elik Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 No cóż, takt obowiązuje wszędzie, także i na dogo. Są odpowiednie formy - np sorki za offa, ale ..... to już całkiem inaczej wygląda. Quote
eliza_sk Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Rozumiem, że chodzi o mojego zuchwałego posta reklamującego bazarki na Jędrzejów ? No chyba nikomu to w niczym nie przeszkodziło - patrz kobix (założycielka wątku), a przyczyniło się do wypłynięcia "Waszego" wątku na górę wszystkich psich nieszczęść. No ale dobrze, zaraz usuwam posta, skoro przeszkadza, chociaż wydaję mi się, że sprawa o coś innego się rozbija, ale ok. Ciekawe czy ktoś obcy kiedyś zrobi sam z siebie bazarek na nasze psiaki ... Quote
Potter Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Słowo wyjaśnienia, bo chyba nie wszyscy na tym wątku pojmują warunki na jakich przyjęłam psy kobix do swojego azylu i które to zasady są oczywiste dla głównej zainteresowanej, czyli kobix. Otóż psy przyjęłam w dramatycznej sytuacji naszego azylu, kiedy w każdej chwili grozi nam eksmisja ze strony właściciela działki. Obecnie mamy pod opieką 48 psów, z czego tylko jeden - Lotoska ma finansowego opiekuna, który za nią płaci. Pozostałe 47 są na naszym utrzymaniu, a nasze źródła utrzymania to skąpe darowizny ludzi i ... bazarki właśnie. Eliza wykonuje ciężką pracę, od miesiecy organizując nam bazarki, z których wpływy niejednokrotnie uratowały na tyłki. Nasze bazarki są reklamowane na wszystkich wątkach, na których się często pojawiamy, a więc równiez i tutaj. Psy od kobix są u mnie na hotelu, to było od początku jasne i to zadaniem kobix jest zorganizować pieniądze na ten cel. My, przy tylu obowiazkach i psach, niestety nie będziemy w tym pomagać. Gestem z mojej strony jest, że stawkę za hotel ustaliłam symboliczną, po kosztach własnych i zgodziłam się na nieregularne wpłaty w ratach, w zależnosci od możliwości finansowych kobix. Tak więc, zarzuty pod adresem Elizy, że samolubnie myśli tylko o czubku własnego nosa, są niewłaściwe, niepoważne i trącają zwykłym pieniactwem. Quote
elik Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Potter napisał(a):Słowo wyjaśnienia... Odpowiedzi na powyższy tekst nie będzie, bo ma sie on nijak do zaistniałej sytuacji. Cel nie uświęca środków, KULTURA OBOWIĄZUJE W KAŻDEJ SYTUACJI. Potter napisał(a):...Tak więc, zarzuty pod adresem Elizy, że samolubnie myśli tylko o czubku własnego nosa, są niewłaściwe, niepoważne i trącają zwykłym pieniactwem. hmmmm czysta, żywa demagogia. Tak nie szuka się sponsorów. Quote
elik Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Kobix, na jakie konto mam wpłacić obiecane 50,- zł ? Przypominam się, a może moje pieniądze nie są już potrzebne ? Quote
mtf zalesie Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 deklarowana kwote wplace zaraz po 10 tym tak jak pisalam i wplace od razu za trzy miesiace. do kobix jestem bardzo zajeta ale czytam watek,oprocz korabieiwc pomagam 3 inym schronom,w korabiewicach bylam 2 miesiace temu bo w piasecznie mam zajecie z kotami.dla ciebie tez mam propozycje bo wiem ze twoj zasieg dzialania pomimo niezmtoryzowania jest duzy-przecztalam ze poszukiwane sa hektary na przytulisko w twiom rejonie na innym watku /post 107/ http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106119&page=11 Quote
emilia2280 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 elik napisał(a):Odpowiedzi na powyższy tekst nie będzie, bo ma sie on nijak do zaistniałej sytuacji. Cel nie uświęca środków, KULTURA OBOWIĄZUJE W KAŻDEJ SYTUACJI. hmmmm czysta, żywa demagogia. Tak nie szuka się sponsorów. Elik, szukasz dziury w calym. Jesli "brak kultury" to Twój jedyny problem, to Ci zazdroszczé, a pewnie nie tylko ja... Potter i Eliza_sk, szacunek jak zawsze za to, co robicie i wielkie podziékowania, ze pomimo wlasnych tarapatów, zgodzilyscie sié na hotelowanie 3 psów Kobix- praktycznie bez gwarancji zaplaty za ich pobyt. Wiele innych miejsc po prostu odmówilo nam - ja tez pytalam i prosilam - tylko Wy je przyjéliscie... Potter, wiem ze to caly czas jest jak balansowanie na cienkiej linii, ale w razie gdyby cos sié walilo i palilo- pisz natychmiast do mnie na pw. - zadluzé sié i wstrzymam inná pomoc a Wam zawsze podam réké. Quote
