Vectra Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 I kto to pisze :cool3: osoba która zbiera psy i bez zgody ich właścicieli odsprzedaje :crazyeye: podpisuje do tego na nie swojego psa umowę kupna - sprzedaży :cool3: łamie tym samym ustną umowę , która w świetle prawa również jest wiążąca a o kontrolę się nie martw - w świetle prawa ta Pani jest czysta jak łza .. w przeciwieństwie do Ciebie Daro 25 Daro czy wszystkich tak straszyłaś tą umową z allegro ? tych od których nabywałaś psy :cool3: powiedzmy jorka , jorka nie dostałaś to WIEM .... a pare piesków za złotówkę wygrałaś - już pisane było , internet to kopalnia wiedzy :cool1: Więc się nie ośmieszaj :lol: z tymi strachami Quote
daro 25 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Vectra widze ze popierasz pseudo:diabloti: gratuluje. Zastanawiam sie tylko jak wygladalo to po wizycie. Czy byly szczeniaki, matka Sali i inne psy pozamykane, kulejace itp czy zostalo wszystko posprzatane na czas waszej zapowiedzianej wizyty:cool3: Bo w rozmowie na gadu wychodzi oj wychodzi. Nawet wlasciciel wrocil:evil_lol: Oslabia mnie juz to, ale wierzcie sobie i popierajcie dalej pseudohodowle tylko nie placzcie juz ze tyle psow jest w schroniskach:shake: Quote
ruda76 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 daro 25 napisał(a): Napisze odrazu, ze Sali nie oddam i nie zlamie jej serca- to nie pies do kojca! Hodowca zreszta powinien o tym wiedziec hodujac setery. nikt nie liczy ze oddasz:shake: najwyzej sprzedasz:diabloti: Quote
daro 25 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Vectra w swietle prawa a wobec tych zwierzat tez? Przeciez pseudo nie sa zabronione w Polsce wiec to chyba jasne Quote
daro 25 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Ruda pochwal sie co tam zastalas- wszyscy sa ciekawi Quote
acroba Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Wiesz Daro..moze inni sa ciekawi. A moze inni sa ciekawi co sie stalo z psami ktore ,,adoptowalas'' . Ja tradycyjnie czekam na zadane przeze mnie pytanie ktore jak zwykle zostalo przez Ciebie niezauważone. Po co Ci metryka do tej seterki tak w ogole? Zeby ja sprzedac dalej ,tak? Bo to niezly interes wyłapywać okazje na allegro i handlowac psami. Quote
daro 25 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Acroba metryka mi potrzebna do wystaw. Nie mam zamiaru ani jej sprzedawac ani oddawac! Co do Twojego pytania- nie rozumiem go wiec nie odpowiadam Quote
acroba Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 daro napisala: metryka mi potrzebna do wystaw. Nie mam zamiaru ani jej sprzedawac ani oddawac! :siara::roflt::flaming: Tyle mojego komentarza. Zyj zludzeniami dalej. Co do Twojego pytania- nie rozumiem go wiec nie odpowiadam Wytlumaczyc? Prosze bardzo. Sprzedalas Verziego podajac sie za wlasciciela. Wiec powinnas przekazac dokumentacje psa. Przekazalas? Jak nie, to wyjasnij mi jak teraz zarejestrowac psa w ZK. Ty to powinnas wiedziec skoro dysponowalas psem. Quote
ruda76 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 daro 25 napisał(a):Ruda pochwal sie co tam zastalas- wszyscy sa ciekawi Chyba nie sa tak bardzo ciekawi, bo nikt mnie nie pytał? nie widziałam tez zapytania w tej sprawie na forum. A jesli chodzi o to co tam widziałam to nazywajac to po imieniu " hodoffle " Quote
ruda76 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 [quote name='daro 25']Powolutku jakie warunki umowy? Umowy nie bylo... Po drugie nie oddam Sali w to miejsce napewno. A jesli chodzi o zaplate- zostala kupiona za zlotowke, ktora Pani dostala. A umawialysmy sie na pewna kwote zeby Pani nie byla stratna, ale po otrzymaniu metryki. Rozmawiajac z Pania za kazdym razem slyszalam, ze jeszcze nie odebrala ze zwiazku,a metryke mialam dostac gora tydzien po wzieciu Sali. Wiec kto nie dotrzymal umowy? Czym strasze Pania? Mozna cierpliwie prosic przez miesiac, ale kiedys cierpliwosc sie konczy. Jesli chodzi o umowe to kupno przez allegro to umowa