dzodzo Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 małe bazarki na utrzymanie Lacrimozę w hotelu w Katowicach: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109632 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109643 Quote
Greven Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 Mała NIKE w domu tymczasowym, fot. Basia http://images25.fotosik.pl/195/444f1d217c8fea78.jpg http://images31.fotosik.pl/218/b0d22d60d51d2fdb.jpg Quote
Moriaaa Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Czy malutka ma obciachany ogonek???:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
dzodzo Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 na czym polega jej niepełnosprawność? tzn chodzi mi o to czy będzie w stanie samodzielnie funkcjonowac ta malutka? Quote
ksenka1 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Tak, mała ma obcięty ogonek, nie ułamał się ;) dzodzo napisał(a):na czym polega jej niepełnosprawność? tzn chodzi mi o to czy będzie w stanie samodzielnie funkcjonowac ta malutka? Narazie trudno powiedzieć co maleńkiej jest. Porusza się dość chwiejnie, którać łapka jest mało stabilna. Bardzo prawdopodobne ze nie widzi lub niedowidzi. Jutro ma przyjechac do mnie na tymczas, więc bedę w stanie powiedzieć coś więcej. Quote
andzia69 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 sorry za pytanie...ale jestem trochę w szoku - czemu obcinałyście ogony, czy to na życzenie tego jełopa? czy on za to płacił????:crazyeye: Quote
Greven Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 Tak, na życzenie. Zanim jeszcze zgodził się, żebym szczeniaki spłaciła, zamiast oddawać. Szkoda, bo chociaż kopiowaniu nie jestem przeciwna, to jednak pies bez ogona wydaje mi się niezbyt estetyczny... no i nie ma czym merdać. Wolałabym małym ogonki zostawić, ale już się nie odstanie... Nike ma ropień, który wywołuje ucisk na mózg, stąd różne zaburzenia. Po antybiotyku obrzęk zdecydowanie się zmiejszył, poprawiła koordynacja (suczka nadal się wywraca, ale podtrzymana, dość mocno opiera się łapkami o podłoże), ale na razie nie wiadomo, czy ona widzi, słyszy i na ile mózg jest uszkodzony. Najważniejsze, że jest silna i zachowuje się, jak normalny szczeniak - dopomina jedzenia (ba, wręcz awanturuje o nie), robi siku i kupę, uspokaja gdy jest jej ciepło i czuje dotyk, głaskanie, a w końcu zasypia. Ma zdeformowaną głowę i podczas prób chodzenia zatacza się i wywraca, jak pijana, ale to jedyne, co różni ją od innych maluchów. Quote
emilia2280 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Biedaczka Nike, tak sobie myslé, skoro ona ma teraz klopoty z koordynacjá, jesli to nie minie a ona urosnie, jak jej zycie bédzie wygládalo potem? Bo bojé sié myslec ze ogromny dobek nie móglby ustac na wlasnych lapach- kaplica! Jakie sá rokowania od weta? Quote
Greven Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 Rokowania ostrożne, bo nie wiadomo, jakie zmiany zaszły w mózgu i na ile one mogą się cofnąć. Na szczęście w ogóle mogą - potwierdzam, bo widzę różnicę między jej nieporadnymi próbami wstawania przedwczoraj, dużym brakiem koordynacji wczoraj, a znacznie lepszą koordynacją i opieraniem się na łapkach dziś. Bardziej martwię się o wzrok, bo wydaje mi się, że Nike w ogóle nie widzi. Quote
emilia2280 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 No nie wygládajá jej oczka na takie co widzá... A czy sá kandydaci do ewentualnej adopcji i leczenia/rehabilitacji malutkiej? Quote
Greven Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 Na razie jest na tymczasie, który kończy się jutro. Miała jechać do ksenki1, ale z powodów rodzinnych chyba nie pojedzie. Nie wiem, co robić. Nikt nie chce kalekiego szczeniaka, dużo roboty (karmienie co kilka godzin, pranie zasikanych ręczników, podkładanie gorącego termofora), odpowiedzialność... Czy powinnam uśpić Nike? Dla wygody na pewno tak. Ale wygoda jest na razie jedynym argumentem. Ona ma wprost niewyobrażalną wolę życia. Wyrzucana z budy wracała raz za razem (przypominam - ona nie chodzi, a mimo to...). Pożera mleko, jakby chciała w nim pływać. Weterynarz na jej widok powiedział ze zdumieniem "jaka silna". Absolutnie nie sugerował eutanazji. Trzeba poczekać, jakie efekty da kuracja antybiotykowa. Quote