Potter Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Dzisiejsza sesja. Tuptek niestety ciężko przeżywa pobyt w azylu, jest zestresowany i zaczął sobie wygryzać ciało na boku. Mamy nadzieję, że się zaadaptuje i ta nerwica mu przejdzie. Quote
eliza_sk Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 elik napisał(a):Odpowiedzi na powyższy tekst nie będzie, bo ma sie on nijak do zaistniałej sytuacji. Cel nie uświęca środków, KULTURA OBOWIĄZUJE W KAŻDEJ SYTUACJI. hmmmm czysta, żywa demagogia. Tak nie szuka się sponsorów. O jakim braku kultury ty dziewczyno mówisz? Czy brakiem kultury jest twoim zdaniem reklamowanie bazarków na psy w potrzebie ??? Brakiem kultury moja droga jest wytykać komuś coś pożytecznego, czego się samemu nie robi. Powiedz mi w czym tkwi twój problem, tylko najlepiej na pw, bo twoje posty na tym wątku są zupełnie nie na miejscu. A jeżeli coś jeszcze do mnie to zapraszam na pw! Quote
kobix Posted April 1, 2008 Author Posted April 1, 2008 [quote name='eliza_sk']PRZYCZYNA EDYCJI: TREŚĆ POSTU ZOSTAŁA UZNANA ZA SZKODLIWĄ EFEKT: USUNIĘCIE ej Eliza ;)co Ty wyprawiasz?bazarki na psy szkodliwe...?:crazyeye:no daj se spokój...i wstaw to ponownie!wiadomo-bazarki potzrbują reklamy:) przecież nikt nie ma do Ciebie pretensji ...że zbierasz kasę na leczenie psów:crazyeye:...jakichkolwiek,a jeśli tych sympatycznych burków z jędrzejowa -to ja na pewno:evil_lol:nie Quote
kobix Posted April 1, 2008 Author Posted April 1, 2008 emilia2280 napisał(a): Kobix np. tez moze walnąc bazarek :razz: - z jakimis pejczami i skórá :evil_lol: "swoje psy"-"nieswoje psy"-ludziska dajcie spokój z tym,wszystkie bezdomne przecież są niczyje i tak samo potrzebują pomocy! a żebyś wiedziała że walnę bazarek,ale "tych akcesoriów"nie posiadam,więc będzie książkowy:evil_lol: a swoich majtek na razie sprzedawać nie zamierzam:diabloti::evil_lol: Quote
kobix Posted April 1, 2008 Author Posted April 1, 2008 [quote name='Potter']Dzisiejsza sesja. Tuptek niestety ciężko przeżywa pobyt w azylu, jest zestresowany i zaczął sobie wygryzać ciało na boku. Mamy nadzieję, że się zaadaptuje i ta nerwica mu przejdzie Tuptek rzeczywiście jest smutny i apatyczny,nie wiem czy to efekt- szoku,zmiany srodowiska,czy on po prostu taki jest(na działce też był bardzo spokojny).on chyba po prostu źle znosi zamknięcie -ograniczenie ruchu bezdomnemu od lat psu...bo wypuszczony na trawkę...zaczyna chasać i poprawia mu się humor. wygryzł sobie sierść na boku-nie jest to jakaś poważna rana,zastanawia jednak przyczyna...i oby tego nie powtarzał :shake:ja mam nadzieję że to jednak nie nerwica...:roll: Quote
emilia2280 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Bozeszty mój, podniosé biedactwa, zwlaszcza "wygryzionego" Tuptka... Quote
kobix Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 w tym tygodniu wstrzymuję się z przewiezieniem Borysa.powód-mam info że Borys ma/miał właścieciela a więc zanim wywieziemy Borysa do azylu (gdzie naprwdę jest przepełnienie a doszły nowe psy)chcę spróbować ustalić właścieciela Borysa. jak mi sie to nie uda-pozostaje chyba jednak zabrać Borysa. odezwali się do mnie ludzie z allegro co do adopcji Borysa-niestety po napisaniu maila teraz cisza i brak odpowiedzi. pociagnę jeszcze ten temat,zobaczymy...muszę wiedzieć czy zrezygnowali...w obecnej sytauacji Borysa,sami wiecie... Quote
kobix Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 napisałam maila z prośbą o odpowiedź co do Borysa-zobaczymy...wykorzystując fakt że Borys nie został jeszcze przewieziony wstawię go do lokalnej gazety na przyszły tydzień-trzeba próbować. zadziwiajace że ludzie dzwonią do mnie o psy-np.przed świętami miałam pana co miał już psa i pytał o Franka z gazety ALE POTEM...cisza!!! ja mogę do niech oddzwaniać...tylko po co?? przecież to im musi zależeć na psie,a nie tylko mnie. Quote
