Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
manoa

Gdzie puszczać psa ;[

Recommended Posts

[quote name='niechorzynka']co do psów biegających w lesie, to ze swojej strony proponuję zaopatrzyć się w specjalną pomarańczową taśmę, którą wiąże się na szyji psa jak obrożę...sprawi to że myśliwy nie będzie przekonany czy aby napewno pies jest "bez właściciela"...a tak ogólnie podłączam się do stwierdzeń że pies w lesie nie powinien biegać luzem :)[/quote]

Czytałaś może na stronie [URL="http://www.zabilimipsa.pl/"]www.zabilimipsa.pl[/URL],że psy chociaż miały czerwone obroże to i tak myśliwy je zastrzelił?
Mój pies do tej pory biegał po lesie luzem. Ale po przeczytaniu postów to się zmieni-nie będzie zadowolony,ale wolę go na smyczy żywego,niż postrzelonego przez myśliwego.
Coraz mniej jest miejsc do wyprowadzania psów. Parków dla psów u mnie nie ma. Wszędzie gdzie się idzie to albo-kogoś,zakaz wstępu dla zwierząt lub grozi zastrzeleniem zwierzęcia (las). Zaczynam wariować.
Dobrze,że jmam dom,to przynajmniej po placu może spokonie pobiegać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teoretycznie można puszczać psa na nieużytkach pod warunkiem, że nikomu nie przeszkadza i jest posłuszny.
W mieście jest problem z psami ale nawet na własnym ogródku można mieć kłopoty:-(
Wyprowadziłam się z dużego miasta na wieś, mam własny ogródek, zamykaną bramę ale niektóre sąsiadki ( mające okna wysoko i obserwujące co dzieje się na naszej posesji) zwracają mi uwagę, że pies w tym wypadku mój stary schorowany owczarek , powinien być uwiązany na łańcuchu ewentualnie zamknięty w chlewie:crazyeye:
Mi to zakrawa na namawianie do znęcania. Naprawdę oni tu trzymają psy na łańcuchach lub ciasnych klatkach, szopach i nie wyprowadzają na spacer. Ostatnio sąsiadka bardzo była zaniepokojona o los moich dzieci bo one bawią się z psem na podwórku ,, a co by było gdyby". Dlaczego ludziom nie da się wytłumaczyć, że jak pies 10 lat dzieci nie gryzł to dlaczego miałby to zrobić teraz ? Albo, że bez mojego pozwolenia nie wyjdzie za bramę ( jest zamykana na zamek ) i nie będzie napadać na ludzi, bo jest tresowany?
Właśnie to , że pies był szkolony ich przeraża, oni myślą, że takie psy są bardziej niebezpieczne. Te psy na łańcuchach są bardziej niebezpieczne bo poprostu dzikie, ale mało kto to rozumie.:shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QUOTE]ale nawet na własnym ogródku można mieć kłopoty:-([/QUOTE]
Jakby mi ktoś zwrócił uwagę,że mam psa na własnym ogródku trzymać na łańcuchu lub w kojcu to bym mu coś odpowiedziała do słuchu. Moja posesja i ja mogę na niej psa trzymać luzem. Chyba,że ktoś się znęca nad swoim psem to rozumiem interwencję sąsiadów,ale jeżeli nic się nie dzieje i pies jest szczęśliwy to wszystko jest ok.

[B]ruda megi [/B]powiedz twoim sąsiadkom,żeby się nie wtrącały się do twoich spraw. Nienawidzę babć ze wsi,gdy zaczynają się wymądrzać :/ Wiem,bo sama miałam dziadków na wsi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam,

zarejestrowałem się, bo zostałem zszokowany treścią postu tej Pani

[quote name='manoa'](...) w parku tym bardziej nie puszczam bo jest masa ludzi dzieci i boje się że moja sunia która na każdego kto sie nią zainteresuje skacze z radości pobrudzi itd i już będą pretensje. Więc co jest grane... można gdziekolwiek poszczać psa czy całe życie mam go trzymać na sznurku ??? Jestem ze Śląska dokładnie z Rudy i będę bardzo wdzięczny za informacje gdzie w tym zas*****nym kraju mogę spokojnie iść z psem
puścić go i szkolić bawić się z nim, i nie czuć przy tym jak przestępca i nie wypatrywać wszędzie policji ???[/QUOTE]

Proszę, powiedzcie, że tylko ta użytkowniczka Forum ma tego typu kłopoty. Osoba inteligentna zanim obejmie opieką psa powinna wiedzieć, ile ruchu pies potrzebuje, gdzie wolno i będzie bezpiecznie psa puszczać bez smyczy. Rozumiem jednak, że na tym forum większość ludzi jest inteligentna...

