Jump to content
Dogomania

manoa

Members
  • Content Count

    40
  • Joined

  • Last visited

About manoa

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 10/22/1984

Converted

  • Location
    Ruda Slaska
  1. Ja moge polecic z cordury u mnie sie sprawdzilo, z firmy sentina są drogie ale dobre. Mozna je zobaczyć na sklepie na ich stronie sentina.pl i na allegro sie wystawiają
  2. Ta rozmowa nie ma żadnego sensu, nie wnosi nic nowego. Co do czytania ze zrozumieniem to przydalo by sie przede wszystkim wam, bo od kilku postow próbuje wytlumaczyc ze Fennel nie polega na dominacji na kazdym kroku, tylko zupelnie odwrotnie rzecz opiera sie na wyslaniu paru sygnałów żeby pies znał pozycje w stadzie i niechciał sie NAMI OPIEKOWAC przez co tworzymy sytuacje gdzie pies spokojnie może się cieszyć życiem i co za tym idzie był zrelaksowany i o wiele lepiej łapał wszystko czego go uczymy np. polecaną metodą pozytywna o która się wszystko opiera. Ale nie wy cały czas swoje tylko że Fennel ty TYLKO dominacja ignorowanie psa itp... Jak juz chcecie tak cos krytykowac to proponuje zapoznać sie najpierw SZCZEGÓŁOWO z tym o czym chcecie pisac. Bawcie sie dalej beze mnie, mnie juz to nudzi.
  3. sortis, wielkie dzieki za konkretna odpowiedz.
  4. fajnie sie z wami gada, dokladnie tak jak by ze slepym rozmawiac o kolorach. Od paru postów tlumacze ze teoria fennel nie ma nic wspólnego z ignorowaniem, czy waleniem psa we framuge a wszystko opiera sie na tym aby cala swoja uwage poswiecac psu podczas zabawy czy szkolenia go ale widac to jest dla was za trudne do skumania. To są podstawy opisane już we wstępie w każdej z jej książek ale jak widać nawet przez wstęp nie udało się przebrnąć. Kazdy ma swoja teorie dla was Fennell to bzdury dla poczatkujacych, niech tak bedzie - szkoda tylko ze waszych ksiazek nie wydali i nie zrobili z wami turne po swiecie, no ale co ona tam wie przeciez ty masz 3 psy to jestes ekspertem, swoja drogą to jak ja sobie kupie 4 psy to znaczy że bede bardziej doswiadczony od ciebie tak, no swietna teoria gratuluje - powinnas to opatentowac to dopiero bedzie hit. Tez mam kilka psow ale nie uważam zeby to mialo jakiekolwiek znaczenie.
  5. [quote name='evl']Nie chciałabym mieć do czynienia z psem, który żyje wiecznie stłamszony przez bezsensowne stosowanie większości metod pani Fennel. Przykład z labradorem nic Ci nie dał do myślenia czy po prostu nie przeczytałeś całego posta? Bo dla mnie to jest horror, kiedy szczenię labka musi się (w swoim mniemaniu) bronić przed właścicielami. W schronie, który odwiedzam, jest taka suka ONka - wg mnie to ona dostawała porządny łomot, gdy coś zrobiła nie tak, bo na moje najmniejsze "nie" (np. przy ciągnięciu na smyczy) pies mi się rozpłaszczał na ziemi. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f25/ksiazki-jan-fennel-171838/"][/URL][/QUOTE] evl piszesz jakieś kompletne głupoty, masz pojęcia wogóle co ma na celu teoria p.Fennell, co to ma wspólnego z łomotem psa :crazyeye: Ja ci wierze że jest masa psów stłamszona przez swoich właścicieli, bitych itp... ale gdzie to sie ma do teori p.Fennell :shake: Teoria p.Fennell w DUZYM skrocie polega na tym aby pies wszystko co robi - robił z własnej woli bez przymuszenia i zakazana jest przemoc nie ma mowy nawet o najmniejszym klapsie czy pstryczku w noc - ty masz pojęcie