cywilno-prawna- tu Pani jej nie dotrzymala gdyz pisze szczenieta z metrykami, a metryki ani widu ani slychu. W ostatnim telefonie uslyszalam, ze Pani nie stac na pojechanie do zwiazku wiec jestemciekawa czy stac ja na wykarmienie psow...w takiej ilosci... Napisze odrazu, ze Sali nie oddam i nie zlamie jej serca- to nie pies do kojca! Hodowca zreszta powinien o tym wiedziec hodujac setery. Jesli chodzi o Bosmana mielismy swoje powody oddania go- napewno nie to ze sie znudzil, mial zly charakter czy ze byl nie wystawowy. calkowicie inne. tutaj znow Ci sie pomieszało:pzreszta jak to zwykle bywa z Twoja prawdomownoscią bo oto fragment Twojej wypowiedzi z anethka na gg [FONT=Verdana]Ja[/FONT][FONT=Verdana] (24-09-2008 12:03)[/FONT] [FONT=Verdana]zabralismy suke za darmo[/FONT] [FONT=Verdana]Ja (24-09-2008 12:03)[/FONT] [FONT=Verdana]bez metryki- ma tatuaz[/FONT] Quote
ruda76 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 [quote name='daro 25']Acroba metryka mi potrzebna do wystaw. Nie mam zamiaru ani jej sprzedawac ani oddawac! Co do Twojego pytania- nie rozumiem go wiec nie odpowiadam tu znow przekłamanie, bo na gg z anethką pisałas co innego na temat seterki [FONT=Verdana]Ja[/FONT][FONT=Verdana] (24-09-2008 12:15)[/FONT] [FONT=Verdana]wiem, ze sali u nas nie zostanie[/FONT] [FONT=Verdana]anethka (24-09-2008 12:15)[/FONT] [FONT=Verdana]dlaeczego?[/FONT] [FONT=Verdana]Ja (24-09-2008 12:15)[/FONT] [FONT=Verdana]wszystko jest ok[/FONT] [FONT=Verdana]anethka (24-09-2008 12:16)[/FONT] [FONT=Verdana]nikt Ci psa nie zabierze[/FONT] [FONT=Verdana]Ja (24-09-2008 12:16)[/FONT] [FONT=Verdana]ona nie wytrzyma ze staffikami[/FONT] i jeszcze jedno [FONT=Verdana]Ja[/FONT][FONT=Verdana] (24-09-2008 12:06)[/FONT] [FONT=Verdana]ona sie panicznie boi[/FONT] [FONT=Verdana]Ja (24-09-2008 12:07)[/FONT] [FONT=Verdana]ona sie boi nawet yorka[/FONT] [FONT=Verdana]Ja (24-09-2008 12:07)[/FONT] [FONT=Verdana]a ma 10 tyg i jest wielkosci miki[/FONT] [FONT=Verdana]Pytam jakiego yorka ty zakłamana dziewczyno opisujesz, bo napewno nie tego o ktorym pisałas na forum ze wziełas z licytacji z allegro.[/FONT] [FONT=Verdana]York ( sunia) był i nadal jest ze swoja włascicielką a Ty jestes na tyle beszczelna, ze dzwonisz do ludzi i prosisz aby w razie jakichkolwiek zapytan kobita potwierdzała twoja kłamliwa wersje:angryy:[/FONT] Wypisujesz brednie wyssane z palca na temat kosztownej operacji i ratowania zycia yoreczce. Ty raczej sobie zafunduj leczenie Quote
Vectra Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Daro , odpowiem Ci tam Rozmnażanie psów w naszym kraju nie jest zabronione , ustawa o ochronie zwierząt tego nie reguluje .. jeśli psy ma ją wode , jedzenie , dach nad głową , opiekę weterynaryjną , nie są zapchlone , zagłodzone .. to wg prawa wsio jest OK Natomiast dysponowanie nie swoją własnością , jest przestępstwem , którego Ty sie dopuściłaś .. sprzedając staffika .... O bosmanie też już słyszałam wersje :cool3: że oddałaś bo nie miałaś kasy na kosztowny zabieg , znaczy nam na forum ściemniałaś że to TY go za ciężką kase wyleczyłaś ? aa jak jorczka którą podobno leczyłaś z raka sutka ? to kolejna bajeczka :evil_lol: udało się skontaktować z właścicielką jorka i wiemy że go nie dostałaś :eviltong: no nam pisałaś że leży obok w pokoju w Twoim domu i dochodzi do siebie Quote
Vectra Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 dobrze Ruda , że o tym piszesz :cool3: Tak , pani od jorka dzwoniła z wielkim zdziwieniem dowiedzieć się DLACZEGO daro do niej wydzwania i prosi by w razie jakiegoś telefonu z zapytaniem o jorka kobieta KŁAMAŁA że jork jest u daro i jest po operacji :lol: Czy myślisz że ludzie żyją w takim świecie fantazji jak Ty ? świat jest mały , znajomych dużo , już ci pisałam - psiarze to zgrany zespół ciekawe kogo jeszcze straszyłaś sądem :cool1: Quote