Pragnę przypomnieć (bo już ktoś wspominał w tym podforum/wątku), że [B]w całym kraju w lesie absolutnie nie wolno spuszczać psa ze smyczy[/B]. W paru miejscach na Forum właściciele wręcz do tego się przyznają, a jeden pisał, jak to jego pies - o zgrozo! - goni leśne zwierzęta.

Podstawa prawna? Proszę bardzo, [COLOR=#000000]Ustawa z dnia 28 września 1991r. o lasach Dz. U. Nr 101 poz 444 z 1991 r., art. 30:

"[/COLOR][COLOR=#000000]1. W lasach zabrania się:
1) zanieczyszczania gleby i wód,
(...)
[/COLOR][COLOR=#000000]13) puszczania psów luzem"



[/COLOR][COLOR=#000000]Ustawa z dnia 20 maja 1971r. Kodeks wykroczeń Dz. U. Nr 12 poz.114 z 1971 r. (ze zmianami):[/COLOR]

[COLOR=#000000]"Art. 166
Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany".[/COLOR]


Takie jest prawo. Argumentację typu "przecież mój pies musi się wybiegać" może skwituję takim porównaniem:

Kupiłem sobie jacht pełnomorski i teraz narzekam sąsiadom, bo nie mieszkam nad morzem i nie mogę nim sobie żeglować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Patryx[/B] w tym prawie nie podoba mi się to, że nikogo nie obchodzi czy pies jest usłuchany czy nie.... powiedz mi, czemu nie mogę spuścić mojej wytresowanej, przychodzącej na rozkaz suki, która nie goni zwierzyny?

a tak swoją drogą... w Polsce prawie nigdzie nie można puścić psa ze smyczy... najprawdopodobniej PIERWSZYM miejscem, gdzie będę mogła "legalnie" spuścić psa będzie mój ogród...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Patryx, a czym jesteś zszokowany, skoro autorka cytowanego przez Ciebie postu napisała wyraźnie, że[B] nie spuszcza [/B]psa w miejscach publicznych? A to, że jej się to nie podoba, to chyba nie przestępstwo? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ech patryx. Rozumiem to, że możesz nie lubić psów, ale pies jak każda istota ma swoje potrzeby a ponieważ piesków mamy dużo powinny być ustalone miejsca gdzie te wspaniałe zwierzaki mogą się wybiegać i nie chodzi mi tylko o samo spuszczenie pieska. Aportowanie zabawa z frisbee, piłką, czy w wodzie wymaga spuszczenia psa ze smyczy, oczywiście możemy tego nie robić, ale brak takich zabaw można uznać za znęcanie się na psami (większość psiaków lubi i potrzebuje takich zabaw.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Krzysiek przecież to oczywiste, że każdy pies musi się wybiegać ( nie mam na myśli wypuszczania psów samopas) ale pod kontrolą właściciela, żeby poćwiczyć to co było na kursie itd. Prawo jest źle sprecyzowane i tyle, ale nie ma sensu wdawanie się w dyskusje z trollami pokroju patryxa , który loguje się jak widać tylko po to, żeby ludzi pownerwiać. Im więcej ludzi sprowokuje i przykrości taki narobi tym większą ma satysfakcję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='zWiErZaKoMaNkA']Jakby mi ktoś zwrócił uwagę,że mam psa na własnym ogródku trzymać na łańcuchu lub w kojcu to bym mu coś odpowiedziała do słuchu. Moja posesja i ja mogę na niej psa trzymać luzem. Chyba,że ktoś się znęca nad swoim psem to rozumiem interwencję sąsiadów,ale jeżeli nic się nie dzieje i pies jest szczęśliwy to wszystko jest ok.

