gdgt Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 mądry i do tego przyjacielski, coś mi sie wydaje, że gdyby miała pana, to byłaby super psicą! dropsik miał badania krwi, i wyobraźcie sobie, że wyniki dla wątroby były w normie, tak więc drops został zaszczepiony!!! poza tym rozrabia, ale też jest przymilny, łasi się jak kotek ;-) A kruszynka oczywiście piękna. Quote
Witokret Posted April 29, 2008 Author Posted April 29, 2008 Oj to BAAARDZO się cieszymy :multi: czyli Dropciulec jest już "normalnym" i zdrowym psem !!! :loveu: Quote
kaja555 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Cały czas zagladam i trzymam kciuki za Dzikunię ;) Quote
emilia2280 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Ja tez zawsze czytam co u mamuni Dzikuni. Cieszé sié, ze robi postépy mádra psinka. Jesli jamnisia bédzie dalej za niá chodzila, zlapiecie já tez? Quote
Witokret Posted April 30, 2008 Author Posted April 30, 2008 No więc jutro wszyscy trzymajcie mocno kciuki !!!! Jesteśmy już zaopatrzone w Sedalin, żarełko na jutro, przysmaki i cierpliwość ;) Kupiłyśmy też Fiprex żeby od razu odpchlić sunię. Jutro spróbujemy odłowić Dzikunię... Dzisiaj przeżyłysmy lekki szok - sunia połozyła się obok (wręcz na wyciągnięcie ręki) nas :roll: słowo daję - pierwszy raz coś takiego jej się zdarzyło :lol: Jeśli tylko Sedalin odpowiednio zadziała jutro sunieczka będzie już bezpieczna ! Kciuki bardzo potrzebne !!! Lara - to nie tylko piękna, ale i szalenie mądra sunia (jedynie przestraszona), ale w jej strachu brak jakiejkolwiek agresji :loveu: mamy nadzieję, że jutro też nas nie zje ;) Emilia - ta sunia, która tuptała za Dzikunią ma domek - tylko po prostu jest wypuszczana :mad: Quote
Witokret Posted April 30, 2008 Author Posted April 30, 2008 A oto najnowsze zdjecia Kruszynki/Miki :loveu:. Sunieczka jest coraz bardziej podobna do mamusi :) Taki mam piekny ogrod do ganiania! ...no to sobie ganiam :cool3: ... a ten kot, co tu byl przed chwila, to gdzie sie podzial??? Quote
Witokret Posted May 1, 2008 Author Posted May 1, 2008 No i PSIŃCO... :-( Może najpierw kilka efektów naszej dzisiejszej akcji "odławiania" suni: 1. opaliłyśmy się 2. zmokłyśmy jak diabli 3. oberwałyśmy gradem po głowie 4. o mało nie usnęłyśmy :angryy: a suni nic. Wprawdzie była trochę otępiała i próbowała nawet usnąć, ale przy najmniejszej próbie podejścia do niej - zrywała się i w nogi :cool3: Spędziłyśmy z nią cały dzień i... tyle. Słowo daję - nie odpuścimy !!!!!! Niestety teraz musimy na tydzień znowu wyjechać, ale jak tylko wrócimy robimy powtórkę - czy ktoś może pozyczyc nam siatkę - taką do odłowienia suni ????? W życiu inaczej jej nie złapiemy... pozostaje jeszcze klatka łapka albo "odstrzał"... spróbujemy - może coś w końcu zadziała :roll: Nie zostawimy jej tam na pastwę działkowców i roboli :diabloti: ona jest przekochana :loveu: Psica dostała 3 duże tabletki Sedalinu - dowiemy się, czy możemy podać jej większą dawkę - ta powinna być wystarczająca, ale... Po powrocie próbujemy dalej. Quote
jayo Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 O ile wiem, Gamoniowa ma dwie siatki, na pewno mozna od niej pozyczyc. Szkoda, ze sunia taka plochliwa.. Moze jakies lekcje czolgania po trawie Wam by sie przydaly ? ;-) z doswiadczen z mopcia moge pokazac :-) Quote
Witokret Posted May 2, 2008 Author Posted May 2, 2008 No wczoraj to już prawie tarzałyśmy się ;), ale jasne - zapraszamy na polanę nakręcimy filmik z czołgającą się Jayo i regularnie będziemy puszczały Dzikiej :evil_lol: - może w końcu się skusi :razz: Quote
czarna anda Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 ciotki swego czasu razem z Anouk odlawialysmy dzikie psy z marek ja sama kilka z wysypiska odlawialam p0sy z marek pomogl nam odlowic bardzo fajnu gosc ktory ma palmera jest super i doskonale strzela , poza tym nie jest ryzykantem i jest bardzo wytrwaly ja sama odlawialam na sedalin anatomiast to nie zawsze dziala i potem trzeba lezc za psiakiem zeby przypadkiem nei zasnal np przy drodze albo sie wyziebil w razie czego w maju mam czas wiec dzwoncie 516 123 787 iwona Quote
Witokret Posted May 2, 2008 Author Posted May 2, 2008 Witaj :lol: doskonale pamiętam tę akcje - tam miałysmy okazje sie poznać ;) Chcemy spróbować raz jeszcze z Sedalinem i siatką. Jak już uda się zarzucić siatkę, to zrobię suni zastrzyk usypiający - wtedy powinno sie udać... W przypadku Dzikiej nie musimy obawiać się, że gdzies sobie pójdzie - ona zawsze trzyma się bardzo blisko nas - tym razem też tak było. Jedyne co zawiodło to siła działania Sedalinu - po prostu nie było szans jej złapać. Jeżeli i tym razem nie wyjdzie, to z pewnością skorzystamy z Twojej rady i poprosimy o kontakt do tego pana :lol: Quote