wogóle o czym piszesz ? A sama teoria nie służy do układania psa jako sama w sobie tylko stanowi grunt do szkolenia najlepiej zalecana metoda pozytywna czyli smakołykami. Tak jak był opisany przypadek hodowcy który szkolił psa właśnie smakołykami ale na wystawach pies podczas spaceru przy nodze wyprzedzał go i robił pare rzeczy przez które tracił punkty - powód był taki że umiał wszystkie polecenia doskonale ale żeby przy dużej ilości psów podkreślić swoją dominacje on robił wszystko po swojemu. Pies szkolony umiący cyrkowe sztuczki po wysłaniu paru sygnałów że nie jest opiekunem robił już wszystko idealnie i mógł cieszyć się z zycia a nie troszczyć o stado. Swoją drogą nie rozumie co jest takiego brutalnego i "łomoczącego" psa w tym że podaje mu jedzenie, witam się z nim dopiero jak się uspokoji, a na spacerze idziemy tam gdzie ja chce i bawimy się kiedy daje zabawkę a kończymy kiedy ją zabieram. Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy ile zasad p.Fennel nieświadomie stosuje w stosunku do psa. Teoria Fennell do dobry grunt żeby zacząć uczyć psa, i zbudować najlepszą na świecie relacje ale nie jest szkoleniem. To juz zupełnie inna bajka.
  6. [quote name='zmierzchnica']Cóż, ja jakoś nie muszę ignorować moich psów, wchodzić pierwsza przez drzwi, jeść przed nimi i inne takie, żeby uznały mnie za przewodnika. Uznają tak czy siak, bo je szkolę i jestem dla nich atrakcyjna bez takich dziwactw.[/QUOTE] Dziwactwem mozna nazwac wszystkie inne metody nie naturalne dla psa, bo nie ma nic bardziej naturalnego niż porozumiewanie sie z nim zachowaniem które on ma w genach. To że sie nie witam z psem wracajac do domu nie uważam za jakąs specjlana strate bo wszystko polega na tym żeby nie olewać psa tylko poświecać czas mu w 100% tzn, jak wchodzisz do domu psy na ciebie skaczą a ty je pogłaskasz na odczepnego, a w przypadku Fennelowskich metod wygląda to tak że wchodze pies leży u siebie merda ogonem i czeka aż się rozbiore wyłoże zakupy siąde na ziemi i go zawołam i moge sie z nim poszarpac, posmerać, przywitac i pobawić niby to samo a różnica taka że czas poświęcany dla psa jest tylko dla niego. Co do jedzenia pies dostaję swoje papu 2x na dzien a jak mu je robie wystarczy ze pomlaskam czy nawet nic nie musze udawac bo sam fakt że pies nie ma stałego dostępu do żarła tylko ja mu je podaje jest juz wystarczający, za to jak jem pies nawet na mnie nie spojzy bo tak samo jak jak jemu nie przeszkadzam tak samo on mnie, nie mam problemu jak kolezanka z wielkimi oczami i proszeniem przy stole. Co do nerwicy psa przez metody szanownej pani Fennell to mnie rozbawiłaś do łez, chciałbym widzieć psa zestresowanego stosowaniem tej metody :D wiesz przesada w każdą stronę jest zła, jeżeli jakis świr z całej teori zrozumiał tyle że trzeba zawsze ignorować psa i tylko go dominować, nie poświecając mu czasu, czyli np. wchodzi do domu olewa psa nie na 2minuty tylko zero witania, zabawy nic... i tak przy wszystkim to wierze że pies miał prawo się bać ale to nie ma nic wspólnego z teoria Fennell. Ale tak to juz jest 10ciu przeczyta a jeden zrozumie. Pozdro
  7. Zaryzykowałem i poszedłem vabank hehe, właśnie kupiłem w sklepie maxiboo.pl dwie zabawki, polecaną kulke Huck i frisbee Zisc. Obydwie rzeczy z nowatorskiego materiału - podobno mega mocnego. Jak tylko przyjdzie odrazu sie pochwalę czy warto w to inwestować. Jeżeli padnie tak szybko jak zwykłe frisbee, sprubuje jeszcze tych JAWZow, ale mam nadzieje ze do tego nie dojdzie :)
