to nie zniechęcało, tylko ogonem merdał :) Ogólnie jest bardzo pozytywnie do wszystkich zwierząt nastawiony ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja często mam śmieszne sytuacje w domu typu: Platynka siedzi na krześle. Podchodzi Bardo. Tysia zaczepia się jedną łapką o kufe Barda tak aby "nie mógł ruszyć ;) " a drugą łapką "bije" go po tej kufie jak np. ktoś miałby uderzyć kogoś w policzek :lol: Mam jeszcze wiele innych sytuacji :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja nie mam kota, ale moja babcia miała do niedawna. Welwet go absolutnie nie tolerował. Nie można z nim było chodzić do babci, bo gdyby ci dwaj się spotkali, wątpię aby wiele po nich zostało (kicia też miała niezły temperament :cool3:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja też nie mam kota. Ani psa :placz:
Ale goldenka mojej ciotki jak tylko zobaczy kota to go zaczyna gonić. Ale jeszcze nigdy nie złapała, kicie szybsze są :cool3: i nie mam pojęcie co by z nim zrobiła.
A jak przy niej się tylko powie ,,kici - kici" to od razu się rozgląda w poszukiwaniu kotka :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
U mnie te relacje sa bardzo śmieszne pies się boi kota a kot chce spać wraz z psem....
Kicia(kocur) jest agresywny w stosunku do Szarka(psa) rzuca się na niego
z pazurami i z zębami....Śmiesznie to wygląda lubią się bawić w berka raz jeden goni drugiego a raz na odwrót....
Tak jak w twoim przypadku Lunatico gdy ja powiem "kici - kici" to Szaruś szuka Kici:cool1:

Share this post


Link to post
Share on other sites
U mnie różnie bywa :roll:
Zanim w domu pojawił się szczeniak, bałam się czy kot nie bedzie go męczył, czy nie zrobi mu krzywdy (bo wszystkie inne psy, jakie pojawiały się u mnie w domu zawsze atakował).
Jak przyjechałam ze szczeniakiem, to kot dokładnie małą obwąchał, potem postawiłam psa na podłodze, chwilę jeszcze stali obok siebie, aż w końcu Magia rzuciła się na kota i zaczeła go gonić w szalonym tempie. Wtedy była jeszcze za mała, zeby wskoczyć za nim na łóżko, więc kot był bezpieczny.
Nie wiem, co spowodowało, ze Ruduś od razu poczuł respekt przed psem. Nigdy jej nie podrapał, czasem tylko rzuca się Magii do gardła i przewraca ją na plecy, ale przeważnie to on jest tłamszony przez psa. :evil_lol:
Na szczęście Magia już troszke zmądrzała i mniej męczy Rudusia, to zwierzaki bardzo się lubią. Czesto śpią razem na fotelu, a że się biją, to tylko dla zabawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
:hmmmm: może zna ktoś z Was odpowiedź na to pytanie.
A więc Platynka ma teraz znowu rujkę (za niedługo ją wysterelizujemy ;) ) i jak wiadomo nastawia się wszystkiemu co tylko możliwe. Bardowi też się nastawia. Niestety, Bardo ją lekko gryzie w kark. Dlaczego? Ją to strasznie boli. Kiedy nie ma rujki, to Bardo nic jej nie robi, najwyżej powącha... Strasznie mnie zastanawia dlaczego...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mam 7 letniego kundelka którego jako szczenię mój brat zimą znalazł gdzieś w zaspie Reks (bo tak kundelek sie nazywa) zawsze gonił koty jednak w listopadzie mama znalazła młodego (około 3 miesięcznego) kociaka zrobiło jej się go szkoda i przyniosła go do domu na początku troszkę warczał wiec musiałyśmy zamykać pierwszy tydzień kociaka w łazience jak wychodzilyśmy z domu za to teraz razem śpią jedzą i się bawią pod koniec stycznia kupiliśmy jeszcze Nowofundlanda. Demon (tak sie nazywa niuf) uwielbia bawić się z kotem a do tego naśladuje (niestety) niektóre zachowania kota (np wchodzi na stół "on może to ja też " ;) ) maluchy wręcz żyć bez siebie nie mogą :evil_lol: a jak kot ma dośc zabaw wchodzi gdzies na szafę albo parapet i ma spokój :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×