Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niezależnie od wszystkiego chciałybyśmy odłowić za jakiś czas Dziką. Po Sedalinie leżała koło nas - ona się nas "pilnuje" - nie ma więc az takiej obawy, że odejdzie nie wiadomo dokąd. Póki co cieczki brak (oczywiście w każdej chwili może się pojawić), a ze środkami hormonalnymi będziemy chciały spróbować (Provera). Pierwsza rzecz jaka będzie czekała po odłowieniu sunię to sterylka więc nawet kilkukrotne podanie hormonów nie powinno jej zaszkodzić. Gdyby jednak okazało się, że cieczka pojawi się wczesniej niż się spodziewamy - rzucimy wszystko żeby ją złapać - wtedy to będzie priorytet - nie dopuścimy do pojawienia się kolejnych maluchów.

Na dzień dzisiejszy dodatkowym problemem jest dla nas utrzymywanie kolejnego psiaka w hoteliku :shake: W naszym podpisie jest Szaki, który od listopada siedzi w hoteliku - kiedyś leczenie, a teraz opłaty za hotel kosztują nas fortunę... na głowie mamy jeszcze 6 innych psiaków - już nie mamy skąd kasy brać.

  • Replies 962
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a nie ma juz tymczasu dla niej?
ja jakby co myślę, że będę mogła pomóc przy łapaniu (choc nie jestem caly czas do dyspozycji). i pewnie pomoze siekowa z wawra.

jesli zaplanowana jest sterylka, to mozna sie skusic TYMCZASOWO na hormony. Ale na dluzszy czas nie proponuje.

Posted

gdgt napisał(a):
a możemy sie umówić późnym wieczorek, koło 19-20? dziś albo jutro?


Oj niestety nie damy rady :shake: My na budowie jesteśmy od rana do popołudnia - potem musimy do psiaków lecieć. Teraz jeździmy z Jozefoslawia wiec to 2h w korkach - nie damy rady juz drugi raz wieczorkiem podjechac :shake:

Posted

Chwilowo mamy bardzo ograniczony dostęp do netu więc krótko... Dzikunia znowu niestety coraz bardziej nam dziczeje :shake: Ktoś znowu musiał ją wystraszyć :angryy: Do Wawy wracamy na początku lipca i wtedy znowu troszkę popracujemy nad zaufaniem. Obawiamy się jednak, że będziemy musiały prosić o pożyczenie klatki łapki (oczywiście jak już znajdzie się jakieś miejsce dla suni) - Asiuniap,czy sprawa z klatką nadal byłaby aktualna ?

Posted

dzisiaj dzika zjadła kolejny środek antykoncepcyjny, przy okazji nakarmiłam ją - głodna była jak nie wiem... byłam dziś naprawdę wzruszona, że za mną poszła, bo prowadziłam ją do michy, szła w odległości 10 metrów!
a tu już siedziałam dalej, więc mało widać:

Posted

Aga - wielkie dzięki, że jeździsz do Dzikuni :loveu:

Strasznie nam jej szkoda... ona bidusia wszystkiego potwornie się boi :shake: Będzie bardzo trudno z jej socjalizacją, ale jak tylko będziemy dłużej na miejscu postaramy się zintensyfikować pracę z nią... Póki co najważniejsza jest antykoncepcja :cool3:

Posted

gdgt napisał(a):
myślę, że chyba pojadę do niej jeszcze w sobotę, żeby nie chodziła głodna do poniedziałku. ale jeszcze dam znać.


Przecież na miejscu są ludzie, którzy odkąd tylko się tam pojawiła, regularnie i systematycznie ją dokarmiają. I bardzo im leży na sercach, choć może nie mają jakiegoś super psiego dośwadczenia - jak sami przyznają.

Posted

Laruś - u suni jak na razie wszystko ok poza tym, ze ciągle bezdomna :shake: Jutro będziemy u niej - to nieco więcej napiszemy na ten temat. Póki co podczas naszej nieobecności - najważniejszą kwestię w tej chwili - czyli podawanie antykoncepcji przejęła Gdgt :lol:

Posted

ja byłam w sobotę, bo nie wiadomo było, czy Arek będzie w weekendy, ale był ;-)
niestety nie dam rady dziś do niej podjechać z antykoncepcją. myślę, że jak do środy dziewczyna zaczeka, to nic się nie stanie...

  • 2 weeks later...
Posted

Niestety Dzika chadza własnymi ścieżkami... Ostatnio przez kilka dni się nie pojawiała. Wczoraj wreszcie przyszła, ale niestety od nowa będziemy musiały zacząć pracę nad oswajaniem jej - znowu zdziczała :(

Posted

Teraz siedzimy do końca lipca przez cały czas w Wawie, ale z czasem potfffornie krucho :shake: Codziennie jesteśmy u Dzikuni i dajemy jej żarełko + wiadro wody - żeby suczysko cały czas miało co pić jak się pojawi. Ostatnio znowu podeszła nieco bliżej, ale do tego co było już kiedyś bardzo daleko niestety.

A Lusieńka piękna :)

Posted

Ufffffffff... dzisiaj Dzika się odblokowała :multi: Znowu zachowywała się jak nasza stara dobra znajoma :razz: Ucieszyła się na nasz widok, szła koło nas tuż tuż - zbliżała się na wyciągnięcie ręki :lol: Słowo daję - kompletnie nie rozumiemy jej zachowań, chyba ściągniemy do niej behawiorystę :cool3:

Posted

a czy dałoby się dzikiej nałożyć smycz przez głowę, skoro blisko podchodzi do was? tak tylko pytam... kiedyś asystowałam korze, więc widziałam, jak łatwo jej to przychodzi. No ale pies nie był dziki.

Posted

Nie ma mowy :shake: wyciągnięcie ręki w jej kierunku powoduje paniczną i natychmiastową ucieczkę - próbowałam kilka razy sprowokować taką sytuację. Dawała do siebie kawałeczek podejść, a potem w noooogi !
No way...

Ona trzyma się blisko nas pod warunkiem, że nie zwracamy na nią uwagi - jakiekolwiek okazanie jej zainteresowania - powoduje włączenie się u Dzikiej radadru i czytaj jak wyżej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...