daro 25 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 To juz przegiecie z Mika:angryy: Vectra do Ciebie dzwoniila ta Pan? Skad miala numer telefonu?:lol: Wszyscy sobie dupe ratuja moim kosztem!! Suka miala guza sutka! I Pani sobie ja zostawila?:lol: Oslabia mnie juz to! I ze niby ja dzwonilam czy moze moj maz z WIELKA PROSBA? Ja juz nie bede tego komentowac. Jak tak dobrze bajki piszecie to napiszcie jeszcze takie o Piesku lub Kotku dla mojej corki:lol: To naprawde robi sie smieszne:evil_lol: I myslcie sobie co chcecie i niech dalej do Was dzwonia i mowia ze ja dzwonilam i mowilam...., a Wy wierzcie we wszystkie bajki. Pewnie zaraz napiszecie ze znow klamie, ale ja juz nie mam zamiaru nic pisac, bo macie to daleko w du... a zabijacie czas bajkami:lol::cool3: Mam jeszcze kuca na balkonie i umie spiewac:lol::roll: chcecie kupic? Mozecie dokonczyc bajke... chyba ze macie brak pomslow;) Quote
Tengusia Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 mialam sie nie odzywac choc sledze sprawe Daro i jej psow od dawna ale dzisiaj nie wytrzymalam pytanie do Daro25 czy ty naprawde jestes taka glupia czy tylko udajesz ??? czy naprawde chcesz przekonac nas ze wszyscy klamia na okolo ciebie tylko nie ty ??? moze to jakis spisek przeciwko tobie ??? moze to kosmici chca cie zniszczyc ??? daruj sobie dziewczyno bo tym ostatnim postem dzwignelas mi cisnienie nie samowicie ... wszyscy klamia na okolo tylko nie Daro - boze co za brednie :angryy: z mojej strony wszyscy po koleji demaskuja twoje klamstwa a ty jak zwykle brniesz w nastepne zeby wydostac sie z poprzednich :mdleje: mam nadzieje ze nigdy nie bede miala osobiscie do czynienia z tak klamliwymi osobami jak ty ... Quote
Vectra Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Daro , a od czego są telefony ? od tego żeby się komunikować :lol: :lol: :lol: w aukcja przeważnie są podawane :cool3: Czy myślałaś że to takie skomplikowane , znaleźć Twoje podróże po necie ? proszę , Twoja wylicytowana Mika https://ssl.allegro.pl/show_item.php?item=437906265 której nie dostałaś :eviltong: a o której pisałaś , że masz ... leczysz nie graj ofiary , którą nie jesteś. Quote
Alicja Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 :shake:[FONT=Arial] :shake: :shake:oj daro daro zmień psychiatrę bo ten cię c****:mad: poczytuję sobie sukcesywnie ten wątek i dziś ujawniam się ze tu bywam ... to nie groźba ale uwierz ...masz szczęście ze mieszkasz tak daleko :roll::p[/FONT] Quote
bea_m Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 acroba napisał(a):Wiesz Daro..moze inni sa ciekawi. A moze inni sa ciekawi co sie stalo z psami ktore ,,adoptowalas'' . Ja tradycyjnie czekam na zadane przeze mnie pytanie ktore jak zwykle zostalo przez Ciebie niezauważone. No to mamy ten sam problem. Ja chcę wiedzieć co się stało z Bosmanem. Czy jak ktoś oddaje psa w ręce trzecie to powinien zgłosić to do hodowli? Quote
Diana S Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Jak psa sie kupi na wyłacznosc, nie musisz informowac hodowcy o dalszym przekazaniu psa, badz adopcji, bo to jest twoj pies, (mozesz ale nie musisz) Tez jestem ciekawa co z dalmatynczykiem? Quote
Vectra Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Diana S napisał(a):Jak psa sie kupi na wyłacznosc, nie musisz informowac hodowcy o dalszym przekazaniu psa, badz adopcji, bo to jest twoj pies, (mozesz ale nie musisz) Tez jestem ciekawa co z dalmatynczykiem? Pod warunkiem , że hodowca nie zastrzeże sobie zwrotu psa w razie jak coś nie wyjdzie ... tak było w przypadku Staffika :cool3: było powiedziane - że na próbę ... daro jednak go opchnęła bez niczyjej zgody No i KUPI czyli ZAPŁACI , zgodnie z umową ustną - jak w przypadku seterki.Daro miała zapłacić 400zł , po tym miała otrzymać metryczkę. Nie zapłaciła , więc nie dotrzymała warunku umowy. Nie wiem jaka umowa była w przypadku dalmatyńczyka. Quote