kobix Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 [quote name='mtf zalesie']przecztalam ze poszukiwane sa hektary na przytulisko w twiom rejonie na innym watku /post 107/ http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106119&page=11 mtf zalesie ja od dawna wiem że Kielce poszukują własnej działki(poza centrum miasta)na "własne" bezpieczne przytulisko...tylko że ja nie mam żadnych hektarów.co do jasności-działka nie jest zapisana na mnie,wykorzystuję ją tylko do przetrzymywania psow do adopcji(teraz pilna budowa dużego kojca). a jakbyś zgadła:pmiałam dostać własną "glebę" i zawsze jak mi sie marzyła działka pod lasem-to tylko na jedno przeznaczenie:razz: ale teraz nie dostanę nic:zly7: Quote
Potter Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Dzisiaj zawiozę Tuptaka do weta na szczepienie. Przy okazji może coś zaradzi na to wygryzanie. Quote
kobix Posted April 3, 2008 Author Posted April 3, 2008 to w dalszym ciągu się wygryza,zrobil sobie następne placki?pokaż go,może to ma podłoże jakiejś choroby skórnej,uczulenie,alergia czy coś innego...przecież musi byc jakaś przyczyna poza stresem.jutro mam zamiar wpaść do azylu...to i tak go obejrzę. Quote
Potter Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Niestety, dzisiaj rano okazało się, że Tuptek wygryzł sobie kolejny placek. Co mnie bardzo zdziwiło, bo po wypuszczeniu z kojca był bardzo radosny, biegał, podskakiwał, jak nie on... Myślałam, że już się przyzwyczaja, patrzę, a tu kolejne wygryzienie.... Musiał je zrobić dzisiaj w nocy. U weta został szczepiony hexadogiem na wściekliznę i wirusy. Poza tym oczyszczono mu zatoki przyodbytnicze (jako prawdopodopodobną przyczynę wygryzania), wygryzienia opatrzono. Wet twierdzi, że to ok. 4-5 letni, generalnie zdrowy pies i że to gryzienie to na 99% efekt stresu :shake: po nagłej zmianie warunków bytowych. Mam nadzieję, że Tuptek zmądrzeje i da sobie spokój. W przeciwnym wypadku trzeba go będzie jednak zabrać z azylu albo błyskawicznie wyadoptować. Quote
kobix Posted April 3, 2008 Author Posted April 3, 2008 Potter napisał(a):Wet twierdzi, że to ok. 4-5 letni, generalnie zdrowy pies i że to gryzienie to na 99% efekt stresu :shake: po nagłej zmianie warunków bytowych. Mam nadzieję, że Tuptek zmądrzeje i da sobie spokój. W przeciwnym wypadku trzeba go będzie jednak zabrać z azylu albo błyskawicznie wyadoptować. może i zdrowy ale zapchlony był na pewno lub inna choroba skórna...bo psiur domowy też zaczął się gryźć i drapać(załapał albo to albo coś innego)co prawda nie wygryza sobie "placków" niedobrze...:shake:bo jak się będzie tak dalej okaleczał...to nic nie poradzimy.zabrać-ha! pytanie tylko gdzie-bo biegając luzem po działce z dużą pewnością stamtąd spieprzy.nie mówiąc już o tym że też tam większość dnia bedzie sam. Quote
kobix Posted April 3, 2008 Author Posted April 3, 2008 placki to placki:pale czy on je chociaż i pije wodę...bo jak nie to faktycznie tragedia:shake: jestem jak najbardziej za błyskawiczną adopcją lub DT tylko GDZIE? Quote
Potter Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Je i pije i na wybiegu jest ożywiony, tak że to niej jest jakaś kenelowa apatia. A odrobaczony i odpchlony został następnego dnia po przybyciu do azylu. Quote
emilia2280 Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 O to chociaz je chlopak. Moze za tydzien lub dwa przyzwyczai sié- juz byl radosny na wybiegu, to dobry znak. Quote
kobix Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 dziś zauważyłam że Tuptek nadal się drapie(to nie muszą byc pchły)a na grzbiecie ma taką powłokę ze strupków(wet tego nie zauważył?),zresztą zarośnięte wyłysienia wskazują na to że miał już problemy ze skórą...a to nieraz nawraca.coś go w każdym razie ta skóra swędzi... ale ogólnie nie jest z nim źle,dziś odbył spacerek(do weterynarza:evil_lol:)no i wybiegał się jeszcze potem-całkiem,całkiem ma samopoczucie,nawet już poma****e ogonem w boksie. a jak michę dziś ładnie wpierdzielił,ledwo co Frankowi zostawił...zostawiłam im karmę suchą w boksie to może się nauczą jeść;) jak Tuptek bedzie miał nadal taki apetyt to może troszkę przytyje:eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.