emilia2280 Posted May 6, 2008 Posted May 6, 2008 I jak tam polowania? Byly jeszcze jakies próby w polu? Quote
Witokret Posted May 6, 2008 Author Posted May 6, 2008 Dalsze próby będą dopiero po naszym powrocie do Wawy - w połowie maja. Podczas naszej nieobecności sunię (jak zwykle w takich sytuacjach) dokarmia Arek. Quote
kaja555 Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Szkoda że się nie udało, ale w końcu musi się udać - trzymam kciuki ;) Quote
Witokret Posted May 11, 2008 Author Posted May 11, 2008 Witaj MAMUSIU :loveu: jeszcze raz nasze gratulacje !!! Nic się nie martw - będziesz miała w końcu okazję poznać Dzikunię !!! NIe odpuscimy jej ;) WIELKIE UŚCISKI DLA NOWEGO MALUTKIEGO DOGOMANIAKA :loveu: Quote
Witokret Posted May 13, 2008 Author Posted May 13, 2008 Dzikuniu, wrocilysmy do Wawy i dzisiaj znowu troche Cie podkarmimy... Quote
gdgt Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 A oto wieści z domu Dropsia: Witam! Chciałam pochwalić się,że Dropsik rośnie jak na drożdzach.Łopuzuje i ciagle chce żeby go głaskać :) na szczescie juz o wszystkich jego problemach zdrowotnych mozemy zapomnieć. Na zdjeciach pewnie nie bedzie widac ale sierść Dropsika zaczęła się falowac,co wyglada bardzo ładnie. W tym momencie Dropsik siega mi już za kolana więc napewno bedzie z niego duzy pies! Mieszkamy już w na stałe w Piastowie wiec Dropsik całymi dniami hasa po podwórku,gdzie czuje sie jak ryba w wodzie.NIestety w poprzednim tygodniu mielismy nie miły incydent.Jedna z sąsiadek postanowila Dropsika dokarmić i przez siatke wrzuciła mu jedzenie. Niestety znaleźliśmy już tylko kawałki tego jedzenia i Dropsika w dziwnym stanie. wyglądał jakby go ktoś "upił", ponieważ nie był w stanie stać. Po szybkiej interwencji Weterynarza wszystko wróciło do normy. oczywiscie trzymaliśmy Dropsa na diecie czego chyba nam nie jet w stanie wybaczyc;) Obecnie je już wszystko i nie ma śladu po zatruciu.Nawet poszczekuje ;) a teraz komentarz do zdjcia :) Codziennie popołudniu Dropsik siada na kolanach mojego Taty i razem odpoczywaja w ogrodzie. Tak im się podoba ta forma odpoczynku,ze nawet któregos dnia obaj zasneli na krześle ;) Pozdrawiam, A. Quote
wandul 66 Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Kurcze , Niemozliwe Jak Te Szczeniaki Poszły W Górę Quote
Witokret Posted May 14, 2008 Author Posted May 14, 2008 :multi: wspaniałe wiesci od Dropsiulca :loveu: PIĘKNE psisko z niego rośnie :loveu: A sąsiadkę :mad::angryy::diabloti: - niestety trzeba bardzo uważać na sąsiadów... Quote
Witokret Posted May 14, 2008 Author Posted May 14, 2008 A propos mamusi Dzikusi :loveu: Schudła przez ten tydzień jak nas nie było okropnie :shake: chudzinka z niej straszna... Jedna dobra wieść - nie jest w ciąży :multi: Przez ten tydzień chcemy ją porządnie podkarmić - bo w poniedziałek znowu wybywamy i znowu czeka ją mała głodówka :shake: Dostaje porządną miche kluchów z mięchem, kupiłyśmy jej też wysokoenergetyczną karmę z witaminami żeby ją wzmocnić. Przy okazji dokarmiania odrobaczymy ją. CZY KTOŚ MOŻE NAM POMÓC W DOKARMIANIU I OSWAJANIU SUNI ??????? Trudno nam sobie z tym poradzić skoro co tydzień/dwa musimy wyjeżdżać !!! Z odłowniem sunieczki będziemy musiały poczekać do czerwca - teraz niestety nie damy rady. Jak się ogarniemy wrzucimy zdjęcia Dzikiej z dzisiaj. Quote
Witokret Posted May 14, 2008 Author Posted May 14, 2008 Jeszcze "cieple" :razz: zdjecia Dzikiej. Pieeeekna jest.. :loveu: i bardzo chuda :shake: Quote
pumcia02 Posted May 15, 2008 Posted May 15, 2008 kiedy teraz wyjezdzacie? jeju strasznie schudła co z tymi ludzikami co mieli ją dokarmiać pod waszą nieobecność (przepraszam ale nie przewertowałam calego watku dokladnie)? możliwe że siekowa bedzie mogła podjezdzac do niej od czasu do czasu jak skonczy sie matura. Ja moge sie spotkac, żeby zobaczyć dokladnie gdzie ona jest i wpadac tez niestety raz na jakiś czas, przy okazji przejazdu... nie jestem z tamtych stron więc bym musiała mieć dokladny opis miejsca ;) co do łapanki. Macie tymczas dla niej? czekanie do czerwca jest bezsensowne. Sa jakieś plany? w jaki sposób ją łapać dalej? Może weszłaby do klatki pułapki? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.