[B]ruda megi [/B]powiedz twoim sąsiadkom,żeby się nie wtrącały się do twoich spraw. Nienawidzę babć ze wsi,gdy zaczynają się wymądrzać :/ Wiem,bo sama miałam dziadków na wsi.[/QUOTE]
Wiesniakom nie da rady wytlumaczyc normalnie po co ma sie psa .
Kazdy kto wychodzi z psem na spacer u mnie na wsi uznawany jest za dziwaka .
Od kiedy mieszkam na wsi wiem , ze ludzie na wsi sa inni , zupelnie jak Forest Gump .Dlugo jeszcze trzeba czekac na zmiany .
Nie bede opowiadala o tym jak wyszlam z psami ubranymi przy temp.-15 do sklepu .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja ustawiłam towarzystwo. Po prostu powiedziałam, że moje psy nigdy nie będą na łańcuchach, bo nikt nie ma prawa mnie do tego zmusić. Nie po to wywalałam kilkaset zł na szkolenie mojej suki , żebym ją teraz miała bez przerwy trzymać na uwięzi. Teren jest zabezpieczony płotem a wilczyca chodzi w szelkach i smyczy, mały kundel też zawsze na smyczy po za tym jest tu parę innych włóczących się psów. I niech nimi się zajmą, jak im się tak bardzo nudzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hej witam.

[quote name='isabelle30']patryx, ty nie masz psa jak sadze....gdybys mial to rozumialbys ze w tym kraju nikt kto chce byc odpowiedzialny wzgledem swojego psa i byc w porzadku z prawem nie moze miec psa....[/QUOTE]

Myślę, że jakaś część posiadaczy psów prawdopodobnie może zapewnić swoim zwierzakom super wybieg na działce, czy ogródku wokół domu. Jednak nie każdy ma taką możliwość, bo np. mieszka na osiedlu domów wielorodzinnych. I tu dochodzimy do sedna problemu. Cytat pinkmoon:

"Patryx, a czym jesteś zszokowany, skoro autorka cytowanego przez Ciebie postu napisała wyraźnie, że[B] nie spuszcza [/B]psa w miejscach publicznych? A to, że jej się to nie podoba, to chyba nie przestępstwo?"

Dziwi mnie niezmiernie pretensjonalne podejście tego pana (początkowo myślałem, że [I]manoa[/I] to kobieta - przepraszam). Twierdzi, że (powtarzane setki razy tu i ówdzie) stwierdzenie "pies musi się wybiegać" jest jakimś usprawiedliwieniem do popełniania wykroczenia polegającego na złamaniu zapisu z art. 30 ust. 1 pkt. 13 ustawy [FONT=Arial]z dnia 28 września 1991 r.[/FONT] o lasach. No przepraszam (: ja np. trenuję strzelectwo i koniecznością treningu nie usprawiedliwiam strzelania sobie do tarcz po osiedlu wśród mieszkańców.

bonsai_88 pisze: "powiedz mi, czemu nie mogę spuścić mojej wytresowanej, przychodzącej na rozkaz suki, która nie goni zwierzyny?"

I to jest właśnie smutne - nieodpowiedzialni właściciele psów mają w tak głębokim poważaniu swoje otoczenie, że potrzeba na nich [B]przepisu[/B] wymuszającego trzymanie psa w lesie na smyczy cały czas. Natomiast piesek, który został wytresowany przez właściciela i łatwo jest go odwołać musi być trzymany na smyczy tak długo, dopóki nie będzie żadnego prawnie zdefiniowanego systemu odróżniania (tak, kolejna biurokracja) psów wytresowanych i szalonych gońców leśnej zwierzyny.


Niedługo po moim poście w Trójmieście zawrzało od doniesień przypadków śmierci saren po ucieczce przed psami. Mam nadzieję, że zwiększyło to świadomość posiadaczy psów o zakazie spuszczania ich ze smyczy w lesie. Leśnicy i straż leśna zwiększyli czujność i karzą mandatami beztroskich spacerowiczów puszczających psy luzem (leśnik pisze: [I]Standardowy mandat za tego typu wykroczenie to 50 zł, ale w praktyce częściej stosuje się pouczenie, chociaż zdarzyły się i mandaty za 1000 zł).[/I]

[URL]http://www.gdynia.pl/wydarzenia/70_61645.html[/URL] - sześć saren zagryzionych przez psy
[URL]http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Psy-na-celowniku-lesnikow-n37245.html[/URL]

Szczególnie zimą młode sarny są bardzo narażone na ataki psów. Nawet sama ucieczka przez głęboki śnieg, między gałęziami może wykończyć takiego koziołka. Jego racice wbijają się w śnieg jak w masło, a pies może po tym śniegu nadal biec, więc przewaga tego drugiego podczas pościgu znacznie rośnie. Leśnicy ostrzegają, że nawet piesek rasy "kanapowy" może śmiertelnie zranić bardzo delikatne podbrzusze młodej sarny.