  8. [quote name='zmierzchnica']A ja jestem przeciwna metodom Fennell, wiele szkody psom wyrządziły. Są dość powierzchowne i nic nowego nie wnoszą, prócz teorii, iż pies koniecznie chce dominować nad człowiekiem. Nie ma współpracy - człowiek ma być przywódcą, a nie partnerem. Nie odpowiada mi to zupełnie.[/QUOTE] Nie chce robic offtopu ale piszesz jakieś brednie. Teoria Fennell jak na mój gust wniosła najwięcej z wszystkich jesli chodzi o podejście do psa i sposób porozumiewania się z nim. Wgłębiając sie bardzo dokładnie w jej wszystkie prace nigdy nigdzie nie znalazłem twierdzenie że pies chce dominować :crazyeye: Cała jej teoria i sposób stania się też psem i bycia z nim na równi w jednym stadzie, jest chyba najwyższym przejawem partnerstwa. A co do dominacji cała sztuka polega na tym aby nie wysyłać psu błędnych sygnałów i traktować go jako PRZEWODNIKA bo wtedy MY ZMUSZAMY go do tego żeby nami dominował, ale nigdy w zyciu nie jest tak że pies chce dominować. To my swoim zachowaniem cały czasm mu wmawiamy że jest naszym panem i ma się nami opiekować stąd stres, strach, sikanie, rozrabianie w domu i duzo innych podstawowych problemów. Ale nie chce przez to powiedzieć że szkolenie psa metodą np. pozytywną jest już zbędne p.Fennell uczy nas dobrego rozłożenia sił w stadzie żeby pies zajmował sie zabawą a nie opieką nad całym stadem. To eliminuje już wiele problemów ale szkolenie przychodzenia, siadania i robienia fikołków to juz zupełnie inna bajka. Pozdrawiam
  9. Czy babka robi dobra robote to nie wiem, ale jak dla mnie ten program jest debilny i nie uczy podejscia do psów. Tekst w ostatnim odcinu żeby zabrac psu wodę na połowę dnia żeby nie sikał w domu mnie poprostu rozwalił, a tej babie nakopał bym do du****y. A najgorsze w tym wszystkim jest to że z całego szkolenia o nagradzaniu itp... ludzie zapamiętaja najprostsze metody bo sa najmniej wymagające czyli zabranie wody - paranoja. Liczę tylko na to że kiedyś powstanie program uczący o układie sił w stadzie i budowanie chierarchi metodami p.Fennell który jak dla mnie rozwiązałby 99% jakie ludzie mają z psami, a gdy połączymy go z wzmacnianiem pozytywnym to jest chyba złoty środek na porozumiewanie się, dogadanie się z psem a nie tresure. Ale to tylko moje skromne zdanie może poprostu mam świra na punkcie metody p.Fennell i uważam ja za geniusza ;)
  10. Trafiłem juz na tą stronkę tylko tak jak pisałem powyżej jaki dysk z JAWZ jest najmocniejszy bo jest spory wybór ? A jak narazie najbardziej jestem napalony na ten dysk, z opini jakie znalazłem w podanym przez was wątku materiał z którego jest zrobiony ten dysk jest praktycznie nie zniszczalny, czy ktoś miał z nim styczność : [url=http://www.maxiboo.pl/product-pol-1173-Zisc-dysk.html]Zisc - dysk Fiesta Red -czerwony | Akcesoria dla psów | Zabawki | Sklep zoologiczny - obroże, smycze ,diety weterynaryjne, karmy dla psów,karmy dla kotów , legowiska, prezenty dla właścicieli, super ceny, markowe produkty[/url] Dzięki za pomoc
  11. Dzięki za link, znalazłem tam swietny sklep gdzie są dosyć konkretne zabawki i frisbee, mam pytanie do obeznanych w tym temacie który materiał jest bardziej wytrzymały : Orbe-tuff czy Zogoflex Bo obydwa sa bardzo zachwalane ? Marta & Figa, możesz podać konkretny model dysku jaki jest najtrwalszy twoim zdaniem, bo troche tego jest :)