ARKA Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Greven napisał(a):Czy powinnam uśpić Nike? Dla wygody na pewno tak. Jakiej wygody?? Co mozesz wiedziec o jej cierpienu? Matka ja odrzucila, czy to NIC dla Ciebie nie znaczy? Wady, chorby smiertelene, ujawniają sie czesto w 4-5 tygodniu zycia. A obcinanie ogonow nie skomentuje, reprezentujesz prawo, ochrone zwierzat??:shake::shake::shake: Załamka. Quote
emir Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 [quote name='Greven']Wczoraj przywiozłam dwie dobermanki. Matkę i córkę. Starsza ma 3 - 4 lata, młodsza około 1.5 roku. Suki są w ciąży. W zamian za oddanie miotów właścicielowi, przejdą na moją własność. Do wyciągnięcia jest jeszcze suka i pies. 1. suki za około 12 tygodni mogą trafić do nowego domu. AśkaK współpracująca z Fundacją Nadzieja Dobermana obiecała pomóc, ale może znajdzie się dla nich coś w Polsce? 2. potrzebna jest dobra karma, najlepiej dla szczeniąt (podobno taką podaje się sukom w ciążu i podczas laktacji) i dodatki witamiowe - kto zechce wspomóc? Suki są w fatalnym stanie psychicznym. Były trzymane w stodole. Panicznie boją się przestrzeni. Starszą udało mi się dzisiaj wyprowadzić za próg kojca, ale od razu chce wracać do środka, jest zesztywniała, trzęsie się. Boi się gwłatownych ruchów, podniesionego głosu - chodzi na niskich łapach, przypada do ziemi. Gdy ją głaskałam, po chwili przymknęła oczy i położyła mi głowę na kolanie. Myślę, że w ciągu paru tygodni uda się ją trochę naprostować. Gorzej z młodszą. Gdy z samochodu prowadziłam ją - a raczej wlekłam - do kojca, kłapała na mnie zębami. Na widok człowieka od razu chowa się w budzie. Nawet nie wiem dokładnie, jak wygląda... Zdjęcie robione telefonem, na razie jedyne jakie mamy: Zaraz, zaraz, - bo kompletnie niczego nie jestem w stanie pojąć! Zamiast zlożyć zawiadomienie do prokuratury macie zamiar po pierwsze rozmnażać, a po drugie oddać temu g... wi szczeniaki?? Może łaskawie mnie ktos oświeci, czy w Waszym dzialaniu w ogóle bierzecie pod uwagę dobro psów czy swoje widzimisię??? EMIR Quote
emir Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Edzina napisał(a):Kiedy czytam cos takiego to noz sie otwiera... :angryy: Macie podpisana jakas umowe z tym gosciem? Bo jesli nie to ja bym go na drzewo poslala.. Nie dosc, ze suki w fatalnym stanie, to jeszcze chcecie mu placic za szczeniaki? A moze wykupcie tylko suczki? Nie dalabym ani grosza i probowala zalatwic to inaczej.. Przeciez on pozbyl sie starych psow i teraz bedzie rozmnazal mlode i silne! I daje glowe, ze wybierze te, ktore wygladaja "rasowo". Trzeba bylo mu kundelki jakies pokazac, ciekawe czy bylby chetny.. :diabloti: Zgadzam się z Toba calkowicie i zamiast kasy trzeba poslać zawiadomienie do urzędu skarbowego - niech sprawdzą jak ten hodoffca rozlicza się z podatkow; To śmieć nie czlowiek a Wy mu chcecie jeszcze kasy napędzać?! Toć on zaraz nowe suki sobie zorganizuje i i nteres będzie kręcił się dalej! Postepując w ten sposób , bierzecie same udzial w tym haniebnym procederze ! Morria i Twoja Fundacja ! A Wy co?? Śpicie tam?? EMIR Quote
emir Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Greven napisał(a):Fajnie się pozłościć zza monitora. Zróbmy tak - ja strzelę focha i powiem, że nie oddam miotu, a Ty wkradniesz się szybciutko w łaskie "hodowcy" i wyciągniesz ostatnią sukę (już szczenna) i psa (ojciec tych wszystkich młodych). Ok? Gwoli wyjaśnienia dodam, że tylko dlatego zabieramy dobermany, że pan jest zdecydowanie nastawiony na inną rasę. Sporo mnie kosztowały negocjacje, ale dzięki temu, co wypracowałam, można odkupić szczeniaki po cenie allegrowej i znaleźć im odpowiedzialne domy. Czy postąpiłam niewłaściwie? GŁUPIO!! Należy przeprowadzić interwencje z udzialem policji i z powiadomieniem burmistrza ( czy wójta) psy odebrać i złożyć doniesienie o przestepstwie ( art. 7 ustawy); uniemozliwic mu prowadzenie dalsze tego procederu, a nie prowadzić z nim pertraktacji!! EMIR Quote