Sam niewiele o tym wiedziałem, dopóki 20 lutego nie natknąłem się na szczątki sarny na ścieżce w lesie -> [URL]http://img268.imageshack.us/i/las1q.jpg/[/URL] (zdjęcie średnio drastyczne). Przejeżdżający narciarz powiedział, że stało się to jakieś 5 dni wcześniej i pies (psy) pozostawiły większość sarny porozwlekaną na tej dróżce i w rowie zasypanym do 0,5 m śniegiem - pewnie tam biedak zakopał się i padł ofiarą psa, bo widać było ślady kału i krwi na śniegu.

Na blogu pracowników Nadleśnictwa Gdańsk można przeczytać historię wielu przypadków zagryzienia i zranienia saren przez półdzikie, jak i spuszczone ze smyczy na spacerze psy: [URL]http://www.pieswlesie.blogspot.com/[/URL] - ostrzegam, że niektóre zdjęcia mogą się okazać bardzo drastyczne, taka praca leśnika \-:

Jest też pozytywna historia: pies (myśliwski) pomógł strażnikom miejskim i leśnym w Gdyni w uratowaniu sarny, która dostała się do kanałów przemysłowych -> [URL]http://pieswlesie.blogspot.com/2010/01/pies-uratowa-sarne_08.html[/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Patrix[/B] mam wrażenie, że trochę źle mnie zrozumiałeś... ja nie domagam się zgody na spuszczanie wszystkich psów w lesie czy cudu w postaci rozróżnienia przez biurokrację psa wytresowanego od niewytresowanego [chociaż Wrocław w miarę sobie z tym poradził specjalnym egzaminem], ale powstania parków dla psów. W moim mieście [dość dużym] jest podobno gdzieś jeden taki park... to zdecydowanie za mało - jeżeli psy nie mogą być nigdzie spuszczane to niech chociaż tych parków będzie więcej...

A toją troskę o zwierzynę w zupełności rozumiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ech, Patryx smutne jest to, że niektórzy nie widzą potrzeby utworzenia miejsc specjalnie dla psów :(

Co do zagryzania zwierzyny to zdarza się, ale głównie robią to zdziczałe psy [B]i psy myśliwych specjalnie do tego tresowane.[/B]

Zresztą można inaczej dziwnym trafem nasi bracia Czesi nie mają zakazu wprowadzania psów do lasu i pewnie nie uwierzysz w ten cud, ale tam psy całej zwierzyny nie wybiły :diabloti:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie panikujcie...Już niedługo...za ok 100 lat u nas też będzie CYWILIZACJA...tzn będą specjalnie wyznaczone wybiegi dla naszych pupili.Będzie też możliwość posprzątania po swoim "dzieciaku".Władze nasze się oto zatroszczą.Trochę cierpliwości.A to np przzykład jak jest za Odrą... [URL=http://img522.imageshack.us/i/img0079s.jpg/][IMG]http://img522.imageshack.us/img522/8756/img0079s.jpg[/IMG][/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
W niektórych miejscach są... Widziałam to w moim mieście [w 2 miejscach, przy czym na obu są prowadzone szkolenia dla psów ;)], w Katowicach, w Krakowie.... nawet na moim osiedlu było przez tydzień - później jacyś idioci zniszczyli :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='bonsai_88']W niektórych miejscach są... Widziałam to w moim mieście [w 2 miejscach, przy czym na obu są prowadzone szkolenia dla psów ;)], w Katowicach, w Krakowie.... nawet na moim osiedlu było przez tydzień - później jacyś idioci zniszczyli :([/QUOTE]
...bo to najpierw nas "buraków" trzeba ucywilizować...trochę to potrwa...

Share this post


Link to post
Share on other sites
U mnie takie podajniki woreczkow na psie odchody są - te trasy są nazwane tzw, strefy spacerów z psami.(Sopot) Jak na początku o tym usłyszalam to pomyślalam super. Ale niestety pojawila się również tablica z regulaminem. Gdzie było napisane pies spuszczony ze smyczy musi obowiązkowo byc w kagańcu i.. czar prysł. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...