  12. Witam, Jestem szczęśliwym opiekunem mojej kochanej suni rasy Staffordshire Bullterrier, jesteśmy razem od kiedy była malutka i kupiłem ją od chodowcy czyli juz około 2lat. Interesuje się szkoleniami szczególnie metodą pozytywną oraz dogadywaniem sie z psem na zasadzie stada metodami p. Jan Fennell i ogólnie Akira jest najcudowniejszym psem na swiecie i nie ma z nia zadnego problemu wszystkie cyrkowe sztuczki łapie w 10sekund i potrafi wszystko poza jednym... frisbee. Mianowicie z aportowaniem nie ma żadnego problemu, jej nawyk to potrząsanie i gryzienie aportowanego przedmiotu, ale z tym sobie poradziłem i już wie że to co jej rzucam należy tylko przynieść i nie może tego po drodze gryść, zrozumiała to odrazu i nie było z tym żadnego problemu. Za to jest prroblem z frisbee, poprosty nie znalazłem żadnego które by dało jej rade. Pisze tego posta bo dzisiaj kupiłem kolejne z Trixie takie plastikowe z kulka na srodku i po porannej zabawie frisbee juz nie ma. Rzucam je a Akira z wielką radochą je łapie tylko jak je przyniosła do mnie to po jednym rzucie w frisbee były dwie dziurki, zaznaczam że po drodze nie zatrzymywała się nie gryzła tylko najzwyczajniej na świecie przyniosła. Po drugim rzucie też przyniosła z kolejnymi dziurkami i już było troche wygięte, a po trzecim przestało latać. Nie oszczędzam na swoim psie ale nie stać mnie żeby na każdy rzut kupować jeden spodek :) To co mogłem nauczyc Akire czyli żeby nie gryzła tylko odrazu przynosiła, zrobiłem ale raczej nauczyć bulka żeby mocno nie ściskał się nie da... czy macie jakis pomysł ? Istnieja jakieś pancerne frisbee ? Bulterriery też chcą się bawić :angryy:
  13. Witam, Moja suczka staffordsfire-bullterrier ma teraz około 1,5roku. Od pierwszego dnia u mnie dbałem żeby miała dużo ruchu zabawy z innymi psami gdzie może się wyszaleć ale lubie też z nią długie samotne spacery, i wpadłem na pomysł żeby je wzbogacić o pare detali. Tzn kupiłem obroże z obciążnikami żeby wzmocnić jej kręgosłup, na początku miałem skrupuły czy moje maleństwo moge przywalić takim żelastwem (oczywiście jeden obciąznik a nie wszystkie :) ) Ale po paru minutach treningu kiedy już zdjąłem obrożę Akira skakały do obroży żeby jej ją założyć więc chyba jej sie podoba. To samo miało miejsce przy ciągnieciu obciążenia - też jej się to podoba. Z tym że ja robię trochę inaczej żeby małej niczego nie uszkodzić tzn. stosuje małe obciążenia ale na dłuższych dystansach. Ok i teraz do sedna. Akirę karmie acaną proffessional 4850ME wymieszaną z koniną , i moje pytanie czym wzbogacić jej diete jakie tabletki suplementy żeby mała nie zrobiła sobie krzywdy. Zastanawiam się nad czymś na stawy ale z drugiej strony sama karma jest dosyć bogata, konina też ma świetne zawartości i niechce też przedobrzyć - witaminoza itp... przesada w żadną ze stron nie jest dobra. Przy czym zaznaczam że traktuje to jako zabawe i urozmaicenie spaceru a nie trening pod kątem bicia rekordów. Z gory dzieki za pomoc, Pozdrawiam
  14. Boskie uszy ma jak biegnie, wygląda jakby miała odfrunąć :)
  15. Zastanawiam sie wlasnie na d Bizonem albo Orijenem i niewiem co wybrac, w orijenie boje sie troche tego bialka :(
×
×
  • Create New...