emir Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Greven napisał(a):Tak, na życzenie. Zanim jeszcze zgodził się, żebym szczeniaki spłaciła, zamiast oddawać. Szkoda, bo chociaż kopiowaniu nie jestem przeciwna, to jednak pies bez ogona wydaje mi się niezbyt estetyczny... no i nie ma czym merdać. Wolałabym małym ogonki zostawić, ale już się nie odstanie... Nike ma ropień, który wywołuje ucisk na mózg, stąd różne zaburzenia. Po antybiotyku obrzęk zdecydowanie się zmiejszył, poprawiła koordynacja (suczka nadal się wywraca, ale podtrzymana, dość mocno opiera się łapkami o podłoże), ale na razie nie wiadomo, czy ona widzi, słyszy i na ile mózg jest uszkodzony. Najważniejsze, że jest silna i zachowuje się, jak normalny szczeniak - dopomina jedzenia (ba, wręcz awanturuje o nie), robi siku i kupę, uspokaja gdy jest jej ciepło i czuje dotyk, głaskanie, a w końcu zasypia. Ma zdeformowaną głowę i podczas prób chodzenia zatacza się i wywraca, jak pijana, ale to jedyne, co różni ją od innych maluchów. Obcinanie ogonów i kopiowanie uszu jest w Polsce zakazane. Żaden szanujący się lekarz wet. tego nie zrobi - no ale kanalie zdarzają się wszędzie! A TY - MIŁOŚNICZKA ZWIERZĄT - jak moglaś ?? DLA ZACHCIANKI GNOJA - HODOFFCY???!! To się w głowie nie mieści!! A ciężko chore zwierzę , bez szans na normalna egzystencję będziesz dla własnej zachcianki hodować? Może lepiej poradź się lekarza - jakie ten maluch ma szanse na normalne zycie i nie uzurpuj sobie roli stwórcy. Do diabła z takimi durnymi działaniami, które więcej szkody przynoszą zwierzętom niż pożytku. Uratujesz 2 - 3 psy ? A te nowe wyhodowane? i następne? następne? Pomyśł czlowieku i dopiero potem zacznij działać. A jak masz delkatną naturę to weź się za szydełkowanie! EMIR p.s a poza tym twoj infantylizm jest porażający; I jeszcze pytanie: czy udalo Ci się wreszcie zarejestrowac fundację i tym samym zalegalizować swoją dzialaność? Czy może preferujesz wyłącznie działania sprzeczne z prawem? Quote
ARKA Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 [quote name='emir']EMIR p.s a poza tym twoj infantylizm jest porażający; I jeszcze pytanie: czy udalo Ci się wreszcie zarejestrowac fundację i tym samym zalegalizować swoją dzialaność? Czy może preferujesz wyłącznie działania sprzeczne z prawem? No własnie Sandro jak to jest? Ratowanie "jednostek' jest szachetne ale jednoczesie skazywanie na meczarnie "dziesiatek i setek", jest przestępstwem, o to w pomocy zwierzetom chodzi? Quote
emir Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Czekam na odpowiedź: czy zlożyłaś zawiadomienie o przestępstwie? Zwracam Ci uwagę, że nie powiadomienie organów ścigania to w Twoim przypadku współudział. Jesli się nie określisz , co do działań prawem przewidzianych w sprawie tego hodoffcy - zlożymy zawiadomienie przeciwko Tobie - na policji będziesz musiala powiedziec prawdę ! Masz wybór EMIR p.s. mnie interesuje wyłącznie los zwierząt - Quote
ksenka1 Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Emir- chcielibyście przejąć sprawę? I mówię zepełnie poważnie bez żadnych złosliwosci (jestem daleka temu). Dla Sandry -niedoświadczonej jeszcze- to trudna sprawa, wogóle jest trudna. Sandra poprostu się boi, że jeśli podejmie jakiekolwiek kroki to cała masa psów zostanie poddana eutanazji. Myślę że jesteście w stanie pomóc, bez Was (Emir i Arka) prawdopodobie się nie uda zrobić tego tak jak trzeba. Quote
ksenka1 Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 emir napisał(a): A ciężko chore zwierzę , bez szans na normalna egzystencję będziesz dla własnej zachcianki hodować? Może lepiej poradź się lekarza - jakie ten maluch ma szanse na normalne zycie i nie uzurpuj sobie roli stwórcy. Chyba nie doczytałas. Oczywiście ze byli u lekarza. Lekarz stwierdził tylko ropien wewnętrzyny, z którego ropa schodzi przez oko i nosek, ale schodzi. Dostali antybiotyk. Lekarz nie zalecał eutanazji, a psiak dzięki troskliwej opiece czuje sie coraz lepiej. emir napisał(a):macie zamiar po pierwsze rozmnażać Nie, nikt już więcej nie bedzie rozmnazał tych suk Quote
TYGRYS-ica. Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 znowu sie zaczyna ... ej dziewczyny teraz wedlug mnie najwazniejsze sa psy a potem trzeba sie wziac za tego hodowce. i nie widze powodu by usypiac szczeniaka skoro nawet wet tego nie sugerowal. Quote
ksenka1 Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Sandra jest w stanie zabrac 3 psy na tymczas, więcej nie upchnie, a jest ich wszystkich conajmniej 40 dorosłych osobników + zapewne jakieś szczenięta... Znajdujemy domy dla tych psów i zaczynamy działać. Ja oferuję transport w zachodniopomorskim po kosztach paliwa (VW Transporter-diesel- faktura za paliwo na którąkolwiek fundację). Zapraszam wszystkich do współpracy. Dobre rady- cenne, ale bezpośrednie działanie bezcenne!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.