Jump to content
Dogomania

Amstaff Merlin ma super dom w Częstochowie - można odetchnąc a nawet się cieszyc !!!


Recommended Posts

  • Replies 328
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pomyślę wieczorem nad tekstem, teraz muszę się zająć stadem i goścmi...
A namiary najlepiej na kogoś z Fundacji Ast... może Tengusi?... jak mu domek znajdziecie, ja psiaka wydam!

Posted

Namiary mogą być na mnie, ale potrzebuje by w ogłoszeniach bylo imię psiaka bo odbieram codziennie ok. 50 - 70 tel. Jak dzwonią to muszę wiedzieć o którego psa :cool3:

Posted

Bardzo się cieszę,że maluch już bezpieczny dzięki Tengusi i Katowice,która go tu opisała:p.Wiem,że u Halbinki będzie miał najlepszą opiekę,więc maluch ma szczęście:loveu:Mój bazarek dla niego powoli się rozkręca,napiszcie tylko gdzie przesyłać kaskę.




bardzo dziekuje za miłe słowa:)

Posted

:shake: imiona odczłowiecze nie wchodzą w grę... ja lubię nazwiska wykorzystywać, ale nie chcę na psa wołać jak na kolegę czy brata...
A może Fart? Farcik?... :p

Posted

No i witam cioteczki, wkoncu udalo mi sie dostac do kompa co przy dwoch panach w domu jest czasem ciezkie :evil_lol:
Co do malucha, jest kochanym, charakternym lobuziakiem jak na amstaffa przystalo. Juz od pierwszej chwili u mnie w domu rozstawial po katach i Faze i o dziwo Bolka :-o Byl u mnie trzy godzinki okolo z czego 2,5 to bylo istne szalenstwo, szczekanie i ciagniecie za fafle. Tym najbardziej "agresywnym" byl oczywiscie "Bandzior" - slodki pokraczny szczenior :evil_lol:

U Halbinki rzeczywiscie bylo na poczatku ostro, juz sie balam ze maluch bedzie musial wrocic z nami do domciu bo Platonik byl strasznie oburzony ze wpuszczono na jego teren malego terroryste. Oczywiscie Bandzior (inaczej nie da sie go nazwac :evil_lol:) zamiast grzecznie skulic ogonek i polozyc sie na pleckach odszczekiwal sie Platonowi ze az uszy bolaly. Probowal tez zaczepiac dozyce od Halbinki ale ze to wielkie bydlatko to nie siegal do jej fafli zeby ja zchwycic :diabloti:
Kupilam maluchowi 3 kilowy worek karmy, na ile to starczy nie wiem ale przy jego apetycie nie liczylabym ze na dlugo :eviltong:

Co do oglaszania malucha, Bandzior trafil do schronu 27.02 z interwencji, przywiozla go straz miejska pewnie blakal sie po miescie. Jest zaszczepiony i zachipowany (nie wiem jak z odrobaczeniem ale to sie dowiem jak odbiore w tygodniu jego ksiazeczke). Ma okolo trzech miesiecy, jest smialym i odwaznym psiakiem. Bardzo kontaktowy, lgnie do ludzi i zwierzat. W nowym miejscu czuje sie jak u siebie i ani psy ani koty nie sa mu straszne. Namiary najlepiej dawac na Doddy ona ma doswiadczenie w selekcji :evil_lol: Co do adopcji musimy odczekac 10 dni (czyli czas trwania kwarantanny) jesli w ciagu dziesieciu dni ktos sie po niego zglosi (wlasciciel) bede musiala go oddac. Dlatego poki co szukamy ale osoba musi wiedziec ze do dziesieciu dni wlasciciel ma prawo go odebrac. W schronisku umowa jest spisana na mnie, obiecalam ze jak wydam malego do adopcji to podam namiary na nowych wlascicieli. Zapytam tez przy okazji odbierania ksiazeczki o numer chipa bo jakos dzisiaj nie pomyslalam :oops:

ps w schronie jest sliczna ruda amstaffka, siedzi zrezygnowana, spokojna w kojcu i patrzy takimi smutnymi oczami :placz:

Fotki zaraz beda tylko je pozgrywam

Posted

U mnie też ładuje się na kolanka... ale przysunęłam mu fotelik i smacznie na nim śpi... byliśmy parę razy na spacerku, załatwia sie ładnie na dworze...
Niestety, jego relacje z Platonem nie należą do sielankowych... Platon interesuje sie nim, strzeże go... ale i ustawia... to zachęca do zabawy, to znowu... nie wiem, czy uda sie przespać noc na wspólnej rogówce, mały na pewno będzie chciał... już sie łąduje na rogóweczkę, ale co na to wujcio?...

Posted

no to teraz kilka obiecanych foteczek Bandziorka, fotki raczej do niczego sie nie nadaja ale naprawde przy trzech szalejacych psiakach ciezko cos fajnego zrobic, a ze pogoda dzisiaj okropna byla to na dworze fotki wogole nie wchodzily w gre :roll: moze cioteczka Halbina pstryknie jakies fajne foteczki lobuziakowi :eviltong:









Posted

Halbina mam nadzieje ze przetrwacie jakos pierwsza noc i ze Platonik nie da sie sprowokowac temu malemu lobuziakowi ;) co do fotorelacji to bede czekac z niecierpliwoscia :grins: bo maluch jest taki slodki :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...