Diana S Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 [quote name='Vectra']Pod warunkiem , że hodowca nie zastrzeże sobie zwrotu psa w razie jak coś nie wyjdzie ... tak było w przypadku Staffika :cool3: było powiedziane - że na próbę ... daro jednak go opchnęła bez niczyjej zgody No i KUPI czyli ZAPŁACI , zgodnie z umową ustną - jak w przypadku seterki.Daro miała zapłacić 400zł , po tym miała otrzymać metryczkę. Nie zapłaciła , więc nie dotrzymała warunku umowy. Nie wiem jaka umowa była w przypadku dalmatyńczyka. Tak, oczywiście zgadzam sie z tobą, wszystko zależy jaką umowę podpisało się z hodowcą. Co do dalmata to wiem jedynie z postów osoby, która ma dalmata, że go kupiła. Nie zacytuję już tego, bo stron się tyle namnożyło. Sorry, a skąd przypuszczenia, że dalmata już nie ma u obecnej właścicielki?? Quote
Vectra Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Diana S napisał(a): Sorry, a skąd przypuszczenia, że dalmata już nie ma u obecnej właścicielki?? To nie jest przypuszczenie , tylko "właścicielka" sama się przyznała , że nie ma już Bosmana ... w to wierze :lol: co do powodu , to było ich kilka , więc trudno stwierdzić który prawdziwy :evil_lol: Podobno miał dysplazje i : a) Daro wywaliła kupe kasy by go wyleczyć , po czym go oddała b) Oddała bo nie miała kasy , na leczenie (tą wersje znam od jednej osoby , która mi czytała to co jej Daro pisze) wiem nie powinno się udostępniać cudzej korespondencji , ale w takiej sytuacji jest to wręcz wskazane Była też wersja , w której Daro długo się upierała , że ma Bosmana i Braiardkę i sobie biegają po ogrodzie , w innym pokoju jork przechodzi rekonwalescencje :cool3: Potem było , że Bosmana oddała , briarda NIGDY nie dostała ani jorka również. Chora wyobraźnia :hmmmm: Quote
Diana S Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Dysplazja, ale dalmaty nie chorują na dysplazję :shake:. niby czemu miałby na nią chorować? Quote
Diana S Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 [quote name='bea_m']Bosman też był z hodowli. Dostali go za darmo albo za psie pieniądze. Hodowca nie był taki jak powinien być więc oddał pomimo naszego (czyli Łaciatych) wielkiego zdziwienia. Chyba czas poszperać. Co masz na myśli, ze hodowca nie był taki jaki powinien? Czy uważasz, że hodowca musi się pytać o pozwolenie forumowiczów, komu, jak, oddaje, sprzedaje, czy zawiera umowę między potencjalnymi właścicielami szczeniaka? Beata, nie powinnaś oceniać pobudek, dla których hodowca tak czy inaczej postąpił. Quote
daro 25 Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Vectro jasno pisalam, ze nie bylo mnie stac na leczenie dalmata i dlatego go oddalam- nigdzie natomiast nie pisalam ze go leczylam. Co do Yorka moj post byl pod wplywem "wkurzenia" gdyz nigdzie nie dzwonilam i wydalo mi sie to komicznie smieszne, a do tego wiem ze ktos mi cos proboje teraz "przybic" Jesli chodzi natomiast o Sali umowa byla inna (owszem ustna), ze za gora tydzien dostaje metryke- w poniedzialek miala Pani po nie jechac, a po 1 wplacam jej 200zl i w kolejnym kolejne 200zl. Tu bylo nie dotrzymanie umowy hodowcy gdyz metryki do tej pory nie widze wiec z jakiej okazji mam wplacac pieniadze? Okolo 2 tyg temu rowniez rozmawialam z Pania hodowca na temat metryk i stwierdzila ze nie ma pieniedzy po nie jechac. Wiec ja czekam dalej na metryke i dopiero moge sie z umowy wywiazac- zreszta juz o tym rozmawialam z hodowca co uznal za "zastraszanie", "grozenie". Nie mam zamiaru teraz przekrecac tej umowy tak jak hodowca chce. Rowniez kiedy pisalam z hodowca odpowiadal mi tylko na wygodne pytania, reszte przemilczal wiec cos chyba to znaczy. W umowie dalmata nie pisalo, ze musze informowac hodowcy o zmianie wlasciciela, ani o pierwokupie. Kwota zostanie moja tajemnica, bo to zwyczajnie moja sprawa. Co do Verziego- jaka umowa? Miedzy mna a wlascicielami z G?ogowa nie bylo zadnej umowy. O powrocie psa rowniez nie bylo mowy, ani o probie. Powroce do yorka- bardzo chetnie zobacze ta suczke u niej i jak ma sie po operacji, bo operacja byla pilna. Nie mam zamiaru tu sie z nikim klocic i sie tlumaczyc wiec dyskutujcie sobie dalej sami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.